Główne menu

Jak walczyć z ochotą na słodycze po posiłku?

Wiele kobiet narzeka na przykre skutki pewnego przyzwyczajenia. Tuż po posiłku, gdy odczuwają sytość, mają przeogromną, trudną do zagłuszenia ochotę na słodycze. Skutek jest taki, że zamiast spokojnie przejść do obowiązków, jedzą. Jest im trudniej kontrolować swoją dietę i wygląd.

ochota na słodkie

Ochota na słodkie…

Niektóre osoby nie czują się wystarczająco dobrze, jeśli nie zakończą posiłku na słodko. By wyeliminować ten przykry nawyk ze swojego życia, warto zrozumieć mechanizm, który go wywołuje.

Dlaczego masz ochotę na słodycze po posiłku?

Dla wielu osób jedzenie słodyczy nie jest podyktowane realną ochotą na cukier, ale wynika z nawyku.

Oprócz przyzwyczajenia kluczowe jest również to, co jemy w trakcie dnia. Za ochotę na słodycze odpowiadają posiłki bogate w węglowodany. Gdy posiłek składa się tylko z rafinowanych produktów skrobiowych, które są szybko trawione, dochodzi do sytuacji, kiedy poziom cukru podlega ciągłym wahaniom. Szybko po jedzeniu odnotowujemy spadek ilości cukru i organizm w naturalny sposób dąży do jego uzupełnienia – skutek jest taki, że znowu jesz.

Znaczenie ma również efekt, jaki wywołuje słodka przekąska. W szybki i prosty sposób podnosi poziom serotoniny, która poprawia nastrój, co działa uzależniająco. Jemy, bo czujemy się lepiej, dlatego powtarzamy te zachowania dla uzyskania takich efektów.

Ochota na słodkie, silna i trudna w opanowaniu, jest typowa także dla osób, które nagle zdecydowały sobie odmówić wszystkich słodyczy.

Jak walczyć z ochotą na słodkie?

Jak walczyć z ochotą na słodkie? Przede wszystkim zadbaj, by podczas posiłku dostarczyć sobie „zdrowej słodyczy”, na przykład dodając plastry pomarańczy do sałatki, wsypując kilka ziaren żurawiny, sięgając po ulubiony sok bez dodatku cukru czy słodzików. Posiłki powinny być dobrze zbilansowane, powinny bazować na składnikach o niskim indeksie glikemicznym, wszystko po to, by zachować optymalny poziom cukru we krwi. W Twojej diecie nie powinno zabraknąć brązowego, dzikiego ryżu, kaszy jaglanej, słodkich ziemniaków, warzyw, roślin strączkowych. Sięgaj po jajka, jogurt grecki, drób, chude ryby,

Sprawdza się również umycie zębów. Miętowy smak w ustach skutecznie zmniejsza ochotę na słodycze

Najprostszy sposób to odsunięcie zaspokojenia pragnienia w czasie i sprawdzenie, czy nie minie. Zamiast sięgać do lodówki czy szafki w dobrze znane miejsce, idź na spacer, pobaw się z dzieckiem, zrób coś, co zajmie Twoje myśli. Niech ta aktywność będzie maksymalnie angażująca przez co najmniej 30 minut.

Przygotuj sobie zdrowy deser – na przykład pieczone jabłko z suszonymi wiśniami, domowy budyń jaglany, ryżowy lub przygotuj w domu kompot.

Jest coś jeszcze – zjedz coś słodkiego w porze śniadaniowej. Badania wykazały, że w ten sposób można uniknąć ochoty na słodkie w późniejszej porze dnia.

    9 komentarzy

  • kasiawl@wp.pl' Nati

    niestety znam ten problem az za bardzo….to działa jak nałóg!

  • w3105@poczta.fm' Wioleta

    skąd ja to nam…. uwielbiam”dopchać” się czymś słodkim, wiem trochę drastycznie ale tak przecież jest, ja muszę coś słodkiego po obiedzie, siła wyższa,
    ale zauważyłam gdy zjem coś słodkiego po śniadaniu to już do końca dnia mnie kusi….ehh słodkie grzeszki

  • 4makrela@gmail.com' makrela

    kiedy mam ochotę na małe-co-nieco po posiłku to po prostu po to sięgam. bez wyrzutów sumienia. podejrzewam, że gdybym każdorazowo katowała się myślą, że oto zjadłam coś słodkiego i to po głównym posiłku, to jak nic wszystko poszłoby mi w boczki.

  • kasiawl@wp.pl' Anula

    znam ten problem aż za bardzo

  • kasiawl@wp.pl' Ilona

    nie jem słodyczy od kilkunastu lat. rzuciłam je, kiedy byłam nieszczęśliwym, nastoletnim, przyciężkawym i pryszczatym paszczurem z wahaniami nastroju i fatalnymi nawykami żywieniowymi. niestety, ograniczanie rzadko kiedy działa. cukier uzależnia jak narkotyk i prawie porównywalnie szkodzi. w moim domu rodzinnym zostały dwie osoby uzależnione – żal na nie patrzeć. otyłość, ogromne braki w uzębieniu, i na zmianę wieczna depresja lub wieczna agresja. szczęśliwi są, kiedy jedzą jakieś słodkie świństwa. codziennie jadam owoce, raz w tygodniu jakąś kaszę czy makaron, ale oprócz tego – jak najmniej węglowodanów. zwłaszcza białego cukru i żywności przetworzonej. nie mówcie, że to tylko „coś słodkiego”. „trochę przyjemności”. jeśli to wasza aż tak wielka przyjemność, to współczuję. po roku „detoksu” przestaje kusić. po większej ilości czasu – kiedy się próbuje, to już nie smakuje. i nie ma „napadów” ani nawet ochoty. da się, tylko trzeba przestać sobie pobłażać, a zadać pytanie: wolę tę chwilę jedzenia słodyczy, czy rewelacyjną figurę, zdrową skórę i zęby?

  • kasiawl@wp.pl' Monika

    Po, przed, w trakcie… zawsze!

  • kasiawl@wp.pl' Aleksandra

    Lepiej „nie walczyć” a „oswoić”. Kiedy kategorycznie sobie czegoś odmawiamy to bardziej nas do tego ciągnie i można przegiąć Czasami można się skusić

  • kasiawl@wp.pl' Olka

    a dlaczego mam sobie odmawiać ? czekolada mleczna to moja ulubiona słodycz 🙂 bez niej to jak dzień bez uśmiechu 🙂 można sobie pozwolić ale z umiarem przecież wszystko jest dla ludzi

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>