G艂贸wne menu

M贸j partner si臋 mnie wstydzi. Problem „gorszej” po艂贸wki

Partner idealny? Nie istnieje. Zawsze jest si臋 do czego przyczepi膰, zawsze co艣, cho膰by niewielkiego, chcia艂oby si臋 u tej drugiej osoby zmieni膰. Dop贸ki s膮 to drobnostki, kt贸re mo偶e i z艂oszcz膮, ale w sumie da si臋 na nie przymkn膮膰 oko, czujemy si臋 szcz臋艣liwi i nawet kochamy te wady, one przecie偶 tworz膮 cz艂owieka tak samo jak zalety. Z wadami jest jednak ten k艂opot, 偶e nie zawsze pozostaj膮 one w czterech 艣cianach wsp贸lnego domu. Czasami wy艂a偶膮 one na zewn膮trz, a publiczno艣膰 tam zgromadzona nie jest ju偶 tak 艂askawa w ocenie ludzkich przywar. I wtedy pojawia si臋 wstyd. Wstyd za partnera, kt贸ry psuje nam reputacj臋.

Mo偶na oczywi艣cie m贸wi膰, 偶e co nas obchodzi ludzkie gadanie, ale w rzeczywisto艣ci nie jest nam ono tak zupe艂nie oboj臋tne, bo nie 偶yjemy w pr贸偶ni. Nikt nie lubi zdziwionych spojrze艅 w rodzaju: co ona w nim widzi?, dlaczego on z ni膮 jest? Nie wasza sprawa!, chcia艂oby si臋 odpowiedzie膰. Lecz si臋 nie m贸wi, bo podsk贸rnie si臋 czuje, 偶e oni maj膮 troch臋 racji.

Ale 偶enada鈥

Nie ka偶dy czuje potrzeb臋, by g艂o艣no manifestowa膰 swoj膮 mi艂o艣膰. Nie og艂asza wszem i wobec jak bardzo jest zakochany, bo co to kogo? To wy艂膮cznie moja sprawa. Zdarza si臋 jednak, i偶 ta pow艣ci膮gliwo艣膰 przybiera dziwaczne formy. Czym innym jest bowiem dyskrecja, a czym innym celowe ukrywanie obiektu swoich uczu膰. Chowa膰 przed 艣wiatem swoj膮 kobiet臋/faceta? Tak robi膮 gwiazdy przewra偶liwione na punkcie swojej prywatno艣ci i osoby zdradzaj膮ce prawowitych ma艂偶onk贸w. Oraz ci, kt贸rzy z jakich艣 powod贸w wstydz膮 si臋 przyzna膰 do drugiej po艂贸wki. Dlaczego si臋 wstydz膮? Ooo, tu lista powod贸w jest ca艂kiem obszerna.

Na pierwszy ogie艅 idzie wygl膮d 鈥 a bo ona taka gruba, a 偶e jaki ma festyniarski gust i kto to widzia艂, 偶eby baba prowadza艂a si臋 z karaczanem o g艂ow臋 ni偶szym. Potem zachowanie i tu naprawd臋 jest w czym wybiera膰. Jest wstyd, bo wybranek r偶y jak ko艅 z najg艂upszych dowcip贸w i na dok艂adk臋 opowiada swoje 偶enuj膮ce 偶arty prowadz膮cego. Ma jakie艣 skrajnie niepopularne pogl膮dy i lubi si臋 z nimi obnosi膰. Ma ewidentne braki w edukacji i w ka偶dej rozmowie wychodzi to na jaw. Nie ma 偶adnych ambicji zawodowych. 艢miertelnie powa偶nie traktuje horoskopy, wierzy w spisek Reptilian i nie wyklucza, 偶e Ziemia jest p艂aska. Ka偶dy niepoprawny politycznie dowcip gasi wywodami o prawach cz艂owieka. Publicznie d艂ubie w z臋bach i puszcza b膮ki. Daje si臋 wkr臋ca膰 jak dziecko i nie widzi, 偶e reszta ma z tego niez艂y ubaw. Dostaje korby po alkoholu. Robi karczemne awantury z byle powodu i wci膮ga w to wszystkich postronnych. Jest nieokrzesany i prostacki.

Zawstydzeni swoimi partnerami z pewno艣ci膮 mog膮 doda膰 do tego wykazu jeszcze wiele innych punkcik贸w. A najgorsze jest to, 偶e partner wywo艂uje w nas wstyd z zatrwa偶aj膮c膮 regularno艣ci膮. To nie s膮 jednorazowe wpadki. Ten obciach to ju偶 regu艂a. Co oczywi艣cie rodzi okre艣lone konsekwencje.

Razem, ale osobno

Wstydzi膰 si臋 nie lubimy, dlatego wywo艂uj膮ca za偶enowanie po艂贸wka niby jest cz臋艣ci膮 naszego 偶ycia, ale w sumie to nie jest. K艂opotliwego partnera trzyma si臋 z dala od ludzi, kt贸rych opinia ma du偶膮 wag臋. Dziewczyna, 偶ona nie ma szans na to, by pozna膰 koleg贸w swojego faceta. Nie towarzyszy mu na imprezach i wyjazdach z ca艂膮 paczk膮, bo 鈥榠 tak by艣 si臋 tam wynudzi艂a鈥, zreszt膮 鈥榯o by艂y typowo m臋skie spotkania鈥. Jest izolowana. Nie dopuszcza si臋 do sytuacji, w kt贸rych ona mog艂aby si臋 zb艂a藕ni膰 i reszta by na w艂asne oczy zobaczy艂a, z jak ma艂o interesuj膮c膮 osob膮 zwi膮za艂o si臋 sw贸j los. Podobnie post臋puj膮 kobiety, nagle przemieniaj膮ce si臋 w zagorza艂e domatorki, niech臋tnie godz膮ce si臋 na wsp贸lne wyj艣cia do kina czy restauracji, 偶eby przypadkiem nikt ich razem nie zobaczy艂. Tak, to zdecydowanie nie jest facet, kt贸rym chcia艂oby si臋 pochwali膰.

W og贸le ten zwi膮zek jest jaki艣 taki dziwny. Nie ma wielkich, wsp贸lnych plan贸w, jakie zakochani zwykle snuj膮. O przysz艂o艣ci m贸wi si臋 niewiele i je艣li nawet zwi膮zek posuwa si臋 do przodu, to kolejny etap za偶y艂o艣ci jest raczej przykr膮 konsekwencj膮, a nie 艣wiadomym, upragnionym wyborem. Ludzie s膮 ze sob膮, ale nie wida膰 w nich szcz臋艣cia. Zamiast czu艂o艣ci i u艣miech贸w problematyczny partner dostaje ci膮gle po g艂owie, s艂yszy w k贸艂ko krytyk臋, bole艣nie odczuwa niezadowolenie drugiej osoby. Jest lekcewa偶enie, a tolerancja na b艂臋dy si臋 zmniejsza. I nawet gdy pr贸buje si臋 to 藕r贸d艂o wstydu wsp贸lnie przegada膰, to rozmowa nacechowana jest agresj膮, pretensjami, a nie szczer膮 ch臋ci膮 zrozumienia i naprawy.

Oni tego nie widz膮

Nie zawsze wygl膮da to r贸wnie ponuro, bo bywa, 偶e uczucie jest szczere, ale 鈥樑泈iat go nie zrozumie鈥. Dziewczyna jest do rany przy艂贸偶, mi艂a, weso艂a, zawsze wys艂ucha i wesprze dobr膮 rad膮, no problem w tym, 偶e daleko jej do modelki, a z pisarzy zna tylko Danielle Steel. Jaka to partnerka do rozm贸w dla kole偶anek prawniczek? Co pomy艣l膮 koledzy? Tak samo facet, mo偶e by膰 jak opoka, wra偶liwy, czu艂y i m臋ski, s臋k w tym, 偶e to kierowca po zawod贸wce, troch臋 siara przyj艣膰 z nim na przyj臋cie w mi臋dzynarodowej korpo. Mo偶na sobie t艂umaczy膰, 偶e to ch臋膰 ochrony ukochanej osoby przed szyderstwami, znacz膮cymi u艣mieszkami i traktowaniem z g贸ry, lecz brzydka prawda jest taka: to wstyd. Taki irracjonalny strach, 偶e niskie notowania 偶yciowego partnera wp艂yn膮 negatywnie i na nasz膮 ocen臋.

Partner bowiem, podobnie jak mieszkanie, samoch贸d czy zajmowane stanowisko, powinien spe艂nia膰 okre艣lone standardy. To, z kim uk艂adamy swoje 偶ycie, 艣wiadczy r贸wnie偶 o nas samych. Ka偶de 艣rodowisko ma swoje wytyczne w tym zakresie i wszelkie odst臋pstwa w d贸艂 odbierane s膮 jako pora偶ka. I niewa偶ne, 偶e niskie zarobki czy niedostatki w wygl膮dzie rekompensuj膮 inne, nierzadko cenniejsze przymioty. Dla otoczenia to kwestia drugorz臋dna, poza tym kto lubi si臋 na ka偶dym kroku usprawiedliwia膰, t艂umaczy膰, 偶e to wspania艂y cz艂owiek i nie wolno ocenia膰 po pozorach. Zw艂aszcza gdy samemu przywi膮zuje si臋 wag臋 do pozor贸w, czuj膮c wewn臋trznie, 偶e to faktycznie mezalians. 呕e plusy nie przys艂oni艂y ca艂kowicie minus贸w. Po prostu, wstydzimy si臋 felernego partnera przed tymi, kt贸rym chcemy zaimponowa膰.

P艂ytkie? Mo偶e. Ale w podobny spos贸b my艣li wielu ludzi, kt贸rzy bynajmniej nie uwa偶aj膮 siebie za powierzchownych snob贸w. Bo mi艂o艣膰 jest wa偶na, ale otoczenie r贸wnie偶, i by艂oby mi艂o, gdyby towarzystwo zaakceptowa艂o 鈥榢ontrowersyjny鈥 wyb贸r. Mo偶na i艣膰 z wszystkimi na wojn臋, jednak nie ka偶dy ma si艂臋 na podobne konfrontacje, poza tym po drugiej stronie s膮 nie tylko przypadkowi gapie, ale te偶 rodzina, bliscy znajomi, wsp贸艂pracownicy, i ci臋偶ko si臋 ich wyrzec. Wi臋c lepiej nie dawa膰 zbyt wielu powod贸w do szydery, rozs膮dniej b臋dzie trzyma膰 partnera pod kluczem, niech si臋 nie wychyla i nie robi obciachu.

K艂opotliwy awans

Wstyd nie zawsze towarzyszy od samego pocz膮tku. Pierwsze lata mog膮 by膰 udane, dopiero z czasem 偶yciowe priorytety zaczynaj膮 si臋 rozje偶d偶a膰. Zwykle wtedy, gdy jedno z partner贸w zdecyduje si臋 na diametraln膮 odmian臋, czy to w pracy zawodowej, czy w wygl膮dzie. To przewa偶nie poci膮ga za sob膮 nowe znajomo艣ci i pewne zmiany w my艣leniu, co ostatecznie zmusza do spojrzenia na sw贸j zwi膮zek nowym, 艣wie偶ym okiem. Wnioski z tej obserwacji mog膮 by膰 bardzo przykre 鈥 to ju偶 nie ta czaruj膮ca, kochana osoba z pocz膮tk贸w znajomo艣ci, ale kto艣, kto鈥 no, m贸g艂by by膰 nieco lepszy. Inni pewnie te偶 to widz膮, zastanawiaj膮 si臋, dziwi膮. Rzeczywi艣cie, troch臋 wstyd. Sta膰 mnie na kogo艣 m膮drzejszego, szczuplejszego, bardziej ambitnego.

W przypadku kobiet przyczyn膮 podobnej degradacji bywa te偶 przej艣cie na etat 偶ony. M膮偶 si臋 wyrobi艂, osi膮gn膮艂 sukces, ona stan臋艂a w miejscu, przy pierogach i krochmaleniu po艣cieli. Dop贸ki prezentuje efektown膮 urod臋, jest ok, niedostatki intelektu da si臋 jako艣 wybaczy膰. Gorzej, gdy po ci膮偶y straci tali臋 osy, a nieprzespane noce zostawi膮 po sobie 艣lad w postaci zmarszczek. 呕ona bez sukces贸w i bez wygl膮du 鈥 tego ju偶 za wiele. Mo偶e zosta膰, dom ca艂kiem nie藕le prowadzi, ale ze s艂u偶膮cymi na imprezy si臋 nie chodzi. No bo jak tu si臋 pokaza膰 z zaniedbanym wielorybem, kiedy dziewczyny koleg贸w niczym gazele, w najmodniejszych kieckach, perfekcyjne w ka偶dym calu?

Lubi臋 twoje wady

Cho膰 brzmi to na poz贸r niedorzecznie, ca艂kiem cz臋sto celowo wi膮偶emy si臋 z lud藕mi 鈥榳ybrakowanymi鈥. Ich mankamenty s膮 znane od pierwszej randki i poniek膮d to one zadecydowa艂y o tym, 偶e dosz艂o do randki numer dwa. Okaza艂y si臋 atutem, bo w艂a艣nie w kogo艣 takiego si臋 celowa艂o 鈥 kogo艣 gorszego, przy kim da si臋 odsapn膮膰 i podnie艣膰 samoocen臋. Czyste wyrachowanie. Owszem, jest to partner, za kt贸rego trzeba 艣wieci膰 oczami, ale da si臋 liczb臋 wpadek ograniczy膰, neutralizuj膮c sprytnie potencjalne zagro偶enia. Z partnerem bardziej adekwatnym wstydu by wprawdzie nie by艂o, ale w zamian za to pojawi艂yby si臋 inne cierpienia. Wieczna rywalizacja, kto pierwszy. Ci膮g艂y strach, 偶e pojawi si臋 gro藕na konkurencja. Zero wsparcia, bo ludzie sukcesu s膮 ponad takie s艂abo艣ci. A w diab艂y z takim zwi膮zkiem! Ma艂o atrakcyjna 偶ona nie da wielkiej rozkoszy, ale i nie zdradzi, b臋dzie tylko wdzi臋czna, 偶e da艂o si臋 jej co艣, na co pewnie nie mia艂a wielkiej nadziei. Nieciekawy m膮偶 to pretekst do 艣mich贸w chich贸w, ale przynajmniej zawsze ma dla swojej kobiety czas i sk艂ada mod艂y dzi臋kczynne, 偶e trafi艂a si臋 mu taka bogini. Ca艂kiem niez艂a nagroda za drobne upokorzenia.

Partner z niskiej p贸艂ki 艣wietnie te偶 nadaje si臋 na stadium przej艣ciowe. Nie jest pierwszym wyborem, to opcja awaryjna, do czasu, a偶 trafi si臋 kto艣 idealny. Traktuje si臋 go per nogam, jak wstydliw膮 przypad艂o艣膰, dzi臋ki temu nie blokuje si臋 sobie drogi do kogo艣 wymarzonego. A gdy poszukiwania ko艅cz膮 si臋 fiaskiem, nie zostaje si臋 tak zupe艂nie na lodzie, 艂贸偶ko nie jest puste. Tak faza tymczasowa zamienia si臋 w sta艂膮, co jako艣 tam cieszy, ale przede wszystkim rodzi wstyd, 偶e gra si臋 w lidze okr臋gowej, a nie w ekstraklasie.

W艂a艣nie ten strach przed samotno艣ci膮 tak cz臋sto pcha w ramiona ludzi, na kt贸rych by si臋 nawet nie spojrza艂o, gdyby tylko mia艂o si臋 szanse na warto艣ciowszy podb贸j. Jest presja, by z艂apa膰 dos艂ownie kogokolwiek i nie tylko kobiety s膮 na ni膮 podatne 鈥 m臋偶czy藕ni r贸wnie偶, g艂贸wnie ci, kt贸rzy niespecjalnie mog膮 przebiera膰 w dziewczynach. Wi臋c lepszy rydz ni偶 nic, niech b臋dzie, cho膰 to 偶adna przyjemno艣膰 mie膰 dzie艅 w dzie艅 przed oczami dow贸d uczuciowej kl臋ski. Tym bole艣niejszy, 偶e otoczenie zdecydowanie bardziej nam wsp贸艂czuje ni偶 zazdro艣ci. Bo i z czego by膰 tu dumnym? Upolowa艂o si臋 marn膮 sztuk臋, podczas gdy znajomym trafi艂y si臋 zdobycze o kilka klas lepsze. Wreszcie cz艂owiek coraz cz臋艣ciej my艣li, 偶e mniej 偶enuj膮ce by艂oby funkcjonowanie jako singiel ni偶 prowadzanie si臋 z kim艣, kto zupe艂nie do nas nie pasuje.

Co ci przeszkadza?

Wi臋kszo艣膰 zwi膮zkowych problem贸w da艂oby si臋 w miar臋 bezbole艣nie rozwi膮za膰, gdyby odpowiednio wcze艣nie rozpocz臋艂o si臋 pokojowe negocjacje. To, 偶e partner nas zawstydza, jest takim w艂a艣nie problemem. Niestety, pot臋gowanym cz臋sto przez niew艂a艣ciwe podej艣cie. O przykrych sytuacjach nie m贸wi si臋 normalnie, z taktem, najcz臋艣ciej s膮 po prostu fochy, brutalne odreagowanie w艂asnego za偶enowania, ostre przytyki. Prze偶yty wcze艣niej wstyd zabola艂 tak mocno, 偶e chce si臋 go odda膰 z powrotem, w stron臋 winowajcy. Kt贸ry zreszt膮 mo偶e wcale nie by膰 艣wiadomy w艂asnych niedostatk贸w, dlatego potok jadu zamiast rzeczowych argument贸w pog艂臋bia jedynie przepa艣膰. Nie ma zahamowa艅, by powiedzie膰 鈥榡este艣 brzydkim t艂umokiem鈥, ale delikatna sugestia, by co艣 w swoim zachowaniu zmieni膰, nie chce przej艣膰 przez gard艂o. Jak gdyby by艂a ona bardziej rani膮ca ni偶 poni偶aj膮ce komentarze wyg艂aszane w z艂o艣ci.

Jest te偶 pytanie 鈥 czy taki zwi膮zek w og贸le warto ratowa膰? Wstyd za partnera miewa czasami racjonalne podstawy i nie jest jedynie wyrazem jakich艣 wyg贸rowanych, chorych ambicji. Brak dobrych manier, ordynarne zachowanie, obra偶anie innych, agresja 鈥 za takie rzeczy trudno si臋 nie wstydzi膰. I wr臋cz powinno si臋 wymaga膰 od partnera poprawy. Z drugiej strony jednak, skoro kto艣 nas nie akceptuje takim, jakim jeste艣my, to co to za mi艂o艣膰? Wstydzi膰 si臋 kogo艣 za to, 偶e ma 15 kilo nadwagi i nie odr贸偶nia Moneta od Maneta? A reszta to niby co, taka doskona艂a i na wszystkim si臋 zna? No i czy my sami jeste艣my kim艣, z kogo ta druga, 鈥榞orsza鈥 po艂贸wka mo偶e by膰 tak bezgranicznie dumna?

    24 komentarze

  • Je偶eli kto艣 wstydzi si臋 swojego partnera lub przeszkadzaj膮 mu jego wady, to dlaczego bra艂 z nim 艣lub? Zawsze jest wyj艣cie – mo偶na si臋 rozwie艣膰.

  • anita.barbara@onet.pl' Barbara P.

    To smutne zjawisko, ale prawdziwe. I wcale nie takie rzadkie. Mam kole偶anki, kt贸re wstydz膮 si臋 swoich partner贸w. Z r贸偶nych powod贸w, ale najcz臋艣ciej jest to w艂a艣nie ta „niska p贸艂ka”. A to m膮偶 z rozs膮dku, bo czas goni艂 i trzeba by艂o wybra膰 „dawc臋” materia艂u. Po czasie przysz艂a refleksja, 偶e materia艂 materia艂em, ale uk艂ad z przypadkowym ktosiem okazuje si臋 k艂opotliwy. Albo m膮偶, kt贸ry zosta艂 w tyle. Poznali si臋 jako nastolatkowie, ale ona posz艂a wy偶ej, a jemu wystarczy艂a zawod贸wka. I z czasem kr臋gi znajomych 偶ony i m臋偶a s艂abo si臋 zaz臋biaj膮. Nie s膮 to fajne sytuacje r贸wnie偶 dla os贸b postronnych. Czasami czuj臋 si臋 za偶enowana obserwuj膮c iskrzenia w takich konfiguracjach. By艂am nawet pytana o rad臋 czy trwa w takim zwi膮zku. Ale nie opowiedzia艂am. Nie czuj臋 si臋 na si艂ach, poza tym to zawsze jest sprawa idywidualna. Niemniej jestem zdania, 偶e warto akceptowa膰 ma艂e wady i pracowa膰 na zwi膮zkiem. Ale je艣li budzi to op贸r i frustracj臋 to mo偶e faktycznie lepiej si臋 rozsta膰. Byle nie na gor膮co i pod wp艂ywem emocji…

  • Nie wyobra偶am sobie wybra膰 kogo艣 na towarzysza 偶ycia, za kogo b臋d臋 si臋 wstydzi膰.

  • dansy@tlen.pl' Helena

    C贸偶, jesli chodzi o agresj臋, wulgarno艣膰, prostackie zachowania, to wstyd jest uzasadniony, a wymaganie poprawy konieczne – tak偶e dla dobra partnera. Tolerowanie takich cech to krzywda, kt贸r膮 wyrz膮dza si臋 parnerowi, sobie i otoczeniu. Natomiast, pisz臋 z punktu widzenia kobiety, wstyd za 偶on臋, kt贸ra urodzi艂a facetowi dziecko o straci艂a przy tym na urodzie, do tego nie pracuje, tylko opiekuje si臋 dzieckiem, najcz臋艣ciej zdana tylko na siebie, bo partner robi karier臋.. To nie wiem, jakim cz艂owiekiem trzeba by膰, by w ten spos贸b my艣le膰.

  • rockgirl444@wp.pl' L.B.

    To po co by膰 z kim艣, kogo si臋 wstydzimy? Wy艂ania si臋 tu problem braku akceptacji, bo je艣li z kim艣 jestem, no to jednak zgadzam si臋 go zaakceptowa膰 takim, jakim jest i oczekuj臋 tego te偶 wzgl臋dem w艂asnej osoby. Ka偶dy ma wady. Niekt贸re zachowania faktycznie s膮 niedopuszczalne, mo偶na a nawet trzeba o tym porozmawia膰.

  • 艢wiadomie wybieramy sobie partnera, wi臋c je艣li od pocz膮tku jest jaki艣 problem to lepiej w to nie brn膮膰 ni偶 potem si臋 go wstydzi膰 馃檪 Czasem partner zmienia si臋 w ci膮gu trwania ma艂偶e艅stwa, ale to wtedy mo偶na pr贸bowa膰 pom贸c mu, by te zmiany nie by艂y na gorsze 馃檪

  • szczerze? Wstydzi膰 si臋 swojego partnera? To w og贸le mo偶liwe?
    Ja rozumiem, 偶e kogo艣 mo偶e lekko dra偶ni膰 czyja艣 cecha, ale no nie wytyka si臋 wad..
    Bo albo si臋 kogo艣 akceptuje, kocha i chce z nim by膰, albo nie.. Nie widzia艂am jeszcze kogo艣 kto kocha i si臋 jednocze艣nie kogo艣 wstydzi. To nie jest mi艂o艣膰 w takim razie..

  • chinaflake@yahoo.com' Lena

    Szczerze mowiac mam wrazenie, ze to jakas totalna bzdura ze swiata plytkich zwiazkow gdzie dwoje ludzi nigdy nie byloze soba na serio blisko. Mowie to po 10 latach malzenstwa, gdzie roznie bywalo, ale w „nas jest sila” o ktora dbamy i on i ja

  • Ka偶dy z nas jest doros艂y i sam odpowiada za swoje zachowanie, wi臋c to nie nam partner narobi艂 wstydu, tylko sam sobie wystawi艂 wizyt贸wk臋. Jednocze艣nie to, co my uznajemy za 偶enuj膮ce czy irytuj膮ce, wcale nie musi by膰 identycznie odebrane przez otoczenie i bynajmniej nie musi oznacza膰 „skre艣lenia” danej osoby (a czasem bywa odwrotnie – uprzedzenia bior膮 si臋 z wydumanych powod贸w).

    Je艣li jednak jeden partner wstydzi si臋 drugiego do tego stopnia, 偶e stara si臋 go izolowa膰 od znajomych i rodziny, to mamy powa偶ny problem. Nikt nie chce by膰 Kopciuszkiem zamykanym w domu i pomiatanym. A poza tym od takiego wstydu ju偶 tylko krok do zdrady czy rozstania… Po co si臋 wzajemnie tak krzywdzi膰?…

    • dorota

      Pojedyncza, nie wiem, czy to tak mo偶na odbiera膰, 偶e ka偶dy sam sobie wystawia wizyt贸wk臋. I tak i nie…Jednak to, z kim si臋 „zadajemy” te偶 m贸wi o nas…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Alina

    Nie wyobra偶am sobie bycia z m臋偶czyzn膮, kt贸ry si臋 mnie wstydzi. To jaki艣 absurd. Nie g贸d藕my si臋 na bylejako艣膰. M贸j m膮偶 jest wpatrzony we mnie jak w przys艂owiowy obraz i ja r贸wnie偶 w niego. Jeste艣my z siebie dumni i to jest pi臋kne. Nigdy nie zrozumiem pchania si臋 w tak chore relacje.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ain

    Nie by艂abym z m臋偶czyzn膮 kt贸ry si臋 mnie wstydzi, albo kt贸rego ja musz臋 si臋 wstydzi膰. Na tym polega dobranie si臋, 偶eby wstydzi膰 si臋 nie musia艂a 偶adna ze stron….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Adriana

    Jak si臋 wstydzi, to niech spada na drzewo!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agata

    呕ona bez sukces贸w i bez wygl膮du 鈥 tego ju偶 za wiele. Mo偶e zosta膰, dom ca艂kiem nie藕le prowadzi, ale ze s艂u偶膮cymi na imprezy si臋 nie chodzi. No bo jak tu si臋 pokaza膰 z zaniedbanym wielorybem, kiedy dziewczyny koleg贸w niczym gazele, w najmodniejszych kieckach, perfekcyjne w ka偶dym calu? ” Brakuje jeszcze w 100% finansowo zalezna od meza 馃檪 I bedzie kolejna na naszej grupie, ktora mezulo zamienil na leszpy model a ja wystawil za drzwi z reklamowka. Kurtyna

    • edBardzoytamarta@wp.pl' Magda

      To znaczy? Chyba widzialy galy co braly. Jak facet chce modelki i business woman w jednym, to moze sobie przeciez taka wziac za zone. Tylko problem takich facecikow jest taki, ze boja sie niezaleznych i atrakcyjnych kobiet, wiec biora sobie za zony te delikatne i niepewne i potem sie nad nimi pastwia.
      Ja na miejscu takiej kobiety zbieralabym spokojnie dowody na rozwod z jego winy, a potem dopieprzyla takie alimenty, ze by sie zesral.

      • edBardzoytamarta@wp.pl' Karolina

        Widzia艂y ga艂y co bra艂y? To 偶e si臋 z ni膮 zwi膮za艂 nie znaczy, 偶e nie mo偶e poprawi膰 wygl膮du, pewno艣膰 siebie te偶 mo偶na wypracowa膰, zamiast by膰 gn臋bion膮.. No i w drug膮 stron臋 te偶 to dzia艂a

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ewelina

    Tak, awans, zmiana garderoby, samochodu na nowszy model, a potem partnerki, 偶eby wygl膮dem do tego „hajlajfu” pasowa艂a. Najlepiej finalistka konkursu miss, prawdziwe trofeum dla kr贸la 偶ycia… 偶enada.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Domi

    O. To nie tylko ja tego do艣wiadczy艂am? W sumie patrz膮c na to z dalszej perspektywy Kolesiowi si臋 nie dziwi臋.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Barbara

    Jaki 艣wietny artyku艂! Sama z tym si臋 nie spotka艂am, ale s艂ysza艂am o tym, 偶e np: pewien ch艂opak kaza艂 partnerce milcze膰 przy jego kolegach i kole偶ankach ze studi贸w.
    Nie wiem, co bym zrobi艂a, gdyby m贸j m膮偶 wstydzi艂 si臋 mnie (a potrafi臋 zachowywa膰 si臋 kompromituj膮co!), albo ja jego. Bo, jasne, mo偶e mi by膰 czasem g艂upio z tego powodu, jak si臋 zachowuje, ale wtedy za艂atwiam spraw臋 na osobno艣ci (to chyba s膮 to te pokojowe negocjacje, chocia偶 nie do ko艅ca pokojowo nam przebiegaj膮…)
    (PS: Jak tak czytam t臋 wyliczank臋 cech, kt贸re partnerowi mog膮 wydawa膰 si臋 kompromituj膮ce, to opr贸cz nadwagi, mam chyba wszystkie :))
    I tylko ciesz臋 si臋, 偶e takie dziwad艂o, jak ja, trafi艂o na faceta, kt贸ry nie przejmuje si臋 opini膮 innych

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Aneta

    Trzeba miec to daleko w powazaniu, jak nie to nie!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Izabela

    Albo jak mamusia dzwoni na skype nie wolno sie odezwac.

  • Trudno mi sobie wyobrazi膰, 偶e mo偶na by膰 z osob膮, kt贸rej si臋 wstydzi :/ Przecie偶 wi膮偶emy si臋 raczej z tym, kogo uwa偶amy za najwspanialszego na 艣wiecie!

  • jennoscik@gmail.com' Tadek

    „Najgorzej gdy z ch艂opa Jadwiga.” Wstydzi艂bym si臋, gdyby by艂a prostacka i wulgarna. Po to wybra艂em swoj膮 kobiet臋 i jeste艣my razem, bym si臋 jej wstydzi膰 nie musia艂 . Rozej艣膰 to si臋 mog膮 na staro艣膰 kapcie, od ludzi chcia艂oby si臋 wymaga膰 troch臋 wi臋cej ( samodyscypliny, uwagi na otoczenie, wra偶liwo艣ci, dobroci…). Dziecinne zwi膮zki mog膮 i powinny dojrze膰.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>