Główne menu

10 sygnałów, że to fałszywi przyjaciele

Najgorsze osoby to nie te, które wprost okazują, że Ciebie nie lubią. Przecież mają do tego prawo. Dużo groźniejsi są ci, którzy pod płaszczykiem pomocnych i życzliwych kryją nieczyste intencje. Jak rozpoznać, którzy to fałszywi przyjaciele i jak się przed nimi chronić?

Fałszywi przyjaciele zazdroszczą sukcesów

Fałszywa przyjaciółka milczy, gdy uradowana dzielisz się tym, co udało Ci się osiągnąć. Zaciska nerwowo pięści, gdy uśmiechasz się od ucha do ucha. Traci humor, gdy mówisz o podwyżce.

To osoba, której obawiasz się powiedzieć, że jesteś w ciąży czy tego,  że wybieracie się na wymarzone wakacje… Wszystkie pozytywne wieści odbiera bez emocji lub z poważną miną gratuluje. Widzisz, że coś nie gra, że to nie tak powinno wyglądać.

Sytuacja diametralnie odwraca się, gdy natomiast narzekasz, mówisz, co Ci się nie udało i jak bardzo jesteś nieszczęśliwa, fałszywy przyjaciel jest tuż obok i czerpie satysfakcję z Twoich potknięć, wyraźnie mu to na rękę. Poprawia sobie humor kosztem Twoich niepowodzeń.

Gdy tylko szala sukcesów zaczyna przeważać w drugą stronę, fałszywy przyjaciel traci zainteresowanie wspólnym spędzaniem czasu.

fałszywi przyjaciele

Pamiętaj prawdziwego przyjaciela nie poznaje się w biedzie, ale po tym, jak reaguje na Twoje sukcesy. Tylko nieliczni potrafią się cieszyć Twoim szczęściem i Cię wspierać w dalszych staraniach, bez wylewania frustracji i fali niezadowolenia.

Fałszywi przyjaciele nie wybaczają pomyłek

Prawdziwy przyjaciel wie, że życie nie składa się z samych dobrych wydarzeń i pozytywnych kontaktów. Czasami pojawiają się nieporozumienia, a w miejscu radości wkrada się rozgoryczenie.

Fałszywi przyjaciele nie akceptują gorszych dni, słabszych humorów, gdy zaczyna im coś nie odpowiadać, zrywają znajomość bez prób naprawienia tego, co im ciąży. Im zwyczajnie nie zależy, dlatego tak  łatwo odpuszczają.

Fałszywi przyjaciele nie rozumieją, że się zmieniasz

Nowe hobby, sposób ubierania? A może poważna rewolucja życiowa – ślub, wyprowadzka, urodzenie dziecka? Fałszywi przyjaciele z wielkim oddaniem bronią status quo, nie zgadzają się na wszelkie zmiany, wyśmiewają Twoje zainteresowanie rodziną, niewybrednie komentuje „miłość do pieluch”. Wszelkie zmiany są dla nich zagrożeniem.

Fałszywi przyjaciele kontaktują się z Tobą, gdy czegoś potrzebują

Prawdziwi przyjaciele mają potrzebę utrzymywania kontaktu z Tobą. Dzwonią, umawiają się na spotkania, wpadają na kawę. Po prostu są.

Interesują się tym, co dzieje się w Twoim życiu. Fałszywi przyjaciele są jak fale – przychodzą i odchodzą. Pojawiają się jednak zazwyczaj wtedy, kiedy czegoś potrzebują. Często tworzą sobie „grunt”, są nienaturalnie mili, pomocni, by potem zaskoczyć nas propozycją nie do odrzucenia.

    43 komentarze

  • olga@livingonmyown.pl' Olga (livingonmyown)

    Hmm… ja mam problem ze zdefiniowaniem przyjaźni w ogóle, a co dopiero fałszywej przyjaźni i innych dziwnych form. Czasem nazywam tak ludzi, żeby im było miło. Na co dzień jestem sama, więc przyjaźnię się tylko ze sobą.

    • dorota

      Przyjaźń ze sobą to jak dla mnie wyższa forma wtajemniczenia. Wbrew pozorom trudno być dla siebie przyjacielem – osobą wyrozumiałą, ciepłą, pomocną…Także na podziwiam.

  • mojebistro@gmail.com' Moje Bistro

    Trudno jest mi wypowiedzieć słowo przyjaciel wobec kogokolwiek. Wokół siebie mam ludzi, którzy są mi bliscy, o których się martwię lub razem z nimi się cieszę, ale słowo przyjaciel jest dla mnie bardzo, ale to bardzo wąskie. Mojego męża mogę nazwać przyjacielem, bo znamy się na wylot, ale to nie jest chyba dobry przykład. Zawsze miałam wrażenie, że wolę zachować dystans, a to on właśnie stanowi różnicę między znajomym/kolegą, a przyjacielem. Masz bardzo ciekawe przemyślenia.

    • dorota

      Ja też niestety mam z tym problem i jestem bardzo ostrożna, jeśli chodzi o operowanie tym słowem. Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

  • pirandello@wp.pl' Bookendorfina

    Niestety, dorobiłam się w życiu wielu fałszywych przyjaciół, na szczęście od jakiegoś czasu wyeliminowałam ich z codziennej obecności, szkoda tylko, że wiele znajomości zapowiadających się na przyjaźń okazały się jałowe.

  • kasiawl@wp.pl' Marta

    Prawda, nienawidzę interesownych ludzi, oceniania i mówienia nie mam czasu – 24/h na dobę,takich odpuszczamy

  • kasiawl@wp.pl' Martyna

    Dodałabym jeszcze: oczernianie wszystkich dookoła, a „wybielanie” siebie..jeśli ktoś obgaduje mnie za plecami, to na 99% obgaduje również innych, dlatego, jak w artykule: słuchaj co ktoś mówi o innych, a nie o sobie 🙂

  • kasiawl@wp.pl' Sabina

    Dodałabym jeszcze umiejętność manipulowania innymi ludźmi aby uzyskać jakąś korzyść oczywiście pod przykrywką prawdziwego przyjaciela!Z życia wzięte oczywiście!Z daleka od takich ludzi!!!

  • kasiawl@wp.pl' Ola

    OOO…czy tylko ja mam wrażenie, że teraz coraz trudniej o uczciwych ludzi?

    • kasiawl@wp.pl' Ewa

      Teraz to jest wyścig, kto ma więcej pieniędzy, lepszą pracę, wyksztalcenie.Już w przedszkolach jest rywalizacja.Cóż takie czasy.Tylko to co najcenniejsze, niestety nie można kupić.

  • kasiawl@wp.pl' Darek

    Prawda kontaktują kiedy coś trzeba pomóc,załatwić Ale ogólnie mam na takich wypompowane

  • kasiawl@wp.pl' Ania

    Brawo, jakie to oczywiste a jak często człowiek o tym zapomina.

  • kasiawl@wp.pl' Agnieszka

    Jakże to prawdziwe!

  • kasiawl@wp.pl' Jolanta

    W pełni się zgadzam

  • kasiawl@wp.pl' Katarzyna

    skąd ja to znam …

  • kasiawl@wp.pl' Małgorzata

    Też takich miałam w swoim życiu,zazdrość,odczucie że życzą Nam jak najgorzej przykrywając emocje uśmiechem i odzywanie się w razie potrzeby,kiedy tylko jemu jest żle lub czegoś potrzebuje..Rozwiązanie?Zerwanie kontaktu albo całkowite go zminimalizowanie…i życie staje się przyjemniejsze.Lepiej nie mieć żadnego przyjaciela niż fałszywców dookoła Emotikon smile

  • kasiawl@wp.pl' Mama Biznesowa

    Skąd to się bierze, tego nie wiem, ale rzeczywiście dziś łatwiej spotkać tych fałszywych przyjaciół, niż prawdziwych. Dlaczego to My-kobiety tak często patrzymy na siebie jak na potencjalnych wrogów, cieszymy się z wpadki, niepowodzeń koleżanek, zazdrościmy sukcesów 🙂 To tylko od nas zależy, czy instytucja prawdziwej przyjaźni przetrwa. Odkryjmy to, że przyjaciele to dodatkowa moc, to jakby dodatkowy zawodnik w naszej drużynie, dbajmy o nich, bądźmy najlepszymi przyjaciółmi i obchodźmy szerokim łukiem tych, którzy się tak nazywali, a zawiedli, rozczarowali, zdradzili, dla nich nie ma miejsca w naszym życiu.

  • kasiawl@wp.pl' Marysia

    Ciekawy tekst…

  • kasiawl@wp.pl' Ewa

    Do bólu prawdziwe…

  • jaga1888@gmail.com' Jaga

    Nieraz rozpoznanie „fałszywki” nie jest aż tak proste 🙂 Moja „przyjaciółka” żerowała na mnie całe lata….
    http://jagatoja.blogspot.com/2015/07/przyjazn.html

    • dorota

      Jaga, byłam przeczytałam i nadal mam tę historię przed oczami. Szok.

      • jaga1888@gmail.com' Jaga

        🙂 żal już się ulotnił – niesmak pozostał. Byli niemalże częścią rodziny – komunie , imieniny, rocznice – byli zawsze obecni. A najbardziej mnie drażni , że ja ,tak pyskata i sarkastyczna istota, lubiąca jasne i proste i czytane komunikaty – tak naprawdę do dziś nie wiem dlaczego….

        • dorota

          A wiesz, że aktualnie mam podobnie. Rzecz dotyczy jednak znajomych, a nie przyjaciół…Już mocno się wiję, żeby nie pytać ciągle na nowo – ale o co Wam do ch…chodzi? Czasami trzeba odpuścić i zostawić sprawę nierozwiązaną, niewyjaśnioną, choć to mocno niekomfortowe.

  • praca456@op.pl' mała-myśl

    Jestem pod wrażeniem – skąd Ty to wszystko wiesz? Wszystkie Twoje wpisy są tak prawdziwe i życiowe, tak wspaniale opisane, sformułowane, że naprawdę – brawa dla Ciebie 🙂
    Takich fałszywych przyjaciół teraz nie brakuje :/

  • kontakt.mamydopogadania@gmail.com' Mamy do pogadania

    Się odciąć najlepiej, i już. Ja już dawno zrobiłam porządek wśród pseudo przyjaciół, do minimum ograniczylam ilość znajomych, i teraz mam święty spokój 🙂

  • giermaga@gmail.com' Szpilka

    uwazam i doceniam przyjaciół, ale zawsze mam świadomość, że żaden nigdy przyjaciel nie będzie chciał ny nam było lepiej od niego i jego rodziny.,, no chyba, że to ktoś od naszej własnej rodziny 😀

  • rebeccasharpblueberry@gmail.com' Rebecca Sharp

    Ale mi się wydaje, że coraz więcej osób jest takich. Co więcej coraz trudniej znaleźć kogoś komu można zaufać! Tak jak to powiedziała Mama do pogadania, trzeba zrobić porządek z pseudo przyjaciółmi, bo szkoda na nich czasu i nerwów. Bo sporo kosztuje fakt, że na kimś się zawiodłaś. Prawda?
    Poza tym my kobiety bardziej widzimy w sobie wrogów aniżeli przyjaciółki i to jest prawdziwy tragizm naszej sytuacji. Kobieta w codziennym życiu odgrywa bardzo dużo ciężkich ról i tak naprawdę nie ma się z kim podzielić sukcesami i pogadać o porażkach. Tak więc jeśli się znajdzie prawdziwego przyjaciela to należy o niego dbać!!!

  • czytelnik@piekno-z-natury.pl' piekno-z-natury.pl

    ja potrzebują bardzo dużo czasu aby komuś zaufać na tyle mocno aby nazwać go przyjacielem. Na szczęście w moim życiu pojawiły się takie osoby, które wybaczają liczne błędy i potknięcia. Niestety pojawili się i Ci fałszywi. Na szczęście był to okres młodzieńczych przyjaźni i koszt takiej przyjaźni z perspektywy czasu nie był na tyle wysoki aby to rozpamiętywać. W dorosłym życiu kieruje się już większą rozwagą w dobieraniu osób, z którymi chcę iść przez życie.

    • dorota

      Masz rację…młodzieńcze przyjaźnie kończą się jakoś łatwiej i bez większego trudu można też zainicjować kontakt…Najgorzej, gdy rozpadają się te teoretycznie prawdziwe przyjaźnie, które bardzo ceniliśmy…

  • delicja125@wp.pl' CONSEK

    Normalnie jakbym czytała o swojej toksycznej koleżance, która uważa się za moją przyjaciółkę.Nie wyprowadzam jej z błędu, bo jestem matką chrzestną jej dziecka, więc wolę udawać pokorną owieczkę. Dobrze, że widuję się z nią tylko parę razy w roku.

  • fitnesanka@gmail.com' Anka

    Cała prawda! Też jakiś czas temu o tym pisałam, tak mnie zainspirowały osoby w moim otoczeniu ;)Zrobiłam segregacje i jestem o niebo szczęśliwsza 🙂 Pozdrawiam

  • monika.dudzik76@wp.pl' Monika Dudzik

    Na tych fałszywych przyjaciołach to już zęby w życiu zjadłam. Teraz jestem bardzo ostrożna, jeśli chodzi o ludzi, którymi się otaczam, no i raczej nie używam słowa „przyjaciel”. Najlepsza nauka to ta na własnych błędach – choć boli najbardziej.

  • jaanda@live.nl' Jadwiga

    Dziękuję Pani za tekst, dał mi dużo do namysłu. Ja też jestem ostrożna jeżeli chodzi op przyjaźń. Bardzo sobie cenię i jest dla mnie bardzo ważna. Bez przyjaźni to jak studnia bez wody. Rozważałam ten temat i wzięłam też samą siebie pod lupę. Zadałam sobie pytanie: Jaką przyjaciółką jestem dla moich przyjaciół? Zrobiłam sobie rachunek sumienia. Tak jakbym w 3D się patrzyła.
    Czuję się of wiele lżejsza.
    Pozdrawiam serdecznie

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>