Główne menu

Pragnąć inaczej, czyli czas ruszyć w drogę

Napisała do nas Magda:

„W roku moich 30 urodzin porzuciłam całkiem intratną karierę korporacyjną i wyruszyłam w podróż dookoła świata. Za chwile miną 2 lata, a ja nadal jeżdżę, zwiedzam, pracuje tylko, kiedy muszę i tyle, ile potrzeba. Poświęciłam się pasji podróżowania, pisania i zgłębiania siebie w kontekście natury, psychologii i duszy kobiecej. Swoje doświadczenia opisuję na blogu.”

Z bloga: „W którymś momencie zaczęłam pragnąć inaczej, bo raczej trudno byłoby powiedzieć, że więcej. Coś nie dawało mi spać, krzyczało, że już czas ruszyć dalej, na dobrą sprawę gdziekolwiek, z kompletnie czystą kartą. I to w chwili, kiedy zadawałoby się osiągnęłam stan powszechnie upragnionej stabilizacji.”

kobietapo30.pl: Miałaś 30 lat, kiedy porzuciłaś, jak piszesz „intratną karierę korporacyjną”. Dlaczego?

Magda: Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie ewoluowało w czasie i w zależności od perspektywy, z jakiej na nie patrzyłam.

Bali

Bali

Powodów było wiele, z czego najważniejszym chyba pozostaje najprostsze: chciałam, marzyłam, byłam znudzona i zawiedziona moim ówczesnym życiem. Napisałam o tym kilka wpisów na blogu z różnych okresów, które po kolei złożyły się na odpowiedź na pytanie, kim jestem i co tak naprawdę dla mnie się liczy w życiu.

Poszłam za uczuciem, które w którymś momencie się we mnie urodziło w stronę marzeń i rozwoju osobistego.

kobietapo30.pl: Jak osiąga się ten stan, w którym pasje stają na pierwszym miejscu?

Magda: Powoli i sumiennie (uśmiech).

Zawsze byłam osobą mocno zakorzeniona w sobie, zaabsorbowaną rozwojem osobistym i poszukiwaniem własnej drogi przez życie. Marzycielką o niezmierzonych pokładach kreatywnego myślenia. Podróże pokochałam od pierwszego spojrzenia i miłość była głównym czynnikiem, poprzez który oceniałam otaczającą mnie rzeczywistość.

Wykonałam dużo pracy wewnętrznej, żeby móc powiedzieć, że żyję w zgodzie z sobą i tym, co jest dla mnie najwartościowsze.

Ważny dla mnie cytat: „Jeśli spadający liść może ożyć w podmuchu wiatru zmiany, i jeśli kropla piękna może wypełnić całą głębię oceanu; wierzę, że w naszym wnętrzu znajduje się promieniujące piękno. Co się tam rodzi, ból i miłość, zamieszkujące w naszym sercu, jest niczym woda, wystarczająco delikatna, żeby płynąć przez trudne doświadczenia. Żyjemy, żeby poczuć swoje istnienie w tym, co wyrażamy, czego się trzymamy, co dajemy, zachwycając się pytaniem i głębokością własnej na nie odpowiedzi. Z tej głębi wypływa i wzrasta esencja i piękno, tak jak rzeka, o źródle w górze życia, i tak jak kwiaty wykwitające z ziemi, którą uprawiamy, naturalny przepływ i rozkwitanie w naszym sercu, jest jak zagadka niepoznanego i gwiazda przewodnia, oświetlająca drogę do domu. Jesteśmy tylko tym, co odczuwamy, tęskniąc za czymś rzeczywistym”.

kobietapo30.pl: Z czego się utrzymujesz?

Filipiny

Filipiny

Magda: Nie ukrywam, że kariera, o której wspomniałam pozwoliła mi zaoszczędzić sporo.

Nigdy nie byłam osobą, która potrzebuje wiele w kwestii rzeczy materialnych, toteż zarabiałam więcej niż wydawałam przez dłuższy okres czasu, co pozwoliło mi na rok spokojnego podróżowania bez zastanawiania się o pieniądze.

W zeszłym roku byłam w Anglii przez kilka miesięcy, gdzie pracowałam w barze i oszczędzałam na tegoroczną podróż.

Przed tygodniem przyjechałam do Kanady na wizie „pracuj i podróżuj” i zamierzam zrobić to samo.

Obecnie jestem w Vancouver, gdzie pomieszkuję u przyjaciela, którego poznałam na Bali. Mam nadzieję, że na dniach rozwiąże się kwestia tego, gdzie osiądę na dłużej.

W lipcu mam szkolenie z samą Clarissą Pinkolą Estes o tym, jak pracować z ludźmi na bazie książki, która jest moim niezmiennym przewodnikiem, „Biegnąca z wilkami” i tym chciałabym zajmować się na dłuższą metę. Dużą satysfakcję daje mi pisanie bloga i nie ukrywam, że chciałabym w przyszłości pisać więcej, wydać książkę, albo współpracować na stałe z jakimś magazynem, ale to póki co marzenia, choć wierzę, że to od nich się wszystko zaczyna. 🙂

kobietapo30.pl: Czegoś Ci brakuje?

Magda: Ludzi. Chciałabym częściej móc spotykać się z rodziną i przyjaciółmi, być z nimi w najważniejszych momentach mojego i ich życia, dzielić się przemyśleniami i inspiracjami na bieżąco, twarzą w twarz. Czasem brakuje mi swojego miejsca, gdzie mogłabym wracać i ładować akumulatory, życie w ciągłej drodze bywa męczące i nużące. Brakuje mi też niekiedy miłości, przez to duże M i na pewno fakt tego, że robię to, co robię sama jest nie tyle kwestią wyboru, co po prostu życia, które się tak właśnie ułożyło.

kobietapo30.pl: Biegnąca z wilkami – rozwiniesz to?

Grand Canion

Grand Canion

Magda: „Biegnąca z wilkami” Clarissa Pinkola Estes, jak wspomniałam największe źródło inspiracji i motywacji. Moja przygoda z „Biegnącą z wilkami” zaczęła się ponad 4 lata temu, od tej pory książka ta jest nieodłącznym punktem odniesienia w moim życiu. Wciąż mnie zaskakuje, uczy świata, tego wewnętrznego i zewnętrznego oraz siebie samej, ale przede wszystkim rozumie jak nikt. „Nauczyciel przychodzi wtedy, kiedy uczeń jest gotowy” jak pisze Pinkola Estes. (uśmiech)

kobietapo30.pl: Jak widzisz się za 30 lat?

Za 30 lat… Mogę powiedzieć, jak na teraz chciałabym to widzieć, ale kto wie, jak będzie. Nauczyłam się nie przywiązywać do planów tu i teraz, bo życie po swojemu czasami pisze najlepsze scenariusze. Chciałabym mieć rodzinę i duże grono przyjaciół, dom na wsi, wokół dużo zieleni i przyrody. Chciałabym pracować z ludźmi i pisać, nadal chciałabym podróżować, czyli mniej więcej chciałabym mieć to wszystko w kierunku czego w tym momencie zmierzam. (uśmiech).

kobietapo30.pl: Tego Ci życzę. Dziękuję za rozmowę.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

malinowy dwór konkurs