Główne menu

To nie jest prawdziwa kobieta, czyli media kłamią?

Coraz częściej pojawiają się sygnały, że droga, na którą wkraczają projektanci, osoby zajmujące się stylizacjami, wytaczaniem trendów, jest bardzo niebezpieczna, a sposoby, którymi uzyskuje się perfekcyjny wygląd – to manipulacja. Jak inaczej nazwać sposób, w jaki łamie się wszystkie zasady?

 

Co innego nałożyć make-up, zadbać o odpowiednie oświetlenie na planie zdjęciowym, a co innego krok po kroku zmieniać wymiary i kształty kobiet, kierując na nie kursor komputera. Efekt jest idealny, ale nieprawdziwy. Nie tak wygląda prawdziwa kobieta, nie taka jest nawet modelka, która pozuje.

Zresztą sami zobaczcie!

    3 komentarze

  • Nie ma idealnych kobiet – jest photoshop;)

  • Poruszałam kiedyś ten temat na swoim blogu, jako że jestem grafikiem i mam sporo znajomych w branży reklamowej. Reklamy, niestety trzeba się z tym pogodzić, nie odzwierciedlają realnego świata, bo nie tego oczekują konsumenci. Realny świat mają na co dzień. Modelki wyglądają tak pięknie i nierealnie po to, aby wmówić odbiorcą, że jeśli… kupisz nasz produkt, będziesz tak samo piękny, osiągniesz to co ludzi na reklamie. Uderzają tym sposobem do pewnej ambicji człowieka. Współczesna reklama nie sprzedaje już produktu jako takiego, odnosząc się do chęci posiadania, a do wewnętrznej potrzeby kreacji własnej osoby klienta. Inna sprawa, że nawet mnie przeraża fakt, że ideał który pokazują reklamy jest nieosiągalny, bo nie istnieje. Jeszcze 50 lat temu, modelki były autentyczne – co prawda mocno ucharakteryzowane i wystylizowane – bo do zdjęć robi się charakteryzację, nie makijaż – ale te kobiety istniały. Obecnie kobieta, która pozuje do zdjęcia, a jej zdjęcie to dwie różne osoby. Nawet modelka nie jest w stanie dorównać ideałowi swojego zdjęcia. A co gorsze, jak pokazały badania, na im większą liczbę reklam jesteśmy wystawieni – zwłaszcza młodzież i dzieci – tym mamy niższą samoocenę.

    • dorota

      Zgadzam się, jednak tak jak piszesz, chodzi o pewną autentyczność.
      Charakteryzacja to jednak co innego jak znaczne zmiany w wyglądzie, zmiany sylwetki, kształtów…
      Dla mnie to jednak przekroczenie granic.
      I wcale się nie dziwię, że pomału gubimy się w tym, co jest prawdziwe, a co nie do końca.
      P.S. Zaciekawiłaś mnie, zajrzę na bloga 😉

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>