Główne menu

Czy współczesne Europejki są szczęśliwe?

Europa lubi podkreślać swoją wyjątkowość. Stary Kontynent to ostoja sztuki, kultury, nauki, postępu. To tutaj dba się o prawa człowieka, szanuje mniejszości, nie zabija z powodów religijnych. Również z damskiej perspektywy Europa jest miejscem szczególnym – kobiety mają tutaj więcej praw i więcej swobody. Teoretycznie więc Europejki jako mieszkanki tego lepszego świata powinny mieć same powody do zadowolenia. Czy jednak faktycznie są takie szczęśliwe? A może wcale nie?

Kobieta, 100 procent człowieka

Można chyba śmiało powiedzieć, że mało gdzie na świecie kobietom żyje się równie dobrze jak w Europie. Wolno nam chodzić samotnie po ulicach, i to w ubraniu odkrywającym pępek i włosy, możemy w pojedynkę prowadzić samochód, studiować na uniwersytecie, brać udział w wyborach, pracować zawodowo, umawiać się na piwo z kolegami, dobierać kochanków według własnego widzimisię, nie mamy obowiązku zamążpójścia, a jeśli zechcemy stanąć przed ołtarzem, to same decydujemy, z kim wymienimy obrączki. Nie dostajemy kamieniem w głowę za cudzołóstwo, nie wywieszamy zakrwawionych prześcieradeł po nocy poślubnej, a prawo nie uważa nas za współwinne gwałtu. Nie musimy się obawiać barbarzyńskich tradycji w rodzaju rytualnego obrzezania czy sati (palenie wdów ze zwłokami męża). Nikt nas nie zmusza do poślubienia gwałciciela, by uniknąć rodzinnej hańby. Mając świadomość, jak wyglądają te kwestie w Azji czy w Afryce, bez wątpienia Europejki mogą się uważać za wyjątkowe szczęściary.

Przemiany społeczno-obyczajowe, jakie zaszły na naszym kontynencie w ciągu ubiegłego wieku z pewnością nie rozwiązały wszystkich palących problemów, ale i tak mamy sporo powodów do zadowolenia. Oczywiście i w Europie dyskryminacja oraz przemoc wobec kobiet nie są niczym rzadkim, to mimo wszystko Niemce, Szwedce, Dunce czy nawet Polce jest zdecydowanie łatwiej dochodzić sprawiedliwości niż Hindusce czy Saudyjce. W Europie mamy przynajmniej prawo nakazujące równego traktowania bez względu na płeć, tymczasem na innych kontynentach znajdziemy kraje, gdzie brak równouprawnienia to nie tylko kwestia obyczaju, ale też wynik prowadzonej polityki czy ustanowionego prawa.

To, że Europa jest dobrym miejscem dla kobiet, potwierdzają liczne analizy jakości życia na całym świecie, jak np. Global Gender Gap Report, oceniający sytuację ekonomiczną i zawodową kobiet, ich udział w polityce, dostęp do edukacji oraz opieki medycznej. Pierwsza dziesiątka w 2014 roku prezentowała się następująco: Islandia, Finlandia, Norwegia, Szwecja, Dania, Nikaragua, Rwanda, Irlandia, Filipiny, Belgia. Prawie połowa pierwszej 50-tki to reprezentacja Europy. O ile jednak szeroko rozumiany Zachód uplasował się wysoko (z wyjątkiem Włoch), tak państwa dawnego bloku wschodniego otrzymały dość kiepskie noty (Polska – 57. miejsce).

Cukierek za szybą

Współczesna cywilizacja europejska w pewnym sensie dała kobiecie nowe życie. Po długich wiekach siedzenia w domu wreszcie możemy pracować w innym zawodzie niż tylko praczka, służąca, guwernantka, przekupka i prostytutka. Mimo to powodów do frustracji nie brakuje. Administracja Unii Europejskiej produkuje kolejne dokumenty nakazujące równość w biznesie i polityce, lecz kariera zawodowa statystycznej Europejki nie rozwija się tak dynamicznie jak w przypadku mężczyzn. I chociaż w zachodnim świecie kobieta-boss nie jest niczym gorszącym, to na najwyższych szczeblach biznesu pań jest jak na lekarstwo. A w polityce? Obejrzyjcie sobie jakikolwiek szczyt unijny – sami mężczyźni i kilka rodzynków: Angela Merkel, Dalia Grybauskaitė, Helle Thorning-Schmidt, przy czym o duńskiej pani premier mówi się głównie w kontekście jej urody. Europejki niezmiernie irytuje fakt, że wywalczyły sobie prawo do edukacji i możliwość pracowania niemal w każdym zawodzie, jednak „szklanych sufitów” do tej pory nie udało się rozbić. Co jest o tyle niesprawiedliwe, że w swój rozwój zawodowy i osobisty inwestujemy naprawdę sporo czasu, wysiłku, pieniędzy i bez kompleksów możemy stawać w szranki z mężczyznami.

Kobieta nie inkubator

Zaryzykuję tezę, iż współczesna cywilizacja zabiła w nas trochę instynkt macierzyński. Rodzicielstwo przestało być jedyną dopuszczalną formą realizowania własnego „ja”. Rola kobiety w społeczeństwie wyraźnie wzrosła i nareszcie same możemy decydować o swojej płodności. Mając wolną wolę i antykoncepcję, chcemy mieć dziecko we właściwym dla siebie momencie.

Odkładamy macierzyństwo na „po studiach”, „gdy się dorobię”, „gdy zrobię karierę”, i nagle zaczyna się dramat. Bo cywilizacja i biologia nie zmieniają się w takim samym tempie, więc kiedy stworzymy idealne warunki do posiadania potomstwa, nasz organizm najlepszy okres na ciążę ma już za sobą. Mamy wprawdzie rozwiniętą medycynę i in vitro, lecz chyba każdy przyzna, że dużo fajniej jest zostać mamą po upojnej nocy niż po serii bardzo przykrych zabiegów w sterylnej klinice.

Europejki nie tylko przekładają ciążę na później. One świadomie z niej rezygnują, gdyż dziecko postrzegają jako przeszkodę, coś, co je ogranicza. A nie mając dzieci, mogą iść dokładnie tą drogą, którą sobie wytyczyły. Oczywiście, za kulejącą demografię nie odpowiada wyłącznie zawodowa ambicja kobiet, niemniej jednak to jeden z istotniejszych powodów niskiej dzietności. Polki tłumaczą się jeszcze brakiem pieniędzy, ale Niemki, Szwedki, Holenderki albo Dunki na biedę narzekać nie mogą, a i tak do rodzenia się nie wyrywają. Poniekąd dlatego, że zwyczajnie wolą wygodne życie w pojedynkę. Młode Europejki chcą się bawić, podróżować, skupiać na pasjonujących zajęciach, a rodzina to kupa obowiązków, męcząca rutyna i niemałe wydatki.

    3 komentarze

  • kt@wp.pl' Shirin

    Owszem, ale każdy medal ma niestety dwie strony. Pytanie, czy nieograniczona wolność zawsze jest wartością. Moim zdaniem nie. A szczęście można znaleźć w wielu miejscach na ziemi, nawet tam, gdzie wolność w naszym rozumieniu nie istnieje. To po prostu bardzo złożony temat. I tu bardziej mówiłabym o szczęściu nie tyle w związku z krajem, co rodziną, w której przychodzimy na świat.

  • kt@wp.pl' Anna

    Właśnie musimy zacząć doceniać to co mamy a nie płakać nad tym czego nie mamy!!! Oczywiście powinno też się dalej rozwijać i dążyć do postawionych sobie celów ale przede wszystkim cieszyć się tym co mamy tu i teraz

  • kt@wp.pl' Agata

    Mamy być mądre,piękne i szczęśliwe:)

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>