G艂贸wne menu

Czy pe艂na szczero艣膰 w zwi膮zku jest dobra?

Jest takie powiedzenie: w biznesie i mi艂o艣ci nie obejdzie si臋 bez szczypty k艂amstwa. Rzeczywisto艣膰 trzeba lekko podkr臋ci膰, dyplomatycznie co艣 przemilcze膰, co艣 zasugerowa膰, nagi膮膰 fakty na w艂asny u偶ytek. To si臋 obu stronom op艂aci. Romantycy-ideali艣ci mog膮 si臋 oburza膰, ale 艣wiat w艂a艣nie tak dzia艂a i te niewinne k艂amstewka to naprawd臋 piku艣 przy ca艂ej skali pod艂o艣ci, jak膮 ludzie czyni膮 sobie wzajemnie.

Oczywi艣cie dla zwi膮zkowych ortodoks贸w to teoria nie do przyj臋cia. Budowanie przysz艂o艣ci na oszustwach? Powodzenia, zobaczymy, jak daleko na tym zajedziecie. Przecie偶 nieuczciwo艣膰 jest jak kret, co to ryje po 鈥瀘gr贸dku mi艂o艣ci鈥, niszcz膮c go dokumentnie, jak si臋 go w por臋 nie wyt臋pi. Zgoda, ale trzymaj膮c si臋 tej przyrodniczej metafory 鈥 trudno liczy膰 na pi臋kne plony bez dodatku nawozu. Wi臋c mo偶e i z k艂amstewkami jest podobnie? S膮 z艂e, ale jak si臋 wie, kiedy i w jakich proporcjach, to mo偶e dzi臋ki nim rabatki pokryj膮 si臋 kolorowym kwieciem?

szczero艣膰 w zwi膮zku

Ka偶dy oszukuje

Znacie cz艂owieka, kt贸ry nigdy nie sk艂ama艂? Dr House mawia艂, 偶e k艂ami膮 wszyscy i to powinien by膰 punkt wyj艣cia dla ka偶dej sprawy. Bo nie da si臋 by膰 zawsze prawdom贸wnym, no nie da si臋, chyba 偶e 偶yjesz w puszczy z dala od cywilizacji. A je艣li nie, to wtedy鈥 Pies zjad艂 mi zeszyt z wypracowaniem. Tak, raport ju偶 gotowy. Nie wiem, sk膮d ta rysa na masce. Oczywi艣cie 偶e pami臋ta艂em o ziemniakach! Jasne babciu, marz臋 o pi膮tej dok艂adce. Jak Boga kocham, 偶e nie widzia艂am tego znaku ograniczenia pr臋dko艣ci! I tak dalej, nie ma dnia po prostu, by 鈥瀋o艣鈥 nie zmusi艂o cz艂owieka do takiej kreatywnej tw贸rczo艣ci. Cz臋sto robimy to bezwiednie, dla 艣wi臋tego spokoju, z przyzwyczajenia albo wyrachowania. No ok, life is brutal i nie ma si臋 co bawi膰 w 艣wi臋tych. Oszukujemy innych, bo gdyby wszyscy sobie tak tylko i wy艂膮cznie prawd臋 m贸wili, to strach pomy艣le膰, czym by si臋 to zako艅czy艂o.

W tym okropnym otoczeniu jest jednak pewna enklawa dobra i jasno艣ci. To nasz zwi膮zek. Nasz azyl, w kt贸rym nie ma miejsca na kr臋tactwa. Tego oczekujemy, wszak nie da si臋 zbudowa膰 udanego zwi膮zku na nieszczero艣ci. K艂amstwa i k艂amstewka s膮 niczym grzyb na 艣cianie, je艣li si臋 je zaszpachluje kolejnymi oszustwami, b臋d膮 ca艂y czas zatruwa膰 otoczenie. Przypudrowa膰 to sobie mo偶na krostki na brodzie, a nie przykre kwestie, kt贸re dotycz膮 wsp贸lnego 偶ycia.

Szczero艣膰 absolutna

Ludzie, kt贸rzy si臋 kochaj膮, nie maj膮 przed sob膮 偶adnych tajemnic. 呕adnych absolutnie, bo i po co? Bierze si臋 kogo艣 z ca艂ym pakietem jego zalet i wad, a jak kto艣 szuka nieskazitelnego idea艂u, to nie ma co sobie nim g艂owy zawraca膰. Ukrywanie czegokolwiek jest bez sensu, to godzi w jeden z fundament贸w zwi膮zku 鈥 zaufanie. Mam przysi臋ga膰 na dobre i na z艂e, jak nie wiem nawet, co on robi艂 w pi膮tkowy wiecz贸r? Dlaczego niech臋tnie m贸wi o by艂ych dziewczynach? Nie chce si臋 przyzna膰, sk膮d ta g艂臋boka niech臋膰 do dziadk贸w ze strony ojca? Ciekawe, co jeszcze tak skrz臋tnie przede mn膮 ukrywa. A 偶e ukrywa, to jak w banku.

Jak si臋 jednak pos艂ucha ludzi z d艂u偶szym sta偶em ma艂偶e艅skim, to wychodzi, 偶e na tej bezwzgl臋dnej szczero艣ci mo偶na si臋 nie藕le przejecha膰. Jasne, to pod艂o艣膰 nie przyzna膰 si臋 narzeczonej, 偶e ma si臋 dziecko z poprzedniego zwi膮zku, ale 鈥瀢 pierdo艂ach鈥 lepiej dla w艂asnego dobra ugry藕膰 si臋 czasem w j臋zyk. M贸wi膮, 偶e mi艂o艣膰 wszystko wybaczy, lecz gdy przychodzi co do czego, owo 鈥瀢szystko鈥 ma ca艂kiem pojemny aneks wyj膮tk贸w i wyklucze艅. 呕ycie pokazuje, 偶e prawda to pi臋kna cnota, jednak gdy si臋 z ni膮 staje twarz膮 w twarz, to niekoniecznie jest to mi艂e spotkanie. Lepsza najgorsza prawda ni偶 najpi臋kniejsze k艂amstwo? Tak m贸wi膮 ci, kt贸rzy najwyra藕niej nie dostali t膮 prawd膮 mi臋dzy oczy. Nie, nie trzeba k艂ama膰, ale 艣wiat si臋 nie zawali, jak si臋 czasem kawa艂eczek prawdy zachowa tylko dla siebie. Ten, kto wymy艣li艂 tek艣cik, 偶e milczenie jest z艂otem, najwyra藕niej na w艂asnej sk贸rze poczu艂, do czego prowadz膮 takie szczere rozmowy.

Przychodzi bowiem moment, kiedy ona w przyp艂ywie szczero艣ci obwieszcza: drogi Romanie, przykro mi, ale twoja matka to rasowa blad藕, a je艣li s膮dzisz, 偶e fantastycznie zajmuje si臋 wnukami, to najwyra藕niej okulista 藕le ci dobra艂 soczewki. Wol臋 zje艣膰 bycze j膮dra, ni偶 jeszcze raz pojecha膰 z ni膮 na maj贸wk臋. On, rzecz jasna, pytany po raz tysi臋czny o to samo, te偶 w ko艅cu odpowie zgodnie z prawd膮: tak Ewelino, moje kole偶anki z pracy s膮 mega seksowne i wczoraj wieczorem rozmy艣la艂em nad kluskami, jak to by by艂o z nimi w tr贸jk膮ciku. Tak, cz臋sto miewam takie fantazje. A jak koniecznie musisz wszystko wiedzie膰, to w tej fioletowej kiecce wygl膮dasz jak Buka z Mumink贸w. Niefajnie, co? Tu jednak bolesna jest nie tyle sama prawda, ile spos贸b jej wyartyku艂owania. Oraz cel, bo brutalna szczero艣膰, 偶eby komu艣 dopiec, to 偶adna uczciwo艣膰, to zwyk艂a cham贸wa. Nie tak si臋 buduje mi臋dzy lud藕mi zaufanie.

Cel u艣wi臋ca 艣rodki

Mo偶na p贸j艣膰 i o krok dalej. W imi臋 wy偶szego dobra zwyczajnie si臋 k艂amie. Po co? Wyobra藕my sobie Mareczka. Dzisiaj jest on fantastycznym ojcem, a jego ma艂a ksi臋偶niczka to najwi臋ksze szcz臋艣cie. Jak si臋 jednak wr贸ci do pocz膮tk贸w tej historii鈥 C贸偶, dumny dzi艣 tata na wie艣膰 o nieplanowanej ci膮偶y Renaty my艣la艂 jedynie o tym, jak si臋 z tego po cichu wymiksowa膰 i w g艂臋bi ducha szczerze liczy艂, 偶e problem rozwi膮偶e si臋 gdzie艣 w gabinecie ginekologicznym na terenie Czech. Potem wzi膮艂 swoj膮 kruszynk臋 pierwszy raz na r臋ce i oszala艂 z rado艣ci, nie mog膮c poj膮膰, 偶e m贸g艂 tego skarbe艅ka nie chcie膰. Tak jednak by艂o, wcale jej nie chcia艂. Wtedy sk艂ama艂, 偶e bardzo si臋 cieszy, bo tak wypada艂o. Do tej pory podtrzymuje wersj臋, 偶e wiadomo艣膰 o dw贸ch kreseczkach na tym patyczku to najpi臋kniejsze, co w 偶yciu us艂ysza艂. No i co, to taka zbrodnia, 偶e Mareczek 鈥瀟roszeczk臋鈥 min膮艂 si臋 z prawd膮? Serio, fajniej by艂oby us艂ysze膰: o rany, bachor w drodze, no偶 k鈥, baby to potrafi膮 cz艂owiekowi spieprzy膰 偶ycie?

Takie dylematy s膮 na porz膮dku dziennym setek par. Na has艂o 鈥瀔艂amstwo w dobrej wierze鈥 艂atwo dosta膰 wysypki, jednak cz臋艣膰 ludzi przyzna, 偶e owszem, w pewnych kwestiach wol膮 zosta膰 oszukani, najlepiej tak, by nigdy nie byli tej 艣ciemy 艣wiadomi. Po co ten dodatkowy stres? Co si臋 sta艂o to si臋 nie odstanie, na kij to dr膮偶y膰? Znacznie przyjemniej 偶y膰 w b艂ogiej nie艣wiadomo艣ci, z czyst膮 g艂ow膮. Doskona艂ym przyk艂adem jest tu zdrada, bodaj najcz臋stszy pow贸d, dla kt贸rego oszukuje si臋 鈥瀦 mi艂o艣ci鈥. Jeden g艂upi skok w bok mo偶e rozwali膰 zwi膮zek, wi臋c cicho sza, milczymy, niech si臋 to nigdy nie wyda. Oczy nie widz膮, sercu nie 偶al. I znowu znajd膮 si臋 tacy, dla kt贸rych szczere wyznanie partnera b臋dzie wy艂膮cznie przykrym obci膮偶eniem, kompletnie niepotrzebnym, za to reszta nie wyobra偶a sobie dalszego 偶ycia z kim艣, kto nie do艣膰, 偶e dopu艣ci艂 si臋 zdrady, to jeszcze si臋 do tego nie przyzna.

Pu艂apki dobroci

Oszustwa z mi艂o艣ci to nie musi by膰 od razu najwi臋kszy kaliber wykrocze艅. Masa ludzi pozwala sobie na celow膮 nieszczero艣膰, bo s膮 oni 艣wi臋cie przekonani, 偶e m贸wi膰 jak jest to sobie mo偶e Max Kolonko, ale w zwi膮zku wa偶niejsze od smutnej prawdy s膮 czyje艣 uczucia. Tyle si臋 gada o tej empatii, no to w艂a艣nie wprowadzamy j膮 w 偶ycie. Empatycznie ukrywaj膮c niewygodne fakty. Kto chce s艂ysze膰, 偶e jest 艣redni w 艂贸偶ku? Albo 偶e fatalnie gotuje i nie zna si臋 na winach? Nie umie opowiada膰 dowcip贸w? E, to nic takiego, g艂upotki takie, mo偶e i irytuj膮, lecz tylko cz艂owiek bez sumienia objawia艂by te niedostatki ukochanej osobie, jeszcze popadnie przez to w kompleksy. 鈥濺az im powiesz, 偶e co艣 robi膮 藕le, koniec. Od razu my艣l膮, 偶e wszystko robi膮 藕le. Wyci膮gniesz ma艂y kamyczek, a leci ca艂a lawina.鈥

Mo偶e i tak, tyle 偶e ta lawina dzia艂a tak偶e w drug膮 stron臋. W tym sensie, 偶e te drobia偶d偶ki, zasadniczo niegodne uwagi, w d艂u偶szej perspektywie wcale nie s膮 takie niewinne jak si臋 wydaje. Szczeg贸lnie gdy si臋 namno偶膮, bo tu marny seks, tam przesolona pomidorowa, i jeszcze to poczucie 偶enady za ka偶dym razem, gdy na forum publicznym 偶yciowy towarzysz kompromituje si臋 g艂upimi anegdotkami. Ka偶de takie wydarzenie to jednak jakie艣 tam rozczarowanie partnerem, a ich nadmiar raczej dobrze nie wr贸偶y przysz艂o艣ci zwi膮zku. 鈥濶ie powiem, bo nie chc臋 zrobi膰 przykro艣ci鈥. Spoko, nie m贸w. Gorzej, je艣li po latach tego milczenia to wreszcie zacznie m臋czy膰, ale na wprowadzanie zmian b臋dzie cokolwiek za p贸藕no.

艁atwe rozwi膮zanie

Druga rzecz, je艣li tak wiele rzeczy trzeba przemilcze膰, bo wsp贸艂ma艂偶onek ucierpi, to czy to nie 艣wiadczy o jakim艣 g艂臋bszym problemie? Raz czy dwa mo偶na jeszcze 鈥瀌obre k艂amstwo鈥 zrozumie膰, taki awaryjny 艣rodek zaradczy. Ale gdy trzeba kogo艣 ci膮gle tak ratowa膰, co艣 dziwnego jest na rzeczy, doro艣li ludzie powinni przecie偶 posi膮艣膰 umiej臋tno艣膰 radzenia sobie z przeciwno艣ciami losu. Wi臋c albo si臋 kogo艣 traktuje pob艂a偶liwie jak dziecko, albo ten kto艣 ma wa偶n膮 lekcj臋 do przepracowania. A mo偶e po prostu te k艂amstewka, plasterki na ca艂e z艂o 艣wiata, to wygodna wym贸wka? Pudrujemy real i jest git. K艂opot z g艂owy, druga po艂贸wka zasypia bez chlipania w poduszk臋, tak w艂a艣nie powinno by膰, a nie jakie艣 ci臋偶kie dialogi do 艣witu.

Cokolwiek nie popycha do kontrolowanej nieuczciwo艣ci, zawsze jest ryzyko, 偶e w tej dobrej wierze zwyczajnie si臋 zagalopujemy. Najpierw to mo偶e by膰 jedno niewinne k艂amstwo, naprawd臋 bez z艂ych intencji, jedynie by kogo艣 chroni膰. Ale jak to si臋 m贸wi, ziarnko do ziarnka鈥 Kto艣 sk艂ama艂 raz i zobaczy艂, 偶e przynosi to 艣wietne efekty, wi臋c najpewniej sk艂amie po raz drugi, trzeci, dziesi膮ty. I nie b臋d膮 to ju偶 drobne niedom贸wienia, lecz nieszczero艣膰 w kwestiach fundamentalnych.

Punkt widzenia

W膮tpliwo艣ci budzi tak偶e sama definicja szczero艣ci w zwi膮zku. Generalnie ka偶dy powinien mie膰 prawo do prywatno艣ci, tylko gdzie s膮 jej granice? S膮 pary, kt贸re m贸wi膮 sobie dos艂ownie wszystko, jak na spowiedzi, i s膮 takie, kt贸re w posiadaniu r贸偶nych sekrecik贸w nie widz膮 niczego z艂ego. Dop贸ki nie s膮 to rzeczy maj膮ce wp艂yw na przysz艂o艣膰 zwi膮zku, ich wyjawienie to wy艂膮cznie przejaw dobrej woli, tyle 偶e dla jednych jaki艣 detal mo偶e by膰 b艂ahostk膮, a dla innych to czynnik decyduj膮cy.

No i jak oceni膰, ile ta druga osoba powinna o mnie wiedzie膰? Czy naprawd臋 wszystko? No na co mojemu przysz艂emu m臋偶owi wiedza, 偶e przed nim by艂o dwudziestu innych? Dzisiaj kocham jego, to ten jedyny i chc臋 si臋 z nim zestarze膰 jak na tych ckliwych teledyskach, a jak si臋 dowie o bujnej przesz艂o艣ci, to zaczn膮 si臋 podejrzenia, ocenianie, w gniewie mi pewnie kiedy艣 wytknie 偶em przechodzona dziwka, b臋dzie wypytywa艂 czy tamci mieli wi臋kszego no i w og贸le, nieszcz臋艣cie gotowe. Bez tej wiedzy jeste艣my szcz臋艣liwi i mamy 艣wi臋ty spok贸j. No 艣wietnie, to z drugiej strony 鈥 a o jego takiej barwnej przesz艂o艣ci nie chcia艂aby艣 dzisiaj wiedzie膰? I tu pojawiaj膮 si臋 komplikacje. Cz臋艣膰 kobiet przyzna, 偶e nie, by艂o min臋艂o, ja jestem numerem jeden, reszta si臋 nie liczy. Inne zaczn膮 nerwowo skuba膰 paznokcie, bo w sumie to chcia艂yby wiedzie膰. Wszystko, ze szczeg贸艂ami. Wyszumia艂 si臋, to nawet lepiej, nie b臋dzie go przy mnie nosi膰. A mo偶e nie, mo偶e ma to we krwi, i ja te偶 w ko艅cu p贸jd臋 w odstawk臋, jak te kolejne Basie i Krysie, kt贸re pewnie tak samo szale艅czo kocha艂. Czyli co, jego przesz艂o艣膰 jednak ma znaczenie, ale ta w艂asna nie ma nic do rzeczy?

Bezwzgl臋dnej prawdy domagaj膮 si臋 zazwyczaj ci, kt贸rzy padli ofiar膮 oszustw ze strony kogo艣, kogo bardzo kochali. Teraz s膮 m膮drzejsi i przede wszystkim ostro偶niejsi 鈥 je艣li kto艣 si臋 wykr臋ca od szczerej odpowiedzi, musi mie膰 co艣 na sumieniu, co艣 niedobrego, co w niedalekiej przysz艂o艣ci pewnie po艂o偶y si臋 d艂ugim cieniem na zwi膮zku. Natomiast kto艣, kto na swojej uczciwo艣ci wyszed艂 jak Zab艂ocki na mydle, stoi na stanowisku, 偶e o pewnych sprawach nie nale偶y m贸wi膰, bo to nikomu nie s艂u偶y. Jest jednak pewien szczeg贸艂 鈥 najcz臋艣ciej to nie szczero艣膰 zabi艂a mi艂o艣膰, ale to, co ow膮 szczero艣膰 wywo艂a艂o. Na przyk艂ad przyznanie si臋 do nami臋tnej nocy z koleg膮/kole偶ank膮 z pracy.

Chcesz us艂ysze膰 prawd臋?

Jak wiadomo, s膮 trzy prawdy: 艣wi臋ta prawda, ty偶 prawda i g***o prawda. Mo偶na do kompletu do艂o偶y膰 jeszcze 鈥瀙rawd臋 zwi膮zkow膮鈥. Pragniemy uczciwo艣ci w zwi膮zku, ale nie zawsze jeste艣my na ni膮 gotowi. Albo inaczej 鈥 mamy nadziej臋, 偶e 鈥瀙rawda鈥 b臋dzie si臋 pokrywa膰 z naszymi mi艂ymi wyobra偶eniami. To proste, stuprocentowa prawdom贸wno艣膰 jest fajna wtedy, gdy kto艣 rozwiewa w膮tpliwo艣ci na nasz膮 korzy艣膰. Gdy leje nam mi贸d na serce. M贸wi to, co chcemy us艂ysze膰. O tak, wtedy szczero艣膰 jest najwspanialsza na 艣wiecie.

A co je艣li druga osoba potraktuje to oczekiwanie z pe艂n膮 powag膮 i wyzna, co faktycznie jej le偶y na sercu? Co艣, co totalnie odbiega od u艂o偶onego w naszej g艂owie sympatycznego scenariusza? Jak to m贸wi膮, nie zadawaj pyta艅, na kt贸re nie chcesz us艂ysze膰 szczerej odpowiedzi. No chocia偶by to s艂awetne: czy jestem gruba? 鈥濲este艣, tak siedem kilo mniej by艂oby super鈥. Oczywi艣cie, w艂a艣nie na to czekaj膮 pytaj膮ce.

Szczero艣膰 w zwi膮zku jest o tyle trudna, 偶e idzie za ni膮 ogromny 艂adunek emocjonalny. Mo偶na zignorowa膰 nieprzychylny komentarz od obcego go艣cia na przystanku, ale gdy wypowie to nasz ukochany, gorzka prawda b臋dzie t艂uc si臋 po g艂owie jeszcze przez wiele, wiele godzin. I niestety, nie ka偶dy sobie z tym balastem radzi. Kiedy nam to pasuje, potrafimy g艂adko prze艂kn膮膰 k艂amstwo i wr臋cz pod艣wiadomie go oczekujemy, byle tylko nie zmierzy膰 si臋 z przykr膮 rzeczywisto艣ci膮. Prawda bywa druzgoc膮ca, wymaga podj臋cia trudnych decyzji, a nierzadko i wybaczenia. Potrafi by膰, no c贸偶, bardzo niewygodna. 呕膮daj膮c absolutnej szczero艣ci warto wi臋c wcze艣niej zada膰 sobie pytanie, czy jeste艣my na ni膮 w og贸le gotowi.

    22 komentarze

  • R贸偶nie mo偶na patrze膰, ale dla mnie prawda jest podstaw膮 wszystkiego, wi臋c tak – dla mnie tylko pe艂na szczero艣膰 w zwi膮zku ma racj臋 bytu i p prostu trzeba odwr贸ci膰 spraw臋 i post臋powa膰 tak,by nie trzeba by艂o niczego zataja膰 馃檪

  • Dla mnie szczero艣膰 to podstawa zwi膮zku, wol臋 prawd臋 ni偶 fa艂sz bo to nigdy do niczego dobrego nie prowadzi

  • Ja to mam tak, 偶e je艣li mi na kim艣 zale偶y, to jestem szczera do b贸lu i oczekuje od tej osoby tego samego.

  • Szczero艣膰 jak najbardziej na tak, ale nie a偶 do b贸lu.

  • My艣l臋, 偶e je艣li chodzi o sprawy wa偶ne, to jak najbardziej musimy by膰 uczciwi – bo pr臋dzej czy p贸藕niej to wszystko wyjdzie. Je艣li chodzi o pierdo艂y – mo偶na pewne sprawy przemilcze膰… Czy chcia艂abym wiedzie膰 o moim m臋偶u absolutnie wszystko? Nie 馃檪 O sprawach wa偶nych wiem wszystko, w niekt贸rych sytuacjach znam go lepiej ni偶 on sam siebie – ale s膮 rzeczy (pierdo艂y), kt贸re ka偶de z nas powinno zachowa膰 dla siebie 馃檪 Poza tym, w 偶yciu chodzi o to, aby ci膮gle si臋 poznawa膰 i odkrywa膰 razem i w sobie wzajemnie r贸偶ne rzeczy.

  • Ja uwa偶am, 偶e szczero艣膰 w zwi膮zku to postawa, ale nie spowiadam si臋 ze wszystkiego mojemu partnerowi i nie oczekuj臋 tego samego od niego. Nie m贸wi臋 tutaj o zatajaniu flirtowania z innymi facetami czy naprawd臋 powa偶nych k艂amstwach, ale o sytuacjach z codziennego 偶ycia. Jestem indywidualistk膮 i takie przyciskanie mnie do m贸wienia wszystkiego – nawet tego o czym nie chcia艂abym m贸wi膰 przyczyni艂oby si臋 pr臋dzej do rozstania, ni偶 umocnienia zwi膮zku 馃檪

    Grunt to zdrowe podej艣cie do sprawy 馃檪

  • Zgadzam si臋 z tym artyku艂em, czasem lepiej nie wiedzie膰, dla 艣wi臋tego spokoju. Je艣li wszystko dobrze si臋 uk艂ada, nie ma po co szuka膰 ig艂y w stogu siana. Z kolei, gdy co艣 si臋 ewidentnie sypie – w贸wczas my艣l臋, 偶e nale偶y mimo wszystko postawi膰 na szczero艣膰 i wyja艣ni膰, dlaczego tak si臋 dzieje, jakie s膮 przyczyny.

  • Znam par臋, kt贸rzy niby m贸wili sobie wszystko. Ale po czasie wysz艂o, 偶e On jest absolutnie na 鈥歯ie鈥 je偶eli chodzi o narkotyki, a Ona kiedy艣 sobie zapali艂am M. Przypadkiem j膮 podkablowa艂am, bo przecie偶 m贸wi膮 wszystkim, 偶e m贸wi膮 sobie wszystko. Nie by艂o k艂贸tni, cho膰 mo偶e pogadali sobie na osobno艣ci. Do dzi艣 s膮 razem, ale ju偶 nie wierz臋 w to, 偶e m贸wi膮 sobie wszystko 馃榾

  • U nas szczero艣膰 to podstawa i ten uk艂ad sprawdza si臋 praktycznie od pocz膮tku. Bo od kogo mam us艂ysze膰, 偶e w danej sukience wygl膮dam jak buka je艣li nie od m臋偶a? Tak samo jak co艣 w 艂贸偶ku jest nie tak to si臋 m贸wi i pracuje nad popraw膮. Dla mnie takie zatajanie mo偶e prowadzi膰 do chwilowej ulgi, a nawet z艂udzenia, 偶e wszystko jest dobrze, ale p贸藕niej i tak wyjd膮 nawet te najmniejsze sprawy, dlatego lubimy szczero艣膰 do b贸lu w swoich relacjach.

  • Szczero艣膰 jak najbardziej tak, ale nie absolutna.

  • Moja babcia zawsze mawia艂a, 偶e m臋偶czyzna mo偶e wszystko je艣膰, ale nie musi wszystkiego wiedzie膰. I my艣l臋, 偶e jest to jaka艣 m膮dro艣膰 偶yciowa, kt贸ra pozwoli艂a jej wytra膰 z dziadkiem ponad 50 lat 馃檪

  • Zapewne ile zwi膮zk贸w tyle recept na ich trwa艂o艣膰. Jednak my艣l臋, 偶e mimo bycia ze sob膮 to ka偶da osoba to indywidualna jednostka, kt贸ra ma swoje drobne tajemnice:) Pozdrawiam

  • Ci臋偶ki temat. My艣l臋, 偶e tutaj potrzeba sporo wyczucia i du偶o empatii, aby zda膰 sobie spraw臋 z tego, o czym rozmawia膰 z Partnerem, a o czym nie, czy jest to istotne dla Niego i dla zwi膮zku itp. Znam jednak par臋, kt贸ra po 8 latach zwi膮zku postanowi艂a si臋 rozsta膰, bo okaza艂o si臋, 偶e oni maj膮 kompletnie inne pomys艂y na dalsze 偶ycie. I to ju偶 jak dla mnie jest straszne – bo przecie偶 mo偶na by艂o o tym porozmawia膰 od razu…

  • Ja nienawidz臋 k艂amstwa , kr臋tactwa i ukrywania . Wol臋 prawd臋 czasem bolesn膮 i szczero艣膰 tak ju偶 po prostu mam

  • R贸wnie偶 jestem zdania, 偶e zwi膮zek powinien by膰 zbudowany na szczero艣ci. Niby ma艂e k艂amstwa, ale nie od ma艂ych k艂amstw si臋 zaczyna. Wiadomo niema co przesadza膰, ale jak raz si臋 ok艂amie to dalej si臋 to b臋dzie robi膰.

  • Co to za zwi膮zek bez szczero艣ci? Mi bli偶ej do wspomnianych w tek艣cie romantyk贸w-idealist贸w, tak偶e no fakt, nie do ko艅ca w 偶yciu codziennym jeste艣my szczerzy, czasem przemilczamy prawd臋, ale nawet je艣li us艂yszymy co艣 niezgodnego z naszymi oczekiwaniami, to trzeba to przemy艣le膰, a nie od razu si臋 obra偶a膰. Nie ma co trwa膰 w relacjach opartych na oszustwach, s膮 nieprawdziwe.

  • Ja jednak jestem za szczero艣ci膮 w zwi膮zku. Je艣li ludzie ze sob膮 rozmawiaj膮 i dbaj膮 o siebie i swoje potrzeby k艂amstwo nie jest potrzebne. Nawet to malutkie.

  • Szczero艣膰 jest jedn膮 z moich najwa偶niejszych warto艣ci, ale to prawda, 偶e s艂owem mo偶emy zrani膰 do b贸lu dlatego trzeba uwa偶a膰 na to w jaki spos贸b przekazujemy informacje. Pozdrawiam 馃槈

  • Wed艂ug mnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Istniej膮 zwi膮zki totalne i tam nie ma mowy o jaki艣 nieszczero艣ciach. Partnerzy s膮 przyjaci贸艂mi, kochankami, partnerami biznesowymi, rodzicami i dziel膮 ze sob膮 niemal wszystkie mo偶liwe role spo艂eczne, s膮 zespojeni nierozerwalnie. Znam takie zwi膮zki. Partnerzy wiedz膮 o sobie wszystko, tak im dobrze i kto im zabroni? Jednak s膮 i zwi膮zki oparte na pewnej nucie niepewno艣ci, zaskoczenia, du偶ej indywidualno艣ci – czy zdarzaj膮 si臋 tam k艂amstwa? Nie wiem, mniemam, 偶e tak.

  • Naprawd臋 dobry i ciekawy artyku艂! ( Tu nie k艂ami臋 馃槈 Szczero艣膰 w zwi膮zku to podstawa, ale… s膮 sprawy o kt贸re nie warto pyta膰, a pewne rzeczy nale偶y zwyczajnie przemilcze膰.

  • Szczero艣膰 jest podstaw膮 zwi膮zku, ale um贸wmy si臋 ma艂e k艂amstewko w dobrej wierze jeszcze nie zniszczy艂o 偶adnego zwi膮zku 馃槈

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>