G艂贸wne menu

Dlaczego ludzie tak ch臋tnie 偶yj膮 cudzym 偶yciem?

My, ludzie, jeste艣my ciekawscy. W艣cibscy wr臋cz. To w sumie nic z艂ego, bo dzi臋ki tej niepohamowanej dociekliwo艣ci nie siedzimy ju偶 w ciemnych jaskiniach. Ciekawo艣膰 to przecie偶 wa偶na sk艂adowa post臋pu. To si艂a nap臋dowa nauki, dzi臋ki niej wiemy, jak 偶yj膮 mr贸wki na Syberii, znamy losy Sumer贸w i wysy艂amy sondy na Marsa. Ale nie ma r贸偶y bez kolc贸w.

Jeste艣my istotami spo艂ecznymi, lecz jednocze艣nie bardzo cenimy sobie w艂asn膮 prywatno艣膰 i poczucie wolno艣ci. Tymczasem wrodzona ludzka ciekawo艣膰 sprawia, 偶e nasze sprawy cz臋sto wcale nie s膮 tylko nasze. Czasami to dyskretne podgl膮dactwo, czasami bezpardonowe pakowanie si臋 z buciorami w cudze 偶ycie. Zupe艂nie bez celu, ot tak, 偶eby zaspokoi膰 w艂asne instynkty. Albo, co gorsza, 偶eby kogo艣 sprowadzi膰 do parteru.

Pok贸j z widokiem

Jest taka organizacja, z kt贸r膮 chyba ka偶dy cho膰 raz w 偶yciu si臋 spotka艂. To komitet osiedlowy, kilkuosobowe grono os贸b, od biedy mo偶e to by膰 jednoosobowa organizacja. Bez znaczenia, liczy si臋 fakt, 偶e 贸w komitet dok艂adnie wie, kto, gdzie, z kim i w jakich pozycjach co艣 robi. Zwykle te偶 nie trzyma tej wiedzy dla siebie, lecz w ramach misji spo艂ecznej dzieli si臋 szczeg贸艂ami z reszt膮 ludzko艣ci. Dodaj膮c od siebie stosowne komentarze, by ka偶dy wiedzia艂, jak dane wydarzenie prawid艂owo interpretowa膰. Mo偶na tu wyr贸偶ni膰 sekcj臋 amator贸w, kt贸rzy naiwnie s膮dz膮, 偶e prawd臋 o 艣wiecie posi膮d膮 obserwuj膮c otoczenie wy艂膮cznie z pozycji kocyka w oknie, ale na szcz臋艣cie na posterunku s膮 te偶 profesjonali艣ci, kt贸rzy wiedz膮, jak przyczai膰 si臋 za firank膮, gdzie przy艂o偶y膰 ucho i kiedy podej艣膰 do judasza. Po krokach na schodach rozpoznaj膮, kt贸偶 to w艂a艣nie wraca do domu po 23. I czy wraca na trze藕wo. Albo z poczuciem winy po pope艂nionym grzechu. Wiedz膮, jak膮 Malinowska ma po艣ciel i 偶e daje m臋偶owi pomidorow膮 z kartonu. A Malinowski chodzi do piwnicy nie naprawia膰 rower, tylko popala膰 fajki, kt贸re rzekomo rzuci艂.

I gdyby to si臋 jeszcze na tym ko艅czy艂o鈥 Ale nie, to by by艂o za proste. Musi by膰 jeszcze odg艂os wydany paszcz膮. Co s膮siadka taka niezadowolona, m膮偶 znowu 鈥瀗a nadgodzinach鈥, z t膮 asystentk膮, cycat膮 tak膮, ale to chyba silikon, co nie? A pan, s膮siedzie, tego merca to z Niemiec ze z艂omu 艣ci膮ga艂, co pan m贸wi, nowy, z salonu? A co to pa艅stwo, przemeblowanie o trzeciej w nocy robili, bo co艣 skrzypia艂o? Mo偶na oczywi艣cie te supozycje skwitowa膰 wzruszeniem ramion, ale prawda jest taka, 偶e jak komitet osiedlowy zagnie na kogo艣 parol, nie ma 艂atwo. S膮siedzkie MI6 potrafi zamieni膰 czyje艣 偶ycie w koszmar, a im bardziej kto艣 odstaje od jakiej艣 spo艂eczno艣ci, tym wi臋ksze zainteresowanie budzi. Tajniacy si臋 wzajemnie nakr臋caj膮, cenzura si臋 zaostrza, przekaz jest jasny: mamy ci臋 na oku. Ka偶dy tw贸j krok b臋dzie os膮dzony.

藕r贸d艂o: http://www.galeriarusz.art.pl/siejemypara

藕r贸d艂o: http://www.galeriarusz.art.pl/siejemypara

Dlaczego nie p贸jdziesz do siebie?

Sk膮d ta chora fascynacja cudzym 偶yciem? Pewnie, kto nigdy nie skala艂 si臋 plotk膮, niech pierwszy rzuci kamieniem, ale tu nie chodzi o sporadyczne obrobienie komu艣 ty艂ka. To 鈥瀙ermanentna inwigilacja鈥, brakuje tylko drzwi pod pr膮dem i lampy w pod艂odze. I po prostu nie da si臋 unikn膮膰 pytania: dlaczego ty cz艂owieku nie zajmiesz si臋 samym sob膮?! Najbardziej oczywista grupa podpinaczy pod cudze 偶yciorysy to te przys艂owiowe Janusze, Gra偶ynki i ich c贸rki Kariny. Klasyczni nieudacznicy, kt贸rych losy mo偶na zamkn膮膰 w kilku s艂owach: tramwaj, fabryka, obiad, zakupy w markecie, kanapa. Ludzie nudni i znudzeni, bez 偶adnych osi膮gni臋膰 i zainteresowa艅. Gdyby przysz艂a do nich policja z pytaniem, co robili 28 pa藕dziernika 2010 roku, to w zasadzie nie by艂oby problemu z odpowiedzi膮 鈥 je艣li by艂 to czwartek, to najpewniej nie r贸偶ni艂 si臋 niczym od ostatniego czwartku. Dlaczego wi臋c nie prze艂ami膮 tej nudy czymkolwiek? Ano dlatego, 偶e do schematyczno艣ci bardzo 艂atwo si臋 przyzwyczai膰. 艁atwo popa艣膰 w marazm, ale 偶e pustka irytuje, to chocia偶 pogapimy si臋 na innych.

Problemy tych innych wci膮gaj膮. Mo偶na ich z tonem wy偶szo艣ci skrytykowa膰, 偶e 鈥瀓a w ten spos贸b to nigdy鈥, pozazdro艣ci膰 psiocz膮c na niesprawiedliwo艣膰 dziejow膮, pou偶ala膰 si臋 ob艂udnie nad czyim艣 nieszcz臋艣ciem i z napi臋ciem wyczekiwa膰 kolejnych potkni臋膰. Mo偶na rozkminia膰, sk膮d oni co艣 tam maj膮, dlaczego co艣 tam robi膮 i w jakim celu z kim艣 tam si臋 spotykaj膮. Wtykanie nosa w nieswoje sprawy jest znacznie 艂atwiejsze ni偶 podj臋cie samodzielnego wysi艂ku, by wreszcie wydarzy艂o si臋 co艣 bardziej emocjonuj膮cego ni偶 promocja w Auchan. Mniej ryzykowne, bo jak potknie si臋 noga, to nie nam, tylko im. My sobie to tylko om贸wimy, z popcornem na kolanach.

http://www.galeriarusz.art.pl/siejemypara

http://www.galeriarusz.art.pl/siejemypara

To jednak nie wyczerpuje w ca艂o艣ci tego zagadnienia. Obok ludzi o n臋dznych charakterach s膮 te偶 tacy, kt贸rzy 偶yj膮 cudzym 偶yciem, bo na swoje w艂asne zwyczajnie nie maj膮 si艂y albo 艣rodk贸w. Babcia, kt贸ra nie opuszcza swojego okiennego posterunku i zgry藕liwie komentuje upadek obyczaj贸w nie musi by膰 zrz臋dz膮c膮, wredn膮 bab膮. Mo偶e by膰 biedn膮 emerytk膮, kt贸ra ch臋tnie wybra艂aby si臋 na wieczorek do 鈥濳ameralnej鈥, ale gdy ka偶de pi臋膰 z艂otych jest niczym skarb, a na endoprotez臋 trzeba czeka膰 kilka lat, motywacyjne gadki brzmi膮 jak g艂upi 偶art. 呕eby jeszcze dzieci odwiedzi艂y, a tu nic, zostaje wi臋c siedzenie w domu i szpiegowanie s膮siad贸w, jedyna sensowna rozrywka i jaka艣 namiastka prawdziwego 偶ycia.

Ograniczenia rodz膮 zazdro艣膰

Niezdrow膮 ciekawo艣膰 podsycaj膮 tak偶e przer贸偶ne ograniczenia. Na przyk艂ad udawana religijno艣膰. Kto艣 teoretycznie wyznaje surowe zasady, ale tak nie do ko艅ca zgodne z wewn臋trznym przekonaniem, dlatego swoboda innych mocno doskwiera i zaczyna si臋 obsesja na punkcie 偶ycia seksualnego s膮siad贸w albo os贸b ze 艣wiecznika. Je艣li wiara jest jedynie na pokaz, to ten ca艂y dekalog jest wy艂膮cznie kul膮 u nogi, a gdy na dobitk臋 wida膰, 偶e Kowalska ma za nic sz贸ste przykazanie, to cz艂owieka mo偶e po prostu szlag trafi膰. Samemu nie wolno, to si臋 chocia偶 poemocjonujemy cudzymi dokonaniami w alkowie. Z odpowiedni膮 dawk膮 jadu, 偶eby nie by艂o, 偶e si臋 te plugastwa pochwala. No wiecie, jak si臋 tak napatrz臋, to bardziej nienawidz臋. Zreszt膮 nie tylko seks sp臋dza sen z powiek. Interesuj膮ce jest wszystko. A 偶e kolczyk w p臋pku, a 偶e ch艂opak z dredami, a 偶e praca u Niemca i sk膮d ona ma na wczasy w Tajlandii.

Cudzym 偶yciem pasjonuj膮 si臋 te偶 zahukane gospodynie domowe, cho膰 nie zawsze ze swojej winy. No bo wyobra藕cie sobie, 偶e m膮偶 despota trzyma was kr贸tko, jak w tym dowcipie o babie na 艂a艅cuchu. Ca艂e dnie kr臋c膮 si臋 wok贸艂 dzieci, obiad贸w, dostawc贸w jarzyn i prasowania koszul. 呕adnych rozrywek, 偶adnych przyjemno艣ci, jedynie przymusowa monotonia. Jak tu nie zwariowa膰? I jak tu nie podgl膮da膰 innych? Jak tego nie komentowa膰? Jak kt贸ra ma lepiej, to sobie cz艂owiek ul偶y dorabianiem teorii o niecnych drogach prowadz膮cych do tego tak zwanego sukcesu. Jak ma gorzej, to jest jaka艣 dzika satysfakcja i cho膰 tymczasowa poprawa pod艂ego nastroju. Mo偶na na tych obcych wyla膰 wiaderko w艂asnych frustracji i l臋k贸w. No nie po chrze艣cija艅sku takie zachowanie, ale nie ka偶dy ma tyle si艂y, by wyrwa膰 si臋 z toksycznego domu i zostaje takie ma艂o fortunne odreagowywanie osobistych nieszcz臋艣膰.

Rany, co za g艂膮by!

Cudze losy s膮 pasjonuj膮ce nie tylko wtedy, gdy dotycz膮 os贸b z najbli偶szego otoczenia. Podgl膮dactwo zbiera swoje 偶niwo tak偶e w telewizji oraz internecie. Tutaj chyba jeszcze bardziej ni偶 w realu. Czatowanie przy oknie jest do艣膰 m臋cz膮ce, bo na jedn膮 dobr膮 akcj臋 trzeba czasem czeka膰 wiele godzin, w 艣rodkach masowego przekazu oryginalnych osobnik贸w mamy na pstrykni臋cie palcami. Ka偶da tv ma kilka format贸w, kt贸re polegaj膮 na podgl膮daniu innych, zupe艂nie nam obcych ludzi. Jak gotuj膮, skacz膮 do wody, szukaj膮 偶ony albo bij膮 si臋 o tytu艂 mistrza melan偶u. Nawet je艣li to w du偶ej mierze widowiska re偶yserowane, miliony ludzi pasjonuj膮 si臋 tym, co oni tam robi膮. Dlaczego to robi膮. Do czego s膮 zdolni. A jak si臋 podgryzaj膮, jak si臋 obgaduj膮, jak sobie 艣winie podk艂adaj膮! Ich losy s膮 tak wci膮gaj膮ce, 偶e nie mo偶na si臋 doczeka膰 kolejnego odcinka.

W sieci jest dok艂adnie to samo. Wszelkie amatorskie filmiki, te prawdziwe instrukta偶e wspinaczki na Himalaje debilizmu, bij膮 rekordy popularno艣ci. Jak nie jaki艣 kretyn, co pr贸buje zje艣膰 w ca艂o艣ci piri piri, to kole偶ka, kt贸ry skacze na kaktusa. Albo laski pod dyskotek膮, co wzi臋艂y si臋 za 艂by i pogubi艂y treski. Ogl膮danie takich historii jest lepsze ni偶 National Geographic. Ma艂py w zoo? 鈥濩z艂owieki鈥 to dopiero jest zwierzyniec!

A 偶eby by艂o ciekawiej, to gwiazdki owych przedstawie艅 dobrowolnie bior膮 w tym udzia艂. Maj膮 wrog贸w, ale i wiernych fan贸w, kt贸rzy doskonale rozumiej膮, 偶e dla nowego samochodu warto zje艣膰 zgni艂膮 baranin臋 albo zamkn膮膰 si臋 w tubie wype艂nionej robalami. Krytyka? 艁eee, grunt, 偶e nas ogl膮daj膮, dzi臋ki temu jest fejm, pieni膮偶ki i szacunek w艣r贸d ziomk贸w. Warto. Niech patrz膮. Niech patrz膮 ile wlezie.

Dlaczego to ogl膮dasz?

Myli si臋 jednak ten, kto s膮dzi, 偶e podobne real tv ogl膮daj膮 wy艂膮cznie umys艂owe i emocjonalne u艂omki w klapkach Kubota. Bez w膮tpienia spora cz臋艣膰 ogl膮daczy to osoby chc膮ce si臋 jedynie dowarto艣ciowa膰 cudz膮 g艂upot膮 i mentalnym uwstecznieniem, zyskuj膮c poczucie w艂asnej lepszo艣ci. Ale do domu Kardashianek zagl膮daj膮 te偶 osoby, po kt贸rych raczej nikt by si臋 tego nie spodziewa艂. Fakt, nie 艣ledz膮 z wypiekami na twarzy wszystkich perypetii ekipy z Warsaw Shore, jednak nie pogardz膮 dobr膮 bek膮 z czubk贸w, kt贸rzy dla chwili s艂awy potrafi膮 spa艂aszowa膰 surowe, 艣wi艅skie kiszki. Ogl膮daj膮 ich, bo to na sw贸j spos贸b fascynuj膮ce. To zupe艂nie inny 艣wiat, kt贸rego si臋 nie rozumie, ale kt贸ry jako艣 tam poci膮ga. Troch臋 jak egzotyczna wycieczka 鈥 w domu najlepiej, ale fajnie jest zobaczy膰, jak 偶yje si臋 w Kirgistanie albo na Borneo.

Pasjonowanie si臋 losami bohater贸w ze srebrnego ekranu nie zawsze jest zreszt膮 czym艣 szkodliwym, reality show to na szcz臋艣cie nie tylko 鈥炁籵ny Hollywood鈥. To tak偶e ca艂kiem ciekawe serie o kucharzach, poszukiwaczach skarb贸w, przyrodnikach, drwalach, po艂awiaczach krab贸w. W dalszym ci膮gu sporo tam 鈥瀙odkr臋canej鈥 rozrywki, ale z pierwszego planu znikaj膮 blondw艂ose tipsiary z IQ konewki i byczki z ubytkiem szarych kom贸rek. Z bohaterami takich show mo偶na si臋 z偶y膰, mo偶na im kibicowa膰 i zazdro艣ci膰 odwagi, bo nie ka偶dy pojedzie jak Ed Stafford bawi膰 si臋 w Robinsona Crusoe gdzie艣 na Pacyfiku. Ogl膮daj膮c takie przygody w telewizji, mo偶na troszk臋 uszczkn膮膰 tych emocji i poczu膰 ducha przygody. Wiadomo, z jednej strony te偶 by si臋 chcia艂o r膮ba膰 drzewo na Alasce i polowa膰 na karibu, ale z drugiej, to jednak nieco przera偶aj膮ce i zbyt wymagaj膮ce, a nie ka偶dy rodzi si臋 bohaterem.

Odwracanie oczu

Nadmierne interesowanie si臋 cudzym 偶yciem ma jeden szczeg贸lnie paskudny aspekt 鈥 to rado艣膰 z cudzych niepowodze艅. Ma艂o kto 艣ledzi innych po to, by dodawa膰 im otuchy i s艂u偶y膰 szczer膮 rad膮. Nie. Zabawa rozkr臋ca si臋 wtedy, gdy obserwowanym spad艂a k艂oda pod nogi. Jak偶e przyjemnie ogl膮da si臋 czyj艣 upadek i toczenie po r贸wni pochy艂ej! Taki by艂 m膮dry, a teraz le偶y na glebie. I kto jest teraz g贸r膮? My, szaraczki, tacy niby niepozorni. A wy macie za swoje.

A je艣li obiekt pod obserwacj膮, jak najgorszy z艂o艣liwiec, kroczy 艣cie偶k膮 chwa艂y? Spokojnie, nie ma takiego sukcesu, kt贸rego nie da si臋 o艣mieszy膰 i zdeprecjonowa膰. Kto艣 zarobi艂 wielkie pieni膮dze? Pewnie ukrad艂 i robi deale z szemranymi go艣膰mi, przecie偶 my, porz膮dni, tylko skromne wyp艂aty, a on nagle uczciwie zrobi艂 maj膮tek, taaa, jasne. Kole偶anka z pracy w艂a艣nie si臋 zar臋czy艂a? Kole艣 pewnie pije albo j膮 zdradza, no gdzie kto warto艣ciowy na takiego paszczura by polecia艂. Laska zacz臋艂a biega膰? Pewnie liczy na to, 偶e z艂apie faceta na t膮 swoj膮 chud膮 dup臋, no ale jak chce takiego, co tylko na wygl膮d, jej sprawa, jest taka 偶a艂osna.

W ludzkiej ciekawo艣ci zdumiewa co艣 jeszcze. Ludzie uwielbiaj膮 historie, jak to Zofia rogi Marianowi przyprawi艂a, a Mieczys艂aw spod tr贸jki co艣 cz臋sto wraca nad ranem. B臋d膮 o tym rozprawia膰 miesi膮cami, z drobiazgowo艣ci膮 godn膮 zegarmistrza. Ale gdy komu艣 dzieje si臋 prawdziwa krzywda, nagle wszyscy sznuruj膮 usta. Nie widz膮, nie s艂ysz膮. W艂asne sprawy w jednej sekundzie okazuj膮 si臋 tak absorbuj膮ce, 偶e a偶 traci si臋 kontakt ze 艣wiatem. Nikt 鈥瀗ie wie鈥, 偶e s膮siad t艂ucze 偶on臋 do krwi, a s膮siadka pije i g艂odzi dzieci. Wtedy to kompletnie nikogo nie obchodzi.

    33 komentarze

  • Wydaje mi si臋, 偶e cudzym 偶yciem 偶yj膮 ci, kt贸rzy nie s膮 zadowoleni z w艂asnego, bo pro艣ciej jest obserwowa膰 innych, ni偶 wzi膮膰 si臋 za siebie!

  • do艣膰 sporo prawdy tutaj jest 馃檨 niestety.. ale c贸偶 pocz膮膰, o czym艣 musz膮 gada膰 :O

  • Bardzo prawdziwy tekst. Z tak膮 sam膮 fascynacj膮 zdarza si臋 ludziom ogl膮da膰 i reality show, i wypadki samochodowe. Wystarczy, 偶e przy drodze stoi karetka i ju偶 kierowcy zwalniaj膮, 偶eby popatrze膰, generuj膮c korki.

  • flavonhelp.em@gmail.com' Ewa

    Dlaczego ludzie tak ch臋tnie 偶yj膮 cudzym 偶yciem?
    No c贸偶..my艣l臋, 偶e ka偶dy widzi to co sam ma w g艂owie… Mnie „偶ycie cudzym 偶yciem” kojarzy si臋 jedynie z gotowo艣ci膮 do pomocy, wspieraniem, stawianiem potrzeb innych ponad swoje…Dlaczego? Mo偶e to wychowanie? Mo偶e geny? Mo偶e religijno艣膰 – nieudawana ?
    Bo dla mnie s艂owa „czy艅cie innym to co chcieliby艣cie, aby oni wam czynili” maj膮 realn膮, 偶yw膮 warto艣膰.
    Bo myj膮c z臋by chc臋 spokojnie patrze膰 w lustro, bez poczucia, 偶e mog艂am zrobi膰 co艣 dobrego, ale …nie zrobi艂am.
    Tak..zdarza mi si臋 ogl膮da膰 jakie艣 Top Model , Rozmowy w toku, 呕ycie bez wstydu czy temu podobne produkcje, cho膰 nie za cz臋sto. Jestem inteligentem z inteligent贸w. Wykszta艂cenie wy偶sze. Pasji a偶 za wiele.Normalna rodzina.
    Ogl膮dam takie programy z podej艣ciem socjologa, badacza… Staram si臋 zrozumie膰 tych ludzi, ich widzenie 艣wiata, system warto艣ci.
    Mo偶e faktycznie traktuj臋 to jak wycieczk臋 na Borneo..?
    Ale nie, 偶eby ocenia膰. 呕eby pozna膰, zrozumie膰.
    Bo wok贸艂 mnie chyba wi臋cej ogl膮da Top Model ni偶 filmy na TVP Kultura.
    Nie m贸wi膮c o bardziej ambitnych przedsi臋wzi臋ciach.
    Nie wszyscy mog膮 mieszka膰 w Pary偶u, sko艅czy膰 Harvard , zarz膮dza膰 wielkimi firmami. Niekt贸rzy mieszkaj膮 na Borneo.
    I ja nie udaj臋, 偶e tego nie ma. Nie odcinam si臋 od tych z Borneo. Szanuj臋 ich.
    Nie ka偶dy musi doznawa膰 intelektualnego orgazmu na widok 600- stronicowej ksi膮偶ki.
    呕ycie cudzym 偶yciem nie musi by膰 tkwieniem w oknie na kocyku.
    Mo偶e by膰 uwa偶no艣ci膮, wra偶liwo艣ci膮 na innych, otwarto艣ci膮 i oddaniem potrzebuj膮cym.
    Wszak o naszym cz艂owiecze艅stwie podobno stanowi stosunek do s艂abszych..

  • A gdyby tal ludzie t膮 energi臋 z kt贸r膮 pakuj膮 si臋 w cudze sprawy skierowali na co艣 dobrego? Och by艂oby cudownie. Czasem wydaje mi si臋, 偶e ci kt贸rzy 偶yj膮 偶yciem innych s膮 nieszcz臋艣liwi w 艣rodku i szukaj膮 taniej sensacji, kt贸ra poprawi im nastr贸j na chwilk臋.

  • Ciekawo艣膰 sama w sobie z艂a nie jest, tak jak napisa艂a艣 bez niej nie by艂oby post臋pu. Z艂e jest przekraczanie granic prywatno艣ci. Mam w艣cibsk膮 s膮siadk臋, jest strasznie irytuj膮ca. Po m臋cz膮cym dniu denerwuje mnie to jeszcze bardziej, naprawd臋 nie mam ochoty, 偶eby mnie kto艣 podgl膮da艂, co robi臋 i z kim.

  • Bardzo jednostronny jest Tw贸j tekst. W zasadzie, nie wiem dlaczego tak si臋 przypinamy do ludzi, kt贸rzy krytykuj膮 innych, zamiast pochwala膰 tych, kt贸rzy innym pomagaj膮 – a jest ich ca艂a masa. W zasadzie, zgadzam si臋 z Twoimi s艂owami, ale przykre to jest, 偶e na ka偶dym kroku czytam w艂a艣nie tylko o tych przykrych sprawach.

    • dorota

      Mo偶e dlatego…偶e pomagania cz臋sto nie wida膰? Lub po prostu to, co przeszkadza, irytuje bardziej wymusza reakcj臋?

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Karolino, bo chodzi艂o mi akurat konkretnie o to w艣cibstwo, to prze偶ywanie cudzego 偶ycia, wtr膮canie si臋 馃檪 oczywi艣cie, 偶e s膮 te偶 ludzie, kt贸rzy interesuj膮 si臋 innymi maj膮c dobre zamiary, a gdy widz膮, 偶e co艣 jest 藕le to pomagaj膮. Po prostu, ci 偶yczliwi nie pasjonuj膮 si臋 tym, co masz w siatce z zakupami, kto do ciebie przychodzi i po co, etc. „wkraczaj膮 do akcji” gdy to konieczne, a w tek艣cie skupi艂am si臋 jedynie na tych, kt贸rzy uczynili sobie rozrywk臋 z podgl膮dania i obgadywania innych 馃檪

  • W dobie Internetu interesowanie si臋 czyim艣 偶yciem przybra艂o na sile. W ko艅cu nie jest wysi艂kiem wpisanie w wyszukiwark臋 Google czy na Facebooku jakiego艣 nazwiska znanej osoby, by pozna膰 jej najnowsze wpisy, zdj臋cia itp. itd.

    Wydaje mi si臋, 偶e ka偶dy tak czasem ma, 偶e lubi patrze膰 na 偶ycie innych, a u nas szczeg贸lnie ch臋tnie komentowane s膮 wszelkie niepowodzenia.

    Wa偶ne s膮 rezultatu je艣li o Rio chodzi. 馃檪 Bo te medale s膮dz臋 s膮 wywalczone w pe艂ni zas艂u偶enie i bez kontrowersji jak u ci臋偶arowc贸w na przyk艂ad.

    Pozdrawiam!

    • dorota

      To prawda, teraz 艂atwiej podgl膮da膰, by膰 na bie偶膮co. 馃檪
      P.S. Co do Rio – prawda 馃檪 T艂o to t艂o 馃檪

  • Bardzo wa偶ny tekst. Szczeg贸lnie boli mnie to, 偶e tak jak by艂o wspomniane w tek艣cie, ludzie gadaj膮 o wszystkim. tylko nie o ludzkim nieszcz臋艣ciu, gdy komu艣 trzeba pom贸c i realnie wzi膮膰 sprawy w swoje r臋ce. Mam nadziej臋, 偶e to si臋 zmieni.

    • dorota

      Oby, chocia偶 tutaj do g艂osu dochodzi my艣lenie z kategorii – niech inny zareaguje. Rozmycie odpowiedzialno艣ci, nikt nie chce dzia艂a膰, czeka a偶 inny zareaguje.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ewa

    A ja totalnie nigdy nie zwraca艂am uwagi na dulszczyzne…robie to, co chce….a ludzie jak chc膮 sobie pogada膰….c貌偶 ich rzecz ….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Monika

    Tzw. Lo偶a komentator贸w 馃檪 s膮 wsz臋dzie nawet jak Ci si臋 wydaje,偶e ich nie ma

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

    Wydaje mi si臋 偶e to takie typowo polskie hobby. Wynikaj膮ce z nadmiaru czasu, braku kasy 偶eby ten czas zagospodarowa膰 i tej typowej polskiej zawi艣ci, nie偶yczliwo艣ci, robienia wszystkiego na pokaz i z my艣l膮 o tym co ludzie powiedz膮. Od kilkunastu lat mieszkam w Holandii, w okolicy w kt贸rej jest sporo senior贸w i nigdy czego艣 takiego nie zaobserwowa艂am. Ka偶dy 偶yje swoim 偶yciem, nie przejmuje si臋 tym co my艣l膮 o nim inni i nie interesuje si臋 nadmiernie 偶yciem s膮siad贸w. I ludzie s膮 o wiele szcz臋艣liwsi ni偶 ci wiecznie niezadowoleni i 偶yj膮cy czyim艣 偶yciem nieudacznicy.

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Doroto, 艂atwo by膰 zadowolonym z 偶ycia, jak si臋 ma holendersk膮 emerytur臋 馃檪 ch臋tnie zobaczy艂abym tych Holendr贸w, gdyby przysz艂o im 偶y膰 za 200 euro miesi臋cznie… I nie zgodz臋 si臋 z tym demonizowaniem polskiej rasy, jako zawistnik贸w i w og贸le najwi臋kszych buc贸w globu. Sp臋dzi艂am sporo czasu w „zachodnich” krajach i tam te偶 nie brakuje ludzi w艣cibskich, wrednych, niemi艂ych. Powiem wi臋cej – znacznie cz臋艣ciej z bezinteresown膮 pomoc膮 i szczer膮 pomoc膮 spotka艂am si臋 w艣r贸d „demolud贸w”, a nie tych o艣wieconych nacjach mitycznego Zachodu 馃檪

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Justyna

    Taki osiedlowy monitoring! Nawet siatk臋 z zakupami mam prze艣wietlon膮

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Justyna

    raczej organizacja conajmniej kilkunastoosobowa!!!!! Obastawiam duzo wi臋cej bo jeszcze wsp贸艂pracownicy w pracy haha

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Lilla

    Ca艂a prawda, to wynik nudy i wchodzenia buciorami w czyje艣 藕ycie, omijac takich z daleka inie wchodzi膰 w 藕adne dyskusje

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Asia

    monitoring osiedlowy istnieje dok艂adnie z tego samego powodu z jakiego ludzie ch臋tnie czytaj膮 gazetowe brukowe plotki…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Krystyna

    A ja nie mam s膮siad贸w i dobrze mi z tym

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ma艂gorzata

    ja ma taki komitet na dyzurce….w pracy….tzw ciasnota umyslowa

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Barbara

    Jest u nas taka s膮siadka. O dziwo – ca艂kiem sympatyczna. Na tyle sympatyczna, 偶e musia艂am dobrze pomy艣le膰, 偶eby doj艣膰 do tego, 偶e kogo艣 takiego znam. Ale mieszkam w tzw: Dzielnicy Cud贸w, tutaj bezpieczniej jest 偶y膰 z ka偶dym dobrze, nie ma si臋 wyj艣cia, bo maj膮c kontakt z lud藕mi, kt贸rzy nie maj膮 nic do stracenia, nie mo偶na mie膰 pewno艣ci, czy kto艣 nam nie wybije okna za z艂o艣liwo艣膰…
    W sumie ja mam takich ludzi w nosie – kiedy jeszcze mieszka艂am z rodzicami, 艣mia艂am si臋 z nich, 偶e jak potrzebuj臋 info, to wiem, gdzie si臋 uda膰. Teraz nie mam nawet czasu na wys艂uchiwanie.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Sylwia

    Z drugiej strony, to to jest bardzo ci臋偶kie hobby. Nachodz膮 Cie rz膮dni wiedzy i informacji. Byle zdarzenie a czasem mo偶na komu艣 innemu zaszkodzi膰 swoj膮 wiedz膮 a czasem samemu sobie. „Czym mniej wiesz, tym d艂u偶ej 偶yjesz. ” Te s艂owa w niekt贸rych miejscach s膮 cz臋sto wypowiadane.Wszystko zale偶y gdzie si臋 monitoruje.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' KInga

    Autorko uwielbiam Tw贸j styl pisania. Bardzo po mojemu

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Marta

    A czym si臋 rz膮dzi najwi臋kszy komitet osiedlowy w Internecie, czyli Facebook, hmm? 馃槈 Wszyscy jeste艣my jego cz艂onkami.

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      R贸偶nica jest taka, 偶e na Facebooku sama dobrowolnie oddajesz si臋 w r臋ce jury, to w zasadzie troch臋 taki portal dla ekshibicjonist贸w 馃槈

  • Wed艂ug mnie ludzie, kt贸rzy 偶yj膮 偶yciem innych s膮 bardzo nieszcz臋艣liwi. Cz艂owiek szcz臋艣liwy, zadowolony z siebie i swojego 偶ycia, ciesz膮cy si臋 nim nie odczuwa potrzeby interesowania si臋 innymi lub ingerowania w ich 偶ycie. Ludzie, kt贸rzy interesuj膮 si臋 偶yciem innych, to zazwyczaj Ci, kt贸ym co艣 si臋 nie uk艂ada, kt贸rzy maj膮 niskie poczucie w艂asnej warto艣ci, kt贸rzy nie wierz膮 w siebie ani w ludzi. Paradoksalnie, gdyby zamiast 偶y膰 cudzym 偶yciem skupili si臋 na swoim, byliby o wiele bardziej szcz臋艣liwi.

  • Tak by艂o, jest, i b臋dzie.

  • Sama kiedy艣 za bardzo fascynowa艂am, interesowa艂am si臋 czyim艣 偶yciem, problemami, sprawami. Dzi艣 stawiam na pierwszym miejscu siebie i kiedy ju偶 zdarzy si臋, 偶e za bardzo poch艂on臋艂a mnie ludzka ciekawo艣膰 szybko si臋 na tym 艂api臋 i zmieniam zainteresowanie za zupe艂nie co艣 innego. Niech ka偶dy 偶yje swoim 偶yciem – wygl膮da jak chce, robi co chce i marzy o czym chce.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>