G艂贸wne menu

Baba z ow艂osionymi nogami, czyli dlaczego nie lubimy feministek

Feministka. Brzydka kobieta, kt贸ra m艣ci si臋 na facetach za brak powodzenia. Rozkrzyczana, bo to jedyny znany jej spos贸b przedstawiania argument贸w, kt贸rych zreszt膮 nie ma. Jest niezale偶na i chce robi膰 karier臋, ale wiadomo, 偶e to pozory, bo gdy tylko nadarzy si臋 okazja, ochoczo przemieni si臋 w kur臋 domow膮 otoczon膮 gromadk膮 dzieci.

Wok贸艂 ma艂o kt贸rej grupy naros艂o tyle stereotyp贸w. Bycie feministk膮 to w wielu kr臋gach po prostu obciach i przedstawicielkom tego ruchu wcale nie tak 艂atwo zdobywa膰 kolejnych sprzymierze艅c贸w. Tym bardziej, 偶e do m臋skich przeciwnik贸w feminizmu coraz t艂umniej do艂膮czaj膮 kobiety. Ich deklaracja jest bardzo czytelna: jestem za r贸wnouprawnieniem, ale nie nazywajcie mnie feministk膮! Dlaczego? Jak to si臋 sta艂o, 偶e owo s艂owo na 鈥瀎鈥 to dzisiaj niemal obelga?

Albercik, wychodzimy!

Dla przeci臋tnego faceta feminizm jest niczym obrazki z 鈥濻eksmisji鈥. Baby rz膮dz膮 艣wiatem, ale co to za 艣wiat? 呕adnej rado艣ci, zero spontanu i pigu艂ki zamiast seksu. Najbardziej zaciek艂ymi bojowniczkami o r贸wno艣膰 s膮 rzecz jasna najwi臋ksze paskudy, te 艂adniejsze p贸ki co tkwi膮 w b艂臋dzie, ale 艂atwo je przeci膮gn膮膰 na s艂uszn膮 stron臋, pokazuj膮c, do czego stworzy艂a nas natura.

anger-18615_1280Na szcz臋艣cie nie wszyscy panowie wierz膮 w ten prostacki schemat, ale to jeszcze nie znaczy, 偶e feminizm im nie przeszkadza. Bo przeszkadza, i to bardzo.

Po pierwsze, feministki wdzieraj膮 si臋 na obszary zarezerwowane dot膮d dla m臋偶czyzn, a nikt nie lubi traci膰 swoich wp艂yw贸w.

Po drugie, feminizm narzuci艂 pewnego rodzaju terror 鈥 nie wolno z kobiet 偶artowa膰, nie wolno z nimi bezkarnie flirtowa膰, nie wolno otwiera膰 im drzwi, nie wolno nawet zaoferowa膰 swojej pomocy, bo to uderza w damsk膮 godno艣膰.

Po trzecie, feminizm to w m臋skich oczach anty-kobieco艣膰, w ko艅cu 艂adny wygl膮d to nic innego jak zaspokajanie samczych pop臋d贸w, a te zas艂uguj膮 przecie偶 na nagan臋.

I wreszcie po czwarte 鈥 tym w艣ciek艂ym bojowniczkom nie chodzi o 偶adn膮 r贸wno艣膰, ale o przywileje. Zdaniem wielu m臋偶czyzn, feministki oczekuj膮, 偶e dostan膮 od 艣wiata wi臋cej tylko z racji swojej p艂ci. Te wszystkie podnoszone przez nie problemy s膮 wyssane z palca, bo dawno si臋 ju偶 z nimi uporano i w sumie to chodzi tylko o to, by tym wstr臋tnym ch艂opom dokopa膰. A to wywo艂uje bunt.

Niech臋tni feministkom panowie nierzadko podkre艣laj膮, 偶e nie chodzi im wcale o wys艂anie swoich 偶yciowych partnerek do gar贸w, nie chc膮 te偶 oni ustawia膰 si臋 w roli pana i w艂adcy. Wielu m臋偶czyzn naprawd臋 dostrzega w kobietach cz艂owieka i ceni sobie partnerskie zwi膮zki z m膮drymi, zaradnymi i ambitnymi dziewczynami. Ale zarazem chc膮 si臋 oni przy swoich towarzyszkach czu膰 鈥瀙o m臋sku鈥. Chc膮 otula膰 je swoim p艂aszczem, gdy jest zimno i po rycersku stawa膰 w ich obronie, i bynajmniej nie dlatego, 偶e maj膮 je za g艂upsze i s艂absze, ale dlatego, 偶e tak zwyczajnie, po prostu je kochaj膮 i w ten spos贸b okazuj膮 te uczucia.

Kobieta, kt贸ra zaciekle walczy o swoje i na ka偶dym kroku daje do zrozumienia, 偶e facet nie jest jej do niczego potrzebny i w zasadzie to pe艂ni rol臋 gad偶etu podobnego do smartfona, odstrasza. Jest jednak i tak, 偶e przez walk臋 o r贸wne prawa dla obu p艂ci 偶ycie m臋偶czyzn sta艂o si臋 mniej wygodne, st膮d ich protesty i uznanie feminizmu za co艣 nienormalnego, sprzecznego z natur膮 i tradycj膮.

Kobiety kontra kobiety

O ile nieprzychylno艣膰 m臋偶czyzn do feministek jest zrozumia艂a i bardzo 艂atwa do wyt艂umaczenia, tak krytyka feminizmu z ust innych kobiet wydaje si臋 co najmniej dziwna. No bo jak to tak, drogie panie, nie cieszycie si臋 ze swoich praw i walki z wszechobecnym patriarchatem? Rzecz w tym, 偶e owe prawa pojmowane s膮 przez r贸偶ne grupy kobiet w zupe艂nie odmienny spos贸b.

    20 komentarzy

  • zjliber@gmail.com' Zbigniew Jerzy

    Edyta, skoro nie rozumiesz przes艂ania Pani prof. 艢rody, prawa do zawierania ma艂偶e艅stw przez lesbijki, prawa do decydowania o byciu w, oraz donoszenia ci膮偶y. Prostego gender, i dlaczego feministki nie zajmuj膮 si臋 miejscami w 偶艂obku, to po co tyle s艂贸w. Wystarczy艂o napisa膰 jestem fank膮 pana T., uznaj臋 tylko prawd臋 g艂oszon膮 przez pracownik贸w ko艣cio艂a katolickiego a feminizm w formie pierwotnej jak i ten wsp贸艂czesny jest zgub膮 dla ludzko艣ci.

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Zbigniew Jerzy, nie mog艂e艣 si臋 bardziej pomyli膰 w ocenie moich pogl膮d贸w 馃檪 akurat z prof. 艢rod膮 w wielu kwestiach si臋 zgadzam, niemniej jednak bardzo nie podoba mi si臋 ton wielu jej wypowiedzi. Zwyczajnie nie godz臋 si臋 na to, by kogo艣 my艣l膮cego inaczej traktowa膰 z pogard膮, nazywa膰 鈥瀋iemnogrodem鈥 i z automatu uwa偶a膰 za jaki艣 gorszy rodzaj ludzki. Jak napisa艂am w artykule, kobiety s膮 bardzo r贸偶ne, wi臋c i r贸偶nie my艣l膮, a wolno艣膰 polega chyba na tym, by r贸wnie偶 te panie, dla kt贸rych np. s艂owo ko艣cio艂a jest wa偶ne, te偶 mog艂y wyra偶a膰 swoje zdanie? Nigdzie te偶 nie stwierdzi艂am, 偶e feminizm jako taki jest z艂y. Wr臋cz przeciwnie, w ostatnim akapicie podkre艣lam jego zas艂ugi i daj臋 do zrozumienia, 偶e jest potrzebny. Problem w tym, 偶e te najbardziej s艂yszalne feministki zachowuj膮 si臋 troch臋 jak dzia艂acze z czas贸w s艂usznie minionych 鈥 jest jedna partia, jedna linia tej partii, a kto nie z nami ten wr贸g i do lochu z nim. I o tym w艂a艣nie jest m贸j tekst 馃檪

  • lu-c@o2.pl' Lucyna

    Stek bzdur tak jak ostatnio w Wysokich Obcasach Extra. W kwestii ” samozwa艅cze przedstawicielki nie po艣wi臋caj膮 dostatecznie du偶o uwagi kwestiom zwi膮zanym z polityk膮 spo艂eczn膮. Nie by艂o feministek podczas protest贸w rodzic贸w opiekuj膮cych si臋 dzie膰mi niepe艂nosprawnymi. Zabrak艂o ich r贸wnie偶 wtedy, gdy samotne matki walczy艂y o przywr贸cenie zlikwidowanego Funduszu Alimentacyjnego. Prawie w og贸le ruchy kobiece nie m贸wi膮 o szarej strefie nia艅 i pomocy domowych, nie pochylaj膮 si臋 tak偶e nad losem bab膰, kt贸re za darmo dzie艅 w dzie艅 opiekuj膮 si臋 wnukami. I tylko z rzadka mo偶na us艂ysze膰 o tym, 偶e wi臋kszo艣膰 Polek, w trosce o zdrowie swojego male艅stwa, musi p艂aci膰 za opiek臋 w trakcie ci膮偶y czy za znieczulenie podczas porodu” polecam najpierw przeprowadzi膰 rzetelne dziennikarskie dochodzenie i nie pisanie k艂amstw. Czy autorka zna chocia偶 jedn膮 organizacj臋 kobiec膮 i potrafi powiedzie膰 czym si臋 ona zajmuje? Polecam lektur臋 http://feminoteka.pl/aktualnosci/domagamy-sie-sprostowania-od-wysokich-obcasow-extra/

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Lucyna, bardzo prosz臋, przeczytaj ca艂y akapit 馃檪 Przytoczone przez Ciebie zdanie nie brzmi 鈥瀞amozwa艅cze przedstawicielki nie po艣wi臋caj膮 dostatecznie du偶o uwagi kwestiom zwi膮zanym z polityk膮 spo艂eczn膮鈥︹, ale: 鈥濳rytyczki feminizmu uwa偶aj膮, 偶e ich samozwa艅cze przedstawicielki nie po艣wi臋caj膮 dostatecznie du偶o uwagi kwestiom zwi膮zanym z polityk膮 spo艂eczn膮鈥︹ Brzmi troch臋 inaczej, prawda? Zacytowany fragment nie jest wi臋c moj膮 tez膮 czy stwierdzeniem faktu, ale przedstawieniem argument贸w drugiej strony. Mo偶e warto j膮 wys艂ucha膰? Ponadto, tekst nie jest o tym, co robi膮 a czego nie robi膮 feministki, ale o tym, dlaczego 艣wiat ich nie lubi. A niestety, feministki nie maj膮 ostatnio dobrej prasy i stara艂am si臋 tylko pokaza膰, co mo偶e by膰 tego przyczyn膮. A ow膮 przyczyn膮 jest mi臋dzy innymi z艂y dob贸r temat贸w w debacie publicznej. Oczywi艣cie, 偶e jest ca艂a masa organizacji realnie pomagaj膮cym kobietom. Tyle 偶e o nich jest bardzo cicho, a w telewizji na pierwszy plan wybijaj膮 si臋 dyskusje w rodzaju 鈥瀗ie rz膮dzi nami pani premier tylko premierka鈥. Wi臋c mo偶e zamiast si臋 obra偶a膰, wp艂ywowe feministki powinny bardziej ws艂uchiwa膰 si臋 w g艂osy nie tylko swoich wyznawczy艅, ale r贸wnie偶 tych innych kobiet i g艂o艣niej krzycze膰 o ich problemach zamiast chodzi膰 na 鈥瀠stawki鈥 z Terlikowskim czy ksi臋dzem Oko? Tylko tyle i a偶 tyle 馃檪

      • lu-c@o2.pl' Lucyna

        Ju偶 s艂ownictwo jakiego u偶ywasz 艣wiadczy o przyj臋tej, z pewno艣ci膮 nie obiektywnej, postawie. „Wyznawczynie”? „Ustawki”? W telewizji na pierwszy plan wysuwaj膮 si臋 tematy, o kt贸rych piszesz, jak my艣lisz- dlaczego? Bo feministki tego chc膮? A bezstronne i obiektywne media (jak i Ty) m贸wi膮 o faktach? Media nie poka偶膮 akcji, w kt贸rej feministki dzia艂aj膮 na rzecz, jak je nazywasz, „zwyk艂ych kobiet” bo to ma艂o chwytliwe. Przychodzi 艢roda do Lisa i prosi, 偶eby da艂 jako drugiego go艣cia kogo艣 nawet o skrajnie r贸偶nych pogl膮dach, ale z kt贸rym mo偶na na poziomie debatowa膰 a ten jej na to, 偶e to nie ma by膰 debata tylko SHOW. i po raz kolejny zasiada w studio Terlikowski lub Oko- specjali艣ci od wszystkiego, zw艂aszcza od spraw kobiecych, in vitro, antykoncepcji (sic!). Zach臋cam do refleksji nad mediami, skoro sama pope艂niasz artyku艂y, i mo偶e nie powielania szkodliwych schemat贸w. Wiele potrzebuj膮cych grup odrzuca pomoc organizacji feministycznych, bo nie chc膮 by膰 z nimi kojarzone- niema艂y w tym udzia艂 maj膮 artyku艂y taki jak Tw贸j. To a propos „feministki nie maj膮 dobrej prasy”, fali, na kt贸rej pop艂yn臋艂a艣 po najmniejszej linii oporu.

        • edytawojtach@o2.pl' Edyta

          Wybacz Lucyna, ale swoj膮 postaw膮 poniek膮d potwierdzasz troch臋 to, co napisa艂am. Przecie偶 mog艂aby艣 normalnie wyja艣ni膰 mi w czym nie mam racji, tymczasem odpowiadasz mi w tonie do艣膰 agresywnym, zarzucasz brak obiektywizmu tylko dlatego 偶e si臋 z Tob膮 nie zgadzam, bycie Faktem i tak dalej… Odnosz臋 wra偶enie, 偶e nie chcesz przyj膮膰 jakiegokolwiek s艂owa sprzeciwu i widzisz swoj膮 racj臋 jako t膮 jedyn膮 s艂uszn膮 – reszta to same szkodniki. Mamy udawa膰, 偶e nie ma g艂os贸w krytycznych i od razu uzna膰 tych krytyk贸w za k艂amc贸w, bo to si臋 k艂贸ci z czyim艣 艣wiatopogl膮dem? W kwestii medi贸w: tak, uwa偶am, 偶e poniek膮d pewne 艣rodowiska feministyczne chc膮 poruszania takich temat贸w. Albo inaczej: chyba nie chce si臋 im postara膰, 偶eby by艂o normalniej. Przecie偶 nie ma obowi膮zku prowadzenia publicznej dyskusji z ks. Oko czy T. Terlikowskim. Pani 艢roda czy pani Szczuka mog膮 odm贸wi膰 wyst臋pu w takim programie, naprawd臋, naprawd臋 mog膮. I tak, je艣li pani Szczuka idzie po raz kolejny na rozmow臋 z T. Terlikowskim, to jest to w艂a艣nie „ustawka”, bo z g贸ry wiadomo, co druga strona powie i 偶e to b臋dzie nieprzyjemna jatka. Po co to robi? Naprawd臋 nie ma innego sposobu przekazania w艂asnych pogl膮d贸w? Dlaczego bierze z w艂asnej woli udzia艂 w takim 偶enuj膮cym show? A je艣li p. 艢roda wie, z kim przyjdzie jej rozmawia膰 i mimo to godzi si臋 na wyst臋p, to tak, jest winna temu, 偶e potem feministki kojarz膮 s膮 jak najgorzej. Przykro mi to powiedzie膰, ale ja w tym g艂贸wnym nurcie „medialnego feminizmu”, 偶e tak to nazw臋, widz臋 w艂a艣nie wyznawczynie – dlatego u偶ywam takich s艂贸w, bo w艂a艣nie wyznawcy, czegokolwiek, nie chc膮 przyj膮膰 do wiadomo艣ci, 偶e ich idea nie wszystkim si臋 podoba. Nie jestem uprzedzona do feministek, wr臋cz przeciwnie. Ale czy naprawd臋 ta niech臋膰 do nich nie jest po cz臋艣ci r贸wnie偶 z ich winy? Czy nie zapracowa艂y sobie na z艂膮 opini臋 w艂a艣nie takimi kompletnie niepotrzebnymi wyst膮pieniami?

  • zjliber@gmail.com' Zbigniew Jerzy

    Edyto, zjadaj p膮czki, jedz owoce, spotykaj swoich przyjaci贸艂. Prosz臋 jednak nie czepiaj si臋 czas贸w o kt贸rych nie masz wiedzy jak i tego jak m臋偶czy藕ni postrzegaj膮 ruchy feministyczne. Rzetelno艣膰 autorska wymaga gruntownego poznania zagadnienia, brak pozwala na daleko id膮ce uproszczenie w szeroko rozumianym postrzeganiu autora.
    Taka pro艣ba na koniec, zacznij pisa膰 pi贸rem i na papierze to uczy szacunku do s艂owa.

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Zbigniew Jerzy, nie wiem o jakich czasach m贸wisz, ale je艣li o wsp贸艂czesnych, to mam o nich dok艂adnie tak膮 sam膮 wiedz臋 jak Ty, r贸偶ni膰 nas mo偶e tylko opinia o nich. Je艣li chodzi o „czasy przesz艂e”, te偶 sporo o nich wiem, ale znowu – mog臋 je ocenia膰 inaczej ni偶 Ty. I bardzo prosz臋 czyta膰 teksty ze zrozumieniem, w ca艂o艣ci. Ten jest konkretnie o braku sympatii do feministek i krytyce tego ruchu, wi臋c skupiam si臋 na owej krytyce i przypuszczalnych jej powodach. Gdyby temat by艂 „jak postrzegamy feminizm”, wtedy przedstawi艂abym stanowisko zar贸wno zwolennik贸w, jak i przeciwnik贸w. Ale rozumiem, 偶e rzetelno艣膰 by艂aby wtedy, gdybym po prostu zgodzi艂a si臋 z Twoim postrzeganiem 艣wiata.
      Wielka szkoda, 偶e nie odnios艂e艣 si臋 do tego, co napisa艂am w komentarzu ani nie wskaza艂e艣 konkretnie, w czym mog臋 nie mie膰 racji, tylko jeste艣 arogancki i tonem wy偶szo艣ci zarzucasz mi niewiedz臋 i pouczasz, co mam robi膰, a czego nie. Dla mnie takie osobiste wycieczki i docinki to wyraz bezradno艣ci, brak argument贸w i ch臋膰 poni偶enia rozm贸wcy. Wybacz, ale ja do takiego poziomu dyskusji nie zejd臋, 偶ycz臋 wi臋c mi艂ego dnia.

    • dorota

      A ja patrz臋 na to troch臋 inaczej – temat zosta艂 poruszony, istotny, jak wida膰 po reakcjach i kontrowersyjny – jak wiele innych. Na takie tematy trudno si臋 rozmawia, bo ka偶de s艂owo mo偶e zosta膰 藕le zrozumiane.

      Mimo to, nie rozumiem do ko艅ca atak贸w na Autork臋. To tak jak zabija膰 pos艂a za z艂e wie艣ci. Je偶eli istnieje stereotyp feministki to warto si臋 z nim rozprawia膰. Edyta pr贸buje szuka膰 przyczyn, sk膮d si臋 on bierze i jak ewentualnie z nim walczy膰. Ja bym bardziej wyci膮ga艂a z tego tekstu te obserwacje „zwyk艂ej kobiety” ni偶 krytykowa艂a za to, 偶e zwr贸ci艂a uwag臋 na pewien problem. Chyba, 偶e ja czego艣 nie rozumiem 馃槈

    • lu-c@o2.pl' Lucyna

      Bardzo mnie rozbawi艂a艣, tylko czeka艂am, kiedy por贸wnasz mnie do agresywnej feministki 馃榾 dosy膰 przewidywalne i szybko nast膮pi艂o. Ja „normalnie wyja艣ni艂am” o co mi chodzi w podanym na pocz膮tku tej dyskusji linku. Ca艂y akapit „Kobiety kontra kobiety”, jaki napisa艂a艣, jest niezgodny z prawd膮, nie z moj膮 prywatn膮 opini膮. Ruchy feministyczne nie zajmuj膮 si臋 tylko jedn膮 grup膮 kobiet, co jest dok艂adnie wypunktowane w tek艣cie Feminoteki. Nie krytykuj臋 Twojej opinii, bo nigdzie nie piszesz „moim zdaniem” lub „wed艂ug mnie”. Poza tym, jak ju偶 pisa艂am wcze艣niej, artyku艂 jest nierzetelny, to z tym brakiem przygotowania dyskutuj臋. Czy poza 艢rod膮 i Szczuk膮 (swoj膮 drog膮 dzia艂aj膮cymi mocno na rzecz ustawy antyprzemocowej, kt贸ra jak najbardziej jest po stronie „zwyk艂ych kobiet”) znasz inne nazwiska obecne w mediach? Agnieszka Graff i jej spojrzenie na feminizm i macierzy艅stwo? Monika P艂atek? Dlatego zarzucam Ci efekciarstwo, powielanie stereotyp贸w i j臋zyk rodem z Faktu, bo fakt贸w tu ma艂o. Chyba, 偶e to nie dziennikarstwo a blogowanie, to pewnie inne standardy obowi膮zuj膮. Dzi臋kuj臋 za wymian臋 opinii i pozdrawiam.

      • zjliber@gmail.com' Zbigniew Jerzy

        Lucyno,
        Ty jeste艣 agresywna. Ja arogancki, bezradny chc膮cy poni偶y膰 rozm贸wc臋, pozbawionym argument贸w i na dodatek o niskim poziomie dyskusji, facetem. Na szcz臋艣cie strasznie si臋 tym nie przejmuj臋 co i Tobie jako kobiecie z macic膮 (taki odpowiednik faceta z jajami – mam nadziej臋 analogia nie b臋dzie dla Ciebie obraz膮) zalecam 偶ycz膮c mi艂ego dnia. Na ca艂e szcz臋艣cie s膮 kobiety kt贸re tak jak Ty wiedz膮 o chodzi w byciu kobiet膮 i w mojej bosko艣ci macie wsparcie.

        • edytawojtach@o2.pl' Edyta

          Zbigniew Jerzy, przeczytaj prosz臋 sw贸j ostatni komentarz do mnie – na cztery zdania trzy to osobiste wycieczki, bez 偶adnych merytorycznych argument贸w czy odniesienia si臋 do moich s艂贸w, wi臋c tak, jeste艣 arogancki, i to tylko dlatego, 偶e w swoim tek艣cie o艣mieli艂am si臋 napisa膰 co艣 sprzecznego z Twoim 艣wiatopogl膮dem 馃檪 Zabawne jest te偶 to, 偶e ja nie mam prawa wypowiada膰 si臋 o m臋偶czyznach, za to Ty wiesz doskonale, czym jest kobieco艣膰 i co kobiety tak naprawd臋 my艣l膮 馃檪

      • edytawojtach@o2.pl' Edyta

        Lucyna, dla mnie ton Twojej wypowiedzi by艂 co najmniej nieprzyjemny i wygl膮da艂 jak atak, a nie ch臋膰 rozmowy. Natomiast wspomniany akapit napisany zosta艂 na podstawie licznych opinii i wypowiedzi tej „drugiej strony”, wi臋c nie zgodz臋 si臋, 偶e jest nieprawdziwy – jest po prostu sprzeczny z Twoim pogl膮dem, a to nie to samo. Zarzut nierzetelno艣ci jest moim zdaniem chybiony, bo jeszcze raz przypominam, 偶e to nie jest tekst o feminizmie jako takim ani o jego postrzeganiu, ale konkretnie o tym, dlaczego feministki maj膮 z艂膮 opini臋. A skoro tytu艂 brzmi „dlaczego nie lubimy feministek”, to na logik臋 w tek艣cie b臋dzie mowa przede wszystkim o tym, dlaczego nie lubimy feministek, a nie o tym, czym si臋 owe feministki zajmuj膮 i jak fajnymi s膮 babkami – nie wiem jak mog臋 to pro艣ciej wyt艂umaczy膰, bo najwyra藕niej nie chcesz tego zrozumie膰 馃檪 I dlatego skupiam si臋 tylko na opiniach krytycznych i dlatego te偶 pisz臋 o tych nazwiskach, kt贸re s膮 s膮 „g艂o艣ne” i wielu osobom 藕le si臋 kojarz膮.

      • lu-c@o2.pl' Lucyna

        Dorota, problem w tym, 偶e tu z 偶adnym stereotypem nikt si臋 nie rozprawia poza powielaniem go. To troch臋 tak jakby autorka napisa艂膮 artyku艂 „Brudni i kradn膮, dlaczego nie lubimy Cygan贸w” i okrasi艂a go stosem stereotyp贸w i krzywdz膮cych twierdze艅 t艂umacz膮c, 偶e to opinia zwyk艂ych ludzi. Opublikowa艂aby艣 to? My艣l臋, 偶e nie. I kim jest ta mityczna „zwyk艂a kobieta”? Kogo wrzucacie do tego wora? Ja nie odmawiam nikomu w艂asnego zdania, nie napisa艂am nigdzie „nie wolno wam nie lubi膰 feministek”. Wolno. Od pocz膮tku dyskutuj臋 jedynie z tym, 偶e autorka nie pisze prawdy, m贸wi膮c, 偶e ruch feministyczny jest homogeniczny i hermetyczny i nie dzia艂a na rzecz rozwi膮zania zr贸偶nicowanych problem贸w z jakimi borykaj膮 si臋 wsp贸艂czesne kobiety.

        • dorota

          Lucyna, tytu艂 ma przyci膮ga膰 uwag臋, sama o tym wiesz. Tre艣膰 si臋 tutaj nie broni, wed艂ug Ciebie, ja mam mieszane odczucia. Rozumiem Twoj膮 opini臋 i Twoje stanowisko. To troch臋 tak jak z artyku艂em o „wadach” karmienia piersi膮 na naszym siostrzanym portalu sosrodzice.pl. Niekt贸rzy mocno mnie skrytykowali za ten artyku艂, atakuj膮c, 偶e w tek艣cie nie ma przytoczonej ca艂ej listy zalet i korzy艣ci z karmienia naturalnego. Problem w tym, 偶e tekst by艂 o czym innym, dlatego po kr贸tkim wst臋pie podkre艣laj膮cym wielkie atuty mleka mamy skupi艂am si臋 na tym, co kobietom przeszkadza. Te wady dla niekt贸rych by艂y niezrozumia艂e. Podkre艣lano te偶, 偶e nie wolno o nich pisa膰, by kogo艣 nie zniech臋ca膰 do karmienia.
          Ja uwa偶am inaczej.
          Nic nie istnieje w pr贸偶ni, a jeden artyku艂 mo偶e by膰 odniesieniem do drugiego, do szerszego problemu, jaki opisa艂a tu Autorka – do stereotypowego postrzegania feministek. Nie s膮dz臋, 偶e na podstawie tego artyku艂u nagle osoba, kt贸ra mia艂a dobre zdanie o feminizmie zmieni zdanie.

          Niestety dzisiaj wiele os贸b wstydzi si臋 przyzna膰, 偶e jest feministk膮. Ja to rozumiem, trafiaj膮 do mnie ich argumenty oraz to, o czym pisze Edyta.

          Zauwa偶, 偶e Autorka stawia znaki zapytania nad tezami o „wrednych babach”. By膰 mo偶e mo偶na by艂oby napisa膰 to lepiej. Zawsze tak jest, zawsze mo偶na zrobi膰 co艣 lepiej, ale w ko艅cu trzeba postawi膰 kropk臋 i sko艅czy膰 to, co si臋 zacz臋艂o 馃檪 i rzadko ma si臋 w 100% poczucie satysfakcji (pu艂apka perfekcjonizmu nomen omen).

          Ko艅cz膮c: my艣l臋, 偶e argumenty Autorki maj膮 r贸wnie偶 sens. I feministki, inteligentne, wykszta艂cone kobiety mog艂yby zrobi膰 wi臋cej, by poprawi膰 sw贸j PR.

  • kt@wp.pl' Kinia

    Lucyna, serio je艣li tak wygl膮da poziom dyskusji feministek czy te偶 popieraj膮cych feminizm w dzisiejszym wydaniu to ja dzi臋kuj臋 馃檪
    Przekona艂a艣 mnie, 偶e jednak jest gorzej ni偶 my艣la艂am 馃檪

    P.S. Musia艂am to napisa膰, bo a偶 偶al si臋 to czyta…

  • maria.potrac@gmail.com' Maria

    Zdecydowanie popieram Edyt臋, dobry, wlasciwie przedstawiajacy spraw臋 artyku艂, zwlaszcza godne zauwa偶enia jest ujecie problemu od strony „zwyklej” Polki. Postawa os贸b krytykujacych wypowied藕 pani Edyty mowi w zasadzie sama za siebie. Poza tym ktos kto uwa偶a 偶e ustawa antyprzemocowa wnosi cos nowego, lepszego do prawa polskiego w kontek艣cie przeciwdzialania przemocy wobec kobiet czy w rodzinie ( to przecie偶 juz dawno jest zabronione) zupe艂ne nie ma pojecia czego dotyczy i na czym polega ta ustawa- kt贸ra przeciwdzia艂anie przemocy ma tylko we wprowadzajacej celowo w b艂膮d nazwie. Ustawa ta niczego pozytywnego nie wnosi ale jej obowiazywanie z czasem przyniesie wiele szkody dla spoleczenstwa, zwlaszcza dla rodziny. W krajach gdzie obowiazuje przemoc wobec kobiet jest znacznie wieksza niz w Polsce. Zachecam do zaczerpniecia informacji na jej temat z r贸偶nych, nie tylko jednostronnych 藕r贸de艂. To tak abstrachujac troch臋 od tematu. Wracajac do artyku艂u- Pani Edyto artykul rzeczowy, godny uwagi i polecenia, wlasciwie stawiajacy sprawe i w taki sposob kt贸ry nie powinien nikogo urazi膰, prosz臋 sie nie zniech臋ca膰 nieprzychylnymi komentarzami, wi臋kszo艣膰 spoleczenstwa jest za Pani膮.

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Czy wi臋kszo艣膰 to nie wiem 馃槈 Ale dobrze, 偶e si臋 r贸偶nimy, byle tylko r贸偶ni膰 si臋 pi臋knie. Co nie zmienia faktu, 偶e dzi臋kuj臋 za s艂owa poparcia 馃檪

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>