Główne menu

Czy naprawd─Ö mamy kryzys warto┼Ťci?

Co za czasyÔÇŽ Co si─Ö z tymi lud┼║mi dziejeÔÇŽ Stracone pokolenie, bez przysz┼éo┼Ťci, bez zasad, bez moralno┼ŤciÔÇŽ Kiedy┼Ť to nie do pomy┼ŤleniaÔÇŽ ┼Üwiat d─ů┼╝y do zag┼éady, ta cywilizacja ginie, bo nie ma ju┼╝ dla niej ┼╝adnej ┼Ťwi─Öto┼Ťci. Po prostu upadamy. Nie, ju┼╝ upadli┼Ťmy! To ostatni dzwonek. Ostatni dzwonek, by przypomnie─ç sobie o warto┼Ťciach, przeprosi─ç si─Ö z nimi, wr├│ci─ç na w┼éa┼Ťciw─ů drog─Ö.

Takie czarne wizje atakuj─ů nas z ka┼╝dej strony. Niby ┼╝yje si─Ö nam coraz lepiej, ale jakby czego┼Ť brakowa┼éo. Tych warto┼Ťci w┼éa┼Ťnie. Zapominamy o rzeczach dobrych i wznios┼éych, pogr─ů┼╝aj─ůc si─Ö w bezmy┼Ťlnej konsumpcji i jakich┼Ť dziwacznych ideologiach psuj─ůcych spo┼éecze┼ästwa. A mo┼╝e nie? Mo┼╝e kryzys warto┼Ťci wynika jedynie z tego, ┼╝e pewnej grupie ludzi nie podoba si─Ö to, i┼╝ ┼Ťwiat nie stoi w miejscu?

Kim jeste┼Ť, tradycjo?

Skoro kryzys warto┼Ťci, to warto by by┼éo najpierw zdefiniowa─ç, czym owe warto┼Ťci─ů s─ů. I ju┼╝ na starcie jest problem, nawet je┼Ťli ograniczymy si─Ö tylko do naszego, europejskiego kr─Ögu kulturowego. Jest kilka ÔÇ×zasad obiektywnychÔÇŁ ÔÇô nie wolno zabija─ç innych ludzi, nie wolno kra┼Ť─ç, nie powinno si─Ö k┼éama─ç i oszukiwa─ç, nie zdradza si─Ö ukochanych os├│b. Lecz im dalej w lasÔÇŽ Wsp├│┼éczesne europejskie warto┼Ťci zak┼éadaj─ů na przyk┼éad, ┼╝e nie mo┼╝na dyskryminowa─ç cz┼éowieka ze wzgl─Ödu na orientacj─Ö seksualn─ů, dlatego nie powinno nikogo bulwersowa─ç, ┼╝e dw├│ch pan├│w spaceruje po deptaku, trzymaj─ůc si─Ö ze r─Öce, a jeden z nich ma pomalowane paznokcie i sukienk─Ö zamiast spodni. I tak, jedni powiedz─ů, ┼╝e dzi─Öki nowym warto┼Ťciom wreszcie tacy ludzie nie s─ů wykluczeni, mog─ů normalnie ┼╝y─ç, bez strachu, ┼╝e kto┼Ť ich wtr─ůci do wi─Özienia albo spali na stosie. Ale s─ů te┼╝ tacy, dla kt├│rych podobne zachowania b─Öd─ů wy┼é─ůcznie dowodem na to, jak nisko cz┼éowiek upad┼é.

kryzys warto┼Ťci

Takich przyk┼éad├│w jest oczywi┼Ťcie znacznie wi─Öcej. Kara ┼Ťmierci. Aborcja. Religia. Jedzenie mi─Ösa. Prawa kobiet. Bicie dzieci. Rasizm. We wszystkich tych kwestiach co┼Ť, co dla jednych jest oczywiste i s┼éuszne, dla drugich b─Ödzie zwyk┼éym idiotyzmem. Zmieniaj─ů si─Ö bowiem pogl─ůdy, tyle ┼╝e nie dla wszystkich jest to zmiana na lepsze.

Dlatego te┼╝ kryzysem warto┼Ťci cz─Östo nazywa si─Ö zerwanie z pewn─ů tradycj─ů. A my lubimy idealizowa─ç przesz┼éo┼Ť─ç. St─ůd tak powszechne opinie typu: ÔÇ×to, co si─Ö teraz wyrabia, dawniej by┼éoby niemo┼╝liweÔÇŁ. Mo┼╝e. Bardziej prawdopodobne wydaje si─Ö jednak, ┼╝e ÔÇ×dawniejÔÇŁ przeniesione na wsp├│┼éczesny grunt wcale by si─Ö nam tak nie spodoba┼éo. No, z wyj─ůtkiem tych, dla kt├│rych tradycja rzecz ┼Ťwi─Öta.

Nie my pierwsi

Tak ju┼╝ jest, ┼╝e sztywne zasady moralne uwieraj─ů. Pewnie, pe┼éna anarchia i samowolka to przegi─Öcie w drug─ů stron─Ö, ale polu┼║nienie gorsetu jeszcze nikomu nie zaszkodzi┼éo. Wi─Öc rozpinamy jeden guziczek, potem nast─Öpny i od razu lepiej si─Ö oddycha, cz┼éowiek bardziej zrelaksowany, rozlu┼║niony, szcz─Ö┼Ťliwszy. Tylko si─Ö cieszy─ç, ┼╝e ┼╝ycie nie ogranicza si─Ö ju┼╝ wy┼é─ůcznie do nakaz├│w i zakaz├│w, jest za to sporo miejsca na zwyczajne, ludzkie zadowolenie. Czy komu┼Ť to mo┼╝e wadzi─ç? Owszem.

Ci przywi─ůzani do tradycyjnych warto┼Ťci na pierwszym miejscu stawiaj─ů obowi─ůzki, osobiste szcz─Ö┼Ťcie jest gdzie┼Ť na dalszym planie. Bo ich zdaniem, spe┼énianie w┼éasnych zachcianek to s┼éabo┼Ť─ç, kt├│ra nie prowadzi do niczego dobrego. Chcecie przyk┼éad├│w? Prosz─Ö bardzo. Rozk┼éad rodziny, och┼éodzenie stosunk├│w mi─Ödzyludzkich, kult pieni─ůdza, powierzchowno┼Ť─ç, nadmierne przywi─ůzanie do w┼éasnej wygody. Ludzie potracili swoje moralne kr─Ögos┼éupy i przewraca si─Ö im w g┼éowach. Jak przetrwa─ç w takich warunkach?

kryzys warto┼Ťci

Pytanie tylko ÔÇô czy rzeczywi┼Ťcie to w┼éa┼Ťnie dzisiaj nast─ůpi┼éa taka degrengolada? Wcze┼Ťniej by┼éo cacy? Historia pokazuje, ┼╝e niekoniecznie, i wystarczy si─Ögn─ů─ç do literatury z dowolnej epoki, by si─Ö przekona─ç, ┼╝e kompletny upadek obyczaj├│w i koniec ┼Ťwiata wieszczono ju┼╝ przed nasz─ů er─ů. Do jakich czas├│w, by si─Ö nie cofn─ů─ç, zawsze to dawniej by┼éo lepiej. A co pokolenie, to kryzys warto┼Ťci.

Przywi─ůzanie do cn├│t by┼éo raczej czym┼Ť, czego oczekiwano, a nie stanem faktycznym. Idea┼éy, postawy godne na┼Ťladowania istnia┼éy g┼é├│wnie w opowie┼Ťciach i na kartach ksi─ů┼╝ek, po to by inspirowa─ç, budowa─ç to┼╝samo┼Ť─ç, zawstydza─ç grzesznik├│w. Szlachetni bohaterowie bez skazy nale┼╝eli do mniejszo┼Ťci, tak kiedy┼Ť, jak i dzisiaj. I naprawd─Ö ci─Ö┼╝ko stwierdzi─ç, czy grupa ludzi staraj─ůcych si─Ö ┼╝y─ç uczciwie jest dzi┼Ť mniejsza od tej sto czy dwa tysi─ůce lat temu.

Kto bez winy, niech rzuci kamieniem

Niew─ůtpliwie jednak, dzisiaj bunt przeciwko niewygodnym zasadom jest g┼éo┼Ťniejszy i bardziej rozleg┼éy. Bo po pierwsze ÔÇô mo┼╝na okazywa─ç sprzeciw bez wi─Ökszych konsekwencji, i po drugie ÔÇô coraz dobitniej wida─ç, jak niewiele ten narzucany kodeks moralny ma wsp├│lnego z rzeczywisto┼Ťci─ů. Wzorce z przesz┼éo┼Ťci zosta┼éy odbr─ůzowione i w gruncie rzeczy nie odbiegaj─ů tak bardzo ÔÇ×jako┼Ťci─ůÔÇŁ od statystycznego Kowalskiego, w zwi─ůzku z czym ten nie widzi powodu, by dalej si─Ö zadr─Öcza─ç, goni─ůc za nierealnym idea┼éem. I cholernie go z┼éo┼Ťci, gdy ka┼╝e si─Ö mu trzyma─ç zasad, kt├│re dziwnym trafem nie obowi─ůzuj─ů tam na g├│rze, w my┼Ťl zasady, ÔÇ×co wolno wojewodzieÔÇŽÔÇŁ.

Niech─Ö─ç do kultywowania pewnych warto┼Ťci nie bierze si─Ö st─ůd, ┼╝e nagle stali┼Ťmy si─Ö tacy zdeprawowani. Teraz po prostu ┼éatwiej dostrzec ogromn─ů hipokryzj─Ö ÔÇ×obro┼äc├│w moralno┼ŤciÔÇŁ. Ci, co tak ch─Ötnie pouczaj─ů, sami maj─ů niejedno za uszami, a na dodatek jeszcze si─Ö tego bezczelnie wypieraj─ů i relatywizuj─ů swoje najwi─Öksze grzechy. Trudno si─Ö nie wkurzy─ç, bo skoro kto┼Ť poucza, grozi i nakazuje, to m├│g┼éby swoj─ů postaw─ů dawa─ç przyk┼éad, co nie? A cz─Östo nie daje.

Rozwin─Ö┼éa si─Ö wi─Öc moda na szarganie dotychczasowych ┼Ťwi─Öto┼Ťci, by pokaza─ç, ┼╝e nie ma co ludzi wp─Ödza─ç w kompleksy. Wystarczy po prostu stara─ç si─Ö by─ç dobrym cz┼éowiekiem i tyle. Ale i to dobro bynajmniej nie jest jednoznaczne dla wszystkich.

┼╗y─ç po swojemu

Utyskiwania o kryzysie warto┼Ťci notorycznie sprowadzaj─ů si─Ö do kryzysu rodziny. Ta oczywi┼Ťcie upada. Jest na wymarciu. M┼éodzi ┼╝yj─ů bez ┼Ťlubu, a jeszcze gorsze jest to, ┼╝e nie chc─ů si─Ö rozmna┼╝a─ç. Bo kariera, bo podr├│┼╝e, etc. Ma┼éo tego. Tradycyjna rodzina, czyli mama, tata i dzieci to tylko jeden z pomys┼é├│w na ┼╝ycie. Wszak mo┼╝e by─ç mama i mama, tata i tata, mama 1 plus tata i mama 2, mama plus tata plus wujek ÔÇô kombinacji co niemiara. Dla jednych to post─Öp. Dla drugich jaki┼Ť ob┼é─Öd. Ci pierwsi argumentuj─ů, ┼╝e przecie┼╝ wa┼╝ne jest, by ludzie si─Ö szczerze kochali i to jest najwy┼╝sza warto┼Ť─ç. Dla drugich to zaprzeczanie normalno┼Ťci, co doprowadzi do patologii i ostatecznego wymarcia. I kto w tym starciu ma racj─Ö?

Da si─Ö te┼╝ zauwa┼╝y─ç, ┼╝e za kryzys rodziny zwyczajowo obwinia si─Ö kobiety, bo to przecie┼╝ one wywr├│ci┼éy ten naturalny porz─ůdek do g├│ry nogami. Stawiaj─ů teraz na karier─Ö, nie chc─ů siedzie─ç w domach, coraz p├│┼║niej rodz─ů dzieci i coraz mniej ich maj─ů, oczekuj─ů traktowania na r├│wni z m─Ö┼╝czyznami, a to bardzo si─Ö niekt├│rym nie podoba. Przecie┼╝ nie tak m├│wi tradycja! Kobiety maj─ů by─ç kobiece, m─Ö┼╝czy┼║ni m─Öscy, zaburzanie tego porz─ůdku wywo┼éa katastrof─Ö! A w┼éa┼Ťnie ┼╝e nie, twierdz─ů inni, to w┼éa┼Ťnie odej┼Ťcie od chorej tradycji b─Ödzie sprzyja─ç ludzko┼Ťci.

Tym bardziej, ┼╝e kryzys rodziny to znacznie g┼é─Öbszy problem. I trudno nawet powiedzie─ç, ┼╝e to kryzys ÔÇô dla wielu os├│b to jedynie kolejna ewolucja, wszak i ta tradycyjna rodzina sprzed czterech dekad te┼╝ wygl─ůda┼éa inaczej ni┼╝ rodzina z epoki renesansu. Fakt, ludzie nie pal─ů si─Ö dzisiaj do domowych obowi─ůzk├│w, nie chce si─Ö im walczy─ç o zwi─ůzki, ale gdy si─Ö ich pos┼éucha, r├│wnie┼╝ tych najm┼éodszych, to rodzina jest na samym szczycie najwa┼╝niejszych ┼╝yciowych potrzeb. Po prostu niekoniecznie musi to by─ç rodzina wed┼éug wzorca opiewanego przez konserwatyst├│w.

Nie b─ůd┼║ nazist─ů

Odwr├│t od warto┼Ťci wytyka si─Ö tak┼╝e m─Ö┼╝czyznom. W ich przypadku ubolewa si─Ö nad tak─ů og├│ln─ů nieudolno┼Ťci─ů, kt├│ra skutkowa─ç ma tym, i┼╝ w godzinie ÔÇ×WÔÇŁ nie b─Ödzie komu broni─ç kraju, kobiet, dzieci i rzecz jasna tradycji. Jak te wszystkie wy┼╝elowane, metroseksualne ch┼éopaki, a jeszcze nie daj Boziu geje, maj─ů ochroni─ç ojczyzn─Ö? Kto zechce przela─ç krew by ratowa─ç niewinne ofiary? Gdzie ci dzielni, odwa┼╝ni m─Ö┼╝czy┼║ni, kt├│rzy na koniach szar┼╝owali na niemieckie czo┼égi i bronili Wizny?

Ich brak nie wszystkich jednak martwi. Post─Öpowcy przekonuj─ů, ┼╝e ho┼édowanie podobnym zasadom czyni wi─Öcej szk├│d ni┼╝ po┼╝ytku. Chcesz by─ç dobrym patriot─ů? P┼éa─ç podatki i nie rozwalaj ┼éawek w parku, normaln─ů prac─ů zdzia┼éasz dla kraju wi─Öcej, ni┼╝ umieraj─ůc bezsensownie pod kolejnym Grunwaldem. Patriotyzm, przez ca┼ée wieki postrzegany jako wielka cnota, dzisiaj jest uznawany za niebezpieczn─ů cech─Ö. Demonstrowanie osobistego, g┼é─Öbokiego przywi─ůzania do kraju to co┼Ť wyj─ůtkowo oble┼Ťnego, co┼Ť w sam raz dla t─Öpych kark├│w wielbi─ůcych de facto Adolfa H. M├│wienie z dum─ů, ┼╝e jest si─Ö Polakiem, Niemcem czy Francuzem to przecie┼╝ nacjonalizm, prawie ┼╝e rasizm, bo co, jeste┼Ťcie lepsi od reszty ┼Ťwiata? Wiecie, ju┼╝ kiedy┼Ť byli tacy, co si─Ö uwa┼╝ali za ├ťbermenschen, no fajne macie wzory. I tak ko┼äczy si─Ö ka┼╝da dyskusja.

Twoja wiara, twoja sprawa

Ale nic chyba nie rozpala emocji r├│wnie mocno, co kwestie zwi─ůzane z wiar─ů. Odwr├│t od warto┼Ťci chrze┼Ťcija┼äskich wida─ç nawet w takich krajach jak Polska, gdzie tradycje religijne w dalszym ci─ůgu trzymaj─ů si─Ö do┼Ť─ç mocno. Europa ju┼╝ si─Ö praktycznie zlaicyzowa┼éa, co zdaniem konserwatywnych pesymist├│w poci─ůgnie ca┼éy kontynent na dno. I poniek─ůd to w┼éa┼Ťnie odrzucenie religii stoi za kryzysem pozosta┼éych warto┼Ťci.

Religia utrudnia ┼╝ycie i w zasadzie nie wiadomo dlaczego mamy s┼éucha─ç pan├│w w sutannach, kt├│rzy pot─Öpiaj─ů prawie wszystko, co przynosi rado┼Ť─ç. Dlatego powi─Öksza si─Ö grono os├│b, kt├│re uwa┼╝aj─ů si─Ö za wierz─ůcych, ale swoj─ů wiar─Ö traktuj─ů wybi├│rczo, wedle w┼éasnego interesu. B├│g nie jest ich przewodnikiem, dekalog przydaje si─Ö tylko wtedy, gdy przynosi korzy┼Ť─ç, gdy za┼Ť z przykazaniami jest nie po drodze, mo┼╝na si─Ö ich wyprze─ç. Ale tak uczciwie ÔÇô czy 500 lat temu ├│wcze┼Ťni chrze┼Ťcijanie rzeczywi┼Ťcie przewy┼╝szali nas swoj─ů moralno┼Ťci─ů? Raczej po prostu bardziej si─Ö bali kary za swoje herezje.

Co nie zmienia faktu, ┼╝e pogard─Ö dla religii przywo┼éuje si─Ö jako jeden z najwa┼╝niejszych czynnik├│w maj─ůcych doprowadzi─ç do upadku cywilizacji Zachodu. Nastroje te podsyca oczywi┼Ťcie sprawa imigrant├│w, kt├│rzy dla jednych s─ů kulturowym ubogaceniem, a dla innych zapowiedzi─ů ogromnego nieszcz─Ö┼Ťcia. Nieszcz─Ö┼Ťcia, kt├│rego da┼éoby si─Ö unikn─ů─ç, gdyby nie brak sensownych zasad moralnych. Skoro jednak ci post─Öpowi Europejczycy uparli si─Ö, ┼╝eby zamienia─ç ko┼Ťcio┼éy na skateparki i przybija─ç do krzy┼╝a ┼╝aby w ramach wyzwolonej sztukiÔÇŽ Sko┼äczy si─Ö tym, ┼╝e ci imigranci narzuc─ů nam w┼éasn─ů kultur─Ö, religi─Ö i zasady. I co im niby wtedy przeciwstawimy? Parad─Ö r├│wno┼Ťci?

Cz─Ö┼Ť─ç post─Öpowa ma jednak zupe┼énie inny pogl─ůd na t─Ö spraw─Ö. I m├│wi: jeste┼Ťcie dok┼éadnie tacy sami jak ci obcy, tak samo si┼é─ů chcecie narzuci─ç swoje pogl─ůdy i sw├│j system warto┼Ťci, nie obchodzi was wcale, czy innym to odpowiada. W┼éa┼Ťnie dlatego odrzucili┼Ťmy te tradycyjne warto┼Ťci, bo z nich wynika┼éo jedynie samo z┼éo. I wcale nam ich nie brakuje.

Wolno┼Ť─ç nade wszystko

K┼éopot w tym, ┼╝e gdy zapyta─ç, czym s─ů dzisiaj europejskie warto┼Ťci, nie ma jasnych odpowiedzi. Owszem, jest demokracja, prawa cz┼éowieka, szacunek do wolno┼Ťci i w┼éasno┼Ťci prywatnej, r├│wno┼Ť─ç, godno┼Ť─ç ka┼╝dej jednostki, wra┼╝liwo┼Ť─ç spo┼éeczna, tolerancja. Tyle ┼╝e nawet te oczywisto┼Ťci budz─ů kontrowersje. Je┼Ťli prawa cz┼éowieka, to dlaczego jest zgoda na aborcj─Ö? Je┼Ťli tolerancja, to dlaczego krytykuje si─Ö np. urz─Ödnik├│w za noszenie krzy┼╝yka na szyi? I jak to jest, ┼╝e aprobowane s─ů w przestrzeni publicznej jedynie okre┼Ťlone pogl─ůdy, niemal wy┼é─ůcznie liberalne i lewicowe, podczas gdy stron─Ö bardziej konserwatywn─ů, prawicow─ů, traktuje si─Ö jako z┼éo konieczne, zak┼éadaj─ůc arbitralnie, ┼╝e jest to idea z┼éa, zacofana i g┼éupia? Czy to si─Ö przypadkiem nie k┼é├│ci z tymi zachwalanymi warto┼Ťciami nowoczesnej Europy?

I w og├│le to zami┼éowanie do wolno┼Ťci, kt├│ra sama w sobie jest bez w─ůtpienia cenna, zmierza momentami w bardzo dziwne kierunki. Wychodzi taki troch─Ö osobisty egoizm, bo w┼éasne prawa staj─ů si─Ö warto┼Ťci─ů nadrz─Ödn─ů, a nawo┼éywania, by dba─ç r├│wnie┼╝ o dobro wsp├│lne cz─Östo traktuje si─Ö niczym zamach na wolno┼Ť─ç jednostki. Jednocze┼Ťnie wytwarza si─Ö dyktatura politycznej poprawno┼Ťci, jako ┼╝e pewnych rzeczy nie wypada m├│wi─ç ani robi─ç.

Ma to swoje konsekwencje. Okazuje si─Ö bowiem, ┼╝e ta kraina szcz─Ö┼Ťliwo┼Ťci jest dla wielu os├│b istnym wi─Özieniem. Nieograniczona swoboda kojarzy si─Ö im z moralnym zepsuciem, a przyzwolenie na ka┼╝de odst─Öpstwo od normy z degeneracj─ů. Zanika poczucie jedno┼Ťci, bo brak wsp├│lnego mianownika, kt├│ry by ludzi jednoczy┼é. I jeszcze ci nieszcz─Ö┼Ťni imigranci, kt├│rym pozwala si─Ö na wszystko, a oni odwdzi─Öczaj─ů si─Ö przemoc─ů, za co nawet nie mo┼╝na ich skrytykowa─ç.

B├│g, honor, ojczyzna

Tradycyjne warto┼Ťci s─ů dzi┼Ť na og├│┼é pot─Öpiane, bo kojarz─ů si─Ö ze zniewoleniem, kt├│rego nowoczesny cz┼éowiek bardzo nie lubi. W zwi─ůzku z czym odej┼Ťcie od nich nie jest postrzegane jako kryzys, ale jako krok naprz├│d, ku ┼Ťwietlanej przysz┼éo┼Ťci. Wsp├│┼éczesny Europejczyk nie chce, by kto┼Ť mu nakazywa┼é jak ma ┼╝y─ç w imi─Ö nieuznawanej przez niego ideologii, bo kto┼Ť tam uzna┼é, ┼╝e to idealne rozwi─ůzanie. Nie chce by─ç ┼╝adnym m─Öczennikiem. I gdyby na tym stan─Ö┼éo, pewnie da┼éoby si─Ö jako┼Ť pogodzi─ç te wszystkie moralne rozbie┼╝no┼Ťci, skoro na papierze warto┼Ťci europejskie tak pi─Öknie wygl─ůdaj─ů i gwarantuj─ů pok├│j. Ale jest inaczej. Ci, kt├│rzy apeluj─ů o dochowanie wierno┼Ťci tradycji s─ů nieustannie wy┼Ťmiewani, zalicza si─Ö ich do ciemnogrodu, o nawi─ůzaniach do brunatnych koszul i tym podobnych nie wspominaj─ůc. Nie ┼╝eby ci surowi tradycjonali┼Ťci byli tacy ca┼ékiem niewinni, niemniej jednak, kompletny brak zrozumienia i pogarda dla ich punktu widzenia prowadzi do zaostrzenia konfliktu. A co gorsza, do radykalizacji postaw.

Wida─ç coraz wyra┼║niej, ┼╝e walka o stare warto┼Ťci powoli zamienia si─Ö w prawdziw─ů wojn─Ö. Nadmiar wolno┼Ťci rodzi t─Ösknot─Ö za pewnym re┼╝imem, z jasno okre┼Ťlonymi ramami, w kt├│rych nale┼╝y si─Ö porusza─ç. Bez nich, cho─ç jako┼Ť tam ograniczaj─ů, jest jeszcze trudniej, bo nie ma si─Ö do czego odnie┼Ť─ç, nie ma drogowskazu. A im bardziej libera┼éowie chc─ů wykaza─ç bezsens tych warto┼Ťci, tym mocniej tradycjonali┼Ťci pragn─ů utrzyma─ç obalany porz─ůdek, cho─ç wcze┼Ťniej wystarczy┼éo im pomacha─ç na meczu bia┼éo-czerwonym szalikiem. Teraz, gdy uto┼╝samianie si─Ö z narodem, religi─ů czy tradycyjnymi obyczajami jest na cenzurowanym, od┼╝ywaj─ů nacjonalizmy, popularno┼Ť─ç zdobywaj─ů niezwykle skrajne idee, i dzieje si─Ö tak ju┼╝ w ca┼éej Europie. A nie s─ů to w ┼╝adnym razie sympatyczne ruchy.

W kt├│r─ů stron─Ö zmierzamy?

M┼éodzi, kt├│rzy zwyczajowo w swoich pogl─ůdach skr─Öcali raczej w lew─ů stron─Ö, teraz, zirytowani brakiem jasno okre┼Ťlonych zasad moralnych, pokochali prawicowe warto┼Ťci i odrzucaj─ů dorobek pokolenia swoich rodzic├│w. Kiedy┼Ť w mniejszo┼Ťci, dzi┼Ť staj─ů si─Ö coraz powa┼╝niejsz─ů si┼é─ů. Nagle bunt objawia si─Ö czym┼Ť, przeciwko czemu kilka dekad temu protestowano.

W zasadzie to mo┼╝na odnie┼Ť─ç wra┼╝enie, ┼╝e tolerancja, jedna z najwa┼╝niejszych obecnie warto┼Ťci, nie za bardzo przek┼éada si─Ö na rzeczywisto┼Ť─ç, bo owszem, tolerujemy, ale g┼é├│wnie ludzi o do┼Ť─ç zbli┼╝onym do naszego postrzeganiu ┼Ťwiata. Ale to ┼╝adne novum. Co prowadzi do konkluzji, ┼╝e chyba nigdy nie uda si─Ö osi─ůgn─ů─ç stanu, w kt├│rym ludzie, co do jednego, b─Öd─ů wyznawa─ç dok┼éadnie te same pogl─ůdy. Historia zreszt─ů dobitnie pokazuje, do jakich tragedii taka jednomy┼Ťlno┼Ť─ç potrafi doprowadzi─ç. Mo┼╝e wi─Öc trzeba si─Ö cieszy─ç, ┼╝e ci─ůgle spieramy si─Ö o warto┼Ťci? I mo┼╝e to w┼éa┼Ťnie my w kolejnych wiekach b─Ödziemy wzorcem, do kt├│rego z rozrzewnieniem odwo┼éywa─ç si─Ö b─Öd─ů nast─Öpne pokolenia prze┼╝ywaj─ůce w┼éasny kryzys?

    11 komentarzy

  • edytamarta@wp.pl' Magdalena

    Biegnie taki cz┼éowiek za kas─ů. Praca, praca, praca. Kasa, kasa, kasa. ┼╗eby op┼éaci─ç kredyty, utrzyma─ç rodzin─Ö, wyjecha─ç na super wakacje. Tylko zapominamy w tym ca┼éym p─Ödzie usi─ů┼Ť─ç z rodzin─ů do obiadu, pogada─ç z dzie─çmi, z ┼╝on─ů/ m─Ö┼╝em o trudach dnia codziennego. O tym co nas spotka┼éo w ci─ůgu dnia. Co si─Ö uda┼éo, co pragniemy osi─ůgn─ů─ç. Motywacji dla dzieci. Wsparcia dla drugiego. Ot tak po prostu.

  • edytamarta@wp.pl' Kasia

    „Brakuje warto┼Ťci….upadamy…” W pewnym sensie tak, wed┼éug mnie ten proces post─Öpuje ju┼╝ od dawna. Trzeba pami─Öta─ç, ┼╝e wznios┼ée warto┼Ťci powstaj─ů na fundamencie ludzkich emocji. A czasy s─ů, delikatnie m├│wi─ůc, nie sprzyjaj─ůce dla empatycznych, uczuciowych wra┼╝liwc├│w!!!!! Mo┼╝e trzeba wyj┼Ť─ç z ukrycia

  • edytamarta@wp.pl' Monika

    Mo┼╝e faktycznie jestem zacofana, ale nie podoba mi si─Ö jedna rzecz. To, ┼╝e tak bardzo oddalamy si─Ö od siebie. Jeste┼Ťmy zwierz─Ötami stadnymi, osi─ůgn─Öli┼Ťmy sukces dzi─Öki wsp├│┼épracy, a coraz wi─Öcej ludzi samotnych, albo zanurzonych w wirtualnym ┼Ťwiecie.

  • edytamarta@wp.pl' Kasia

    To zale┼╝y jakie mamy priorytety.Jesli naszym codziennym must have s─ů ubrania z Highfielda, Zary,Guessa, torby i buty od MK i do tego koniecznie IPhone, wakacje w Turcji, Tunezji, ewentualnie na Wyspach Kanaryjskich to faktycznie nie dziwi─Ö si─Ö, ┼╝e ludzie nie doceniaj─ů prostych rzeczy jak zdrowie, spok├│j, bezpiecze┼ästwo.

  • edytamarta@wp.pl' Joanna

    Musi by─ç jaki┼Ť drogowskaz, punkt odniesienia. Bez tego cz┼éowiek si─Ö gubi, wzrasta liczba depresji i samob├│jstw, bo kapita┼éem jaki powinni┼Ťmy gromadzi─ç w ┼╝yciu s─ů dobre relacje z lud┼║mi, a tych dzi┼Ť brak. S┼éowa rzuca si─Ö na wiatr, nie dotrzymuje sie um├│w, przysi─ůg, kompletne szale┼ästwo.

  • Mn├│stwo wa┼╝nych kwestii opisa┼éa┼Ť w swoim artykule. Uwa┼╝am, ┼╝e bardzo wa┼╝ne s─ů r├│┼╝ne tradycje i podtrzymywanie ich. To nasza to┼╝samo┼Ť─ç….pochodzenie…

    Ostatnio my┼Ťla┼éam o mojej tolerancji. Musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e nie jestem do ko┼äca osob─ů tolerancyjn─ů.

    ….nie mog┼éabym zaakceptowa─ç i zgodzi─ç si─Ö z niekt├│rymi zachowaniami, kulturami (jakie teraz wyra┼║nie mo┼╝emy obserwowa─ç).

  • Pewne sztywne ramy i zasady odg├│rnie przyj─Öte jako s┼éuszne zawsze b─Öd─ů wywow┼éywa─ç sprzeciw. I ka┼╝dy na nie patrzy przez sw├│j w┼éasny pryzmat. To. co wed┼éug mnie najbardziej w dzisiejszych czasach kuleje, to mi─Ödzyludzkie relacje, znieczulica i brak empatii/

  • ┼Üwietny wpis! Daje bardzo du┼╝o do my┼Ťlenia i nawet nie bardzo wiem, co mog┼éabym doda─ç, poniewa┼╝ poruszy┼éa┼Ť ju┼╝ wszystkie aspekty problemu ­čśë

  • My┼Ťl─Ö, ┼╝e ten kryzys istnieje. Wiele warto┼Ťci straci┼éo na znaczeniu, np. patriotyzm, uczciwo┼Ť─ç, a mo┼╝e nawet i moralno┼Ť─ç albo szacunek do drugiego cz┼éowieka. Cz─Östo s┼éysz─Ö od starszych os├│b, ┼╝e m┼éodzi to nie b─Öd─ů pracowa─ç tak ci─Ö┼╝ko jak oni, bo im si─Ö nie chce. Hmm, mo┼╝e i co┼Ť w tym jest. Warto┼Ťci s─ů wa┼╝ne, trzeba jakie┼Ť wyznawa─ç.

    • dorota

      Leno, tylko jakie warto┼Ťci s─ů dzisiaj cenne? Co mo┼╝e przem├│wi─ç „do m┼éodych”?

      • Szczerze? To nie wiem, bo ja osobi┼Ťcie zawsze jakie┼Ť warto┼Ťci i zasady wyznawa┼éam i si─Ö ich trzyma┼éam. Po cz─Ö┼Ťci, w┼éa┼Ťciwie du┼╝ej cz─Ö┼Ťci rodzice mnie tego nauczyli. To trzeba mie─ç w sobie, wynie┼Ť─ç z domu, ten szacunek do warto┼Ťci, do ich posiadania w og├│le. Tak my┼Ťl─Ö. A jak rodzice wol─ů dzisiaj sadza─ç dziecko przed komputerem, albo dawa─ç 3-latkowi tablet do r─Öki byle mie─ç spok├│j i byle si─Ö nim nie zajmowa─ç, nie rozmawia─ç z nastolatkiem, no to jak komputer i gry internetowe naucz─ů dziecko warto┼Ťci? Nauczyciele w szkole, jaki daj─ů uczniom przyk┼éad skoro traktuj─ů ich jak ostatnio z┼éo i konieczno┼Ť─ç? Nie os─ůdzam wszystkich, bo w wi─Ökszo┼Ťci mia┼éam bardzo dobrych nauczycieli, ale nie ka┼╝dy si─Ö nadaje do tego zawodu, a jest te┼╝ program nauczania do zrealizowania, ale godziny wychowawcze – na nich powinno si─Ö m├│wi─ç o warto┼Ťciach albo po prostu wprowadzi─ç we.przedmiot jakim jest aksjologia, czyli nauka o warto┼Ťciach. A u mnie i wiem, ┼╝e nadal tak jest, ┼╝e na godzinach wychowawczych nic si─Ö nie robi albo rozwi─ůzuje si─Ö zaistnia┼ée konflikty. I tyle. S─ů rozwi─ůzania, tylko nikt o nich nie my┼Ťli, a potem ,,bo ta dzisiejsza m┼éodzie┼╝” to jest taka i taka. A czyja to wina? M┼éodym trzeba pokazywa─ç, dociera─ç do ich duszy, a nie dawa─ç pieni─ůdze do r─Öki i id┼║ na miasto si─Ö si─Ö sob─ů zajmij. Takie jest moje zdanie.

Zostaw komentarz

Mo┼╝esz u┼╝y─ç HTML tag├│w i atrybut├│w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>