Główne menu

Jeśli lubisz naturalne kosmetyki, pokochasz Bioamare

Kosmetyki naturalne mają ogromną liczbę zwolenników. Mówi się nawet, że osoby, które choć raz ich spróbowały, nigdy nie powracają już do „klasycznych” marek. Podobno to kwestia świadomych wyborów, z kategorii – wiem, czego używam.

Kwestią otwartą pozostaje to – czy naprawdę warto sięgać po naturalne kosmetyki, czy nie da się inaczej? Na ile to ważne? Co można zyskać a co stracić? Każdy na te pytanie powinien odpowiedzieć samodzielnie.

Pomóc może w tym poniższa analiza oferty nowej marki Bioamare, której produkty dotarły na adres redakcji Kobietapo30.pl. Udowadniają one, że przyroda może naprawdę wiele! Natura ma wszystko, czego nam trzeba…

Bioamare

 

Czy naprawdę warto wybierać naturalne kosmetyki?

Coraz więcej mówi się o negatywnym wpływie syntetycznych składników stosowanych w kosmetykach. Pojawiają się kolejne prace, które burzą mit dotyczący bezpieczeństwa używania wielu popularnych marek.

Nie brakuje głosów, że znane kremy, balsamy i płyny do kąpieli mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka. Nie są to niepotwierdzone doniesienia, ale historie z finałami w sądzie i z przyznanymi wysokimi odszkodowaniami. Można się nimi przejmować lub nie. Pod ich wpływem zmieniać życie, poddawać refleksji własne wybory zakupowe lub też przejść obok nich obojętnie, z poczuciem, że mnie to nie dotyczy.

Niezależnie od tego, co zdecydujemy się zrobić, warto wiedzieć, jakie są fakty i ewentualne ryzyko przymykania na nie oczu.

Dobrze mieć świadomość, że skład kosmetyków, na który tylko nieliczni zwracają uwagę, ma rzeczywiście znaczenie. Może odpowiadać za egzemy, podrażnienia skóry, nadmierną suchość, przedwczesne starzenie, trądzik, itd. Z tego powodu coraz popularniejsze stają się kosmetyki naturalne, ze składników bio, które nie wywołują podrażnień, ani negatywnych reakcji na skórze.

Jedną z marek, składającą się  w 100% z naturalnych kosmetyków jest właśnie Bioamare.

Bioamare

Bioamare: natura dobra na wszystko

Czy kosmetyki naturalne są nudne? Szare? Proste do granic wytrzymałości? Trudne w aplikacji?

Okazuje się, że absolutnie nie.  Stanowią one mocno udoskonaloną formę specyfików, które możemy samodzielnie przygotować w domu.

Na przykład taki peeling cukrowy, w wersji od Biomare został wzbogacony w masło shea, które świetnie nawilża oraz olejek macadamia, działający ujędrniająco i odświeżająco. Po nałożeniu tego kosmetyku, z jednej strony skóra jest odświeżona, jak to po peelingu, ale z drugiej wyjątkowo gładka i przyjemna w dotyku. Nic tak jednak nie zachwyca jak zapach kosmetyku….za każdym razem, gdy odkręca się pojemniczek, można pobudzać zmysły i na chwilę zapomnieć o całym świecie.

Bioamare

Drugi produkt Bioamare – 100% masło shea jest trochę „surowe” w dotyku, żeby je wsmarować potrzeba włożyć w tę czynność więcej energii niż nakładając inny tego typu produkt. Kosmetyk rozprowadza się, gdy stopi się z cieplejszą od niego skórą. Czy warto się zatem „męczyć”? Może lepszy okaże się szybki w aplikacji krem do rąk?

I tu masło shea zaczyna się bronić, a my doświadczamy pozytywnego zaskoczenia, że to naprawdę ma sens. Znane od setek lat masło shea jest niezastąpione na suche, zniszczone obszary na skórze, świetnie nawilża, wzmacnia naskórek, koi podrażnienia. Wszystko za sprawą wysokiej zawartości witamin A, E, F, które błyskawicznie poprawiają wygląd skóry i chronią przed przedwczesnym starzeniem.

Z otrzymanego zestawu na szczególną uwagę zasługuje ciasteczkowy mus do ciała, który ma świetną konsystencję, w dotyku przypomina piankę, jest lekki i niezwykle przyjemny w stosowaniu, a do tego pięknie pachnie.

Kropkę nad i stawia jednak inny produkt – naturalny balsam w świecy, który postanowiłam przy najbliższej okazji zakupić w liczbie kilku sztuk. Po co? Świetnie sprawdzi się w formie prezentu dla przyjaciółki, siostry, mamy.

Idealnie nadaje się na wieczorowe letnie rytuały piękna. Po odpaleniu zatopionego w balsamie knota, pod wpływem ciepła kosmetyk zmienia konsystencję i może być nakładany na skórę. W tym czasie można się rozkoszować pięknym zapachem i świetną formułą aktywnych składników, bez konserwantów, sztucznych barwników i parabenów.

Balsam w świecy o zapachu pomarańczy z wanilią to mój numer jeden wśród kosmetyków do wieczornego rytuału odprężającego.

Najmniej przekonała mnie maska do włosów Bioamare, która mocą naturalnych olejów ma wzmacniać włosy. Być może na jej efekty działania trzeba po prostu dłużej poczekać…po kilku zastosowaniach nie wzbudziła we mnie wystarczającego zachwytu…

Bioamare

Dobrze sprawdził się natomiast w moim przypadku peeling do twarzy, który, według producenta, ma przynosić efekt podobny do domowej mikrodermabrazji. Aplikację peelingu należy połączyć z 5-minutowym masażem, w trakcie którego można pozbyć się martwego naskórka i zanieczyszczeń. Efekt? Najlepszy, jakiego można się spodziewać po kosmetyku tego typu. Odświeżona skóra o wyrównanym kolorycie.

Kosmetyki Bioamare mają bezsprzecznie dobry skład. Świetny zapach, który jest intensywny, ale nie natrętny i daleki od chemicznych woni charakterystycznych dla wielu znanych marek. Podczas nakładania kosmetyków Bioamare można odczuć różnicę między naturalnym produktem, a tym o syntetycznym składzie – wchłanianie trwa dłużej, ale efekt nawilżenia i wzmocnienia skóry wydaje się zdecydowanie lepszy. Niektóre konsystencje – tak jak musu ciasteczkowego, są tak przyjemne w dotyku, że aż chciałoby się je zjeść…Natomiast balsam w świecy to idealny kosmetyk- niespodzianka, świetnie nadający się na prezent!

Znacie tę markę? Który produkt wypróbowałybyście w pierwszej kolejności?

    22 komentarze

  • piekno-z-natury.pl

    Oj ja chyba bym szybko pokochała te kosmetyki. Nie tylko za skład, właściwości, ale i za zapach. Dodatkowo bardzo pięknie się prezentują 🙂

  • Salvador Dali

    jeszcze nie miałam okazji spotkać się z tą marką 🙂

  • kaminska

    Też jestem za naturalnymi kosmetykami, w większości używam tylko takich (chyba, ze w prezencie dostanę od kogoś jakiś zwykły, drogeryjny kosmetyk to wtedy jego też wykończę). O Bioamare słyszę pierwszy raz, wygląda na to, że kolejna marka, której muszę się bliżej przyjrzeć 😉

  • Sylwia W.

    Nie znałam tej marki, ale z pewnością kosmetyki są warte wypróbowania 🙂

  • Wioletta

    ale cudne swietne propozycje

  • Makeup Art Marzena Bartosz

    Muszę koniecznie się im bliżej przyjrzeć, wszędzie je ostatnio widuję 🙂

  • Chocolade

    Pierwszy raz o nich słyszę, ale opakowania mają niemal identyczne jak te od Nacomi 😉

  • Anelise

    Ja jakoś szczególną fanką naturalnych kosmetyków nie byłam, ale teraz zaczęłam się zastanawiać. Chyba zacznę zwracać na to uwagę.

  • salusiowo

    Osobiście nie znam marki.. jednak wygląd i opis brzmi zachęcająco.. muszę zakupić i przetestowac

  • Królowa Karo

    Pomarańcza z wanilią… to musi być coś cudownego!

  • laNika

    Pierwszy raz widzę tą markę, trzeba będzie się jej bliżej przyjrzeć. Chętnie przetestowałabym peeling do twarzy 🙂

  • Noel

    Nie słyszałam wcześniej o tej marce.

  • Agnieszka Wieczorek

    Tej marki nie znam, ale kosmetyki naturalne bardzo lubię 🙂

  • Julia

    Gdzie można kupić te kosmetyki ?

  • KreoVita

    Bardzo lubię naturalne kosmetyki. Olejek makadamia i masło shea należą do moich ulubionych, ale tej marki nie znam. Jak będę w Tesco to może się na coś skuszę;)

  • Iwona

    A ja z naturalnych kosmetyków pokochałam opes kosmetyki naturalne. Naprawdę super i niedrogie cuda. Ostatnio zamówiłam sobie Najel Bio Olejek Arganowy bo miałam trochę suchą skórę i super się sprawdza. Bratowa podkrada go też do dziecka bo można go również używać do niemowląt i tak jak wcześniej małemu wychodziły różne uczulenia tak teraz jest wszystko w oprządku 🙂

  • Monia

    Nie wiedziałam że w Tesco mogę dostać produkty naturalne. Ja korzystam z marki Lavea. Mają mnóstwo certyfikatów a składniki są naturalne. Skórę mam problemową a te mydła nigdy mnie nie podrażniły. Do tego wyglądają czadowo i bardzo oryginalnie. Moja mama używała ich już jakie 10 lat temu a jakość się nie zmieniła.

  • Klaudia

    Ja jestem przekonana, że stosowanie kosmetyków naturalnych jest „opłacalne” dla skóry z tym, że ciężko w gąszczu promujących sie firm pseudonaturalnych wyłuskać perełki warte uwagi mi udało się odkryć taką perełkę (przynajmniej moim zdaniem) znalazłam ją jakieś półtorej roku temu to firma Adamski, nie mają szerokiego wyboru bo tylko trzy kremy z miodem, woskiem pszczelim i propolisem, ale są moim zdaniem genialne, dawniej jedynym kremem jaki tolerowała moja skóra to był jeden z serii Bamnino dla dzieci i oliwka ta dla niemowląt, ale nie powiem było to dość problematyczne a te kremy chyba faktycznie nie mają tej chemii bo moja skóra toleruje je bez problemu przekonałam też do nich swoją mamę i też jest zadowolona ogólnie nie słyszałam złych opinie na ich temat nie będę ich tu reklamować za bardzo bo nikt mi za to nie płaci ale chciałam się podzielić z Wami sowim odkryciem bo mam i stosuje wszystkie kosmetyki z tej serii i są cudowne a jak chcecie poczytać coś więcej to odsyłam do strony bo dość przystępnie jest to tam opisane http://maciejadamski.pl/kosmetyki-naturalne  a Wy macie jakieś doświadczenia z tą firmą?

  • Kinga

    Dziś kupiłam pierwszy raz kosmetyki naturalne firmy Bioamare. Obydwie maseczki, olej z dzikiej róży, olej arganowy i maskę do włosów. Powiem tak..jeszcze ich nie użyłam ale w składzie są same naturalne składniki a firma na swojej stronie oficjalnie napisała że nie testuje kosmetyków na zwierzętach…dla mnie to oznacza jedno..będę kupować ich produkty takich firm szukam jako alergik i miłośnik zwierząt

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>