G艂贸wne menu

Kto jest autorytetem dla wsp贸艂czesnych kobiet?

By艂 Winnetou, Superman, czterej pancerni i Wojtek, kt贸ry chcia艂 zosta膰 stra偶akiem. A kim chcia艂aby zosta膰 Marysia? Dzisiaj teoretycznie mo偶e by膰 kimkolwiek zapragnie, bo ambicje kobiet nie musz膮 si臋 ju偶 ogranicza膰 do pieczenia perfekcyjnych suflet贸w i doprowadzania m臋偶owskich koszul do nieskazitelnej bia艂o艣ci. Tylko czy w tych d膮偶eniach dziewczynki maj膮 si臋 na kim wzorowa膰? Bo gdzie nie spojrze膰, sukces jest rodzaju m臋skiego. Niby nic takiego, autorytet to autorytet, jakie to ma znaczenie, w spodniach czy sp贸dnicy? Okazuje si臋 jednak, 偶e niedob贸r kobiecych wzor贸w ma swoje konsekwencje.

Chocia偶by takie, 偶e lubimy si臋 z kim艣 lub czym艣 uto偶samia膰, a p艂e膰 to idealny pretekst do tworzenia podzia艂贸w na 鈥榤y i oni鈥. I kiedy 鈥榥asi鈥 nie odnosz膮 sukces贸w, cierpi ca艂a grupa, a 鈥榦ni鈥 triumfuj膮. Z przekonaniem, 偶e ju偶 zawsze b臋d膮 zwyci臋zcami i dalsze rywalizowanie po prostu nie ma sensu. To za艣 mo偶e 鈥榥aszych鈥 zach臋ci膰 do zdwojenia wysi艂k贸w albo鈥 odpuszczenia, bo najwyra藕niej nie dla psa kie艂basa.

Kogo by tu wymieni膰鈥

Forbes na swojej li艣cie najwa偶niejszych osobisto艣ci w pierwszej dziesi膮tce umie艣ci艂 dwie kobiety: Angel臋 Merkel i Janet Yellen. Ca艂kiem nie藕le, pani kanclerz zmie艣ci艂a si臋 nawet na podium. Na tym jednak dobre dla pa艅 wiadomo艣ci si臋 ko艅cz膮. Do drugiej dziesi膮tki za艂apa艂a si臋 tylko Theresa May. Potem mamy jeszcze Christine Lagarde i鈥 koniec, w pierwszej pi臋膰dziesi膮tce to tyle.

W ca艂ej setce 鈥榩ot臋偶nych鈥 kobiet jest w sumie sze艣膰. S艂ownie: sze艣膰. To nawet nie 10 procent, a przecie偶 kobiety to nieco ponad po艂owa populacji! No, maj膮c takie liczby przed nosem trudno nie uwierzy膰, 偶e kobiety s膮 cienkie. Bardziej pokrzepiaj膮ca jest lista najbardziej wp艂ywowych osobisto艣ci wed艂ug Time鈥檃, na kt贸rej kobiet jest zdecydowanie wi臋cej, ale wci膮偶 s膮 one mniejszo艣ci膮.

Czyli co, jeste艣my takie u艂omne?

Na to wychodzi.

Taki obraz 艣wiata bez w膮tpienia podcina skrzyd艂a wielu kobietom. Jasne, te wybitne dopn膮 swego i przebij膮 si臋 na szczyt, ale co z tymi, kt贸re s膮 鈥榡edynie鈥 dobre? Nie zawsze maj膮 tyle si艂, by pokona膰 wszystkie k艂ody, jakie rzuca si臋 im pod nogi. Brak kobiet, kt贸re mog艂yby im poda膰 pomocn膮 d艂o艅 na pewno sprawy nie u艂atwia, bo zupe艂nie inaczej dzia艂a si臋 w towarzystwie swojak贸w, a inaczej w otoczeniu wrogim i obcym. Jest i drugi problem 鈥 gdy nie ma innych kobiet, swoje obowi膮zki trzeba wykonywa膰 po m臋sku, co te偶 jako艣 tam redukuje szanse, bo nie pozwala rozwin膮膰 w艂asnych, wrodzonych kobiecych predyspozycji. A nie ka偶da kobieta preferuje m臋ski styl pracy, m臋skie pomys艂y i rozwi膮zania, ale niestety, babskie dzia艂anie, cho膰by ostatecznie zapewni艂o sukces, wci膮偶 jeszcze spotyka si臋 z oporem i gor膮c膮 krytyk膮.

Jeden z nas

P贸艂 biedy, je艣li kobieta dzia艂a na jakim艣 偶e艅skim poletku, gdzie obecno艣膰 p艂ci pi臋knej nie budzi wi臋kszych kontrowersji. Ale wystarczy, 偶e zapragnie wej艣膰 do 艣wiata typowo m臋skiego. Trudno jej tam b臋dzie znale藕膰 mentork臋 i przewodniczk臋, najcz臋艣ciej pozostaje zdanie si臋 na m臋sk膮 opiek臋, a tutaj bywa r贸偶nie. Mo偶na trafi膰 dobrze, na kogo艣, kto nie patrzy przez pryzmat p艂ci, lecz wy艂膮cznie umiej臋tno艣ci, ale mo偶na te偶 mie膰 pecha i nadzia膰 si臋 na cz艂owieka, kt贸ry na ka偶dym kroku da odczu膰, 偶e dziewczyna znalaz艂a si臋 tu przez przypadek i najlepiej by zrobi艂a, gdyby zwin臋艂a swoje zabawki i wr贸ci艂a do kuchni.

W kobietach, kt贸re przesz艂y podobny test bojowy, do艣膰 cz臋sto rodzi si臋 specyficzna niech臋膰 do przedstawicielek w艂asnej p艂ci. Doceni膮 one jedynie te najtwardsze i najbardziej bezwzgl臋dne zawodniczki, te za艣, kt贸re skaml膮 o jakim艣 r贸wnouprawnieniu, dyskryminacji, parytetach i tym podobnych g艂upotach, b臋d膮 w ich oczach sm臋tnymi dziewuszkami, kt贸re w pe艂ni zas艂uguj膮 na pogardliwe traktowanie ze strony m臋偶czyzn. Niech臋tnie te偶 przyjm膮 do swojego zespo艂u inne kobiety, bo nie po to konkurowa艂y z facetami, 偶eby teraz nia艅czy膰 jakie艣 spragnione wra偶e艅 panienki. Wszak jedynie czysto m臋skie grono jest ostatecznym dowodem na wej艣cie do elity. Oczywi艣cie, nie wszystkie kobiety tak si臋 zachowuj膮, ale to nie przypadek, 偶e im bardziej sfeminizowane jest jakie艣 艣rodowisko, tym 艂atwiej kobietom zdoby膰 wy偶sz膮 pozycj臋. I nie, nie dlatego, 偶e to 艂atwiejsza dziedzina. Przede wszystkim dlatego, 偶e kobieta jest ju偶 鈥榦swojona鈥, nie wydaje si臋 przybyszem z obcej planety, dzi臋ki czemu jest mniej nara偶ona na g艂upie docinki koleg贸w, na seksistowskie uwagi, na komentarze jak to baby si臋 do czego艣 tam nie nadaj膮. Jest po prostu normalna, zawodowa rywalizacja, a nie wojna p艂ci. S艂owem, w znacznie wi臋kszym stopniu licz膮 si臋 kwalifikacje, a nie m臋skie uprzedzenia typu 鈥榖aby nie potrafi膮 budowa膰 most贸w鈥.

Kobiety w wi臋kszym gronie staj膮 si臋 te偶 znacznie wydajniejsze. O ile faceci cz臋艣ciej staraj膮 si臋 by膰 samotnymi wilkami, tak panie 艣wietnie odnajduj膮 si臋 w kooperacji 鈥 wed艂ug bada艅 opublikowanych w 鈥濰arvard Business Review鈥, wi臋ksza liczba kobiet w zespole sprawia, 偶e inteligencja zbiorowa tego grona wyra藕nie ro艣nie. I tym samym 艂atwiej jest przekona膰 reszt臋, 偶e babski spos贸b dzia艂ania ma sporo plus贸w i warto si臋 nad nim pochyli膰. A dzia艂aj膮c w pojedynk臋, jest zdecydowanie trudniej. I wci膮偶 trzeba udowadnia膰, 偶e nie jest si臋 wielb艂膮dem.

Kopernik by艂a kobiet膮

Stara prawda m贸wi, 偶e prawdziwy talent sam si臋 obroni, ale czy na pewno tak jest? Historia jest pe艂na genialnych m臋偶czyzn, r贸wnie zdolnych kobiet jest w niej jak na lekarstwo. I dzisiaj m艂oda, pe艂na zapa艂u uczennica musi si臋 sporo natrudzi膰, 偶eby znale藕膰 sobie idolk臋 godn膮 na艣ladowania. Dopiero teraz zaczyna si臋 g艂o艣niej m贸wi膰 o takich postaciach jak Rosalind Franklin, Ada Lovelace czy Emmy Noether, kt贸rym daleko do s艂awy Schr枚dingera czy innego Bohra, mimo 偶e r贸wnie mocno przys艂u偶y艂y si臋 nauce.

Skromna reprezentacja pa艅 nie jest bynajmniej efektem intelektualnych niedobor贸w, raczej konsekwencj膮 odsuwania ich od edukacji. Te dziewcz臋ta, kt贸re mog艂y zagl膮da膰 do ksi膮偶ek, radzi艂y sobie nie gorzej od ch艂opc贸w, ale nauka mog艂a by膰 dla nich co najwy偶ej hobby, a nie sposobem na 偶ycie. Do tego ich naukowe osi膮gni臋cia bardzo cz臋sto by艂y lekcewa偶one b膮d藕 zwyczajnie zaw艂aszczane przez naukowc贸w-m臋偶czyzn 鈥 trend ten opisuje dok艂adnie tzw. zjawisko Matyldy. Podobna niech臋膰 dotkn臋艂a sam膮 Mari臋 Sk艂odowsk膮 Curie, a je艣li taki umys艂 mia艂 pod g贸rk臋, to co m贸wi膰 o tych mniej zdolnych.

Co gorsza, nie tak wiele si臋 w tej kwestii zmieni艂o. Przekonanie o kobiecej g艂upocie jest wci膮偶 silne, r贸wnie偶 w艣r贸d samych kobiet, a dowodem na to jest w艂a艣nie ni偶sza liczba genialnych naukowc贸w. Dziewczyny mog膮 wprawdzie studiowa膰, mog膮 oddawa膰 si臋 karierze naukowej, niemniej ich zdanie wa偶y sporo mniej. Zw艂aszcza w dziedzinach najbardziej presti偶owych. Pokazuje to chocia偶by cytowalno艣膰 w mediach 鈥 o powa偶n膮 opini臋 zdecydowanie cz臋艣ciej prosi si臋 m臋偶czyzn ni偶 kobiety, ale i postawa innych naukowc贸w, kt贸rzy w swoich pracach wol膮 si臋 powo艂ywa膰 na 鈥榤臋skie鈥 藕r贸d艂a, jako te bardziej warto艣ciowe. To wszystko sprawia, 偶e kolejne studentki, doktorantki i asystentki szukaj膮 przede wszystkim aprobaty m臋skich koleg贸w. Us艂ysze膰, 偶e zrobi艂y co艣 jak m臋偶czyzna, to najwi臋kszy komplement. Pochwa艂a od kobiet to tylko nagroda pocieszenia.

Niewiele 艂atwiej jest w 艣wiecie pieni臋dzy czy polityki. Na szczeblach w艂adzy s膮 prawie sami faceci, mimo 偶e kobietom niczego si臋 tu nie zabrania. Znowu braki umys艂owe? Czy mo偶e nie do艣膰 silna motywacja? M艂odzi m臋偶czy藕ni maj膮 si臋 na kim wzorowa膰, kobiety nie za bardzo, dlatego wiele ju偶 na wst臋pie rezygnuje, bo nie widzi tam dla siebie miejsca. A 偶e otoczenie nie zach臋ca jej do walki o swoje, nabiera ona przekonania, 偶e faktycznie, to zaj臋cie wy艂膮cznie dla prawdziwych facet贸w. Jej pozostaje skupi膰 si臋 przede wszystkim na dzieciach, m臋偶u, domu i to te偶 wbija si臋 jej do g艂owy. Wystarczy prosty eksperyment: kiedy m臋偶czyzna ideowiec, naukowiec czy rekin biznesu ukocha swoj膮 pasj臋, prac臋 i powo艂anie ponad wszystko, nawet ponad rodzin臋, ludzie pokiwaj膮 g艂ow膮 ze zrozumieniem. Gdy to samo powie kobieta, w pierwszym rz臋dzie b臋dzie z艂膮 matk膮. Wzbudzi zgorszenie, nawet gdy po drodze wynajdzie szczepionk臋 na raka.

Bohaterki drugiej kategorii

Brak wyrazistych kobiecych postaci dotyczy nie tylko nauki, biznesu czy polityki. R贸wnie偶 w takim normalnym 偶yciu niewiele jest bohaterek, kt贸re kobiety mog艂yby wzi膮膰 na swoje sztandary. To znaczy niewiele oficjalnie, bo realnie jest ich ca艂a masa, tyle 偶e strasznie ma艂o si臋 o nich m贸wi. Bo, po pierwsze, cz臋sto dzia艂aj膮 lokalnie, a nie globalnie, czyli mo偶na na to machn膮膰 r臋k膮, a po drugie, zajmuj膮 si臋 g艂贸wnie sprawami kobiecymi, czyli pierdo艂ami ma艂o istotnymi z punktu widzenia 艣wiata. Dlatego dzia艂aczki takie jak Leymah Gbowee czy Jaha Dukureh mo偶e i budz膮 jaki艣 podziw, ale gdzie im tam do genera艂贸w, kt贸rzy rz膮dz膮 milionami i wygrywaj膮 wojny.

Pozostaj膮c przy wojnie. Tu historia te偶 przedstawia niemal samych bohaterskich m臋偶czyzn, kobiety swoich bohaterek maj膮 mo偶e kilka. Co utrwala wizerunek kobiet niezdolnych do samodzielnego 偶ycia, stale wymagaj膮cych m臋skiej opieki i ochrony, cho膰 do艣wiadczenie pokazuje, 偶e wcale nie by艂y to tak bezbronne, strachliwe istotki 鈥 do艣膰 powiedzie膰, 偶e w Polsce, Francji i Holandii Sprawiedliwymi w艣r贸d Narod贸w s膮 w wi臋kszo艣ci kobiety. No, ale ukrywanie 呕yd贸w pewnie nie wymaga艂o takiego hartu ducha jak wysadzenie czo艂gu. Podobnie, na podziw mo偶e liczy膰 偶o艂nierz ratuj膮cy w okopach rannego koleg臋, ale ju偶 rodzenie dzieci w trakcie bombardowania i p贸藕niejsza opieka nad nimi w warunkach wr臋cz nieludzkich na miano czynu bohaterskiego dziwnym trafem nie zas艂uguje. Na oklaski liczy膰 mog膮 tak偶e stra偶acy czy ratownicy g贸rscy, ale ju偶 praca piel臋gniarki w hospicjum dla umieraj膮cych dzieci takich emocji nie budzi. Jak gdyby po艣wi臋cenie kobiet by艂o mniej warto艣ciowe, by艂o czym艣, co kobiety powinny robi膰 bez czekania na 鈥榙zi臋kuj臋鈥. I tak si臋 poniek膮d dzieje, kobiety wiecznie si臋 po艣wi臋caj膮, bo to ich obowi膮zek, za kt贸ry 偶adna nagroda si臋 nie nale偶y. M臋偶czy藕ni przeciwnie, wystarczy jeden dobry uczynek i wszyscy o tym tr膮bi膮. Jakie st膮d przes艂anie dla kobiet? Musz膮 by膰 szlachetne i to 偶adna 艂aska.

Po prostu s艂absza p艂e膰

Dlaczego to takie wa偶ne, 偶eby kobiety mia艂y swoje w艂asne bohaterki? Czy to przypadkiem nie jest troch臋 wydumany problem, bo jakie偶 to ma znaczenie, czy na艣ladujemy wybitnego lekarza czy lekark臋? Przecie偶 chodzi o to, by ratowa膰 ludzkie 偶ycie. Prawda, tyle 偶e w praktyce troch臋 inaczej to wygl膮da.

Fakt, 偶e po stronie kobiecej jest mniej autorytet贸w, daje p艂ci m臋skiej silny argument do r臋ki: same widzicie, 偶e si臋 do tego nie nadajecie. To usprawiedliwia niech臋膰 do wpuszczania kobiet na kolejne m臋skie obszary, poniewa偶 jak na d艂oni wida膰, 偶e one nie nad膮偶aj膮. I daje prawo do decydowania za kobiety, jako 偶e faceci wiedz膮 lepiej co dla nich dobre. Zabija si臋 w dziewczynach przebojowo艣膰, wr臋cz wmawia si臋 im, 偶e s膮 g艂upsze, cho膰 jeszcze nie zd膮偶y艂y zrobi膰 niczego, co mog艂oby t臋 opini臋 potwierdzi膰. A wystarczy, 偶e kilka kobiet zrobi co艣 nowego, ciekawego, inspiruj膮cego, a od razu znajduj膮 si臋 na艣ladowczynie 鈥 przyk艂adowo, jeszcze sto lat temu kobieta na uczelni by艂a sensacj膮, dzisiaj studentki nikogo nie szokuj膮 i s膮 naturalnym elementem akademickiego krajobrazu. A 艣wiat si臋 ani nie zawali艂, ani nie uwsteczni艂.

Innymi s艂owy, gdy kobiety obserwuj膮 silne przedstawicielki swojej p艂ci, 艂atwiej im zmieni膰 nastawienie do w艂asnego 偶ycia. Ro艣nie samoocena i wiara w swoje mo偶liwo艣ci, bo skoro inne da艂y rad臋, to dlaczego nie ja? Zyskuje si臋 odwag臋 by p贸j艣膰 tam, gdzie wcze艣niej dociera艂o si臋 jedynie w nie艣mia艂ych marzeniach. I tu nawet nie musi chodzi膰 o robienie wielkiej kariery czy ratowanie 艣wiata przed skutkami globalnego ocieplenia. Widok dzielnych kobiet mo偶e o艣mieli膰 na przyk艂ad do odej艣cia od wrednego m臋偶a, kt贸ry swoj膮 wy偶szo艣膰 udowadnia艂 pi臋艣ciami. To mo偶e nie Nobel w dziedzinie fizyki, ale wygranie w艂asnego 偶ycia te偶 jest niema艂ym osi膮gni臋ciem?

    13 komentarzy

  • Potrzebujemy si臋 z kim艣 uto偶samia膰, na kim艣 wzorowa膰, ale dla mnie Angela Merkel nie jest autorytetem nie umie艣ci艂abym jej na takiej li艣cie. Jest rozpoznawalnym politykiem. Kobietom zawsze by艂o trudniej si臋 wybi膰. Mo偶e po prostu nie potrzebuj膮 si臋 wybija膰, bo realizuj膮 si臋 gdzie indziej? Mo偶e nie potrzebuj膮 udowadnia膰 czego艣 m臋偶czyznom, 偶e mog膮 zaj膮膰 tak膮 sam膮 pozycj臋?

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Tu mo偶e nie chodzi nawet o samo udowadnianie czego艣 facetom, a jedynie uznanie, 偶e to co robi kobieta, te偶 wa偶ne jest i warto艣ciowe…

  • Obecnie te autorytety to dla wielu kobiet vlogerki, influencerki, kobiety sukcesu… Cz臋sto takie z s膮siedztwa.
    Mnie mier偶膮 te „idea艂y” pokazywane na Instagramie czy Facebooku. Nie chc臋 p臋dzi膰 tak jak one i czci膰 takiego 偶ycia w p臋dzie. Nie chc臋 goni膰 za ide膮 konsumpcjonizmu, przyklaskiwa膰 drogim torebkom od Chanel czy Michaela Korsa i udawa膰, 偶e mnie to kr臋ci. Nie kr臋ci. Nie neguj臋 nikogo, kto d膮偶y do tego, 偶eby takie rzeczy posiada膰 i czu膰 si臋 dobrze w tym wy艣cigu szczur贸w. Jednak troszk臋 denerwuje mnie, 偶e wmawia si臋 ju偶 bardzo m艂odym dziewczynom, 偶e o ich warto艣ci decyduje zasobno艣膰 portfela, uroda, umi臋艣niony brzuch czy drogie kosmetyki. To wszystko warta tyle co nic. A nam brakuje bohaterek na szerok膮 skal臋, kt贸re ws艂awi膮 si臋 czym艣 wi臋cej ni偶 艂adn膮 buzi膮 i zgrabn膮, eksponowan膮 a偶 zanadto pup膮. „Stop making stupid people famous”.
    Pozdrawiam. 馃檪

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      My艣l臋, 偶e takich bohaterek jest ca艂kiem sporo, tylko, no w艂a艣nie, nikt ich nie lansuje na Instagramie, a jak tam czego艣 nie ma, to podobno nie istnieje 馃槈

  • Pisz膮c o Rosalind przypomnia艂a艣 mi ten zabawny dialog:
    Scientist – Does everyone here know what Watson and Crick discovered?
    Me from back of room – Rosalind Franklin’s notes.
    Dla mnie mo偶e nie autorytetem, ale na pewno osob膮, kt贸ra bardzo inspiruje mnie (oraz – je艣li bra膰 pod uwag臋 dane z FB – jakie艣 25 milion贸w ludzi) jest Ellen DeGeneres. Inteligentna, b艂yskotliwa, pozytywnie nastawiona do 偶ycia kobieta, kt贸ra dzia艂a na wielu p艂aszczyznach – bawi miliony widz贸w, uczy tolerancji i akceptacji, ma wielkie serce i dzia艂a charytatywnie, pokazuje, 偶e warto by膰 sob膮 i 偶e warto si臋 nie poddawa膰, bo kiedy艣 si臋 uda wykorzysta膰 potencja艂, kt贸ry mamy. I jest chyba te偶 takim powiewem spokoju i 艂apania oddechu w tym opartym na rywalizacji, trudnym 艣wiecie.
    A na koniec co艣, co mnie bawi – dla Ciebie w wolnej chwili, mo偶e Ci si臋 spodoba 馃槈
    https://www.youtube.com/watch?v=CS7dD9mv4Ws

  • Mo偶e my kobiety potrzebujemy innego rodzaju idoli ni偶 m臋ski 艣wiat? Tam na piedestale stawia si臋 wybitne osi膮gni臋cia sportowe, finansowe, naukowe, polityczne. Dla mnie bohaterk膮 jest matka dw贸jki dzieci, kt贸ra ogarnia ca艂y dom, zawozi je na zaj臋cia dodatkowe, prowadzi ksi臋gowo艣膰 w firmie m臋偶a, gotuje dwudaniowe obiady, robi przetwory, codziennie zawozi zakupy schorowanej babci, a w weekendy zabiera dzieci na narty. Sama. Bo m膮偶 ma inne zaj臋cia. I przy tym ma dla mnie czas i idzie ze mn膮 na kaw臋. Widz臋 takie bohaterki codzienne na placach zabaw, kt贸re zamiast szminek kupuj膮 korektory pod oczy. I wci膮偶 si臋 u艣miechaj膮. W ciszy, bez oklask贸w.
    Bardzo interesuj膮cy wpis, zmuszaj膮cy do my艣lenia. Pozdrawiam!

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Ot贸偶 to, niekoniecznie musimy przecie偶 konkurowa膰 zawsze na dok艂adnie tych samych obszarach 馃檪 Problem jednak w tym, 偶e tych kobiecych osi膮gni臋膰 zwykle si臋 nie ceni, bo kobiece…

  • Ale po co chcie膰 by膰 „jak kto艣”? Ka偶dy, nawet ten najmocarniejszy kto艣 jest tylko u艂omnym cz艂owiekiem. I czy prawdziw膮 rado艣膰 偶ycia mo偶emy oszacowa膰 miar膮 sukcesu zawodowego? osi膮gni臋膰 naukowych? Ja w ka偶dym razie jestem wolna od tego pogl膮du. Jesus Christ i nobody else 馃檪 A Jezus r贸偶nicy spo艂ecznej nie robi艂 mi臋dzy p艂ciami 馃檪

  • Wiem, 偶e to nie do ko艅ca temat calego tekstu, ale mnie si臋 wydaje, 偶e kobiety nie lubi膮 innych kobiet, bo to dla nich wi臋ksza konkurencja. 艁atwiej jest by膰 zasadniczo pewn膮 siebie w towarzystwie m臋偶czyzn – nawet jesli jeste艣my w czysto koleze艅skim gronie, zawsze unosi si臋 jaka艣 chemia, zawsze si臋 troch臋 wzajemnie fascynujemy, m臋偶czyzna musi naprawd臋 nie lubi膰 kobiety lub go mocno denerwowa膰, 偶eby w jaki艣 spos贸b jej dogada艂, a i tak z regu艂y ma wi臋ksze wewn臋trzne hamulce. Kobiety natomiast maj膮 ich w stosunku do siebie mniej, wr臋cz czasem szukaj膮 zaczepek. Nie chodzi mi o to, 偶eby postawi膰 kobiety w gorszym 艣wietle – po prostu kobieta dla kobiety jest konkurencj膮, tak jak facet dla faceta. St膮d te偶 w towarzystwie przeciwnej p艂ci w pewnym sensie 艂atwiej si臋 odnale藕膰.

  • anita.barbara@onet.pl' Barbara P.

    Autorytety odnosz膮 si臋 do os贸b, ja raczej podziwiam konkretne zachowania. Nie mam wi臋c autorytetu jako takiego. Ale wbrew pozorom to z kobiet czerpi臋 inspiracj臋 i wcale nie uwa偶am, 偶e s膮 gorsze od m臋偶czyzn. Wr臋cz przeciwnie. Mniej 艂akn膮 poklasku i nie potrzebuj膮 tak bardzo dowarto艣ciowania, dlatego to co robi膮 robi膮 sukcesywnie, ale bez fajerwerk贸w. Du偶o w spo艂ecznej przestrzeni jest niestety mia艂ko艣ci, dlatego trudniej dostrzec to co warto艣ciowe. Niemniej chcia艂abym mie膰 dystans do siebie i wolno艣膰 my艣lenia niczym Maria Czubaszek na przyk艂ad. Bez w膮tpienia podziwiam hart ducha i si艂臋 d膮偶enia do celu Justyny Kowalczyk. Wielkie serce Anja Ringgren Loven….Do polityk贸w, niezale偶nie od p艂ci, mam spory dystans. Podobnie jak do celebryt贸w wszelkiej ma艣ci. Nazwisk naukowc贸w i wybitnych lekarzy, na przyk艂ad, raczej nie znam. Ale s膮 w艣r贸d nich bez w膮tpienia kobiety robi膮ce dobrze to w czym si臋 odnajduj膮. Tylko tak jak pisa艂am – bez fajerwerk贸w. Dlatego tak ich ma艂o w rankingach i zestawieniach.

  • Tak, jak m贸wi ostatnie zdanie artyku艂u-uwa偶am, 偶e najwa偶niejsze jest wygranie w艂asnego 偶ycia. Egzystencja w zgodzie ze sob膮, swoimi przekonaniami, pokonywanie s艂abo艣ci i rozw贸j, przy jednoczesnym poszanowaniu i skupieniu w takim samym stopniu, na drugim cz艂owieku, jak na swoim ego.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>