G艂贸wne menu

Samotno艣膰 w zwi膮zku – to nie tak mia艂o wygl膮da膰

Samotno艣膰 ma wiele twarzy. Jedn膮 z najbardziej paradoksalnych jest samotno艣膰 w zwi膮zku, czyli sytuacja, kiedy jest obok Ciebie kto艣, kto jest obecny cia艂em, ale nie duchem.

Niby masz m臋偶a/partnera, ale tak naprawd臋 Wasz zwi膮zek w wersji, kt贸r膮 z wielkim zaanga偶owaniem tworzyli艣cie, dawno si臋 rozpad艂. Czujesz si臋 tak, jakby艣 by艂a uwi臋ziona w 艣wiecie iluzji, dla 艣wiata „zaj臋ta”, formalnie „zwi膮zana”, ale psychicznie pozostawiona sama sobie.

Nie ma do kogo si臋 spontanicznie przytuli膰, komu wygada膰 z poczuciem, 偶e zostanie si臋 zrozumianym, nie ma z kim wyj艣膰 i po prostu po偶y膰. Zewn臋trznie mo偶e nawet wszystko gra, rodzina i przyjaciele nie widz膮 problemu, co nie znaczy, 偶e go nie ma… Wieczorem p艂aczesz w poduszk臋 lub z bezsilno艣ci rozk艂adasz r臋ce. To nie tak mia艂o wygl膮da膰, do cholery!

Cz艂owiek nie jest stworzony do samotno艣ci

Cz艂owiek nie lubi samotno艣ci, zw艂aszcza, je艣li wybra艂 偶ycie we dwoje. Gdy wchodzi w zwi膮zek, wybiera przecie偶 co艣 innego, samotno艣膰 jest ostatni膮 rzecz膮, jakiej pragnie. To dlatego pustka i poczucie, 偶e mo偶na polega膰 tylko na sobie bardzo ci膮偶膮. Trudno sobie z nimi poradzi膰, bez ci膮g艂ych frustracji i pytania – dlaczego tak to wygl膮da. Potrzeba dzielenia rado艣ci i problem贸w jest bowiem tak silna, 偶e nie spos贸b o niej zapomnie膰. Ci膮gle czego艣 brakuje, zwi膮zek przestaje by膰 satysfakcjonuj膮cy.

samotno艣膰 w zwi膮zku

Niestety samotno艣膰 czasami uderza w zadziwiaj膮cych okoliczno艣ciach – w t艂umie, w gronie bliskich os贸b, a nawet w zwi膮zku – tam, gdzie nikt jej nie zaprasza艂. Mo偶na usycha膰 w samotno艣ci, le偶膮c w 艂贸偶ku obok m臋偶czyzny, z kt贸rym kiedy艣 tak wiele Ciebie 艂膮czy艂o. Niby jeste艣cie na wyci膮gni臋cie r臋ki, ale oddaleni o tysi膮ce kilometr贸w…

W martwym punkcie

Samotno艣膰 w zwi膮zku to taki stan, kt贸ry nale偶a艂oby nazwa膰 martwym, pozostawionym bez wi臋kszych nadziei. Przypomina czyst膮 postaci膮 wegetacji. Dzie艅 mija za dniem i nic si臋 nie zmienia.

Ca艂y czas ponosi si臋 koszty 偶ycia we dwoje, prowadzi gospodarstwo domowe, je艣li ma si臋 szcz臋艣cie, mo偶na dzieli膰 si臋 obowi膮zkami, by膰 mo偶e wychowywa膰 wsp贸lnie dzieci (je艣li ma si臋 pecha, nawet z tym pozostaje si臋 w pojedynk臋), jednak nie mo偶na liczy膰 na prawdziwe korzy艣ci wynikaj膮ce z bycia we dwoje – czyli wszelkie „bonusy emocjonalne”. Nie ma si臋 obok siebie bratniej duszy, osoby 偶ywo zainteresowanej Twoim 偶yciem, zdrowiem, potrzebami, planami, marzeniami. W miejscu ukochanego jest kto艣 zupe艂nie obcy.

Rodzi si臋 pytanie, co si臋 sta艂o, 偶e tak si臋 od siebie oddalili艣cie. Dlaczego zamiast rozm贸w do rana dzisiaj jest milczenie, l臋k przed spojrzeniem g艂臋boko w oczy, ch艂odny ton, zas艂anianie si臋 problemami w pracy, ci膮g艂e unikanie konfrontacji? Czy mo偶na wyj艣膰 z tej patowej sytuacji?

Dlaczego si臋 nie rozstaniecie? Samotno艣膰 w zwi膮zku jest gorsza…

Teoretycznie mo偶na zapyta膰, czemu si臋 tak katujesz? Przecie偶 nie na to si臋 godzi艂a艣!

Gdy zwierzasz si臋 przyjaci贸艂kom, radz膮 – postaw spraw臋 na ostrzu no偶a. Lepiej mie膰 czyst膮 sytuacj臋, ni偶 tkwi膰 w uk艂adzie, kt贸ry nikogo nie satysfakcjonuje.聽 Nie marnuj najlepszych lat swojego 偶ycia…Po co Ci to? A mo偶e on Ci臋 zdradza?

Dlaczego pozwalasz, by wygl膮da艂o to wszystko tak, a nie inaczej?

Marta na jednym z forum opisuje to tak:

Ci, co znaj膮 moj膮 sytuacj臋, bo przecie偶 zewn臋trznie wszystko wygl膮da ok, dziwi膮 si臋, dlaczego nie odejd臋. Dla mnie to proste. Nadal czuj臋, 偶e warto walczy膰 i boj臋 si臋… Samotno艣膰 w zwi膮zku jest okropna, ale daje cie艅 szansy, 偶e jednak co艣 si臋 zmieni. Rozstanie ko艅czy zwi膮zek definitywnie. Teoretycznie otwiera drzwi do wej艣cia w nowy zwi膮zek. Ja jednak wierz臋, 偶e uda si臋 nam przetrwa膰 ten kryzys. I nie chce nikogo innego.

Z kolei Iza t艂umaczy to inaczej:

Mam ju偶 tak bardzo do艣膰, 偶e si臋 nim brzydz臋. Jednak nie mog臋 odej艣膰, to na t臋 chwil臋, by za wiele skomplikowa艂o. Mamy ma艂e dzieci, kredyt…Jeszcze nie teraz.

Jak do tego dochodzi – samotno艣膰 w zwi膮zku?

Na pocz膮tku istnieje problem, kt贸ry ka偶dy z nas zna doskonale: brak czasu lub inaczej – zbyt niska determinacja, by go znale藕膰 na to, by by膰 we dwoje. Nie ma wystarczaj膮cej si艂y do zgrania grafik贸w. Nie udaje si臋 znale藕膰 chwili na pobycie razem, wsp贸lne wyj艣cie, odkrycie siebie na nowo i zadbanie o relacje.

Kosztem zwi膮zku wychowuje si臋 dzieci, robi karier臋, zatraca w wirtualnym 艣wiecie. Jest po艣piech i stres ka偶dego dnia, a do tego pojawia si臋 niebezpieczna my艣l, 偶e tak dzisiaj trzeba, 偶e tak robi膮 inni, a druga strona poczeka, bo musi. Na „gruchanie” i jedzenie sobie z ust zawsze przyjdzie czas….

To niestety pu艂apka.

Brak czasu na bycie razem niesie inne koszty – uderza bezpo艣rednio w zwi膮zek i komunikacj臋. Codzienne rozmowy koncentruj膮 si臋 wok贸艂 „s艂u偶bowych” spraw, wygl膮daj膮 jak kr贸tkie wymiany zda艅 dotycz膮ce codziennych obowi膮zk贸w. M贸wi si臋 tyle, ile trzeba, dziel膮c si臋 najwa偶niejszymi informacjami, to nie rozmowa, to zdawanie raport贸w.

Kolejny krok to ju偶 brak zrozumienia i zainteresowania drug膮 stron膮. 艢wiaty, kt贸re tworzy艂y jeden wsp贸lny l膮d roz艂amuj膮 si臋, znacznie od siebie oddalaj膮c. Osoba, kt贸ra 偶yje obok, staje si臋 oboj臋tna. Ju偶 nie tylko brakuje komunikacji, przychodzi czas, kiedy pojawiaj膮 si臋 k艂贸tnie o byle g艂upstwo: krzyk i dogryzanie sobie na ka偶dym kroku.

Jednak p贸ki s膮 emocje, spi臋cia – istnieje szansa, 偶e co艣 si臋 zmieni, 偶e gniew zamieni si臋 w nami臋tno艣膰, a krzyk w oczyszczaj膮c膮 rozmow臋. Najgorsza jest oboj臋tno艣膰.

Jak poradzi膰 sobie z samotno艣ci膮 w zwi膮zku?

Samotno艣膰 w zwi膮zku szczeg贸lnie cz臋sto pojawia si臋 w okresach zmian, 偶yciowych rewolucji, kiedy stajemy przed nowymi wyzwaniami, na przyk艂ad takim jakim jest wychowywanie dzieci. Na szcz臋艣cie niezale偶nie od tego, na jakim etapie si臋 pojawi, mo偶na sobie z ni膮 poradzi膰. Nie jest to jednak proste i wymaga wielu kompromis贸w, a cz臋sto r贸wnie偶 pomocy od bliskich, przyjaci贸艂 czy terapii…

Samotno艣膰 w zwi膮zku to nie „wina” jednej strony. To wyzwanie dla dw贸ch os贸b i tak nale偶y na ni膮 patrze膰, jak na problem pary, a nie przewinienia m臋偶czyzny czy kobiety. Trzeba wyj艣膰 od siebie, krytycznie spojrze膰 na swoje zachowania i pr贸bowa膰 je zmieni膰. Poza tym r贸wnocze艣nie trzeba by膰 dla siebie wymagaj膮c膮, ale r贸wnie偶 wyrozumia艂膮 – zacz膮膰 my艣le膰 o w艂asnych potrzebach, kocha膰 siebie, ka偶dego dnia sprawiaj膮c sobie drobne przyjemno艣ci. Zdrowy egoizm pozwoli z艂apa膰 dystans i odpowiednie proporcje w 偶yciu. Nauczy r贸wnie偶 na powa偶nie traktowa膰 potrzeby drugiej strony, bez bagatelizowania ich i znajdywaniu ci膮gle nowych wym贸wek, dla kt贸rych partner ma 偶y膰 tak, jak my tego chcemy.

Kluczem do prze艂amania lod贸w jest szczera rozmowa, bez oceniania, atakowania, ale taka, w kt贸rej wyka偶emy si臋 zrozumieniem i pr贸b膮 wczucia si臋 w sytuacj臋 drugiej osoby. By膰 mo偶e partner r贸wnie偶 czuje si臋 samotny, nie akceptuje aktualnego uk艂adu, pragnie co艣 zmieni膰, ale nie wie, kiedy i jak postawi膰 pierwszy krok…Stoi w martwym punkcie i czeka na prze艂om, kt贸ry pozwoli wszystko zmieni膰.

W takich momentach warto wyj艣膰 poza swoj膮 stref臋 komfortu, zostawi膰 dzieci u babci, cioci, zdecydowa膰 si臋 na weekend we dwoje, poby膰 w miejscach, kt贸re znacie i lubicie, przypominaj膮c sobie pocz膮tki zwi膮zku. Oznak膮 dojrza艂o艣ci jest r贸wnie偶 wybranie si臋 do psychologa, kt贸ry pozwoli spojrze膰 na sytuacj臋 z innej perspektywy.

    29 komentarzy

  • jagusia79@o2.pl' agawa

    Jakbym o swoim 偶yciu czyta艂a. Tylko aby co艣 zmieni膰, musz膮 chcie膰 obie strony…Ile偶 razy pr贸bowa艂am odmieni膰 nasze 偶ycie i za ka偶dym razem napotykam na mur nie do przebicia, nie do przeskoczenia.

    • wioletapajakowska@gmail.com' Aldona

      tak przedstawia sie moj zwiazek mimo ze wychowuje corke czuje sie samotna we wszystkim, w obcym kraju, czesto mam watpliwosci co ja tu robie wiec zdecydowalam sie odejsc, tylko jak to rozegrac? Facet nic nie podejrzewa, jest super ojcem,wiem ze mu sprawie przykrosc, ale po co mma tkwic w tym co mi nie daje szczescia i satysfakcji…

  • kolankowa@wp.pl' Katarzyna

    Najgorsze co.mo偶e zaistnie膰 w zwi膮zku…taka stagnacja, 偶ycie w rutynie z dnia na dzie艅…a kiedy sie pojawi 艣wiadomo艣膰 偶ycia w takiej matni …ech…P贸ki nie ma dziecka mo偶na z tego si臋 wyrwa膰, z trudem bo emocjonalnie rezerwami ,ale mozna…bo gdy jest ju偶 dziecko….ojojojj to pojawia si臋 problem…no bo jak tu dziecko unieszczesliwic….a tak napraw臋 trzeba si臋 zastanowis czy ono jest szcz臋艣liwe
    ..bo przecie偶 widzi i czuje podskornie ze jest co艣 nie tak… bo si臋 mam膮 z tat膮 nie przytulaja, ze warcza na siebie albo wogole nic do siebie nie m贸wi膮 poza komunikatami codziennymi … samotno艣膰 w zwi膮zku to okropnie depresyjna sytuacja z kt贸rej trzeba si臋 jak najszybciej wyrwa膰…

  • kolankowa@wp.pl' Agnes

    Najgorsze jest to 偶e wi臋kszo艣膰 kobiet my艣li,i偶 najlepszym wyj艣ciem z sytuacji…jest nic nie robienie…i pozostawanie w takiej pustej matni d艂uugi czas a nawet do ko艅ca 偶ycia.Bo 偶yjemy w takim chorym spo艂ecze艅stwie „a co ludzie powiedz膮?”,”a co b臋d膮 o mnie my艣le膰?gada膰?”A kogo to tak naprawd臋 obchodzi?呕yjemy dla siebie nie dla innych a czas…miga nam za oknami coraz szybciej,nie ma co si臋 oszukiwa膰.Osobi艣cie uwa偶am,偶e je艣li kobieta czuje si臋 samotna,nieszcz臋艣liwa i oszukana takim 偶yciem,nie powinna si臋 m臋czy膰 bo to niema sensu.Tak naprawd臋 jeste艣my silne i je艣li chcemy potrafimy zmieni膰 i unie艣膰 wszystko co nam 偶ycie stawia pod nogami.Ale to moje zdanie,ka偶dy ma prawo do swojego.

  • kolankowa@wp.pl' Joanna

    Wiele os贸b tak ma,najgorsze jest to 偶e sama musisz z tym poradzi膰,smutne

  • kolankowa@wp.pl' Magdalena

    Nie rozumiem tylko jak mo偶na w takim zwi膮zku trwa膰.. Ja bym nie mog艂a tak 偶y膰..

  • kolankowa@wp.pl' Urszula

    Jestem sama i samotna lecz bycie samotnym w zwi膮zku to zapewne co艣 gorszego

  • kolankowa@wp.pl' Kasia

    Co艣 w tym jest…

  • jagusia79@o2.pl' agawa

    Ci臋偶ko jest tak 偶y膰, ale cz艂owiek g艂upio 艂udzi si臋, 偶e przyjd膮 lepsze dni, 偶e b臋d膮 dzieci starsze to mo偶e b臋dzie 艂atwiej…

  • zadymka25@wp.pl' Ania Oboj臋tna :(

    Samotno艣膰 w zwi膮zku…znam to na teraz mam c贸rk臋 i jest mi ci臋偶ko pozbawi膰 ojca dla mojego dziecka pomimo 偶e jestem nieszcz臋艣liwa w tym „zwi膮zku”maj膮c oboje po 32 偶yjemy jak dziadkowie osobne 艂贸偶ka,rozmowy…. raczej zdawanie raportu nic pustka.Ja gosposia On bankomat tyle co mamy z „siebie”

    • dorota

      Aniu, na pewno pr贸bowa艂a艣 to zmieni膰?

      • zadymka25@wp.pl' Ania Oboj臋tna :(

        do doroty~~ tak pr贸bowa艂am odesz艂am nawet jeszcze d艂ugo przed przyj艣ciem mojego dziecka na 艣wiat i co wr贸ci艂am by艂am g艂upia my艣l膮c 偶e On si臋 zmieni i co i nic jest gorzej ..ja nawet go nie kocham denerwuje mnie jak jest w pobli偶u odesz艂a bym ale gdzie? rodzice mi nie pomog膮 mieszkaj膮 na drugim ko艅cu Polski nie maj膮 nawet jak mi pom贸c sami maj膮 trudno a tu gdzie mieszkam nie mam os贸b i miejsca gdzie mog艂abym chociaz przeczeka膰 najgorsze..czyli zmian臋 mieszkania pracy ogarn膮c jako艣 to wszystko Ci臋偶ko 馃檨

  • onufry98@gmail.com' Marta

    By艂am samotna w zwi膮zku. Ta chora sytuacja trwa艂a blisko 4 lata i doprowadzi艂a mnie do depresji. Mimo, 偶e mam dw贸jk臋 ma艂ych dzieci, to postanowi艂am odej艣膰 i uwa偶am to za najlepsz膮 decyzj臋 w swoim 偶yciu. Teraz powolutku odbudowuj臋 swoje 偶ycie i zaczynam cieszy膰 si臋 drobiazgami.

  • Jestem w takiej sytuacji.
    To przykre, ale prawdziwe.
    Pozdrawiam

  • dogma24@wp.pl' Maja

    Ja mam za sob膮 taki zwi膮zek, w dodatku pojawi艂o si臋 dziecko. Prawie trzy lata dojrzewa艂am do decyzji o odej艣ciu. Ba艂am si臋…nienawidzi艂am tej stagnacji razem, ale przynajmniej j膮 zna艂am a odej艣cie oznacza艂o tak膮 rewolucj臋, 偶e potrzebowa艂am du偶o czasu na podj臋cie decyzji. Odesz艂am z dzieckiem i workiem wype艂nionym naszymi rzeczami zapakowanym do baga偶nika samochodu. Wr贸ci艂am do mojego rodzinnego miasta…300 km od tamtego zwi膮zku…
    Mo偶na ale to trudne i bolesne…

  • Czasami te偶 przez to przechodz臋 馃檨 Chyba najwa偶niejsze jest jednak to co napisa艂a艣 w ostatnim akapicie. No bo kurcze, gdy si臋 kogo艣 kocha, trzeba walczy膰 o t膮 mi艂o艣膰! To nie jest tak, 偶e to 艂atwe i przyjdzie samo..

    • dorota

      Niestety tak, nie da si臋 spocz膮膰 na laurach, ci膮gle trzeba ka偶dego dnia na nowo m贸wi膰 „tak” i podejmowa膰 trud.

  • Witajcie ja wlasnie w tej chwili mam taka sytuacje ,ale to juz nie pierwszy raz ,ale teraz coraz gorzej to znosze ,moj maz jest skorpionem ja baranem te znaki mowia same o sobie ,nigdy wiecej skorpiona !!!! dzieci mam dorosle ,ale mamy wspolny dom w kredycie ,a ja zeby sie rozstac definitywnie (a marze o tym) to najlepiej jak bym tego faceta nie widziala bo tak bardzo znam jego mowe ciala ze bardzo sie denerwuje jak go widze ,prosze o jakas porade jak ja mam zyc !!!! Pozdrawiam zmeczona smutna Jolanta

  • Witajcie ja wlasnie w tej chwili mam taka sytuacje ,ale to juz nie pierwszy raz ,ale teraz coraz gorzej to znosze ,moj maz jest skorpionem ja baranem te znaki mowia same o sobie ,nigdy wiecej skorpiona !!!! dzieci mam dorosle ,ale mamy wspolny dom w kredycie ,a ja zeby sie rozstac definitywnie (a marze o tym) to najlepiej jak bym tego faceta nie widziala bo tak bardzo znam jego mowe ciala ze bardzo sie denerwuje jak go widze ,prosze o jakas porade jak ja mam zyc !!!! Pozdrawiam zmeczona smutna Jolanta

  • Magda.blue@wp.pl' ~blue

    Ostatni rok tak wygl膮da艂 totalnie razem ale osobno- choc reasumuj膮c to zbiera艂o sie od dawna… Pojawi艂a sie depresja… Pewnego dnia pobawi艂a sie nie wiadomo sk膮d oferta pracy i zmiana ca艂kowita miasta dla mnie. To by艂 po tych wszystkich miesi膮cach pierwszy pretekst do rozmowy. Zosta艂am… On t艂umaczy艂 ze to by艂 kryzys kt贸rego nie m贸g艂 prze艂ama膰 nawet by porozmawia膰, pr贸bowa膰. Zosta艂am by nie burzy膰 偶ycia dzieciom – jednak to by艂a ostatnia szansa kolejnych blokad nie znios臋

  • a nie macie takich okres贸w, 偶e najch臋tniej waln膮艂by ich w diab艂y, a za kilka dni – mimo tego, ze niewiele si臋 w nich zmieni艂o, my艣licie, ze to jednak ten? ja mam cz臋sto pretensje o brak emocjonalnych wybuch贸w, ale sama ju偶 tez jako艣 nie dbam o te blisko艣膰 – na pewno nie tak jak to mia艂o miejsce na pocz膮tku, wi臋c ON te偶 mia艂by 艣wi臋te prawo zarzuci膰 mi, ze nie jest tak samo jak kiedy艣:D Najbardziej wkurzam si臋 po spotkaniu z jak膮艣 para „znajomych”, kt贸rzy sprawiaj膮 wra偶enie wiecznie zakochanych – oni buduj膮 na chwil臋 we mnie takie prze艣wiadczenie, ze tak wygl膮daj膮 zakochani ludzie, ale sk膮d pewno艣膰, ze tak to wygl膮da na codzien, 偶e to nie pod publike? M贸j m膮偶 jest oszcz臋dny w czu艂o艣ciach, ale nigdy nie by艂 mega wylewny. Dla mnie najwa偶niejsze jest, ze wypracowali艣my sobie wsp贸lnie tak膮 dobrze dzia艂ajac膮 instytucje rodziny, bez podzia艂u na role, bez ogranicze艅 ale z ogromem szczero艣ci, szacunku dla w艂asnych u艂omno艣ci i takim poczuciem z ty艂u g艂owy, ze jest nam dobrze w tym stanie (mimo tego, 偶e od lat straszymy si臋 wzajemnie rozwodem ;))

    • dorota

      Nie ma wzoru mi艂o艣ci, zwi膮zku, ka偶dy buduje swoj膮 blisko艣膰 na sw贸j spos贸b. By艂oby przera偶aj膮co, gdyby kto艣 odg贸rnie m贸wi艂 nam „jak ma by膰”. Dobrze, 偶e to tak nie dzia艂a…
      Druga sprawa – zwi膮zek si臋 zmienia na przestrzeni lat. I dobrze to akceptowa膰. Tak偶e wszelkie por贸wnania do innych s膮 bez sensu, zw艂aszcza, 偶e tak jak piszesz, nie wiesz na pewno jak jest. Odbierasz tylko jakie艣 szcz膮tkowe informacje na dany temat.

  • annawolska.maly@gmail.com' annaa

    Niestety my kobiety tylko to rozumiemy i tak bardzo czujemy …..

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>