G艂贸wne menu

Najwi臋ksze zagro偶enie dla cz艂owieka? On sam!

Komenda G艂贸wna Policji co roku przedstawia dane statystyczne, kt贸re wiele m贸wi膮 o kondycji naszego spo艂ecze艅stwa. Informuje o liczbie ujawnionych przest臋pstw, wykrocze艅, uj臋tych sprawc贸w. Przedstawia si臋 r贸wnie偶 statystyki dotycz膮ce nieszcz臋艣liwych wypadk贸w.聽 Jednym z wi臋kszych zagro偶e艅 jest 艣mier膰 podczas zdarze艅 drogowych. I nie by艂oby w tym nic zaskakuj膮cego, bo z przykrymi danymi musimy si臋 mierzy膰 codziennie, cho膰by ogl膮daj膮c telewizj臋, gdyby nie inne szokuj膮ce dane.

Jedno zdanie, kt贸re przeczyta艂am z informacji pochodz膮cych od s艂u偶b mundurowych na chwil臋 odebra艂o mi mow臋. Sprawi艂o, 偶e zacz臋艂am zastanawia膰 si臋 nad przysz艂o艣ci膮 naszego spo艂ecze艅stwa i kierunku, w kt贸rym zmierzamy. Zrozumia艂am, dlaczego na stronie kobietapo30.pl tak cz臋sto czytane s膮 artyku艂y nie o tym, jak by膰 szcz臋艣liwym, ale o tym, jak poradzi膰 sobie z samotno艣ci膮, l臋kiem, zdrad膮, itd. Oto zdanie, kt贸re mnie tak zszokowa艂o:

W ubieg艂ym roku wi臋cej ludzi w Polsce odebra艂o sobie 偶ycie ni偶 zgin臋艂o w wypadkach komunikacyjnych.

Jak膮 przysz艂o艣膰 ma spo艂ecze艅stwo, kt贸re samo odbiera sobie 偶ycie? W kt贸rym liczba samob贸jstw tak dramatycznie ro艣nie? W kt贸rym potrzeba konferencji prasowych, by uczy膰 dziennikarzy, jak przedstawia膰 informacje o samob贸jcach, by nie inspirowa膰 innych os贸b do pope艂nienia takiego samego czynu? Co jest z nami nie tak, 偶e si臋gamy po to ostateczne rozwi膮zanie? A mo偶e co dzieje si臋 ze 艣wiatem, 偶e tak cz臋sto stajemy na kraw臋dzi i balansujemy nad przepa艣ci膮 – dos艂ownie i w przeno艣ni?

Wsp贸艂czesny cz艂owiek jest s艂aby

Coraz wi臋cej m贸wi si臋 o tym, 偶e wsp贸艂czesny cz艂owiek jest s艂aby (przeczytaj wi臋cej na ten temat). 呕e nadesz艂a era delikatnych jednostek, co prawda du偶o m膮drzejszych i 艣wiadomych ni偶 nasi przodkowie, ale jednocze艣nie szalenie zagubionych.

To paradoks, ale nasza wiedza sta艂a si臋 najwi臋kszym zagro偶eniem wsp贸艂czesno艣ci. 艢wiadomo艣膰 wielu niebezpiecze艅stw zwi臋ksza nasze bezpiecze艅stwo,聽 jednocze艣nie jest powodem ci膮g艂ego strachu o 偶ycie nasze i naszych dzieci. Przyzwyczajeni do wyg贸d, nie jeste艣my w stanie znie艣膰 cho膰by niewielkiego dyskomfortu. Wi臋ksze problemy sprawiaj膮, 偶e zamiast stawi膰 im czo艂a, zbyt szybko si臋 poddajemy, uciekamy, zrywamy wymagaj膮ce relacje, odpuszczamy przedsi臋wzi臋cia, kt贸re wymagaj膮 od nas zaanga偶owania. Szkoda na to czasu. Nie lubimy naprawia膰, wybieramy nowe.

Tymczasem nie da si臋 zbudowa膰 mi艂o艣ci i warto艣ciowej relacji bez b贸lu i cierpienia. Te s膮 wpisane w ka偶dy zwi膮zek. Nie w wydaniu ekstremalnym, ale naturalnym zwi膮zanym cho膰by z do艣wiadczeniem, 偶e ma si臋 obok siebie tylko cz艂owieka, osob臋 nieidealn膮, pope艂niaj膮c膮 b艂臋dy…Wiele os贸b mierz膮c si臋 z t膮 prawd膮, decyduje si臋 szuka膰 dalej. Bo paradoksalnie wierzy, 偶e znajdzie lepszego kandydata…

Wsp贸艂czesny cz艂owiek wierzy, 偶e wszystko mo偶e

Kolejny problem, na kt贸ry zwracaj膮 uwag臋 psychologowie to wyniesienie dziecka na piedesta艂. Od tego wszystko ma si臋 zaczyna膰…

I od razu warto doda膰. Nie jest tak, 偶e nale偶a艂oby traktowa膰 c贸rk臋 czy syna jak osob臋 gorszej kategorii. Celem nie jest powr贸t do praktyk z przesz艂o艣ci,聽 kiedy wierzono, 偶e dzieci i ryby g艂osu nie maj膮. Jednak niewskazane jest przesadzanie w drug膮 stron臋, kiedy dziecko staje si臋 najwa偶niejsz膮 osob膮 w rodzinie. Dlaczego?

Poniewa偶 ta rola nie jest dla niego odpowiednia, przerasta go i oddzia艂uje negatywnie na inne osoby. Cz臋sto jest przyczyn膮 rozpadu zwi膮zku kobiety i m臋偶czyzny, utraty jego charakteru,聽 konsekwencj膮 nierzadko jest wtajemniczanie dzieci w sprawy rodzic贸w. Innymi s艂owy: maluch zaczyna by膰 przyjacielem, powiernikiem doros艂ych sekret贸w, obarczany jest przez mam臋 czy tat臋 rol膮, do kt贸rej nie jest przygotowany. To odbiera dzieciom dzieci艅stwo i poczucie bezpiecze艅stwa. Przyt艂acza i uniemo偶liwia przej艣cie wszystkich naturalnych okres贸w w ich 偶yciu. Sprawia, 偶e maluch czuje si臋 samotny, nie do艣wiadcza takiej relacji, na jak膮 zas艂uguje. Nie stawia si臋 mu granic, jakie w normalnej sytuacji musia艂by pozna膰, co odbiera mu mo偶liwo艣膰 dobrego przygotowania do 偶ycia poza domem.

Dziecko wychowane w duchu, 偶e jest najwa偶niejsze i zas艂uguje na wszystko mo偶e 艣wietnie czu膰 si臋 w rodzinie…. Jednak gdy przychodzi czas zmierzenia si臋 z normalnym 偶yciem, cz臋sto do艣wiadcza rozczarowania. Dlaczego? Poniewa偶 inne osoby wyra藕nie pokazuj膮 mu, 偶e wcale nie jest tak doskona艂e, jak wmawiano mu w domu, 偶e nikt nie b臋dzie na nie dmucha膰 i chucha膰, 偶e nie ma dla niego taryfy ulgowej.

M艂ody cz艂owiek nienauczony mierzy膰 si臋 z przeciwno艣ciami, wychowany w duchu „wszystko mi wolno”, „mog臋 wszystko” musi do艣wiadczy膰 gorzkiego rozczarowania i jego konsekwencji, z kt贸rymi nie zawsze umie 偶y膰. Dlatego ucieka…w alkohol, narkotyki lub…wybiera ostateczne rozwi膮zanie.

Brak czasu, brak prawdziwych wi臋zi

To chyba jedno z powa偶niejszych zagro偶e艅 naszych czas贸w: brak czasu, na kt贸ry cierpi ka偶dy z nas. Deficyt wolnych chwil, ci膮g艂e poczucie, 偶e trzeba walczy膰 z ograniczeniami, jakie niesie kr贸tka doba i wybiera膰 rzeczy wa偶niejsze od tych mniej wa偶nych. W ko艅cu zaczynamy wierzy膰, 偶e mo偶na funkcjonowa膰 bez codziennej chwili relaksu, czasu dla siebie. D艂u偶sze rozmowy zamieniamy w kr贸tk膮 wymian臋 zda艅, wakacje na wyjazdy weekendowe, prawdziwe spotkania na rozmowy online.

Skutek? Sp艂ycenie wi臋zi i brak rado艣ci z 偶ycia. Mamy setki lub tysi膮ce znajomych, ale ani jednej osoby, z kt贸r膮 mo偶emy porozmawia膰 i uzyska膰 wsparcie, gdy jeste艣my pod 艣cian膮. Gdy wo艂amy o pomoc, nikt nas nie s艂yszy. Ka偶dy zaj臋ty jest sob膮 i zgodnie z wymogami wsp贸艂czesnego 艣wiata nie ma czasu. Bo bycie zaj臋tym oznacza bycie rozchwytywanym, odnosz膮cym sukces. A tego chce ka偶dy. Reszta si臋 nie liczy…Prawda?

    11 komentarzy

  • anita.barbara@onet.pl' Barbara P.

    C贸偶, nie na darmo m贸wi si臋, 偶e najwi臋kszym zagro偶eniem dla cz艂owieka jest jego psychika…Smutne to. Dzi艣 faktycznie jest ogrom bod藕c贸w, kt贸re nas przyt艂aczaj膮. Z drugiej strony nie ma ich z kim przegada膰 i oswoi膰. Takie czasy.

  • kt@wp.pl' Jadzia

    przerazajace…nie mia艂am pojecia

  • rockgirl444@wp.pl' L.B.

    Dobry tekst o czym艣 wa偶nym. Te偶 s艂ysza艂am o tm, 偶e liczba samob贸jstw ro艣nie z ka偶dym rokiem. Nastolatkowie te偶 je pope艂niaj膮. To jest smutne, 偶e ludzie sobie nie radz膮 z problemami, 偶e nikt im nie pomaga, b膮d藕 sami nawet tej pomocy nie szukaj膮, bo si臋 wstydz膮 lub nie wiedz膮 gdzie. Cz艂owiek w emocjach robi r贸偶ne rzeczy. To naprawd臋 zaczyna by膰 problem, 偶e ludzie nie potrafi膮 ze sob膮 rozmawia膰, 偶e nie maj膮 dla siebie czasu.

  • cadebou24@onet.pl' Joanna

    To straszne, ale wiem po sobie, (bo otar艂am si臋 o depresj臋), 偶e dzi艣 ludzie nie maj膮 dla siebie czasu i nie umiej膮 rozmawia膰. Cz艂owiek w 偶a艂obie po utracie bliskich os贸b jest jakby zamro偶ony w b贸lu, a tymczasem 艣wiat p臋dzi i nikt nie ma czasu 偶eby po prostu poby膰 z tak膮 osob膮 w 偶a艂obie. Po prostu by膰, przytuli膰, pomilcze膰 wsp贸lnie. Nie mo偶na wypa艣膰 z peletonu, wi臋c s艂yszymy: „nie prze偶ywaj”. „we藕 si臋 w gar艣膰, inni maj膮 gorzej”. Bardzo 艂atwo utraci膰 r贸wnowag臋, a jak kortyzol przewa偶y nad serotonin膮 i endorfinami, to jeste艣my za艂atwieni. Nie wypada si臋 pokazywa膰 z zapuchni臋t膮 od p艂aczu twarz膮, nie wypada si臋 przyznawa膰 do s艂abo艣ci-to nie wypada w tych czasach. Mamy by膰 silni, pi臋kni, zdrowi, u艣miechni臋ci. Kto odstaje, ten jest spychany na boczny tor. Wstyd by膰 smutnym i zrozpaczonym. Na szcz臋艣cie znalaz艂am w sobie wiele si艂y i wysz艂am z tego bagna, ale by艂o ju偶 o krok od ostateczno艣ci. T艂umaczy艂am sobie, 偶e i tak nikt po mnie nie zap艂acze, 艣wiat b臋dzie mnie mia艂 z g艂owy. Tak ma艂o okazujemy sobie mi艂o艣ci, tak ma艂o rozmawiamy o tym, co nam w duszy gra…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Brydzia

    A mnie to nie dziwi skoro czasy s膮 takie a nie inne. Brak wsparcia kogokolwiek wo艂anie o pomoc a i tak nikt nie s艂yszy. Wina rodzic贸w gdzie s膮 wtedy nawet nie zauwa偶aj膮 ze co艣 jest nie tak dopiero jak co艣 si臋 stanie. Jedno dziecko cudowne nie wa偶ne co zrobi a inne najgorsze bo s膮 na miejscu. Tak si臋 wytrzyma膰 nie da d艂ugo. M膮dry artyku艂 prawdziwy ze wszystkim si臋 zgodz臋. Dodam jeszcze ze dzieciom te pomys艂y nie przychodz膮 od tak wszystko ma swoje granice wytrzyma艂o艣ci je艣li nikt nie zauwa偶a ze taka osoba ma problem to wcale mnie nie dziwi ze tyle os贸b decyduje si臋 na taki krok. A p贸藕niej wielce rodzina p艂acze bo jak to si臋 mog艂o sta膰 a gdzie byli gdy ich w艂asne dziecko otwarcie nawet m贸wi艂o wszystko a zero reakcji . Albo czu艂o ze rodz to nie obchodzi., mo偶e znikn膮膰 i tak ka偶dy ma to gdzie艣 co si臋 stanie z nim. Bo tak si臋 przejmuj膮 nim. Akurat tylko na pokaz innym bo w domu s膮 nikim . Jak zostaja sami ze wszystkim w pewnym momencie tego nie wytrzymuj膮 i jest tragedia. A wszyscy dooko艂a zdziwieni jak to si臋 sta艂o. Najbardziej denerwuje mnie w艂a艣nie ten fakt ze musi si臋 sta膰 jaka艣 tragedia 偶eby inni w ko艅cu powiedzieli to g艂o艣no ze wcale tak dobrze nie by艂o jak si臋 udawa艂o przed innymi ze jest.

    • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

      Wyczuwam w Twojej wypowiedzi bardzo znajome emocje i frustracje… Chocia偶 mnie jednak dziwi 偶e ludzie pozwalaj膮 temu wszystkiemu zaj艣膰 a偶 tak daleko 偶e nie widz膮 innego wyj艣cia… Trzeba przesta膰 ba膰 si臋 m贸wi膰 o tym co boli i walczy膰 o swoje 偶ycie i szcz臋艣cie bo nikt za nas tego nie zrobi…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Hanna

    Co roku wi臋cej ludzi odbiera sobie 偶ycie, ni偶 ginie w wypadkach samochodowych.
    Mia艂am nadziej臋, 偶e Kopacz z racji zawodu, pochyli si臋 nad t膮 spraw膮. Niestety, o tym si臋 g艂o艣no nie m贸wi. A to zapewne dlatego, 偶e samo nasuwa si臋 przera偶aj膮ce pytanie: Dlaczego?

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

    Bardzo m膮dry artyku艂…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anna

    To nie cz艂owiek jest s艂abszy, to 偶ycie stawia coraz wi臋ksze wymagania

  • Zdecydowanie – sami mo偶emy najbardziej zepsu膰 sobie 偶ycie, jak i w drug膮 stron臋 – nikt nie sprawi, 偶e nasze 偶ycie b臋dzie szcz臋艣liwe, je艣li sami si臋 o to nie postaramy!

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>