G艂贸wne menu

Spos贸b na te艣ciow膮 – nawet najlepsza te艣ciowa w ko艅cu wystawi rogi?

Stare polskie przys艂owie m贸wi: „jak w膮troba nie mi臋so, tak te艣ciowa nie matka”. I od tego punktu stanowi膮cego za艂o偶enie zaczynaj膮 si臋 problemy, bo wychodz膮c za m臋偶czyzn臋 swojego 偶ycia (tak chcemy wierzy膰), wi膮偶emy si臋 te偶 z jego rodzin膮, a szczeg贸lnie jego matk膮, kt贸r膮 w dniu 艣lubu ka偶膮 nam nazywa膰 tak samo jak w艂asn膮 rodzicielk臋. M贸wi膮, 偶e od przybytku g艂owa nie boli, wi臋c teoretycznie dwie matki powinny by膰 lepsze od jednej…ale…To przecie偶 podst臋p.

Tam, gdzie dwie kobiety kochaj膮 jednego m臋偶czyzn臋, tam robi si臋 t艂oczno. A gdy pojawia si臋 jeszcze dziecko, robi si臋 duszno – nie do wytrzymania.

呕ycie z te艣ciow膮 cz臋sto jest bardzo trudne i wi膮偶e si臋 z wieloma frustracjami. Co bardziej kontrowersyjni zalecaj膮 jedno – uci臋cie wszelkich kontakt贸w i niebiczowanie si臋, bo skoro ka偶da wizyta to droga przez m臋k臋, to szkoda 偶ycia na takie „szopki”. Nie dogadujemy si臋, to dajmy sobie spok贸j. Po prostu. Jednak przyznacie, 偶e to rozwi膮zanie ekstremalne. Ostateczno艣膰. Zanim si臋 na nie zdecydujemy, warto da膰 sobie szans臋. Zrozumie膰. Postara膰 si臋 wybaczy膰 – sobie i te艣ciowej wady, kt贸re ka偶da z nas ma.

A 偶e to artyku艂 o te艣ciowych, to b臋dzie o ICH wadach. Jakie maj膮 najcz臋艣ciej? Kt贸re z nich denerwuj膮 najbardziej?

Te艣ciowa wszystkowiedz膮ca

tesciowaM贸wi si臋, 偶e osoby m膮dre maj膮 wiele w膮tpliwo艣ci, a g艂upie s膮 najbardziej pewne swoich racji. Gdy fakt ten skonfrontujemy z doradzaj膮cymi, pewnymi siebie i sk艂aniaj膮cymi nas ku swojej wizji 艣wiata te艣ciowymi, to ju偶 mamy jak na tacy – inwektyw臋, od kt贸rej nie chcemy przecie偶 zaczyna膰.

Przeci臋tna te艣ciowa doradzaj膮c, chce pom贸c. Cho膰 naprawd臋 trudno w to uwierzy膰, tak jest. Tylko nieliczne robi膮 to po to, by sprawi膰 przykro艣膰 i zr贸wna膰 nas z betonem.

Jak uciec od tego problemu? Jest na to tylko jeden spos贸b. Od samego pocz膮tku zwi膮zku zbudowa膰 sw贸j autorytet, w ten spos贸b sprawiaj膮c, 偶e nikt nie b臋dzie nas traktowa艂 jak dziecko. Chodzi o to, by pokaza膰, 偶e jest si臋 stanowczym, odpowiedzialnym i potrafi si臋 jasno wyznaczy膰 granice. W ten spos贸b te艣ciowa, widz膮c si艂臋 synowej, szybko zauwa偶y, 偶e nie ma sensu narzuca膰 jej w艂asnego zdania, stylu 偶ycia, czy te偶 pr贸bowa膰 „j膮 uczy膰”, bo i tak b臋dzie to dzia艂anie bezcelowe.

Mo偶na r贸wnie偶 inaczej…Je艣li te艣ciowa jest mocno „namolna”, warto postawi膰 na uprzejmo艣膰. Wys艂ucha膰 rad, u艣miechn膮膰 si臋 i szybko zmieni膰 temat.

Kto ma gorzej…Spos贸b na poszkodowan膮 te艣ciow膮?

Jeste艣 艣wie偶o po porodzie, obola艂a, zm臋czona, opowiadasz te艣ciowej o 10 godzinach na porod贸wce, a ona zamiast zrozumienia聽 odpowiada, 偶e ona i tak mia艂a gorzej, bo ty chocia偶 rodzi艂a艣 z m臋偶em, ona natomiast聽 by艂a kompletnie sama i m臋czy艂a si臋 dwa dni. W kolejnej rozmowie narzekasz na nawa艂 pokarmu, a ona odpowiada, 偶e z powodu laktacji trafi艂a na st贸艂 operacyjny, bo jaki艣 guzek jej si臋 w piersiach zrobi艂. Innym razem wspominasz o niezno艣nym szefie w pracy, to ona komentuje, 偶e i tak nie wiesz co to znaczy ci臋偶ka praca…bo teraz to m艂ode kobiety i tak maj膮 艂atwiej.

Znasz to? Osoba, kt贸ra zawsze ma gorzej, ci臋偶ej?

Psychologowie nie pozostawiaj膮 z艂udze艅. Istniej膮 osoby, kt贸re przez ca艂e 偶ycie s膮 do艂owane, krytykowane, ich zas艂ugi s膮 umniejszane w oczach rodzic贸w czy partnera, dlatego musz膮 nadrobi膰 te straty i por贸wnywa膰 si臋 z innymi, na ka偶dym polu „wygrywaj膮c walk臋”. W ten spos贸b musz膮 samemu sobie udowodni膰, 偶e s膮 wyj膮tkowe.

Jak zachowywa膰 si臋 w towarzystwie takiej osoby? Niestety jedyny spos贸b to nie wchodzi膰 w dyskusj臋, bo nie ma szansy, 偶e uda si臋 nam „wygra膰 walk臋”. Im mniej powiemy o swoich codziennych zmartwieniach i problemach te艣ciowej, tym lepiej dla nas i naszego 艣wi臋tego spokoju.

Te艣ciowa, kt贸ra ma du偶o czasu…, czyli te艣ciowa wtr膮caj膮ca si臋

Te艣ciowa wtr膮caj膮ca si臋 to zazwyczaj osoba maj膮ca zbyt du偶o czasu. Chce mie膰 nad wszystkim kontrol臋, o wszystkim wiedzie膰. Obra偶a si臋, gdy nie zdaje jej si臋 codziennie relacji z 偶ycia (Waszego 偶ycia).

Taka te艣ciowa cz臋sto wpada niezapowiedziana, nie kr臋puje si臋 zagl膮da膰 w ka偶dy k膮t i komentowa膰 tego, co zasta艂a. Nie ma r贸wnie偶 problemu z krytycznym wypowiadaniem si臋 o synowej, zawsze ma jakie艣 „ale”, nic dla niej nie jest wystarczaj膮co dobre.

Skutek? Najcz臋艣ciej konflikty mi臋dzy 偶on膮 a m臋偶em. Ona pr贸buje wymusi膰 na nim rozmow臋 z w艂asn膮 matk膮. On cz臋sto si臋 zgadza, ale zazwyczaj nie osi膮ga oczekiwanego rezultatu. Co wtedy?

Niestety – potrzebna jest konfrontacja i powiedzenie wprost, co Ci nie odpowiada. Najpewniej te艣ciowa si臋 obruszy, powie Ci par臋 przykrych s艂贸w. Jednak pozosta艅 spokojna i rzeczowa. Masz prawo dba膰 o sw贸j dom i ma艂偶e艅stwo.

Te艣ciowa strzela fochy

Nie przyj臋li艣cie zaproszenia na obiad? Foch. Nie chcecie razem jecha膰 na dzia艂k臋, wakacje? Foch. Odm贸wili艣cie wsp贸lnego spaceru? Foch.

Teoretycznie problem z g艂owy, bo te艣ciowa si臋 nie odzywa, nie ma jej, nie dzwoni, ale r贸wnie偶 nie odbiera telefon贸w. Jednak do czasu…a偶 ka偶e si臋 przeprasza膰 i pokazuje na ka偶dym kroku, jak bardzo niewdzi臋czni jeste艣cie.

Co w tej sytuacji? Przeprosi膰 dla 艣wi臋tego spokoju?

Mo偶na, jednak ryzykujemy, a w艂a艣ciwie mamy pewne, 偶e fochy b臋d膮 na porz膮dku dziennym i ta cicha forma agresji b臋dzie powtarzana (skoro jest skuteczna). Mo偶emy jednak zwyczajnie si臋 nie przej膮膰 i „nie zauwa偶y膰”, 偶e te艣ciowa jest obra偶ona. Trudne? Nikt nie powiedzia艂, 偶e b臋dzie 艂atwo. Ignorowanie znacz膮cych spojrze膰, fukania i wzdychania bywa trudne, ale si臋 op艂aca. Te艣ciowa pr臋dzej czy p贸藕niej skapituluje, gdy zobaczy, 偶e jej zachowania nie przynosz膮 korzy艣ci…

To rada, by post臋powa膰 z te艣ciow膮 jak z dzieckiem? Tak, dok艂adnie tak 馃檪 Gdy nie ma widowni, nie ma po co gra膰.

A Wy, jakie macie te艣ciowe?

 

    26 komentarzy

  • anejka@interia.pl' Ania

    Moja jest skrzy偶owaniem te艣ciowej wszystkowiedz膮cej i wtr膮caj膮cej si臋 馃檪

    • in.teria@interia.eu' Anna

      A jakimi Wy dziewczyny b臋dziecie te艣ciowymi i sk膮d w膮tpliwo艣膰, 偶e nie mo偶na kocha膰 synowej jak swojego dziecka?

    • malpo1@wp.pl' Aga

      To dziwne, ale ja akurat mam tak膮 synow膮 :))) wszystko musi wiedzie膰, do wszystkiego w艣ciubia nos…..
      Sama mam te艣ciow膮 jak z artyku艂u wypisz wymaluj wzorzec…..:) wi臋c postanowi艂am, 偶e kiedy ja b臋d臋 te艣ciow膮 nie b臋d臋 si臋 wtr膮ca艂a, ingerowa艂a i nadmiernie interesowa艂a sprawami m艂odych, a tu masz Ci los……kolejna baba w moim 偶yciu , kt贸ra wie lepiej……m艂odsza ode mnie o 14 lat….wiedz膮ca wszystko „naj” i co Pani na to ???

      • dorota

        Ka偶dy ma jakie艣 wady 馃槈

      • alikj@wp.pl' dds

        Te偶 tak bywa, wierze w to..taka cecha charakteru jest niezale偶na od wieku. Wsp贸艂czuje..chyba najlepiej trzymac dystans od niej i spotykac sie dwa razy do roku tylko jak trzeba..no chyba 偶e maz ja przywiezie ze soba 馃檨

  • in.teria@interia.eu' Anna

    Balansowanie z macierzynskimi uczuciami na odcietej pepowinie jest bardzo trudne dla nas matek doroslych dzieci. Zrozumienie przychodzi po 50-tce, ale zazwyczaj wtedy juz tylko mozna przeprosic zdjecie tesciowej. Dziewczyny po 30-tce badzcie takie dla rodzicow, tesciowych jakie chcialybyscie by byly dla Was Wasze dzieci, synowe czy zieciowie. No chyba, ze tesciowa z piekla rodem…
    Gratuluje strony i pozdrawiam :-))

    • dorota

      Balansowanie z macierzy艅skimi uczuciami na odci臋tej p臋powinie – podoba mi si臋.
      Masz racj臋, teraz pewnie trudno sobie to wyobrazi膰.
      Ka偶da strona ma swoje racje. Bywa trudno. S膮 jednak b艂臋dy niewybaczalne, po ka偶dej ze stron. Jednym z g艂贸wnych jest poczucie wy偶szo艣ci i przekonanie, 偶e „ja jestem idealna”.

  • in.teria@interia.eu' Anna

    Zgadzam si臋, a traktowanie z g贸ry te艣ciowej przez synow膮 te偶, czasem to ona jest g贸r膮 i 偶yje w przekonaniu o swojej idealno艣ci, wszak mo偶e dawkowa膰 czas widzenia z wnukami, nawet 1 w tygodniu to za du偶o, ale to zale偶y od humoru. Zdrowa doza pokory przyda si臋 ka偶demu, tego przy wywy偶szaniu si臋 kt贸rejkolwiek ze stron brakuje, a ja uwa偶am, 偶e od m艂odych ludzi te偶 mo偶na si臋 wiele nauczy膰, bo cz艂owiek w ca艂ym swoim 偶yciu i do jego ko艅ca jest zar贸wno nauczycielem jak i uczniem w realacjach z innymi.

    • dorota

      Anna, dawkowanie czasu wizyty z wnukami nie jest dobre. Jednak warto zastanowi膰 si臋 nad 藕r贸d艂em tej decyzji.
      Trzeba pami臋ta膰 o tym, 偶e to rodzice s膮 odpowiedzialni za dzieci i to oni wyznaczaj膮 wi臋kszo艣膰 regu艂 gry. Cz臋sto by 艂膮czy膰 prac臋 zawodow膮, z obowi膮zkami w domu i z opiek膮 nad dzie膰mi musz膮 stawa膰 na g艂owie…A 藕le poj臋ta pomoc im tej sprawy nie u艂atwia.
      W przypadku ma艂ych dzieci, dla kt贸rych szczeg贸lnie wa偶ny jest harmonogram dnia, wizyta babci czy u babci mo偶e by膰 „rewolucj膮” w pouk艂adanym dniu – zw艂aszcza je艣li babcia na co dzie艅 nie widuje wnuka i 艣rednio radzi sobie w swojej roli albo ma na przyk艂ad ca艂kiem inny styl opieki nad dzieckiem lub jeszcze gorzej nie respektuje zasad ustalonych przez rodzic贸w dziecka. Nieraz s艂ysza艂am komentarze kole偶anek, 偶e dziecko po wizycie u babci trzeba by艂o kolejne 3 dni „ustawia膰” i dyscyplinowa膰, walcz膮c o ka偶d膮 ju偶 wypracowan膮 zasad臋. Matki/ojcowie nie s膮 te偶 idealni, mog膮 nie mie膰 czasu i ochoty, by przechodzi膰 te „prostowania” kilka razy w tygodniu. Ja to rozumiem…
      Problem mo偶e by膰 te偶 w tym, kiedy babcia chce si臋 „wykaza膰” i organizuje bardzo aktywny czas z dzieckiem czy przesadza z jedzeniem, np. nieszcz臋snymi s艂odyczami. Maluchy przebywaj膮ce na co dzie艅 z rodzicami w trakcie takiego pobytu u babci zwyczajnie si臋 m臋cz膮, potrzebuj膮 powrotu do swojego azylu. Rodzice zazwyczaj wiedz膮, co jest najlepsze dla ich dzieci. Babcie niekoniecznie maj膮 t臋 wiedz臋…
      To wszystko brzmi troch臋 dziwnie – ale chyba w kontaktach mi臋dzy dziadkami i wnukami – sporo zale偶y od tego, jakie jest podej艣cie dziadk贸w do rodzic贸w i na odwr贸t. Maluchy szybko wy艂apuj膮 wszelkie negatywne emocje. St膮d problem, o jakim piszesz, jest chyba wielowarstwowy.
      Potrzeba du偶o dobrej woli, cierpliwo艣ci, zrozumienia i szacunku po obu stronach. Rodzice maj膮 prawo mie膰 swoje plany, nierzadko oboje pracuj膮 i pragn膮 sp臋dzi膰 czas z dzieckiem w domu po pracy i zwyczajnie t臋skni膮 za takimi momentami. Babcie maj膮ce prawo do kontakt贸w z wnukami, powinny jednak wiedzie膰, 偶e one mia艂y sw贸j czas, 偶eby si臋 wykaza膰 – teraz powinny da膰 szans臋 swojemu dziecku/synowej i respektowa膰 styl wychowania wybrany przez rodzica, absolutnie nie neguj膮c jego decyzji.
      Z w艂asnego podw贸rka powiem tak – moja te艣ciowa to dobra kobieta i zar贸wno Ona jak i ja staramy si臋, by nasze kontakty by艂y w porz膮dku. Problemy jednak pojawiaj膮 si臋 w ka偶dej rodzinie. Gdy jest dobra wola, szacunek, odrobina zrozumienia my艣l臋, 偶e mo偶na si臋 dogada膰. Przecie偶 chodzi o dzieci – to one s膮 najwa偶niejsze.

  • in.teria@interia.eu' Anna

    Styl wychowania nie moze byc inny niz rodzicow – to oczywiste. To samo rozciaga sie na zabawy czy karmienie. Tu rodzice dyktuja warunki i nie ma dwoch zdan. Nie chodzi mi o wizyty, ze tak powiem w gronie rodzinnym, jesli takie maja miejsce tylko w wielkie swieta czyli kilka razy do roku, mam na mysli widzenie wnuka, kiedy rodzice chca sie go pozbyc, czyli gdzies wyskoczyc 1 w tygodniu lub 1 na 2 tygodnie, zaleznie od ich wolnego czasu. To ich zdaniem powinno babciom wystarczyc . U kilku moich mlodszych kolezanek jak i synowej zauwazylam jakby zakamuflowana walke o dominacje z tesciowymi, o wplyw na syna/meza oraz pozycje kto tu rzadzi, a jedna z nich, nazwijmy ja Beata, na komunikat meza, iz nie ma on zadnej wyprasowanej koszuli do pracy, odpowiedziala ,,idz niech mamusia ci wyprasuje skoro tak czesto do niej chodzisz,, (tesciowie kolezanki mieszkaja kilka domow dalej). I co ten ,,biedak,, Twoim zdaniem Doroto powinien zrobic? :-))

    • dorota

      Proste, sam wyprasowa膰. 馃檪
      M贸j biedny M膮偶 zazwyczaj sam sobie prasuje koszule.
      Czy jestem z艂膮 偶on膮?
      Nie s膮dz臋…
      A je艣li chodzi o zarzut 偶ony, 偶e jest zbyt cz臋sto u swojej mamy, chyba problem nie jest to jak cz臋sto bywa u swojej mamy, tylko jak j膮 sam膮 traktuje. By膰 mo偶e czuje si臋 zaniedbana, niedoceniona, itd.
      Mi osobi艣cie nie przeszkadza, absolutnie nie, gdy m膮偶 jedzie do Mamy, cho膰 zazwyczaj jedziemy tam wsp贸lnie. Chocia偶 gdyby kole偶anka powiedzia艂a mi, 偶e jej M膮偶 woli i艣膰 codziennie do swojej mamy ni偶 sp臋dzi膰 z Ni膮 i z dzie膰mi czas – tak, wydawa艂oby mi si臋 to dziwne.I tak, te偶 bym si臋 zastanawia艂a, czy z Ich Ma艂偶e艅stwem jest wszystko w porz膮dku.

  • aleksa.kurowska@gmail.com' ola

    U mnie jest tak, ze mieszkam z tesciowa i ona nigdy z nami nawet na spacer nie poszla. Jak sie tu wprowadzilam to bylo dla mnie duzym zaskoczeniem,bo u mnie w rodzinie dziadkowie chodza z wnuczka na spacery. Tu nigdy. Nigdy nie zajmie sie wnuczka sama z siebie. Kiedys powiedziala – nie pojde z nia na spacer bo ty bedziesz mogla wtedy lezec i nic nie robic.

    Normalnie szok….

    Uwielbia za to jak sie ja prosi o cos i wypominac rok pozniej.

    Dodam, ze za to wnukami z ktorymi nie mieszka zajmuje sie tak, ze wlacza tv i da jesc. To wszystko.

    • dorota

      No rzeczywi艣cie s艂abe…Szkoda, bo mog艂aby fajne relacje zbudowa膰 z wnukami.

    • in.teria@interia.eu' Anna

      Z ich malzenstwem wszystko w porzadku, byla i jest kochana i szanowana, a facet prawie idealny, to bylo kilka lat temu. On poszedl do mamy, a ta wyprasowala. Moja przyjaciolka zmienila sie diametralnie jak na swiat przyszly dzieci, zabrala zasieki z granicy, ktora wyznaczyla tesciom :-))

      • dorota

        No tak…:)
        Ja b臋d臋 obstawa膰 przy tym, 偶e jak obu stronom si臋 chce – to naprawd臋 wszystko wolno. Jednak z pokor膮 a nie z roszczeniow膮 postaw膮. To nic nie daje.

  • dorota.marczewska@gmail.com' Dorita

    Bardzo fajny artyku艂, traktuj膮cy o mega wa偶nym temacie.
    Wiem, 偶e babcie s膮 wa偶ne dla dzieci, ale najwa偶niejsza tak czy siak jest relacja rodzic贸w.
    Wiec te艣ciowa uprawiaj膮ca szanta偶 emocjonalny na swoim synu i rywalizuj膮ca z synowa o pozycj臋 nie jest dobra babcia bo zaburza dziecku spok贸j rodziny.
    Tez nie uwa偶am 偶eby nag艂a ch臋膰 kontakt贸w z synowa bo spodziewa si臋 dziecka, czy ju偶 jak to dziecko jest na 艣wiecie jest taka super je艣li wcze艣niej tej ch臋ci nie by艂o a wr臋cz by艂a niech臋膰 – to stawia przysz艂a mam臋 w pozycji inkubatora a potem karmnika-o ile karmi piersi膮.
    Problemem tez jest sytuacja w kt贸rej te艣ciowa wymy艣li sobie, 偶e wnuk zast膮pi jej „ukradzionego” syna i ze b臋dzie si臋 nim zajmowa膰 i tak naprawd臋 wychowywa膰. I przy zderzeniu z rzeczywisto艣ci膮 jest dramat – bo zamiast si臋 cieszy膰, 偶e rodzice radz膮 sobie z dzieckiem, ciesz膮 si臋 nim i wszystko dobrze funkcjonuje to ma pretensje, 偶e nikt jej nie pyta o zdanie i o rad臋, 偶e synowa nie chce si臋 „pozby膰” dziecka, 偶e nie chc膮 ka偶dego weekendu sp臋dza膰 u babci, 偶eby ona mog艂a mie膰 czas z wnukiem, nie my艣l膮c o tym, 偶e z regu艂y jak tata pracuje, to tylko w te weekendy ma czas dla swojej rodziny: czas z dzieckiemi zona i g艂贸wnie wtedy buduje wi臋藕 z dzieckiem.
    Problemem jest ze te艣ciowa traktuje dziecko jak zabawk臋, no bo chce przytulic, poca艂owa膰 a najlepiej z r膮k nie wpuszcza膰, nie zwa偶aj膮c na reakcj臋 dziecka ju偶 nie m贸wi膮c o reakcji matki – bo same juz dawno zapomnia艂y jak trudno im by艂o odda膰 maluszka komu kolwiek na r臋ce (ca艂y czas mowie tu o niemowlaku a nie przedszkolaku).
    I my艣l臋 偶e najwa偶niejszy problem to stawianie siebie na pierwszym miejscu i swoich potrzeb. A we wczesnym okresie macierzy艅stwa najwa偶niejsze sa: potrzeby dziecka, potrzeby matki karmi膮cej (stres znacz膮co wp艂ywa na ilo艣膰 pokarmu), i potrzeby taty. A nie potrzeby te艣ciowej!
    Takie jest moje zdanie, oczywi艣cie wynika ono z moich perypetii z te艣ciowa i z tego jaki z艂y wp艂yw ma to na moje ma艂偶e艅stwo.

    • dorota

      Tak, te偶 tak my艣l臋, s膮 kobiety-te艣ciowe, kt贸re chc膮 sobie pewne rzeczy odpracowa膰 na relacjach z wnukami. Zreszt膮 to nie tylko kobiety tak maj膮. Podobnie mo偶e zachowywa膰 si臋 dziadek, kt贸ry nie zrealizowa艂 si臋 jako ojciec.
      Niestety to tak nie dzia艂a. Ka偶dy ma sw贸j czas na wychowywanie dzieci. Dziadkowie nie s膮 od wychowywania. Mog膮 pomaga膰 w tym trudnym zadaniu, ale to nie ich rola.

  • paulina_czechowska@o2.pl' Maria

    Ach to ja sobie napisz臋 komentarz i przynios臋 sobie ulg臋 ;). Moja te艣ciowa to mi艂a osoba , ale… czasem mocno odczuwam walk臋 mi臋dzy nami o jej syna , a mojego m臋偶a. Z m臋偶em ma trudne relacje. Te艣膰 zapewnia jej wszystko . Ale nie tego najwa偶niejszego – bycia razem. No i tutaj zaczynaj膮 si臋 schody… Te艣ciowa to kwoka , kt贸ra chce mie膰 swoje dzieci pod skrzyd艂ami . C贸rka jest od niej bardzo uzale偶niona . Ale syna straci艂a – tak us艂ysza艂am na weselu. Jestem z m臋偶em rok po 艣lubie , ale par膮 jeste艣my 12lat. I nigdy nie poczu艂am si臋 dobrze w ich domu. Zawsze najm膮drzejsza , zazdrosna o swoje dzieci. Macha艂am na to r臋k膮. Niech gada… Dzi艣 偶a艂uj臋 , 偶e nie rozegra艂am tego inaczej. I wiecie my z m臋偶em jeste艣my swietn膮 par膮, wsp贸lne pasje, uwielbiamy sp臋dza膰 razem czas , przyja藕nimy si臋 i poci膮gamy. A k艂贸cimy si臋 tylko o jedno – o ni膮. Jest z艂a o to , 偶e w dzie艅 mamy do niej przyjdziemy jako drugiej. Paranoja. Jest zazdrosna . Kr贸tkie przyk艂ady : zabieg na kolano , w艣ciek艂a si臋 , 偶e synu艣 nie chce do mamusi na rekonwalescencje . I to ja b臋d臋 si臋 zajmowa膰 jej synem. Sto艂y na 艣lubie chcia艂am mie膰 okr膮g艂e , ona prostokatne . Powiedzia艂am , 偶e b臋d膮 okr膮g艂e . To strzeli艂a takiego focha , 偶e na pi臋cie si臋 do mnie odwr贸ci艂a plecami. Pierwszy dzie艅 艣wi膮t siedzimy u moich rodzic贸w , co robi te艣ciowa ? Pisze do niego sms , czy przyjdzie na obiad – nie przyjdzie bo jeste艣my ju偶 na obiedzie . Nagle grad sms贸w „jest mi tak przykro” , ” chce mi si臋 p艂aka膰” itp. empcjonalny szanta偶. Tak niestety dzia艂a to na mojego m臋偶a . Bo on jest dobry dla ka偶dego , zero asertywno艣ci. Boj臋 si臋 , 偶e d艂u偶ej nie dam rady macha膰 na to r臋k膮 . I nie wiem co b臋dzie za 5,10 lat. Przykro mi tylko , poniewa偶 chcia艂abym aby nasze relacje wygl膮da艂y lepiej. Ale kiedy tylko daj臋 jej „palec” ona bierze „ca艂膮 r臋k臋” . Dzi臋kuj臋 za uwag臋 i pozdrawiam 馃檪

  • kamila_starzak@interia.pl' Kamila

    Oja nie widzi ani syna ani mnie ani wnukow , drugiej corki tez tylko jedna dobrze manipulujaca. Jednym slowem babsztyl…. choc chcialoby sie inczej

  • karolina.szwacz@op.pl' ewa

    U mnie te艣ciowa to skrzy偶owanie „strzela fochy” i „ma zbyt du偶o czasu wolnego” czyli wtr膮calska nie daj膮ca spokoju.

  • agnieszka.bargiel@abconnect.pl' Sari

    Od dw贸ch tygodni wzi臋艂am swoj膮 te艣ciow膮 pod sw贸j dach. Niestety jest to m贸j b艂膮d nie mamy jednak innego wyboru, wol臋 mie膰 m臋偶a w domu na co dzie艅 ni偶 przebywaj膮cego non stop u swojej mamy. Moja te艣ciowa jest dla mnie okropna. Poni偶a mnie bardzo. Nie musi u nas w domu nic robi膰, ja pracuj臋 sprz膮tam gotuj臋 robi臋 zakupy zajmuj臋 si臋 dzie膰mi, doba jest dla mnie za kr贸tka. Kiedy艣 by艂a sytuacja 偶e te艣ciowa powiedzia艂a mi, 偶e mo偶e mi poprasowa膰 ale jak jej zap艂ac臋. ci膮gle mnie upomina czemu si臋 tak rz膮dz臋 w domu: ja jej na to, 偶e jestem u siebie. Kiedy艣 jecha艂y艣my do lekarza, i zanim wyruszy艂y艣my z domu podgrzewa艂am dzieciom obiad, a ona strzeli艂a do mnie focha, 偶e musia艂a „jak ta stara ku… na mnie czeka膰”. Mam tego zachowania do艣膰. Co zrobi膰?

  • madzia2212ms@gmail.com' Magda

    Musz臋 si臋 wy偶ali膰, m贸j parter kontakt ze swoj膮 mam膮 ma zerowy, ona dzwoni tylko jak co艣 potrzebuje on do niej nigdy. Jeste艣my ze sob膮 8 lat przez ten czas w og贸le si臋 nami nie interesowa艂a do momentu gdy zaszlam w ci膮偶臋. A jak urodzi艂am dziecko to stwierdzi艂a 偶e b臋dzie nas odwiedza膰. Od samego pocz膮tku si臋 nie lubimy, to kobieta toksyczna obgaduje, chc臋 偶eby by艂o tak jak ona sobie za偶yczy. Moj partner ma dziecko z poprzedniego zwi膮zku i gdy wnuk zostaje u babci , to ona potrafi mnie do niego obgadywac ma艂o tego obgaduje jego w艂asna matk臋 偶e jest z艂a i nie dobra, zaznaczam 偶e dziecko ma 11 lat. A偶 mnie trz臋sie jak ma ona do nas przyje偶d偶a膰 , karmie piersi膮 a dziecko to czuj臋 a ja nie potrafi臋 opanowa膰 swoich z艂ych emocji. Nie wyobra偶am sobie 偶e zostawiam u niej dziecko a ona do niego b臋dzie m贸wi膰 偶e jestem z艂a matka. I takich sytuacji jest od groma Moj partner nie zwraca jej uwagi bo nie chce si臋 denerwowa膰. Ale za to ja si臋 denerwuje jak sobie tylko o niej pomy艣le.

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>