G艂贸wne menu

Kij i marchewka, kilka s艂贸w o „wychowywaniu” partnera

Ludzie od tysi臋cy lat 艂膮cz膮 si臋 w pary, zdawa膰 by si臋 wi臋c mog艂o, 偶e przy takim do艣wiadczeniu zwi膮zki to kaszka z mlekiem. Wiemy, z czym to si臋 je, chwytamy swoje my艣li w lot i dzia艂amy r臋ka w r臋k臋, w ko艅cu wszystkim chodzi o to samo: o pi臋kn膮 tera藕niejszo艣膰 i 艣wietlan膮 przysz艂o艣膰. K艂opot w tym, 偶e cel, rzekomo taki zbie偶ny, miewa w r贸偶nych oczach zupe艂nie r贸偶ne oblicza, a drogi do niego prowadz膮ce ka偶dy wybiera wedle w艂asnego uznania. I tak rodzi si臋 chaos, a 偶e ma艂o kto go lubi, zaczyna si臋 proces standaryzacji.

Tyle 偶e zwi膮zek to nie Unia Europejska, nie da si臋 po偶膮danych norm narzuci膰 jak膮艣 zgrabn膮 dyrektyw膮. Trzeba drug膮 osob臋 wychowa膰, przekona膰 sprytn膮 perswazj膮, 偶e tak nale偶y, a tak absolutnie nie. Osoba musi si臋 tego nauczy膰, dla szeroko poj臋tego w艂asnego dobra. Niestety, cz臋sto owa nauka przebiega bardzo opornie i do planu lekcji musi trafi膰 specjalnie opracowany system nagr贸d i kar. Jak si臋 to sprawdza w praktyce?

Jedyna s艂uszna droga

Pan i pani, cho膰by najbardziej zgodni i prawie jak syjamskie bli藕ni臋ta, pr臋dzej czy p贸藕niej dojd膮 do punktu, w kt贸rym ich zbie偶ne pogl膮dy nieco si臋 rozjad膮. On b臋dzie chcia艂 loftu na Pradze, ona domeczku nad Solin膮. Jej niech臋膰 do odwiedzin u mamusi b臋dzie coraz mocniej irytowa膰, podobnie jak jego beztroskie podej艣cie do brudnych fug w 艂azience. Tutaj Rambo kolejny raz rozbija w py艂 wrog膮 armi臋, a ona wyskakuje z jak膮艣 偶ar贸wk膮, kt贸r膮 ju偶, zaraz, teraz nale偶y wymieni膰, a przy okazji skr臋ci膰 szafeczk臋, bo w艂a艣nie potrzebna jest. Tak, w tej chwili. Niezadowolenie jest a偶 nadto czytelne, wi臋c konkluzja mo偶e by膰 tylko jedna: o nie kochaniutki, to si臋 musi sko艅czy膰. S膮 obowi膮zki, a nie wy艂膮cznie przyjemno艣ci, ja tyram, po艣wi臋cam si臋, a ty filmy jakie艣 g艂upie ogl膮dasz. Jak mnie to twoje zachowanie upokarza, no tak nie mo偶e by膰. Nie chcesz po dobroci? M贸wisz i masz.

Kto nie chce tak sam z siebie dopasowa膰 si臋 do oczekiwa艅 partnera, musi liczy膰 si臋 z konsekwencjami. Zrobisz fa艂szywy krok 鈥 b臋dzie kara. Zachowasz si臋 jak nale偶y 鈥 spodziewaj si臋 nagrody. Stara, dobra metoda kija i marchewki, polecana chyba w ka偶dej dziedzinie 偶ycia. W mi艂o艣ci r贸wnie偶. 呕e co, 偶e zdrowy zwi膮zek ma si臋 opiera膰 na zaufaniu, mi艂o艣ci i bezinteresowno艣ci, a nie jakich艣 makiawelicznych sztuczkach? No tak, no oczywi艣cie, ka偶dy si臋 z tym zgadza, niemniej dobrze by by艂o, gdyby uda艂o si臋 utrzyma膰 ster we w艂asnych r臋kach. Mie膰 nad swoim zwi膮zkiem kontrol臋, mo偶e nie od razu tak膮 p贸艂nocnokorea艅sk膮, ale jednak, rozdawa膰 karty i podejmowa膰 kluczowe decyzje. No bo 鈥瀋o to za demokracja, jak ka偶dy mo偶e mie膰 swoje zdanie?鈥.

Wychowa膰 sobie m臋偶a

Z pokolenia na pokolenie nasze przodkinie, wraz z rodowymi przepisami na sernik i sposobami na plamy z wina, przekazywa艂y sobie recepty na ujarzmienie ma艂偶onka. On g艂owa, ona szyja, ka偶dy to s艂ysza艂, a niejedna do dzisiaj trzyma si臋 owej metody. Metody, kt贸ra ma na celu wychowanie faceta, bo przecie偶 ka偶da babeczka, co ma cho膰 odrobin臋 oleju w g艂owie, wie jak urobi膰 swojego misiaczka. To proste jak konstrukcja samego faceta, nieskomplikowanej i do艣膰 prymitywnej istoty, kt贸r膮 wystarczy za r膮czk臋 poprowadzi膰 w wyznaczonym kierunku. On si臋 b臋dzie narowi艂, ale nawet najbardziej zdzicza艂ego mustanga wprawny je藕dziec potrafi ujarzmi膰. I wtedy konik chodzi jak w zegareczku.

W tym wychowywaniu najcz臋艣ciej stosowana jest wspomniana metoda kija i marchewki. Zw艂aszcza kije rozdawane s膮 nad wyraz szczodrze, bo jak kto niereformowalny, to mu trzeba niemal si艂膮 wbija膰 do g艂owy podstawowe prawa zwi膮zkowe. System kar i nagr贸d wdra偶aj膮 w swoje 偶ycie nie tylko tradycjonalistki, ale i kobiety w pe艂ni wyzwolone, bo jak przychodzi co do czego, to sprawdza si臋 zasada, 偶e s膮d s膮dem, ale sprawiedliwo艣膰 musi by膰 po naszej stronie. Wi臋c mimo tej nowoczesno艣ci, parad r贸wno艣ci i og贸lnego poszanowania innych jednostek, koniec ko艅c贸w ma by膰 po naszemu. Op贸r na nic si臋 tu nie zda. Zatem raz kijem, raz marchewk膮. I co, dzia艂a? Oj dzia艂a, dzia艂a, i to jak! Zwolennicy tej metody s膮 przekonani o jej stuprocentowej skuteczno艣ci. Przeciwnicy albo si臋 oburzaj膮, 偶e to niezgodne z konwencj膮 praw cz艂owieka, albo dobrodusznie dziel膮 si臋 w艂asnym sekretem: ja wiem, 偶e druga po艂贸wka chce mnie sobie wychowa膰, wi臋c uprzedzam ten ruch i manipuluj臋 po swojemu, a po艂贸wka si臋 cieszy, 偶e niby taka cwana, a nad wszystkim czuwam ja, kierownik wycieczki.

艢pisz w salonie

Kobiety w programach wychowawczych odnosz膮 nierzadko spore sukcesy, jako 偶e maj膮 w swoich, ekhm, r臋kach kluczowy argument, czyli seks. To g艂贸wna waluta przetargowa w zwi膮zkach i w zasadzie nie ma transakcji, kt贸rej nie da艂oby si臋 op艂aci膰 rozkosz膮 w 艂o偶u. Trudno te偶 o bardziej dotkliw膮 kar臋 ni偶 eksmisja na kanap臋. Co艣 nie tak 鈥 ban, 艣pisz sam. Im szybciej pojmiesz w艂asn膮 g艂upot臋, tym szybciej wr贸cisz do ma艂偶e艅skiej sypialni. B臋dziesz si臋 upiera艂 przy swoim, czeka si臋 d艂uga i bolesna banicja.

Z seksem nie ma jednak co przesadza膰, bo ro艣nie ryzyko, 偶e on zdradzi, zreszt膮, po co kara膰 przy okazji siebie? Na scen臋 wje偶d偶a wi臋c kolejna klasyka gatunku. Ciche dni. Ale to taka cisza, co a偶 wali po g艂owie. Nie, 偶e si臋 nie m贸wi. Niem贸wienie nale偶y zademonstrowa膰. Dobitnie, 偶eby za艣widrowa艂o w uszach. Bo tak mnie Marian skrzywdzi艂e艣, 偶e s艂owa wydusi膰 nie mog臋 i wcale nie jeste艣 godzien by s艂ucha膰 s艂贸w moich. Jeszcze zat臋sknisz, oj zat臋sknisz za moim tak zwanym jazgotem.

Poza tym w arsenale 艣rodk贸w edukacyjnych s膮 fochy o r贸偶nym nat臋偶eniu. Na brudne skarpetki, na 藕le wykonane zakupy, na brak kwiat贸w, na szczerzenie si臋 do hostessy, i takie og贸lne 鈥炁糴by sobie za wiele nie wyobra偶a艂鈥. Jak wydedukuje, kt贸re sytuacje s膮 fochotw贸rcze i b臋dzie ich unika艂, pojawi膮 si臋 marchewki, przyrz膮dzane dok艂adnie tak, jak on lubi. Mniam.

Ty te偶 musisz si臋 zas艂u偶y膰

Kijkowo-marchewkowe wychowanie uchodzi za kobiec膮 domen臋, ale to nieprawda. Na karnego je偶yka wysy艂ane s膮 te偶 dziewczyny i 偶ony, aczkolwiek m臋偶czy藕ni si臋gaj膮 po troch臋 inne 艣rodki perswazji. Do niedawna zwykle by艂y to pieni膮dze 鈥 jak 偶onka okaza艂a si臋 mi艂a i us艂u偶na, mog艂a liczy膰 na banknocik z 艂askawym 鈥瀖asz, kup sobie co艣 艂adnego鈥. A jak by艂a niemi艂a, zostawa艂o jej ogl膮danie witryn i spowiadanie si臋 z ka偶dej wydanej z艂ot贸wki. Pieni膮dz nie dzia艂a? Mo偶na zastosowa膰 kar臋 cielesn膮, na to ju偶 nie ma mocnych i je艣li nie jeste艣 Joann膮 J臋drzejczyk szybko za艂apiesz, co u niego wywo艂uje wnerw i b臋dziesz unika膰 konflikt贸w jak ognia. 呕adnego marudzenia, zamiast tego pos艂uszna po艂owica i trzydaniowy obiad. Codziennie. A g艂owa nigdy nie boli.

kij-i-marchewka

No ale nie trzeba od razu odwo艂ywa膰 si臋 do przemocy. Faceci wiedz膮, 偶e kobiety co do zasady lubi膮 ca艂膮 t膮 romantyczn膮 otoczk臋. Lubi膮 trzymanie za r臋ce, komplemenciki, mi艂osne sms, przytulanie i tak jak facet ugnie si臋, bo nie ma seksu, tak kobiecie mocno do my艣lenia da nag艂e odci臋cie od czu艂o艣ci. Chcesz wi臋c, moja droga, mie膰 mnie na wy艂膮czno艣膰? Musisz si臋 postara膰. Dam ci bardzo wiele, ale nie za darmo. Jak we藕miesz sobie te nauki do serca, b臋dziemy razem, a jak nie, do snu b臋dziesz tuli膰 swojego pluszowego misia. I nie p艂acz, nie ze mn膮 te numery.

Prawie jak w cyrku

W samym nagradzaniu nie ma jeszcze niczego z艂ego. Trudno przekona膰 m臋偶a, by zmywa艂 po sobie te nieszcz臋sne talerze, je艣li nie robi艂 tego nigdy przez 30 lat swojego 偶ycia, dlatego warto go czym艣 zach臋ci膰, by zrozumia艂, 偶e w domu nie sprz膮taj膮 krasnoludki. Gorzej, 偶e te zach臋ty przypominaj膮 zwyk艂膮 tresur臋, a cz艂owiek to nie policyjny wilczur, nie mo偶e 偶y膰 od komendy do komendy. Jeszcze gorzej, 偶e znacznie cz臋艣ciej si臋ga si臋 po kary, bo one s膮 艂atwiejsze i, jak si臋 wydaje, skuteczniejsze 鈥 nikt nie lubi poczucia winy, a maj膮c 艣wiadomo艣膰, 偶e kolejne przeskrobanko sko艅czy si臋 艂zami, irytuj膮cym cmokaniem z dezaprobat膮, ustami w kresk臋 albo tradycyjn膮 awanturk膮, automatycznie rezygnuje si臋 z niecnego zachowania. Ale te ust臋pstwa dr臋cz膮, bo w sumie to nie wiadomo dlaczego tak trzeba. Nikt tej wielkiej tajemnicy nie wyja艣ni艂. Jasne jest tylko, 偶e czego艣 nie wolno bo nie, patrz powy偶ej, 艂zy, cmokanie, etc.

Walor wychowawczy cz臋sto zreszt膮 schodzi na dalszy plan. Ju偶 nie chodzi o to, by druga strona wyzby艂a si臋 jakich艣 ra偶膮cych przywar. Kijek uczy prawid艂owego zachowania, czyli, w domy艣le, zachowania po偶膮danego przez osob臋 贸w kijek trzymaj膮c膮. Dostaniesz, bratku, pr膮dem tyle razy, a偶 pojmiesz, 偶e mamusia nie robi lepszych kotlet贸w, w pi膮tki nie chodzi si臋 z kolegami do baru, a mecz nigdy nie jest wa偶niejszy od trzepania dywan贸w.

Karami i nagrodami wpycha si臋 po prostu swoj膮 po艂贸wk臋 w rol臋, kt贸ra najbardziej nam odpowiada. Te wady s膮 takie m臋cz膮ce, to nieogarni臋cie zwyczajnie nie do zaakceptowania, no inaczej nie da rady. Facet wie wszystko lepiej, ale 偶eby nie ura偶a膰 jej feministycznej dumy, nie powie wprost, tylko marchewkow膮 manipulacj膮 sprowadzi na w艂a艣ciw膮 drog臋. 呕ona r贸wnie偶 przekonana, 偶e m臋偶a dok艂adnie nale偶y instruowa膰 w ka偶dej sprawie, ale trzeba to robi膰 delikatnie, 偶eby go nie urazi膰, wi臋c subtelnie pod w艂os jakim艣 ciastem i po艅czoszkami, niech wyci膮ga s艂uszne wnioski. Jak nie wyci膮gnie, tym gorzej dla niego.

Bo tak powinno by膰

Wychowywanie partnera cz臋sto sprowadza si臋 do jednego: realizowania w艂asnej bajki. Nie ka偶dy przyjmuje oczywist膮 prawd臋, 偶e osoba, z kt贸r膮 tworzymy zwi膮zek, nigdy nie b臋dzie od A do Z pokrywa膰 si臋 z naszym wyobra偶eniem. A mimo to nie brak ch臋tnych na poszukiwanie idea艂u. Lub jego kszta艂towanie, bo skoro nie uda艂o si臋 znale藕膰 wy艣nionej po艂贸wki, to j膮 sobie ulepimy z tej gliny, co ju偶 pod r臋k膮. Skroimy na miar臋. Jak? Zach臋caj膮c i zniech臋caj膮c do okre艣lonych zachowa艅.

Co zaskakuj膮ce, podobne eksperymenty toczone s膮 na wielk膮 skal臋. Bez sprzeciwu tej drugiej strony. Milcz膮ca zgoda wynika zwykle z przyzwyczajenia i wygody 鈥 nie jest fajnie, ale ju偶 mi si臋 nie chce dalej szuka膰, a co je艣li trafi臋 jeszcze gorzej? Mam w domu dyrygenta, ale wystarczy pami臋ta膰 o kilku zasadach, a b臋d膮 same nagrody za pos艂usze艅stwo albo przynajmniej 艣wi臋ty spok贸j, to te偶 bardzo cenne. A te kary by艂y w pe艂ni zas艂u偶one, nie ma o czym m贸wi膰.

呕eby jednak by艂o jeszcze zabawniej, tw贸rcy z tych swoich autorskich projekt贸w wcale nie s膮 zadowoleni. Jak si臋 kto艣 niew艂a艣ciwie zachowuje, mo偶na dosta膰 sza艂u. Lecz gdy idzie jak po sznureczku, zgodnie z za艂o偶eniami, to ju偶 wywo艂uje prawdziw膮 furi臋, bo si臋 nawet nie ma do czego przyczepi膰. A w艂a艣ciwie to jest 鈥 pretensje nale偶y kierowa膰 do samego siebie, 偶e si臋 wychowa艂o kogo艣 bez krzty samodzielno艣ci i inicjatywy. No bo przecie偶 za niezale偶no艣膰 by艂a zawsze kara鈥

Trzeba si臋 broni膰

To dlaczego nie pozwala si臋 partnerowi by膰 po prostu sob膮? Po偶膮danie idea艂u to jedno, drugie to brak zaufania. System kar i nagr贸d wynika po cz臋艣ci z odwiecznej wojny p艂ci. Faceci to 艣winie, wszyscy tacy sami, chc膮 tylko jednego. Baba to samo z艂o, jak si臋 jej nie poka偶e, gdzie jej miejsce, to ze偶re cz艂owieka 偶ywcem. Obie p艂cie okopuj膮 si臋 na stanowisku, 偶e ci z drugiej strony barykady chc膮 tylko wykorzysta膰, wi臋c trzeba uwa偶a膰, bo dasz im palec, to wezm膮 ca艂膮 r臋k臋. Musz膮 wiedzie膰, gdzie s膮 granice. S艂owem, on/ona nie zas艂uguje na dobre traktowanie, wpierw nale偶y pokaza膰, 偶e warto si臋 dla tej mi艂o艣ci wysili膰.

I 艣wietnie, tyle 偶e gdzie艣 po drodze gubi si臋 to, co z zwi膮zku powinno by膰 chyba najwa偶niejsze 鈥 porozumienie dusz. A w tresurze nie musi by膰 偶adnego porozumienia, masz kuma膰 polecenia, a za czasem zaczniesz wykonywa膰 rozkazy, zanim zostan膮 wypowiedziane. Tak, cz艂owieka da si臋 tak wyszkoli膰. Ma to jednak pewien feler 鈥 partner 鈥瀢ychowany鈥 raczej nie oka偶e si臋 wsparciem w godzinie 鈥濿鈥. Nawet jak zrobi co艣 dobrze, to bardziej ze strachu, ni偶 ze szczerego uczucia. Albo w og贸le nic nie zrobi, bo ju偶 b臋dzie mie膰 tego do艣膰.

Nic na si艂臋

Karanie i nagradzanie, je艣li odbywa si臋 鈥瀞ystemowo鈥, na d艂u偶sz膮 met臋 rzadko si臋 sprawdza. G艂贸wnie dlatego, 偶e nie bardzo jest tu miejsce na piel臋gnowanie uczu膰. Jest jedynie ultimatum. To za艣 jest dobre na wojnie i przy twardych negocjacjach biznesowych, a zwi膮zek powinien si臋 opiera膰 na troch臋 innych regu艂ach. Wi臋c nawet gdy kara zadzia艂a, uraza zostanie zachowana. I mo偶na by膰 pewnym, 偶e kiedy艣 odbije si臋 rykoszetem.

Nie m贸wi膮c ju偶 o tym, 偶e notoryczne karanie za niesubordynacj臋 zdaje egzamin jedynie wtedy, gdy drugiej stronie szale艅czo zale偶y na utrzymaniu zwi膮zku, za wszelk膮 cen臋. Gdy jednak uczucia s膮 ledwo ciep艂e, sztuczki nie dzia艂aj膮, wr臋cz sk艂aniaj膮 do ucieczki i poszukiwania przyja藕niejszego portu. Co prowadzi do smutnego wniosku, 偶e program kija i marchewki, je艣li jest praktyk膮 wdro偶on膮 na sta艂e, delikatnie ociera si臋 o przemoc psychiczn膮. No bo kto chce 偶y膰 w ci膮g艂ym l臋ku, 偶e dostanie kar臋, bo przecie偶 nigdy nie wiadomo, czy pozornie b艂aha rzecz nie poci膮gnie za sob膮 strasznych konsekwencji. Ten l臋k w ko艅cu staje si臋 tak m臋cz膮cy, a kary tak niesprawiedliwe, 偶e rzeczywi艣cie wprowadza si臋 w swoim 偶yciu bardzo zasadnicz膮 zmian臋, cho膰 zupe艂nie inn膮, ni偶 by艂o to w planach 鈥 ofiara znajduje sobie cieplejsze, milsze 艂o偶e, w kt贸rym nie musi 偶ebra膰 o byle czu艂ostk臋 i s艂ucha膰 bezwzgl臋dnie rozkaz贸w, by zas艂u偶y膰 na przywilej przytulenia.

Kocha膰 znaczy szanowa膰

Cz艂owiek nauczy艂 si臋 偶y膰 z nawet najbardziej nieprzyjazn膮 flor膮 i faun膮, ale w obr臋bie w艂asnego gatunku jako艣 nie mo偶e doj艣膰 do porozumienia. A偶 chcia艂oby si臋 to rzuci膰 w diab艂y, ale natura wzywa i ci臋偶ko si臋 z ni膮 k艂贸ci膰. Zwi膮zk贸w nie da si臋 zupe艂nie unikn膮膰, a przekonania o w艂asnej nieomylno艣ci czy te偶 doznanej krzywdzie nie da si臋 ca艂kowicie wypleni膰. St膮d ten kalizm 鈥 jak my wychowujemy partnera, to bardzo dobrze, dbamy o w艂asne interesy, tak trzeba, ale jak partner pr贸buje wychowa膰 nas, to obrzydliwa manipulacja i w og贸le do czego to podobne, co ja, pies Paw艂owa?

I cho膰 wychowywanie doros艂ego cz艂owieka wydaje si臋 pomys艂em do艣膰 g艂upim, to tak膮 w艂a艣nie strategi臋 stosuje mn贸stwo par. I tak si臋 oboje wzajemnie wychowuj膮, prze艣wiadczeni o w艂asnym sprycie i wy偶szo艣ci, zamiast normalnie ze sob膮 pogada膰. Wyzna膰 szczerze, co z艂o艣ci i czego si臋 pragnie. No ale po co m贸wi膰, co nas boli, je艣li mo偶na wr臋czy膰 ko艂dr臋 i palcem oskar偶ycielsko wskaza膰 tapczan dla go艣ci. To takie dramatyczne, co z tego, 偶e niczego nie rozwi膮zuje.

Przykre w tym wszystkim jest to, 偶e ludzie si臋 zwyczajnie nie szanuj膮. Nie traktuj膮 si臋, jak to si臋 nowocze艣nie dzi艣 m贸wi, po partnersku. Zamiast tego preferuj膮 tresur臋 i w ten spos贸b ustalaj膮 pozycj臋 w stadzie. Mo偶e i na sw贸j spos贸b si臋 kochaj膮, no ale to za mi艂o艣膰, je艣li na ka偶dy mi艂y gest trzeba sobie zas艂u偶y膰?

    9 komentarzy

  • Osobi艣cie nie lubi臋 takich relacji, kt贸re zamiast polega膰 na szczerej rozmowie, opieraj膮 si臋 o jakie艣 dziwne gierki, fochy, bany, kary, nagrody itp.

  • Zgadzam si臋 z tym, 偶e w ma艂偶e艅stwie trzeba postawi膰 na szacunek i dialog. Metoda kar i nagr贸d nie wchodzi w gr臋, po prostu nie potrafi艂abym tak funkcjonowa膰.

  • My艣l臋, 偶e ka偶da kobieta i ka偶dy m臋偶czyzna mimowolnie, w najmniejszym cho膰by stopniu, ale jednak graj膮 w te gierki. Tak, jak pisa艂a艣, ten przekaz jest nam wdra偶any od male艅kiego i wzmocniony d艂ugotrwa艂膮 tradycj膮 si臋gaj膮c膮 wiele pokole艅 wstecz. Ka偶dy z nas w jakim艣 stopniu obserwowa艂 takie zachowania, nawet w niewinnej formie, w swoim rodzinnym domu, kt贸ry jest przecie偶 prawdziw膮 szko艂膮 tego, jak wygl膮daj膮 zwi膮zki. Uwa偶am jednak, 偶e co do regu艂y taka tresura to brak szacunku dla partnera – dla jego dobrej woli i uczu膰 wobec nas, dla jego empatii i zrozumienia, ch臋ci budowania wsp贸lnego zwi膮zku. Czy偶 nie pi臋kniej by艂oby po prostu porozmawia膰?

    • edytawojtach@o2.pl' Edyta

      Gierek, drobnych manipulacji chyba nie da si臋 ca艂kowicie unikn膮膰, jeste艣my tylko lud藕mi i wrodzony egoizm w pewnych momentach we藕mie g贸r臋 馃檪 Ale straszne jest to, gdy wychowywanie staje si臋 motywem przewodnim zwi膮zku, bo to oznacza, 偶e si臋 z t膮 drug膮 osob膮 kompletnie nie liczy…

  • Moi Rodzice s膮 ze sob膮 ponad 30 lat. Z tego co obserwuj臋 podstaw膮 ich zwi膮zku jest znajomo艣膰 swoich wad, ale nie wykorzystuj膮 tej wiedzy przeciwko sobie. Poza tym jak jest tylko mo偶liwo艣膰 wyr臋czaj膮 si臋 w obowi膮zkach, zw艂aszcza Staruszek Rodzicielk臋, bo ma lekko niesprawn膮 r臋k臋, kt贸ra czasem daje o sobie zna膰. To chyba plus szacunek to podstawy dobrego zwi膮zku.

    Dzi臋ki wielkie. Oj przyda艂y si臋 te dwie rzeczy jak nic dla mnie. 馃檪

    Pozdrawiam!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Martyna

    jakie to 偶yciowe 馃槈

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Jolka

    dzieic si臋 wychowuje m臋za nie

  • W moim ma艂偶e艅stwie na szcz臋艣cie nikt nie pr贸buje nikogo wychowywa膰 馃檪

  • Uwa偶am, 偶e takie relacje powinny si臋 opiera膰 na partnerstwie, a nie na dawaniu/odbieraniu i co tam jeszcze, a ju偶 na pewno przemoc nie wchodzi w gr臋. Je艣li si臋 ona pojawia, to trzeba ucieka膰 z takiej relacji.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>