G艂贸wne menu

6 b艂臋d贸w rodzic贸w, kt贸re hamuj膮 doros艂e ju偶 dzieci

Wielu z nas 偶yje w dziwnym, uporczywym, cz臋sto spychanym do pod艣wiadomo艣ci poczuciu krzywdy i聽 niesprawiedliwo艣ci. Jeste艣my doro艣li, a czujemy si臋 tak, jakby艣my byli uwi臋zieni w ciele ma艂ego przestraszonego dziecka.聽

Dlaczego nie potrafi臋 by膰 szcz臋艣liwa? Dlaczego nasz zwi膮zek nie uk艂ada si臋? Trafiam ci膮gle na jakich艣 „Piotrusi贸w Pan贸w”! Z jakiego powodu zachowuj臋 si臋 podobnie jak moja matka? Mimo 偶e stokro膰 obiecywa艂am sobie, 偶e b臋d臋 inna. Lepsza.

Lepsza pami臋膰…

Nie chcemy pami臋ta膰 poczucia niesprawiedliwo艣ci, upokorze艅, wy艣miewania, bagatelizowania naszych dzieci臋cych problem贸w. Staramy si臋 nie my艣le膰 o tym, 偶e nasza siostra/brat byli wyr贸偶niani, traktowani lepiej, 偶e dzisiaj mama czy tata „kochaj膮 bardziej” jedne wnuki a inne gorzej, 偶e jako kilkulatkowie byli艣my wy艣miewani z powodu naszej wra偶liwo艣ci, sk艂onno艣ci do p艂aczu, czy te偶 tuszy, a mo偶e rudych w艂os贸w. Nie chcemy my艣le膰 o tonie, jakim nasza mama m贸wi艂a, 偶e „zawsze marzy艂a o synu”, „偶e chcia艂a, aby jej c贸rka posz艂a na prawo”, „偶e pragn臋艂a, aby…”

Tymczasem psychologowie niezale偶nie od pochodzenia zgadzaj膮 si臋 z przekonaniem, 偶e aby 偶y膰 prawdziwie i spokojnie w doros艂ym 偶yciu trzeba si臋 rozliczy膰 z krzywd膮 z dzieci艅stwa, tak偶e t膮, kt贸rej dzisiaj staramy si臋 nie pami臋ta膰 czy kt贸r膮 staramy si臋 usprawiedliwia膰. To trudne, bo przecie偶 nawet jako doros艂e dzieci kochamy swoich rodzic贸w. Chcemy my艣le膰 o nich dobrze. I nie chcemy im sprawia膰 przykro艣ci. Jednak w ten spos贸b krzywdzimy siebie i w艂asne dzieci. Pope艂niamy te same b艂臋dy i tkwimy w uk艂adzie, w kt贸rym cierpi膮 najbardziej wra偶liwe jednostki – dzieci.

Rozliczenie z trudn膮 przesz艂o艣ci膮

10336822_10152359609035250_4780830511157894250_nWcale nie chodzi o to, by oskar偶a膰 w艂asnych rodzic贸w, ale by przedstawi膰 im w艂asn膮 przesz艂o艣膰 tak, jak j膮 pami臋tamy i uzyska膰 poczucie, 偶e nasze krzywdy zosta艂y uznane, wys艂uchane.

W ten spos贸b – spogl膮daj膮c przesz艂o艣ci w twarz, mo偶na nareszcie skupi膰 si臋 na przysz艂o艣ci i przesta膰 偶y膰 w cieniu doznanych krzywd, za kt贸rych nikt nigdy ma艂ego dziecka nie przeprosi艂, kt贸rych nikt nigdy nie uzna艂 za wa偶ne i godne uwagi.

Dlaczego warto zagl膮da膰 do przesz艂o艣ci?

W艂a艣nie w przesz艂o艣ci, a szczeg贸lnie w sposobie, w jakim byli艣my traktowani przez rodzic贸w, istnieje klucz do wielu problem贸w ludzi doros艂ych:

  • przesadnego krytycyzmu,
  • braku wiary w siebie,
  • przekonania, 偶e jest si臋 wykorzystywanym,
  • uczuciu niesprawiedliwo艣ci,
  • braku zaufania,
  • uczuciu, 偶e jest si臋 o艣mieszanym, itd,
  • k艂opotach w zwi膮zku,
  • trudno艣ciach w wychowywaniu w艂asnych dzieci.

Jakie b艂臋dy naszych rodzic贸w najcz臋艣ciej destrukcyjnie wp艂ywaj膮 na nas – ju偶 doros艂ych ludzi?

Rodzic nie kocha艂 prawdziwie i bezwarunkowo

Trudno jest kocha膰 siebie, je艣li nie zosta艂o si臋 przyj臋tym takim, jakim si臋 jest i je艣li nie by艂o si臋 kochanym bezinteresown膮 mi艂o艣ci膮. Je艣li nigdy nie byli艣my „wszystkim” dla matki, trudno by膰 p贸藕niej „kim艣 wystarczaj膮co dobrym dla siebie”. Wtedy zawsze si臋 pragnie mi艂o艣ci i 偶yje si臋 w poczuciu, 偶e si臋 na ni膮 nie zas艂uguje. Skoro bowiem nie otrzymali艣my jej od rodzica…

Je艣li doros艂y nigdy nie czu艂 si臋 prawdziwie kochany jako dziecko, b臋dzie si臋 zawsze odczuwa艂o deficyt mi艂o艣ci i b臋dzie si臋 jej rozpaczliwie pragn膮膰. Je艣li jednak si臋 j膮 otrzyma, b臋dzie trudno j膮 przyj膮膰, w obawie, 偶e nie jeste艣my jej tak naprawd臋 godni.

    53 komentarze

  • kt@wp.pl' Ela

    Jak objawienie.
    Powinien to przeczytac kazdy rodzic ku przestrodze

    • paulina020980@wp.pl' paulina

      Niestety nie wierze zeby to cos dalo. Czesto rodzice kt贸rzy sami byli nie potrzebni przez naszych dziadkow (SWOICH rodzicow) nie potrafia zbudowac zdrowej relacji bo i skad maja to wiedziec nikt ich tego nie nauczyl. Ja juz dawno zaczelam mie膰 w dupie moja rodzine, obrazana jestem do dnia dzisiejszego od psychopatow potworow bez uczuc itp. Teraz alkoholikow nawet. Zawsze ta najgorza slowo kocham w ciagu moje 35 letniego zycia uslyszalam dwa razy moze cuz szkoda ze rodzice w moim postepowaniu nie widza swoich bledow wychowawczych to kim i jaka jestem to ich zasluga tylko ich

  • kt@wp.pl' xxx

    Pop艂aka艂am si臋

  • equestris9@gmail.cok' echinacea

    Dobry artykul, tylko niestety moi starzy nie zyja i nie mam im jak powiedziec.
    Takinartykul dobry do szkoly, i na wywiadowke rodzicom przeczytac na glos…

  • kornelia.reis@gmail.com' Lena

    W艂a艣nie rozpoczynam psychoterapie by rozprawi膰 si臋 z przesz艂o艣ci膮. Artyku艂 jakby o mnie. Ciesze si臋 偶e na niego trafi艂am:-)

  • gabrielagasiorowska7@Gmail.com' Gabi

    Wiec juz wiem dlaczego co najmniej raz w tygodniu mowie mojemu partnerowi, 偶e rujnuje mu 偶ycie… musze da膰 ten tekst mojej mamie do przeczytania, ale to j膮 tylko oburzy, nic nie zrozumie…

    • dorota

      Nie jest to 艂atwe…
      Jednak warto postawi膰 pierwszy krok, otworzy膰 si臋 na rozmow臋.
      Trzymam kciuki, 偶eby si臋 uda艂o!

  • mirkawlj@interia.pl' Mirka Jaworska

    艢wietny ten artyku艂. Ja rozliczy艂am si臋 z moimi „koszmarami” z dzieci艅stwa pisz膮c ksi膮偶k臋. Ka偶dy musi znale藕膰 sobie sam t臋 drog臋, kt贸r膮 si臋 rozliczy. Star艂am si臋 szanowa膰 moje dzieci i kocha膰 je bezwarunkowo, cho膰 nie by艂o to 艂atwe. Zw艂aszcza w obliczu choroby jednego z nich …. . Mnie nie uda艂o si臋 spe艂ni膰 oczekiwa艅 moich rodzic贸w. By艂y ca艂kiem sprzeczne z tym, czego sama chcia艂am dla siebie. W zwi膮zku z tym – w stosunku do moich dzieci mia艂am tylko jeden cel – 偶eby wyro艣li na porz膮dnych i szcz臋艣liwych i ludzi. Czy mi si臋 uda艂o? To ju偶 trzeba by by艂o Ich zapyta膰! 馃檪 .

  • bunnytsukino@poczta.onet.pl' Aneta

    U mnie te偶 p艂acz na ten artyku艂, ale nie oczyszczaj膮cy i to jeszcze na pewno d艂ugo mo偶e nawet nigdy …..

  • magdalenaanna@gmx.de' Magdalena

    Moi rodzice 偶yj膮 i zak艂amuj膮 przesz艂o艣膰. Uwa偶aj膮 ze sobie cos ubzdura艂am … Ojciec mnie katowa艂 a ostatnio powiedzia艂 mi w oczy ze nigdy w 偶yciu r臋ki na mnie nie podni贸s艂. …
    Rozpocz臋艂am terapie… Mam malutka c贸reczk臋. Musz臋 w koncu sie pozbiera膰. Powodzenia 偶ycz臋!

    • dorota

      Magdalena, postawi艂a艣 ju偶 krok w tym kierunku. To ju偶 bardzo du偶o!

      • mirkawlj@interia.pl' Mirka Jaworska

        Je艣li ojciec Ci臋 katowa艂, a teraz si臋 wypiera, to postaw krzes艂a dwa na przeciw siebie – posad藕 go i powiedz mu wszystko co pami臋tasz i co prze偶ywa艂a艣 i czu艂a艣 wtedy. Nie wa偶ne co zrobi on – bo pewnie b臋dzie zaprzecza艂 i wszystkiego si臋 wyprze -wa偶ne , 偶e to zrobisz. To wa偶ne dla Ciebie. Wierz mi – przyjdzie ulga. A on niech sobie wypiera co chce. To ju偶 jego problem – sukinsyna jednego.

    • paulina020980@wp.pl' paulina

      To cos jak u mojej siostry byla lana za wszystko a starzy tylko komentarz no tak lalismy was jak cholera codziennie

  • indria22@o2.pl' koko

    Bardzo dobry tekst. Wiem o tym i dlatego pracuj臋 nad sob膮 od ponad roku, odk膮d zosta艂am mam膮. Dziwi臋 si臋, 偶e m膮偶 ze mn膮 wytrzyma艂 ju偶 6 lat! Bo w艂a艣nie jestem osob膮, kt贸ra nie zas艂uguje na mi艂o艣膰 i my艣li o sobie wszystko co najgorsze. Niestety moja mama zmar艂a 10lat temu i nie jestem w stanie z ni膮 porozmawia膰, a m贸j ojciec jest w艂asnie tym, kt贸ry nawet nie wys艂ucha, uwa偶a siebie za najwa偶niejszego (nic nie mo偶e by膰 dla mnie i mojego rodze艅stwa wa偶niejszego od niego). Nie uda mi si臋 do niego przem贸wi膰 by zrozumia艂, dalej jest z艂ym cz艂owiekiem, manipuluje, krzywdzi s艂owem i to bardzo… czasami niestety lepiej podj膮膰 decyzje o zerwaniu kontakt贸w. Pracuj臋 nad sob膮 ka偶dego dnia, zdarzaj膮 mi si臋 b艂臋dy, czasem ju偶 z przem臋czenia wariuj臋, ale staram si臋, staram si臋 by膰 dobrym rodzicem. Kocham moje dziecko i wydaje mi si臋, 偶e ono to wie, pozwalam mu by膰 sob膮, szanuj臋 jego potrzeby i zachcianki (tak, nawet roczne dziecko ju偶 ma zachcianki, ma swoje zdanie). Mam nadziej臋, 偶e starczy mi si艂, 偶e si臋 wylecz臋 z „demon贸w przesz艂o艣ci” i ze moje dziecko b臋dzie potrafi艂o by膰 szcz臋艣liwym dzieckiem oraz szcz臋艣liwym doros艂ym.

    • dorota

      Niestety to bardzo cz臋sto tak wygl膮da…Rodzice nie chc膮 s艂ucha膰…

      • mirkawlj@interia.pl' Mirka Jaworska

        Nieszcz臋艣liwa matka nie wychowa szcz臋艣liwego dziecka. To po pierwsze. ” Czucie si臋 szcz臋艣liwym” – nie zale偶y od jakichkolwiek czynnik贸w zewn臋trznych – ale od nas samych. To po drugie. Wszyscy jak jeden – zas艂ugujemy na mi艂o艣膰 i szcz臋艣cie – bez wzgl臋du na to co nas spotka艂o wcze艣niej. To po trzecie. I trzeba prze膰 do przodu jak czo艂g z podniesion膮 luf膮. To po czwarte. A po pi膮te – nie jeste艣my w 偶adnym stopniu winni, ze nasi rodzice byli niedoskonali. To ich problem i to oni musz膮 si臋 z nim si臋 boryka膰 i 偶y膰. To, 偶e wypieraj膮 – to tylko dow贸d ich winy i s艂abo艣ci. A po sze艣膰dziesi膮te si贸dme – jutro b臋dzie nowy pi臋kny dzie艅, a ci co nas skrzywdzili powymieraj膮 wcze艣niej ni偶 my! I to jest bardzo dobra wiadomo艣膰 na dzisiejsz膮 niedziel臋 ! 馃檪 .

  • indria22@o2.pl' koko

    A jest tylko 1 b艂膮d (tzn ja tylko jeden zauwa偶y艂am;) )”Dlaczego nie potrafi臋 by膰 szcz臋艣liwa? Dlaczego nasz zwi膮zek nie uk艂ada si臋? Trafiam ci膮gle na jaki艣 鈥濸iotrusi贸w Pan贸w鈥!” powinno by膰 jakiCH艣 „Piotrusi贸w Pan贸w”. Nie musi Pani zatwierdza膰 tego komentarza, nie musi by膰 widoczny 馃檪

  • pakomagda@poczta.onet.pl' Magdalena

    Potrzebny mi by艂 taki artyku艂. Od ponad roku jestem mam膮 i BARDZO CHC臉 BY MOJA C脫RECZKA BY艁A SZCZ臉SLIWA. C贸偶 sama nie czuj臋 si臋 szcz臋艣liwa i niestety nie wyobra偶am sobie rozmowy z mam膮 馃檨 Mam臋 bardzo kocham, ale niestety jest ….uwa偶a 偶e wszystko wie najlepiej i nawet teraz a mo偶e szczeg贸lnie teraz mi przypomina o tym. Moje zwi膮zki do 艂atwych nie nale偶a艂y…teraz jest tata ma艂ej i staram si臋 zbudowa膰 rodzin臋 i dom. Nie jest 艂atwo bo jego rodzice… s膮 trudnymi lud藕mi..chyba to wiele wyja艣nia. Nam najbardziej zale偶y na szcz臋艣ciu i zdrowiu naszej c贸reczki kosztem wszystkiego…znajomych przyjaci贸艂…i niestety pasji jaka dla nas by艂o bieganie po g贸rach. No c贸偶 mam nadziej臋, 偶e uda mi si臋 zbudowa膰 szcz臋艣liwy dom i powr贸ci膰 do naszych g贸rskich pasji.

  • Bardzo dobrze napisany tekst. Ciekawy i prawdziwy. Niestety, niekiedy przed przesz艂o艣ci膮 nie uciekniemy. Musimy si臋 z ni膮 zmierzy膰.

  • kroolowa@wp.pl' Asia

    Ja, DDA…masakra – 32 lata dw贸jka dzieci m膮偶 i wci膮偶 my艣l臋, 偶e jestem pouczana, poprawiana, wybucham, p艂acz臋, 艣miej臋 si臋, krzycz臋 – jestem okropnie pogmatwana, tak jak by艂o moje dzieci艅stwo, dorastanie i nawet ju偶 po 艣lubie…Ojciec od 2 lat nie 偶yje, matka wsp贸艂uzale偶niona nadal, nawet jakby co raz bardziej i w tym ja….c贸rka, mata, 偶ona…masakra. Tyle mog臋 tylko powiedzie膰. Musz臋 jeszcze wieeele artyku艂贸w przeczyta膰, 偶eby siebie zrozumie膰 i polubi膰 w ca艂o艣ci…ale bardzo si臋 staram wi臋c dobre i to….

  • agnieszkalabeda@gmail.com' Aga

    Dzi臋kuj臋
    Nosz臋 w sobie wszystkie l臋ki i uczucia ma艂o kochanego dziecka. Bita przez ojca pasem za byle przewinienie, nie zas艂uguj膮ca na nic. Mam 46 lat i w艂a艣nie zaczynam terapi臋 DDD

  • hannah.harv@o2.pl' HAnna

    Pani Doroto, a co w sytuacji, gdy ja doskonale wiem jakie krzywdy wyrz膮dzi艂a mi moja rodzina i stara艂am si臋 wiele razy to m贸wi膰 i mowi艂am,(tak jak Pani zaznaczy艂a, nie zeby oskarzac, a zeby po prostu rozliczyc si臋 z przesz艂o艣ci膮, zamknac pewne sprawy i zaczac czysta kartke), ale zawsze powtarza艂 si臋 ten sam scenariusz, a mianowicie, 偶e to co m贸wi臋 to bzdury i g艂upoty, : „jestem najlepsz膮 matk膮 na 艣wiecie, czego ty chcesz? Ubzdura艂a艣 to sobie, w g艂owie Ci si臋 przewr贸ci艂o, gdyby艣 nie mia艂a za du偶o od nas pieniedzy nie zajmowa艂aby艣 si臋 takimi g艂upotami, zobaczy艂aby艣 jak 偶yj膮 normalne dzieci, Twoi normalni r贸wie艣nicy to dopiero sa problemy, a ty? Ty o nic nie musisz sie martwic i jeszcze Ci zle? To jest to bezstresowe wychowanie, trzeba by艂o Ci臋 la膰 to by艂aby艣 inn膮 osob膮, lepsz膮, grzeczniejsz膮, itd. a tak? i jeszcze wiele innych rzeczy, ze wstydu nawet ich nie bede przytaczac. Nigdy nie by艂o mi dane tak naprawd臋 wyrzuci膰 wszystkiego z siebie w normalnej, spokojnej rozmowie, a jak ju偶 cz臋艣膰 wyrzuci艂am, zaraz mi przerywano i m贸wiono,wrecz wrzeszczano 偶e to co mowi臋 to stek bzdur i 偶ebym si臋 wstydzi艂a, bo robi膮 wszystko dla mnie. Naprawde mi przez to wiele rzeczy sie sypa艂o i sypie, jak w artykule zosta艂o to podkre艣loe, najgorsze jest to, 偶e wiem od dawna o tym, nie wiem natomiast albo nawet bardziej chodzi o strach jak ja mam to ogarnac i sie z tego wydostac? Bo na pewno wysluchanie mnie i szczera rozmowa oraz akceptacja tego przez moja rodzine bylaby wyjsciem, oczyszczeniem, jednak co w sytuacji gdy rodzice, wmawiaja mi, ze te zachowania to nic zlego, to normalne, nie widza w tym problemu? Czy oni tak naprawde mysla czy nie chca przyznac sie przed samymi soba, ze jednak zawinili? Prosze o jaka艣 pomoc, porad臋, bo naprawd臋 nie umiem obie z tym poradzi膰, dzi臋kuje i pozdrawiam

  • dorota

    Haniu,

    wszystko zale偶y chyba od tego, jaki cel chcesz osi膮gn膮膰..
    Wielu psycholog贸w zaleca napisanie do Rodzica/Rodzic贸w listu. Najlepiej do ka偶dego oddzielnie i przedstawienie swojego punktu widzenia. Uwierz, nawet je艣li takiego listu nie wr臋czysz, dzia艂a to bardzo oczyszczaj膮co.
    Gdy Rodzic otrzyma list, karty s膮 po jego stronie. Mo偶e wszystkiemu zaprzeczy膰, wy艣mia膰 Ciebie, zignorowa膰, ale to b臋dzie niestety 艣wiadczy艂o o Nim. By膰 mo偶e jednak w ten spos贸b co艣 do niego/niej trafi?
    Je艣li rozmowy si臋 nie udaj膮, nie chcesz pisa膰 list贸w, mo偶esz to wszystko „przetrawi膰” w sobie. Jest to d艂ugi i bolesny proces….wiele zale偶y od charakteru. Pomoc m膮drego partnera/ przyjaci贸艂ki nieoceniona. Ka偶dy z nas zas艂uguje bowiem na dojrza艂膮 mi艂o艣膰 rodzica – mamy i taty, kt贸rzy powinni kocha膰 bezwarunkowo. Gdy tak si臋 nie dzieje, mamy poczucie straty. To naturalne. Warto da膰 sobie czas, by te uczucia dopu艣ci膰 do g艂osu, by ich nie dusi膰 w sobie, nie bagatelizowa膰. Gdy damy im szans臋, b臋dzie bole膰, ale potem poczujemy ulg臋.
    Trzeba to przetrwa膰, pozwoli膰 doj艣膰 do g艂osu temu malutkiemu dziecku, kt贸re siedzi w Tobie, wys艂ucha膰 je, przytuli膰. Teraz jeste艣 doros艂a. Mo偶esz sama si臋 sob膮 zaopiekowa膰. Wp艂yw Rodzica nie jest ju偶 tak du偶y…a szczerze powinien by膰 ju偶 ograniczony.
    Gdy dojdziesz do momentu, gdy Rodzic nie jest ani Bogiem, ani Wrogiem, tak naprawd臋 si臋 od tego uwolnisz.
    Wiem, co m贸wi臋. 馃檪
    Trzymaj si臋 ciep艂o!

  • kroolowa@wp.pl' Asia

    Do HAnna:
    Haniu, ja to rozumiem – moja mam jak pisa艂am ju偶 wdowa…wspiera mnie i moj膮 rodzin臋 – tj m臋偶a i dw贸ch synk贸w finansowo i wci膮偶 jak cokolwiek wspominam to s艂ysz臋, jaka ona jest przecie偶 wspieraj膮ca i w og贸le…
    Pomimo wszystkich z艂ych dni a by艂o ich wieeele zwi膮zanych z piciem taty, zosta艂o po im r贸wnie偶 to, 偶e mia艂 艂eb na karku i par臋 pomys艂贸w takich jak np.kupno troch臋 ziemi i zosta艂o to dla mnie i moja maja wci膮偶 mi powtarza jaki on cudowny by艂 i tyle zrobi艂, 偶e gdyby nie on to nie wiadomo co by by艂o a teraz mam by膰 wdzi臋czna, bo przecie偶 mam zabezpieczenie…do tego pomaga nam ona miesi臋cznie – ma wysok膮 emerytur臋 po ojcu – i znowu…wci膮偶 mamy razem z m臋偶em by膰 jej wdzi臋czni-by膰 na ka偶de zawo艂anie. Dzisiaj by艂am dwie godziny w pracy. W ci膮gu 5 minut mia艂am kilka po艂膮cze艅 tel.nie mog艂am odebra膰 wi臋c zaraz dosta艂am smsa, w kt贸rym oznajmia jak jest wielce obra偶ona, 偶e nie odebra艂am i do tego do mojego m臋偶a dzwoni艂a, kt贸ry opiekowa艂 si臋 dw贸jk膮 naszych dzieci i m艂odszy akurat zasypia艂 wi臋c ta (poniewa偶 niestety mieszkamy w ci膮gu domk贸w obok siebie) przylecia艂a, zacz臋艂a wali膰 w okno, potem dzwoni膰 obudzi艂a synka. Jak m贸j m膮偶 otworzy艂 to powiedzia艂a, 偶e zmartwi艂a si臋, 偶e si臋 nam co艣 sta艂o i posz艂a. A potem obra偶ona pisa艂a jacy okropnie jeste艣my i niewdzi臋czni, bo tel nie odebrali艣my jak dzwoni艂a….ca艂y dzie艅 p艂aka艂a…normalnie mo偶na zwariowa膰 i niestety nie da艂o t艂umaczenie, 偶e pomaganie sobie to nie meldunki na zawo艂anie itd…oczywi艣cie my okropni a ona biedulka…. koszmar. Nie ma sensu gada膰 z nimi bo i tak niekt贸rzy uwa偶aj膮, 偶e s膮 super – tak jak pisze Dorota…najgorsze jest to, 偶e my zale偶ni jeste艣my na razie od tego wsparcia finansowego….koszmar!!!!Masakra…dobrze, 偶e m贸j m膮偶 ju偶 jako艣 to olewa, bo wcze艣nije to nie藕le potrafi艂 dowali膰 i wtedy si臋 zaczyna艂o…normalnie typowa MATNiA….
    Buziaki dla wszystkich „dziwak贸w” takich jak ja 馃檪 pocieszmy si臋, 偶e nie jeste艣my sami….

  • kt@wp.pl' xxx

    Dzi臋kuj臋 za te wpis 馃檪 Da艂 mi do my艣lenia

  • anna.m81@wp.pl' Anna

    Moi rodzice popelnili wszystkie 6 z wymienionych bledow ale oczywiscie zaprzeczaja kazdemu i jak wiekszosc twierdza ze to ja jestem niewdzieczna i w glowie mi sie przewraca do matki mam zal ze dala cichce przyzwolnie na znecanie sie nademna przez ojca niestety wciaz musze z jimi zyc pod jednym dachem nie da sie nic zrobic taki szach mat przez te wlasnie bledy z braku wiary w siebie wciaz tkwie w tej matni i nic nie moge zrobic przepracowac tez przeszlosci nie mozna bo jak skoro na kazdy zarzut slyszysz sto pseudo argumentow ze bredzisz jestem juz bliska depresji zyje tylko dlatego ze sama mam dwoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej niestety nie za2sze udaje mi sie byc dobra matka

    • jennoscik@gmail.com' Jaga

      Jak wiele mamy do zrobienia….Moi kochani Rodzice w pierwszym okresie mojego 偶ycia powierzyli mnie Dziadkom w innym mie艣cie, bo nie dostali obiecanego mieszkania na czas i nie mieli艣my si臋 gdzie podzia膰. Nie by艂o jeszcze wtedy urlop贸w wychowawczych. Mieszkanie otrzymali, gdy zbli偶a艂 si臋 m贸j obowi膮zek szkolny, czyli par臋 lat p贸藕niej. W艂a艣ciwie, po przeprowadzce do nich trzeba si臋 by艂o oswoi膰, nauczy膰 siebie i wzajemnych odniesie艅 jakby od pocz膮tku. Byli艣my jakby troch臋 obcy, niezgrabni w kontaktach. B艂臋dy pope艂niali, na szcz臋艣cie czasem us艂ysza艂am od Rodzic贸w s艂owo przepraszam. By艂o mi niewiarygodnie ci臋偶ko jako dziecku zas艂u偶y膰 na akceptacj臋 Rodzic贸w. Dobrze, 偶e jako ludzie wierz膮cy otrzymali nie jeden raz pouczenie w ko艣ciele na rekolekcjach dla rodzic贸w, 偶e dzieci NIE s膮 ich w艂asno艣ci膮, 偶e s膮 im powierzone, 偶e nad nami jest Najlepszy B贸g, dawca 偶ycia i mi艂o艣ci bezwarunkowej.
      Wiem,偶e wychowa膰 mnie chcieli jak najlepiej, a je艣li mieli艣my odr臋bne zdania i k艂贸tnie nic nie zmienia艂y to powierzali mnie na modlitwie Niebu. To nie by艂a tylko jaka艣 technika, ani 偶aden nacisk. Ich modlitwa w mojej intencji pozwoli艂a mi wybacza膰 im na bie偶膮co i nie gromadzi膰 w sobie morza krzywd czy 偶al贸w. Mog艂am si臋 podnosi膰 z upadk贸w, oczyszcza膰 z b贸lu i wreszcie odetchn膮膰 艣wie偶ym powietrzem wybaczenia. Dzi艣 widz臋, 偶e nie samymi dobrymi ch臋ciami uzyskuje si臋 popraw臋 w relacjach. Ci膮gle trzeba pracowa膰 nad uczciwym i sprawiedliwym ogl膮dem w艂asnych intencji i post臋powania. Tu warto zaufa膰 m膮drzejszym.

  • agn.swiatek@gmail.com' aga

    Ciekawy artykul. Z moimi rodzicami moze nie bylo az tak ze wszystkie bledy popelnili ale napewno zaniedbywali mnie i siostre w milosci. Mamy teraz duzo problemow w doroslym zyciu. Siostra na terapii indywidualnej, ja poszukuje grupy ddd i nie chce juz dluzej zwlekac. Mam 30 lat a wciaz jestem sama, nie potrafie sie na nikogo otworzyc,zaufac,pozwolic sie kochac choc jednocze艣nie nie chce byc samotna. Co gorsze zaczelo do mnie docierac ze w dziwny spodob nie moge oderwac sie od rodzicow,jak ich odwiedzam to czuje sie na powrot mala niekochana, pozostawiona samej sobie dziewczynka,ofiara losu i chce tylko wy膰. Poki co nie czuje sie na silach na takie rozliczenie, nie wiem nawet jak mam im to wszystko powiedziec, boje sie ze emocje mnie rozerwa i sie nie pozbieram. Za duzo zalu nosze w sobie. Moze po terapii bedzie mi latwiej. Chce tez sprobowac z tym listem.. Rodzice tez sa wierzacy, wiem ze chyba teraz pewne rzeczy widza i czesto modla sie za mnie, za nas, ale nie mozna wszystkiego przyklepywac sluchaniem radia maryja i rozancem, boli mnie to ze nigdy nie podjeli rozmowy, nie spytali czy jestesmy szczesliwe, czy moze czegos nam brak. Eh, duzo tego.. Dziekuje za artykul!

  • marta.ruzylowicz@interia.pl' Marta

    A jak to si臋 ma do relacji z partnerem? Moi rodzice s膮 i byli zawsze ma艂o uczuciowi, okazywanie uczu膰 w naszym domu by艂o nie na miejscu. M贸j ojciec sam wyr贸s艂 w takim 艣rodowisku, natomiast matka po prostu jest ma艂o wylewna. Przeszli艣my d艂ug膮 drog臋, jaki艣 czas temu u艣wiadomi艂am sobie wszystkie ich b艂臋dy, towarzyszy艂 temu p艂acz, ale te偶 przebaczenie, obecnie uk艂ada nam si臋 dobrze, ale ja nadal trafiam na niedojrza艂ych m臋偶czyzn, takich, kt贸rzy nie wiedz膮 czego chc膮 od zwi膮zku, jestem raniona za ka偶dym razem. Powoli pojawia si臋 u mnie my艣l, 偶e nie warto inwestowa膰 w zwi膮zek i mo偶e lepiej by膰 wiecznym singlem.

  • desayev@yahoo.co.uk' Darek

    Pani Doroto,

    Z przykroscia musze stwierdzic iz puenta Pani arykulu jest niedorzeczna, niestety.

    Prosze nie odebrac mojej krytyki zle, ale nie powinna Pani nikomu doradzac a juz napewno nikomu ze zkrzywiona psychika, aby zaczal zyc na nowo dla siebie i dla swojego partnera wylacznie, wyrzekajac sie tym samym wiezow ktore laczyly go z rodzina.

    Wszystkie bledy popelnione w przeszlosci powinny stac sie tematem dialogu miedzy zainteresowanymi stronami, niestety panie, ktorych to psychika zostala zachwiana w dziecinstwie, dzis czesto wspierane przez zyciowych partnerow i psychologow gloszacych podobne teorie do Pani, Pani Doroto, nie sa tym zwyczajnie zainteresowane..

    Pozdrawiam serdecznie i zycze Pani czytelniczkom przede wszystkim, wiecej szacunku dla wlasnych rodzicow pomimo tych wszystkich bledow ktore popelnili probujac nas wychowac.

    Darek

    • dorota

      Darek, a ja z przykro艣ci膮 stwierdzam, 偶e Twoja interpretacja artyku艂u ma nijak si臋 z tym, co napisa艂am. Wielokrotnie pisz臋 o potrzebie dialogu, o tym, 偶e gdy dzieci dorastaj膮 relacja z rodzicami powinna wkroczy膰 na wy偶szy, dojrzalszy poziom. Pozdrawiam serdecznie

  • desayev@yahoo.co.uk' Darek

    Doroto, nie interpretowalem artykulu, tylko jego puente.

    Uwazam ze sam artykul jest dobry i zapewne pomoze wielu; obecnym jak i przyszlym rodzicom uchowac ich wlasne dzieci przed podobnymi traumami do tych, ktore przezyla wiekszosc Pani czytelniczek.

    Zycze wytrwalosci w pisaniu i rowniez pozdrawiam serdecznie,

    Darek

    • dorota

      Dzi臋kuj臋. Na tym etapie nie potrafi臋 uj膮膰 wszystkiego w jednym zdaniu, dlatego rozpisuj臋 si臋 na kilkaset. St膮d interpretowanie tylko jednego zdania nie b臋dzie korzystne dla mnie i tego, co napisa艂am. Pozdrawiam 馃檪

  • darek.soltysinski@yahoo.co.uk' Darek

    W kazdym artykule bardzo wa偶na dla czytelnika bedzie puenta, ktora podobnie jak moral, bardzo czesto uczy.

    Pisze Pani bardzo ciekawie artykuly Pani Doroto i biegle wlada Pani piorem, ale nieostroznie 馃檪

    Pozdrawiam, Darek

    • dorota

      A tak z ciekawo艣ci, jak tu znalaz艂 si臋 m臋偶czyzna, na stronie dla kobiet i to jeszcze pod tym artyku艂em…? 馃檪 Google czy jako艣 inaczej?

  • darek.soltysinski@yahoo.co.uk' Darek

    Artykul zostal mi polecony:)

  • boena1@op.pl' bo偶ena

    Pan Darek ma wiele racji.Dla mnie ten artyku艂 bije w oczy jednostronno艣ci膮 s膮d贸w. To co od pocz膮tku nasuwa艂o mi si臋 jako wniosek przy jego czytaniu to :Rodzice s膮 BE.. S膮 oczywi艣cie tak偶e potwory, ale mam nadziej臋,偶e jednak wi臋kszo艣膰 nas-dzieci ma inne zdanie ,cho膰 rady w/w s膮 w wielu przypadkach do wykorzystania.

  • czarodziejka@gmail.com' czarodziejka

    Mam takie dwie refleksje po przeczytaniu.

    Pierwsza – moja siostra ma straszny 偶al do naszych rodzic贸w. Rodzice nie byli idealni, ale kto jest idealny? Wszystko zacz臋艂o si臋 w okresie ich rozwodu (siostra mia艂a 16 lat). Z powodu k艂opot贸w finansowych mama wpad艂a w depresj臋, tata nie by艂 dla niej wsparciem, w desperacji z艂o偶y艂a pozew o rozw贸d no i sta艂o si臋. Siostra wtedy strasznie by艂a z艂a na tat臋. Potem jak mama nie mog艂a wyj艣膰 z depresji wkurzy艂a si臋 na mam臋, a z tat膮 wesz艂a w dobre stosunki. A potem zn贸w zdenerwowa艂 ja tata (z powodu r贸偶nych konflikt贸w, moim zdaniem mia艂a zbyt roszczeniow膮 postaw臋). Teraz o ka偶dym z rodzic贸w wypowiada si臋 藕le, a co gorsza ca艂e nasze dzieci艅stwo zacz臋艂a interpretowa膰 jako pasmo jej cierpienia, wymy艣la niestworzone historie. W dodatku w艂a艣nie zrobi艂a to, o czym pisze Pani na pocz膮tku artyku艂u. Postanowi艂a wyla膰 na nasz膮 mam臋 w depresji sw贸j 偶al, m贸wi膮c jej, 偶e si臋 nami nie opiekowa艂a w dzieci艅stwie (co nie jest prawd膮). Mama to straszliwie prze偶y艂a. A siostrze to wcale nie pomog艂o. Ja widz臋, 偶e to siostra po prostu ma jaki艣 problem i szuka winy we wszystkich dooko艂a. Tymczasem zamiast obwinia膰 innych, obarcza膰 ich swoim problemem, powinna sama go rozwi膮za膰 w swojej g艂owie. I teraz moja refleksja – mo偶e jednak nie ma sensu wylewa膰 偶al贸w na rodzic贸w, czy s艂usznych, czy nie. Bo to cz臋sto nic nie da, nie przyniesie poprawy, bo ka偶dy ma swoj膮 interpretacj臋. Najcz臋艣ciej rodzicie krzywdz膮 swoje dzieci nie艣wiadomie, z mi艂o艣ci do nich. I nie zrozumiej膮, gdy im powiemy, 偶e czujemy si臋 skrzywdzeni. A problem siedzi tak czy siak w naszej g艂owie.

    Druga refleksja – ja kiedy艣 mia艂am odwr贸cona sytuacj臋. Zrobi艂am sobie rachunek sumienia i dosz艂am do wniosku, 偶e jest kila os贸b, kt贸re w 偶yciu skrzywdzi艂am, mia艂am poczucie winy z tego powodu i chcia艂am je niejako odkupi膰 poprzez przyznanie si臋 do b艂臋d贸w, przeprosiny. Po rozmowie z dwoma osobami okaza艂o si臋, 偶e one wcale nie maja do mnie 偶alu i nie wiedz膮 o co mi chodzi. Na pocz膮tku by艂am z艂a, bo oczekiwa艂am, 偶e oczyszcz臋 siebie, a tymczasem te osoby nie mia艂y mi czego wybaczy膰. I wtedy poczu艂am, 偶e problem siedzi jednak u mnie w g艂owie. 呕e to nie wa偶ne, czy kto艣 mi wybaczy, czy nie. Wa偶ne, 偶e ja wybacz臋 sobie. I dopiero to mnie oczy艣ci艂o.

    Podsumowuj膮c – nasze problemy psychiczne siedz膮 w naszych g艂owach. Nie trzeba wylewa膰 偶alu na innych, albo szuka膰 u innych przebaczenia. Wybaczmy sobie i wybaczmy innym, a nasze 偶ycie zmieni si臋 na lepsze.

    Pozdrawiam i 偶ycz臋 wszystkiego dobrego.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>