G艂贸wne menu

Detoks po rozstaniu. Jak wr贸ci膰 do r贸wnowagi po d艂ugoletnim zwi膮zku?

M贸wi膮, 偶e ka偶de rozstanie trzeba poczu膰. Do szpiku ko艣ci. Wyp艂aka膰 wszystkie 艂zy, wyszarpa膰 pierze z ulubionej poduszki, podrze膰 ukochane zdj臋cia, zbi膰 kilka talerzy, wyrzuci膰 wr臋czony wisiorek i rozda膰 sprezentowane sukienki. Wyrazi膰 prawdziw膮 w艣ciek艂o艣膰, nie ba膰 si臋 krzycze膰 i wy膰. W czterech 艣cianach pozwoli膰 sobie na rozpacz, strach i 偶al, 偶e si臋 nie uda艂o.

Nie ma innej mo偶liwo艣ci, trzeba przej艣膰 detoks, przetrwa膰 bolesny okres, w trakcie kt贸rego gubi si臋 w艂asne ja, depcze poczucie warto艣ci i buduje si臋 je od nowa. Bez tego nie da si臋 ruszy膰 dalej. To trudne, dlatego tak kusz膮ca jest droga do skr贸ty. Wiele os贸b wybiera opcj臋 „oszukiwania”, poudawania, 偶e przesz艂o艣膰 nie istnieje, 偶e to, co by艂o, jest ma艂o istotne, 偶e mnie nie obchodzi. My艣lenie z kategorii – to trzeba wyci膮膰, nie pozwol臋 si臋 dalej krzywdzi膰, zaczn臋 nowe 偶ycie tu i teraz, nie po艣wi臋c臋 mu ani jednej dodatkowej chwili kryje niebezpieczn膮 pu艂apk臋.

Nie da si臋 przeskoczy膰 z jednego zwi膮zku w drugi bez z艂amania chwiej膮cych si臋 n贸g…i przy okazji wymazania pustki z serca. Ta koszmarna pr贸偶nia i beznadzieja, kt贸ra istnieje gdzie艣 pomi臋dzy dwoma rozdzia艂ami w 偶yciu, jest tak przygn臋biaj膮ca, 偶e wydaje si臋 bez sensu, ale istnieje po co艣. I trzeba mie膰 odwag臋 spojrze膰 jej w oczy, stoczy膰 z ni膮 bitw臋, a potem przegra膰, da膰 jej prawo g艂osu, a na koniec podzi臋kowa膰 za siniaki i skaleczenia, kt贸rych si臋 nabawi艂y艣my.

detoks po rozstaniu

Po co nam kwarantanna po rozstaniu?

Pocieszanie si臋 w ramionach innego po rozstaniu jest ludzkie. Czerpanie rado艣ci z 偶ycia, balowanie, wydawanie wi臋cej ni偶 sp艂ywa na konto r贸wnie偶, dowarto艣ciowanie si臋 drogimi perfumami i ekskluzywnymi gad偶etami- tak偶e. Wpadanie w wir pracy, by nie my艣le膰, odrzucenie dotychczasowych warto艣ci tak偶e nie zadziwiaj膮. Jako艣 przecie偶 trzeba przetrwa膰 trudny czas.

Problem w tym, 偶e nie da si臋 tak d艂ugo i w ko艅cu trzeba zmierzy膰 si臋 z tym, co staramy si臋 wyprze膰. Nie da si臋 uciec od kwarantanny, tej, kt贸r膮 w wielkim uproszczeniu przedstawia艂a kr膮偶膮ca po internecie grafika: „je艣li tw贸j zwi膮zek trwa艂 rok, zr贸b miesi膮c kwarantanny, je艣li miesi膮c, dzie艅, a je艣li dzie艅, godzin臋”.

Oczywi艣cie nie tylko czas jest wyznacznikiem. Liczy si臋 przede wszystkim jako艣膰 zwi膮zku. Gdy ko艅czy si臋 prawdziwa relacja, potrzeba czasu i morza emocji, by wr贸ci膰 do r贸wnowagi.

Czas na pogodzenie si臋 z rozstaniem

Gdy ko艅czy si臋 zwi膮zek, do艣wiadczamy poczucia straty. Psychologowie m贸wi膮 nawet o 偶a艂obie. Nasze emocje, odbi贸r rzeczywisto艣ci s膮 podobne do tych, kt贸rych do艣wiadczamy, gdy umiera kto艣 nam niezmiernie bliski.

Kobiety, kt贸re najcz臋艣ciej w zwi膮zek anga偶uj膮 si臋 w 100%, bez pami臋ci i za powodzenie relacji w mniemaniu stereotypowego podej艣cia odpowiadaj膮, po艣wi臋caj膮 sw贸j czas i emocje, a po rozstaniu zauwa偶aj膮 zgliszcza. Nie ma co zbiera膰. Wydaje si臋, 偶e wszystko si臋 ko艅czy. Ich 艣wiat dos艂ownie i w przeno艣ni si臋 rozpada na kawa艂ki. Nie spos贸b ten fakt zignorowa膰. To cena zaanga偶owania emocjonalnego, kt贸re obserwuje si臋 za ka偶dym razem, gdy para tworzy prawdziwy, zdrowy zwi膮zek.

Nie jeste艣 gotowa

Po rozstaniu mo偶na zatraca膰 si臋 w znajomo艣ciach, zapomina膰 w seksie z nowo poznanymi m臋偶czyznami, w ten spos贸b szukaj膮c potwierdzenia w艂asnej atrakcyjno艣ci.

Jednak nie jest to droga do zbudowania prawdziwej relacji. Oczywi艣cie, jak to w 偶yciu, wszystko jest mo偶liwe i 偶aden scenariusz nie jest wykluczony, jednak szanse na stworzenie czego艣 na trwa艂e na tym etapie s膮 niewielkie. Prze偶ycie detoksu, kwarantanny, wyciszenie w艂asnego wn臋trza jest potrzebne, by znale藕膰 w sobie nadziej臋 i wiar臋, 偶e na tym 艣wiecie istnieje jeszcze taki kto艣, komu mo偶emy zaufa膰.

Por贸wnywanie, projektowanie, czyli to nie to

Nieprze偶ycie detoksu po zwi膮zku i wkroczenie w kolejn膮 relacj臋 zbyt pospiesznie daje niemal pewno艣膰 wkroczenia w kolejny zwi膮zek nie we dwoje, ale…we troje. Jakim cudem? Sk膮d ten t艂um?

W kr贸tkim okresie po rozstaniu tworzymy nowy zwi膮zek na bazie poprzedniego, poszukuj膮c partnera podobnego do poprzednika lub wr臋cz przeciwnie – ca艂kiem odmiennego. Tak czy inaczej eks ca艂y czas istnieje, buduje nasz膮 motywacj臋 i towarzyszy naszym wyborom. A nie powinno go tam by膰. Podejmowane decyzje nie s膮 dobre, a my same nie jeste艣my wolne.

Detoks po rozstaniu, czyli co musisz prze偶y膰, by zacz膮膰 偶y膰 na nowo?

Z d艂ugoletnich zwi膮zk贸w wychodzimy poobijane, pokiereszowane, zrozpaczone, jednak nie od razu. Gdy ukochany zaczyna si臋 pakowa膰 i odchodzi, pierwsz膮 reakcj膮 jest szok. My艣limy, 偶e to niemo偶liwe, jak to tak, przecie偶 jeste艣my, pfu…byli艣my idealn膮 par膮, co zrobi艂am 藕le, dlaczego on wychodzi, nie wr贸ci, jest pustka, zdezorientowanie, dziwny stan umys艂u, po kt贸rym przychodzi czas na zaprzeczanie.

To etap, kiedy trzymamy si臋 z艂udnej nadziei, 偶e on wr贸ci, zrozumie swoje b艂臋dy, wierzymy, 偶e na pewno cierpi, 偶e wszystko si臋 u艂o偶y. Nie przyjmujemy opcji, 偶e rozstanie jest naprawd臋, 偶e to si臋 dzieje i nic si臋 z tym nie da zrobi膰.

Gdy jednak sobie w ko艅cu u艣wiadamiamy, 偶e nie ma szans na pogodzenie i powr贸t do przesz艂o艣ci, przychodzi kolejny etap, do g艂osu dochodz膮 silne emocje – gniew, a nawet agresja, zaczynamy szuka膰 winnego i zapowiadamy zemst臋, wygra偶amy jemu w my艣lach i planujemy najokropniejsze tortury, by tylko popami臋ta艂.

Wszystko to s膮 mechanizmy obronne, kt贸rych nie powinny艣my si臋 ba膰. Przeciwnie s膮 one jak najbardziej wskazane: ka偶da emocja, cho膰 to trudne, powinna by膰 przez nas przyj臋ta i przepracowana. W tej fazie warto otoczy膰 si臋 zaufanymi lud藕mi i w ich obecno艣ci pozwoli膰 sobie na z艂o艣膰, p艂acz i negatywne emocje. To wa偶ne, by nie wylewa膰 prze偶ywanych frustracji na by艂ego partnera, 偶eby zachowa膰 twarz i odseparowa膰 si臋 od pokusy „偶ebrania o mi艂o艣膰”. Gdy przejdziemy t臋 faz臋, da nam to poczucie satysfakcji i pozwoli zachowa膰 godno艣膰.

Inny cz臋sto powtarzany b艂膮d? Ubli偶anie aktualnej partnerce eks. Post臋puj膮c tak, wysy艂amy prosty sygna艂, 偶e to ona a nie on jest winna i odpowiedzialna naszemu nieszcz臋艣ciu. Trzeba jednak pami臋ta膰, 偶e nasz by艂y nie jest pozbawiony woli i to on decyduje o sobie, to r贸wnie偶 on odpowiada za swoje zachowanie i to do niego mo偶emy mie膰 s艂uszne pretensje (powtarzane w my艣lach, niekoniecznie w s艂owach kierowanych do niego), 偶e postanowi艂 zrezygnowa膰 ze zwi膮zku. Kobieta, kt贸ra „niszczy czyj膮艣 mi艂o艣膰” jest t膮 trzeci膮, obc膮, kt贸ra niczego nie obiecywa艂a, nie snu艂a z nami wizji…Obarczanie jej odpowiedzialno艣ci膮 jest kusz膮ce, ale pozbawione sensu.

Co si臋 dzieje dalej? Kolejnym etapem przepracowywania rozstania jest miotanie si臋 mi臋dzy dwoma postawami – z jednej strony drzemy zdj臋cia i kasujemy numer telefonu, z drugiej poszukujemy nawet najdrobniejszej informacji na temat eks, czyli trzymamy r臋k臋 na pulsie. Stoimy w rozkroku – „chcemy pu艣ci膰 go wolno”, ale nie pozwalamy my艣lom o utraconym zwi膮zku opu艣ci膰 naszej g艂owy.

Potem przychodzi czas na najbole艣niejszy etap – si臋gni臋cie dna, uwierzenie w to, 偶e do niczego si臋 nie nadajemy, 偶e nasza kobieco艣膰 jest nic nie warta, 偶e nigdy nikogo nie pokochamy i nikt nas nie obdarzy prawdziwym uczuciem. Gdy osi膮gniemy ten poziom rozpaczy…mo偶emy ju偶 tylko odbi膰 si臋 od dna (co jest pocieszaj膮ce), czyli doj艣膰 do fazy, w kt贸rej zaczynamy godzi膰 si臋 z sytuacj膮 i bardziej obiektywnie spogl膮da膰 na to, co si臋 sta艂o.

Ten okres jest trudny, ale potrzebny

Podczas kwarantanny, detoksu po rozstaniu tracimy siebie, umieramy razem z ko艅cz膮cym si臋 zwi膮zkiem, a potem odbudowujemy w艂asne ja, niejako tworz膮c je na nowo. Zaczynamy znajdywa膰 rado艣膰 w 膰wiczeniach, w dbaniu o swoje cia艂o, zaczytujemy si臋 w pasjonuj膮cych ksi膮偶kach, odnajdujemy przyjemno艣膰 w urz膮dzaniu mieszkania w taki spos贸b, o jakim, zawsze marzy艂y艣my, planujemy podr贸偶e i nowy dzie艅 z wielkim zaanga偶owaniem, itd. Zaczynamy kocha膰 siebie, znajdujemy te cz臋艣ci siebie, kt贸re lubimy, a kt贸re jeszcze kilkana艣cie dni wcze艣niej nie istnia艂y. Wszystko to pozwala nam otworzy膰 si臋 na now膮 mi艂o艣膰. Nie po to, by sobie lub innym co艣 udowodni膰, ale by cieszy膰 si臋 nowym zwi膮zkiem w dojrza艂y spos贸b i odczuwa膰 wdzi臋czno艣膰 do by艂ego partnera, 偶e pozwoli艂 nam zmieni膰 w艂asne 偶ycie i prze偶ywa膰 je na nowo, w lepszym wydaniu.

    24 komentarze

  • Czasami po prostu trzeba da膰 czasowi czas, 偶eby zdzia艂a艂. My艣l臋, 偶e po d艂ugich zwi膮zkach potrzeba nawet roku, 偶eby stan膮膰 na nogi – ale trzeba sobie na to pozwoli膰.

    • dorota

      Masz racj臋. Jednak chyba w艂a艣nie to jest najtrudniejsze, by da膰 sobie czas. Zw艂aszcza dla os贸b niecierpliwych.

    • black_kitty_83@o2.pl' Joanna

      A ja po 12 latach od rozstania , prawie m膮偶 i 4 dzieci p贸藕niej , wci膮偶 nie mog臋 zapomnie膰. Przesz艂am „kwarantanne” ,偶a艂ob臋 ,dzik膮 obsesje zemsty,ale on wci膮偶 wraca do mojego 偶ycia. Dos艂ownie. Zaburza m贸j spok贸j , od艣wie偶a wszystko a potem znika. I wci膮偶 to prze偶ywam . A najgorsze ,偶e coraz trudniej to znie艣膰.

  • agarodak@gmail.com' aga

    6 lat kwarantanny za mn膮, jestem tyle dumna co s艂aba

  • edytamarta@wp.pl' Joanna

    To chyba jedno z najbolesniejszych doswiadczen z jakimi mozna sie mierzyc

  • edytamarta@wp.pl' Kacha

    Ja tam rozdalam wszystkie prezenty od niego…byly tez wsrod nich dwie sukienki 馃槢

  • karinabiskupiak@o2.pl' Karina

    Mysle, ze nie mozna definitywnie okreslic czasu trwania detokstu. Wszystko zalezy od wielu czynnikow. Mnie osobiscie detoks zajal prawie 5 dlugich lat. Nie dosyc, ze stracilam ukochana osobe to w dodatku uswiadomilam sobie, ze zostalam sama z wieloma problemami do rozwiazania, Mieszkajac za granica poczulam sie nagle osamotniona. W dodatku, otworzylam wlasna dzialalnosc na kilka miesiecy na ktora wzielam dofinansowanie z UE. Konsekwencje podjetych decyzji ponosze do dnia dzisiejszego. Wiem doskonale co znaczy utracenie poczucia wartosci i wlasnej tozsamosci. Pomimo uplywu tylu lat mam ciagle poczucie bladzenia…i czuje sie tak jakbym nie mogla znalesc wlasnej drogi. Samo zycie.

  • Dobrze, 偶e taka sytuacja mnie nie dotyczy:)

    • karinabiskupiak@o2.pl' Karina

      Noel, ciesze sie :-), Nie zycze nikomu takiej sytuacji…zwlaszcza poczucia straty czasu. Nagle budzisz sie z koszmaru i zdajesz sobie sprawe, ze inne osoby ulozyly sobie zycie…a jeszcze jak pomysle, ze moj ex poznal swoja przyszla zone po 4 miesiacach od rozstania sie i ulozyl sobie zycie pod kazdym wzgledem…niewiem jak ja to wszystko przezylam…

      • dorota

        Karino, znam mn贸stwo takich przypadk贸w, kiedy m臋偶czyzna czy kobieta, po d艂ugim zwi膮zku, spotyka kolejn膮 osob臋 i niemal od razu si臋 z ni膮 „wi膮偶e” na sta艂e, 艣lub, dzieci, itd, idzie migiem. Ciekawe to bardzo…

    • dorota

      A偶 chcia艂oby si臋 napisa膰 – nigdy nic nie wiadomo 馃槈 No ale…nie napisz臋 tego 馃槈

  • Czas, smutek, czasem 艂zy nawet po wielu latach, je艣li to by艂o co艣 wa偶nego. I smutne czasem bywa to, 偶e jednak czas leczy rany. Tyle, 偶e czasem bardzo to d艂ugo trwa…

  • Chyba ka偶dy z nas prze偶y艂 w swoim 偶yciu jeden zwi膮zek, po kt贸rym rozstanie by艂o bolesne jak chodzenie boso po szkle.
    Co ciekawe – zaobserwowa艂am, ze czym bardziej toksyczny zwi膮zek, tym trudniejsze i bardziej bolesne rozstanie.
    Zanim przyjdzie ta upragniona 艣wiadomo艣膰, 偶e dobrze si臋 sta艂o jest tysi膮ce my艣li, 偶e w艂asnie na tym etapie nasze 偶ycie si臋 sko艅czy艂o.
    Pocieszaj膮ce jest to, 偶e zawsze przychodzi otrze藕wienie i przys艂owiowy czas zawsze leczy rany, ale tak jak piszesz swoje odchorowa膰 trzeba.

    Ka偶da z nas jest inna, ka偶da rozstanie b臋dzie przezywa艂a inaczej – trzeba wzi膮膰 poprawk臋 na odchy艂y, kt贸re w贸wczas b臋d膮 robi艂y z nami r贸偶ne dziwne rzeczy 馃檪 ja np nabra艂am pewno艣ci siebie i wiatru w 偶agle – je藕dzi艂am po imprezach, korzysta艂am z 偶ycia i generalnie dobrze si臋 bawi艂am 馃檪

    pozdrawiam !

  • madziaslodka@poczta.onet.pl' magda

    Chcialabym zauwazyc, ze tekst ukazuje w duzej mierze perspektywe kobiety, ktora zostala porzucona. Pamietajmy jednak, ze rozstanie nie zawsze jest wtedy, kiedy odchodzi mezczyzna. Czasami jest to nasz, w pelni swiadomy wybor, a wowczas niektore z powyzszych punktow sie dezaktualizuja. Kazde rozstanie jest bolesne, ale nie zawsze przechodzimy wszystkie wymienione etapy, nie zawsze odkopujemy z gruzow wlasna tozsamosc i poczucie wlasnej wartosci.

    Pozdrawiam!

    • dorota

      Magdo, s艂uszna uwaga. Trzeba to podkre艣li膰, 偶e rozstanie i spos贸b, w jaki do niego dochodzi to kwestia bardzo indywidualna. Cz臋sto rozstajemy si臋, ju偶 b臋d膮c w zwi膮zku, czyli de facto samo oficjalne zerwanie wi臋zi jest tylko konsekwencj膮 wcze艣niejszego oddzielenia.

  • justelk@o2.pl' Marika

    Witam
    艢wietny artyku艂, widz臋 w tym wszystkie swoje etapy. Prawd膮 jest to 偶e im zwi膮zek jest bardziej zawi艂y tym bardziej boli. Ja r贸wnie偶 li偶e swoje rany 馃檨 po kim艣 kto mnie zdradzi艂, upokorzy艂 i chcia艂 wr贸ci膰.

  • edytamarta@wp.pl' Iza

    Pieknie tu, jeszcze nie byalm w Hiszpanii, ale chetnie bym sie wybrala…wiecie jak to z pogoda? bo chyba pewnosci w sezonie nie ma?

  • edytamarta@wp.pl' Marta

    Niestety znam smak gruzu w ustach, upadlam na samo dno po 10 latach zwiazku mial byc slub, dzieci, piekne zycie, gdy teraz o tym mysle jest mi slabo…nie wiem jak to wszystko przetrwalam

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>