Główne menu

Potęga obojętności – gdy nie wiesz, czy mu zależy, olej to!

Nic tak nie przychodzi kobietom z trudem jak obojętność. Tego nie uczą nas mamy, tego nie wykładają w szkołach, nie powie nam o tym przyjaciółka, ani nawet dobry kumpel. Tymczasem to właśnie ona – przebiegła obojętność – jest lekiem na wiele rozterek kobiet.

Jakim cudem?

Bo tylko popatrz, gdy zastanawiasz się, czy on kocha, czy myśli, czy mu zależy, czy warto się jeszcze spotkać, czy może napisać pierwsza, jesteś bliska działania, walki w złym słowa tego znaczeniu a to burzy damsko-męską grę.

Aktywizujesz się wewnętrznie, motywujesz, usprawiedliwiasz na każdy możliwy sposób, bo przecież nie ma czasu do stracenia…I w ten sposób wpadasz w pułapkę znaną od dawien dawna, „chcesz za bardzo”, a gdy jedna osoba tak ma, druga siłą rzeczy traci „apetyt”. Równowaga w przyrodzie musi być zachowana. Bo gdy z „myszki”, którą mężczyzna-kot chce gonić, stajesz się tygrysicą, przestraszony kociak, dostrzegający, że stracił na sile, zaczyna się bać i ucieka…Tak to działa – żeby gonić, ktoś musi uciekać, prawda?

Całkowicie zapominasz o tym, że na wszystkie dylematy – najlepszą odpowiedzią jest czas. Cierpliwość. Spokój. Potęga obojętności. Innymi słowy – jeśli jemu zależy, znajdzie sposób. Jeśli będzie chciał być z Tobą, zrobi wszystko, by to osiągnąć. Daj mu szansę się wykazać. Nie możesz? To proste, boisz się, że odpuści. Ale to lepiej, żeby dał sobie spokój teraz niż później…

Naprawdę to dobry pomysł, by pozostawić pole mężczyźnie.

Warto zwyczajnie zobaczyć, co się zacznie dziać. Przecierać oczy ze zdumienia, dowiadując się, że mężczyzna nie musi mieć wszystkiego na tacy, podanego, udekorowanego, bo w najgłębszym swoim jestestwie on jest myśliwym i chce „zdobywać” a nie otrzymywać wszystko pod nos z błaganiem „o skosztowanie”. Na pewno rozumiesz tę różnicę…

On chce myśleć, że decyduje, nawet jeśli to Ty już dawno temu wybrałaś. Mężczyzna chce mieć wrażenie, że stawia najważniejszy krok, nawet jeśli Ty go ubiegłaś i on swoim zachowaniem zwyczajnie realizuje wcześniej obmyślony przez Ciebie plan. Tym lepiej przecież dla Ciebie i dla…niego. To bowiem przedsmak tego, co ma być potem. On ma być głową rodziny, a Ty szyją, która decyduje, w która stronę głowa się obraca.

To taka mądrość każdej kobiety, która jest cicha, spokojna, czekająca, która wie, kiedy odpuścić.

Wiesz po co nam jeszcze potęga obojętności?

she_loves_me_not_thewordisbond-com_

 

 

Po to, by zerwać z rozpaczliwą walką o NIE tego faceta.

Większość kobiet, gdy tylko pozwoli sobie na dystans, jest w stanie w mig odgadnąć, czy dany mężczyzna jest cokolwiek wart. Wtedy ciężar pytań jest zupełnie inny. Nie zastanawiasz się już, czy „mu się podobam?”, ale „czy on podoba się mi”. Rozumiesz tę różnicę?

Potęga dystansu jest również po to, by usłyszeć te myśli, które w manii „zdobywania” i „desperackiego układania sobie życia” pod tytułem „teraz musi się udać” do kobiety docierają, ale są spychane do podświadomości. Wiesz, jak one brzmią? Ano miej więcej tak: „to nie ten”, „chodzi mu tylko o jedno”, „daj sobie spokój”, „szkoda czasu”.

Gdy kobieta chce za bardzo i pragnie najbardziej w świecie w końcu być szczęśliwa, zamienia się zbyt często w drapieżcę, który uczepia się swojej ofiary i nie widzi wszystkich tych znaków ostrzegawczych, które mówią, że ten związek nie ma szans. Znajduje ponadto mnóstwo usprawiedliwień, dla których on się NIE odzywa – „bo jest nieśmiały” lub dlaczego zachowuje się oschle – „ma zły dzień”.

Potęga obojętności pozwala skończyć z fazą zaprzeczania i tymi wszystkimi żenującymi zagraniami, których wstydzimy się po latach. Stanowi wyzwanie dla mężczyzny, któremu zależy.

Gdy ona bowiem staje się obojętna, u niego wywołuje to poruszenie. Efekt? Kobieta uzyskuje to, czego pragnie. Jednak, gdy on ma jej walory w nosie…to pozostanie obojętną, może dać kobiecie poczucie satysfakcji i uzmysłowić z pełną siłą przekazu, że to NIE ten. Wybranie obojętności to jak otwarcie oczu przez kobietę, która pragnie za bardzo. Pozwala zachować twarz i poznać prawdę – czy mu zależy, czy nie – a wszak o to chodzi, prawda?

    38 komentarzy

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ela

    Obojętność. To jest to! Prawdziwy Lek na nieszczęście…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Asia

    Dobre, zgadzam się, dystans sprawdza się

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Danuta

    To nie zadziala jak obie str. sa niesmiale.Albo jak On nie ufa jej.

    • czoskazgr88@o2.pl' Piotruś ze Zgierza

      Dokładnie tak Nie ufałem swojej partnerce (miałem ku temu powody, choć nigdy jej nie inwigilowałem w żaden sposób, jeśli mnie zdradzała, to jej sprawa) i związek się rozpadł bo kiedy ktoś nie odzywa się do Ciebie przez dwa tygodnie, potem miesiąc (z dnia na dzień, bez żadnego powodu) unika kontaktu to jako racjonalna osoba jestem zdecydowany na zakończenie wszelkiej relacji, jesteśmy dorosłymi ludźmi i choć z częścią czy zasadniczą „myślą przewodnią” artykułu zgadzam się, to naprawdę łatwo można przesadzić z tzw „emocjonalnymi roller – coaster’ami) i „zabawa w „ciuciubabkę” może doprowadzić, jak w moim przypadku, do zakończenia związku Także drogie Panie, naprawdę unikajcie skrajności i zachowujcie się racjonalnie, róbmy wszystko z głową, naprawdę wartościowy i poważny mężczyzna na pewno to doceni

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Diana

    Nie wiem czy tak umiem …

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Barbara

    Wspanialy tekst

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ola

    zgadzam się w 100%, świetny tekst!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Justa

    Trzeba ogiera gonić i tyle…nie ma ze boli.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Iwona

    Ja nie potrafie a jak zignoruje to jest gorzej puzniej bo nie da sie zapomnec

  • Aneczkablog@op.pl' Aneczka

    u mnie obojętność nigdy nie zdawała egzaminu. „Gram zawsze w otwarte karty” póki co lepiej na tym wychodzę 🙂 co nie zmienia faktu że piszesz w taki sposób że lekturka przed snem jest bardzo wciągająca 🙂

    • dorota

      Przed snem? 😉 Ja też lubię mówić wprost, szczerość, itd, zauważyłam jednak, że czasami zwyczajnie lepiej odpuścić i poczekać, zobaczyć, co będzie dalej…

  • nataliagorzolka@gmail.com' zadbanazawodowo

    Słuszna uwaga! Odrobina obojętności często może przynieść większe korzyści niż nadmierna uwaga i zabieganie o drugą osobę. Oczywiście nie ma mowy o jej skrajności, ponieważ każdy ma w sobie duża potrzebę bycia zauważonym, docenionym czy pożądanym. Może złoty środek tkwi w zdrowym egoizmie, który nie pozwala na zbytnią natarczywość wobec innych oraz karze dbać o własne potrzeby?

    • dorota

      Skrajność nigdy nie jest dobra, zgadzam się – zdrowy egoizm to wielka sztuka, warto się uczyć dbania o własne interesy

  • tyiu93@gmail.com' Lukasz

    Łatwo jest powiedzieć, że gdy nie wiesz, to olej, ale w takich sytuacjach dochodzą emocje. Ja pomimo kierowania się silnym racjonalizmem, miałem czasami takie sytuacje z chłopakami, gdy też się zastanawiałem, czy zależy mu czy nie, czy olać go czy nie. No, ale generalnie uwagi słuszne. 😉

    • dorota

      Jasne, że są emocje i to jakie! I właśnie o to chodzi w takiej „burzy” emocji ciężko działać w swoim interesie, trudno spojrzeć na temat z dystansem. Uspokojenie myśli to moim zdaniem dobry pomysł.

  • rockgirl444@wp.pl' L. B.

    Broniłam się przed obojętnością, no bo jednak ona taka do końca dobra nie jest, a kobiety z natury są emocjonalne. Teraz nie mam przed nią oporów, bo naprawdę czasem jest dobrym, jeśli nie jedynym rozwiązaniem. 😉

    • dorota

      I właśnie o to chyba chodzi, że jesteśmy emocjonalne za bardzo i czasem nas to gubi…za mało dystansu, luzu i zaufania w to, że co ma być, to będzie

  • rebeccasharpblueberry@gmail.com' Rebecca Sharp

    Wydaj mi się, że to tez zależy od poczucia własnej wartości kobiety Kobieta, która wierzy w siebie nie będzie tkwiła w związku, w którym nie jest pewna czy partnerowi na niej zależy. Kobiety słabe będą prosiły o adoracje mężczyzny, bo będą bały się zostać same. A dla tych kobiet mężczyzna jest czynnikiem wyższego poczucia własnej wartości. Wtedy czują się bezpieczne, powiedzmy, że kochane. Ja to tak widzę.

    • dorota

      Tak, coś w tym jest…na pewno, żeby zakończyć słaby związek trzeba mieć sporo pewności siebie, mieć wiarę, że „sama” dam sobie radę.

  • marzena.bartosz@vp.pl' Marzena

    Ostatnio jakoś nie mogę połapać się na Twojej stronie. Ta forma magazynu zupełnie mi nie odpowiada. Być może to tylko moje odczucie, ale stała się o wiele mniej czytelna 🙁

  • stanco1978@gmail.com' LIFESTYLERKA - blog o dietetyce i zdrowym stylu życia

    Mam żelazna zasadę, którą stosuje od wielu lat. Kiedyś do facetów, a teraz nawet też do znajomych. Np. jak napiszę do kogoś wiadomość, to drugą wyślę dopiero jak mi ta osoba odpisze. Strasznie żałosne jest np. wysyłanie do kogoś 3 smsów pod rząd, na które się nie otrzymuje odpowiedzi:). l jak to powiedziała Carry Bradshow w Sex & the City: „Żeby być atrakcyjnym, trzeba być nieosiągalnym”:). Także coś w tym jest.

  • blog.mikrozycie@gmail.com' Mikrożycie

    Ja nigdy jakoś nie umiałam być obojętna, ale im dłużej jestem w związku, tym bardziej widzę, że czasem odpuszczenie jest najlepszą metodą… Nie musimy wszystkiego kontrolować, analizować, poprawiać, a mimo to związek powinien się toczyć. Jeśli bez naszej dogłębnej ingerencji nic w nim nie działa to warto się przyjrzeć temu, czy to naprawdę odpowiednia osoba do tego, by coś z nią razem budować.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

    Każda dziewczyna – kobieta , mająca jakiekolwiek wątpliwości dotyczące zachowania się w stosunku do faceta, który jej się podoba i jej zależy , powinna sobie ten tekst wydrukować.. i w chwilach zwątpienia czytać… a najlepiej nauczyć się na pamięć..

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Patrycja

    Nie lubię męskiej obojętności…jednakże z czasem okazuje się, że właśnie ona była mą przyjaciółką

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Klaudia

    Uratowałaś mi życie tym tekstem! Nie dawajmy się poniżać, dziewczyny! Jesteśmy silne, piękne i warte wszystkiego

  • silvia@onet.eu' Sylwia W.

    Bycie obojętnym to trudna sztuka, zwłaszcza w momentach, w których targają nami silne emocje. Jednak często dla własnego dobra warto utrzymać je na wodzy, dać sobie czas na przemyślenie, ochłonięcie i lekkie wycofanie się. Jeśli drugiej osobie zależy z pewnością poczuję się zagrożona i sama zacznie działać.

  • annatheicequeen@gmail.com' annatheicequeen

    Wyskoczyło mi w podpowiedziach na fb i od paru dni czytam codziennie. Potrzebowałam tego bardzo właśnie teraz. Dzięki. Wdrażam bo inaczej po roku idiotycznej walki zwariuję… Może to jest dla mnie sposób. 🙂

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ania

    Mianowicie drogie Panie byłam zarówno w związku z tyranem,osobością borderline,egoistą,narzucająvym swoje zdanie,osobą znęcajacą sie psychicznie i odgrażającą…jak i miłymi mężczyznami,dbającymi o Ciebie,jak o drogocenny skarb:) i powiem Wam,że zquważyłam jedną cechę wspólną….mianowicie czym mniej się przejmujesz pierdołami,tym jesteś na silniejszej pozycji,nie oczekując i nie wymagając od faceta zbyt dużo dostajesz,to o czym marzysz.Czekasz,aż to on zadzwoni,napisze,zaproponuje,nie pytasz i nie planujesz ..kiedy się zobaczymy…po prostu czekasz…nke wyznajesz też przesadnie uczuć…masz wlasne życie,chodzisz czy to na siłownié,czy z kolezanką na kawę..nie pozwalasz sobie na nudę i uzależnienie od kogokolwiek..mezczyzna musi czuć zagrożenie…zewnątrz,ciekawość,co teraz robisz…unika Cię? ty unikasz jego,nie daje Ci troski,Ty nie interesujesz sie nim..zasada wzajemnosci…my powinnyśmy więcej myśleć o sobie..to oni powinni myśleć..jak nas zatrzymać

  • eklerek111@gmail.com' em

    Obojętność jest strasznie trudna gdy jednej stronie zależy bardziej… Jeszcze trudniej być obojętnym, gdy jeszcze nie tak dawno komuś też zależało i to okazywał a nagle wszystko jakoś gdzieś odpłynęło… Nie wiem czy w obojętności jest metoda ale napewno dystans i spojrzenie z boku na związek i na druga osobę są przydatne, nawet z szacunku do siebie, do własnych uczuć i tego, że się komuś zaufało mimo wszystko… Czasami wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem ale też często dosłownym i trwozacym jest​spojrzenie na siebie i na swój związek, jak na związek najlepszej przyjaciółki i przeanalizowanie tego wszystkiego, również partnera pod kątem: co bym powiedziała, co bym poradziła bliskiej osobie, która byłaby w takiej sytuacji…Często wnioski nasuwają się same…Bo my kobiety zapominamy o tym, że przede wszystkim SIEBIE powinnyśmy traktować jak najlepsze przyjaciółki, godne zaufania i wiary we WLASNE możliwości i zaslugujace na SZACUNEK i wszystko co najlepsze.

  • martawisniewska33@wp.pl' Gość

    Bardzo fajny artykuł, szczery, prawdziwy, opisujący jak to wszystko realnie wygląda, szkoda tylko, że w praktyce jest bardzo ciężko się do tego zastosować.

  • krupcia1511@wp.pl' Bb

    A co zrobić gdy wyszło się za mąż za totalnie obojętnego faceta. Niestety wiem że popełniłam wiele błędów między innymi to że nigdy nie byłam obojętna. Mimo że to on mnie zranił to on się obrażal a ja przepraszalam. To ja zawsze pierwsza wyciągam rękę. To zawsze ja dzwonie bo jak próbowałam inaczej to była tragedia. Nadmienię że jestem osobą kochająca depresyjnie. Co zrobić?

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>