Główne menu

Szantaż emocjonalny – czy wiesz, jak się przed nim bronić?

Szantaż emocjonalny jest bronią zazwyczaj najbliższych osób. Mamy, teściowej, siostry, męża, przyjaciółki. Nie zawsze zdajemy sobie z niego sprawę, zwłaszcza gdy poprzedzony jest perfekcyjną manipulacją, zręczną grą, w trakcie której jesteśmy rozpieszczane, uzyskujemy wsparcie,ale w domyśle „za coś”.

Wyciągnięta dłoń i przemiłe uśmiechy ze strony szantażysty zawsze oznaczają bowiem jedno – „będziesz żyć tak, jak ja tego chcę (a przecież chcę dla Ciebie dobrze), sprzeciwisz się, to ucierpisz. Kranik dobroczynności zostanie zamknięty. Jesteś gotowa się przekonać, jak smakuje mój gniew?”

Jak dziecko

fochGdy z boku obserwujemy poczynania szantażysty emocjonalnego, trudno nie odnieść wrażenia, że postępuje jak dziecko. Jego metody są bardzo podobne do tych stosowanych przez pięciolatków.

Z drugiej strony szantażysta może być bardzo przebiegły. Grając na emocjach i wprowadzając nas w poczucie winy, ma zazwyczaj  świadomość poniesionych przy tym kosztów, ale może to robić w taki sposób, że bardzo trudno dostrzec prawdziwy wymiar jego działań. Jest to trudne również dlatego, że między szantażystą a jego ofiarą istnieje silna więź emocjonalna.

Poza tym szantażysta odczuwa silną motywację, by działać w znany sobie sposób, kontrolując innych, zagłusza własny lęk przed życiem – odtrąceniem czy samotnością.

Czy zawsze jest tak, że szantażysta to przebiegły lis, planujący każdy krok?

Nie.

Zdarza się, że szantażysta emocjonalny nie jest świadomy swojego działania, tak bardzo obezwładniony jest niepewnością i lękiem, że koncentruje te emocje na drugiej osobie. Zniewala partnera, córkę, siostrę czy brata, by uciec od własnych problemów.

Jak działa szantażysta emocjonalny?

Kochani szantażyści emocjonalni sięgają po ciężkie oręże – fochy, ciche dni, płacz, szloch, naburmuszanie, grożenie, że jeśli nie postąpimy tak, jak tego chcą, rozchorują się, każą się przepraszać i okazywać wdzięczność oraz żyć zgodnie z wyznaczonymi przez nich regułami. Dają nam jasno znać – albo zrobisz tak, jak ja tego chcę, albo pożałujesz. Doskonale wiedzą, czego się boimy i jak uderzyć, by uzyskać swój cel – żebyśmy zaspokoili ich potrzeby.

Foch nie jest sposobem komunikacji, to ucieczka od dialogu, manipulacja. Forma szantażu. Do niczego nie prowadzi.

    20 komentarzy

  • kt@wp.pl' Joaśka

    Bardzo wazny temat…Mam sporo do przemyslenia…dzieki za ten artykul

  • kt@wp.pl' Matylda

    Obawiam się ze znam temat az za bardzo

  • kt@wp.pl' Rudzia

    Ja tez tak mialam. Wszystko bylo ,,pieknie” do momentu gdy mialam inne zdanie lub chcialam zrobic inaczej. To byl horror. Nie chce nigdy wiecej przez to przechodzic.

  • kt@wp.pl' Kierownik wycieczki

    Znam to z autopsji okropne jest takie zachowanie i ja się cZęsto temu poddaje bo mi żal istoty która mnie jednak kocha i to wszystko dla mojego dobra
    Ech

  • kt@wp.pl' Anna

    Mam niestety ten problem ale wciąż się nie poddaję,

  • kt@wp.pl' Jola

    Biczownik i cierpiętnik w jednym, znacie?

  • kt@wp.pl' Jagoda...

    Mam w domu cierpiętnika

  • yogie1@interia.pl' robert

    Tylko Kobiety są bez winy… Gdyby zależało to ode mnie, wszystkie Kobiety odesłałbym na Wenus, wszystkich facetów na Marsa, po czym dokonał totalnej destrukcji przemysłu produkującego rakiety i statki kosmiczne. Dura lex, sed lex…

  • zjliber@gmail.com' Zbigniew Jerzy

    Doroto,
    Zrobiłaś bałagan to posprzataj. Teraz każda i każdy ma w domu szantażystę . Nie wszystkie amerykańskie książki są wartościowe. Zobrazuję tę plytkość wywodów. Zapewne odczułaś satysfakcję napisawszy ten artykuł, to uczucie usatysfakcjonowalo potrzebę Twojego ego, które wymusilo na Tobie napisanie artykułu w zamian za uczucie spełnienia. Ups masz w głowie szantażystę – to tak w dużym uproszczeniu. A teraz o mnie, jeszcze w fazie zlepka komórek byłem już szantarzystą wymuszając na wszystkich wszystko od ciszy po specjalne i irracjonalne zachowania otoczenia, nawet zmiany w ustawodawstwie. Kontynuowałem uprawianie tego procederu w fazie płodowej. Narodziny to majstersztyk bo do bycia szantażystą dodałem terroryzm i socjopatię. Czym się to objawiało, ano tym że rozdziawiałem swoje dziecięce gardło nie bacząc gdzie jestem, wybrzydzałem przy jedzeniu, robiłem śmierdzące kupy w pieluchy mając za nic nosy otaczających mnie ludzi, itd. Idąc do szkoły nieprzygotowany wymuszalem de facto postawienie mi negatywnej oceny. Teraz gdy np jestem niezadowolony z obsługi wyrażam dezaprobatę i tą formą szantażu wymuszam lepsze traktowani, o sprzedawcach samochodów czy telefonii komórkowej nie wspominam bo tu idę po tzw bandzie. Modelowanie, szantaż jest takim narzędzizachowań za pomocą emocji(uczuć) towarzyszy nam przez całe życie . Dorota z dyskursu akademickiego zrobiłaś mały gniot który mąci i tak już niespokojne głowy 30 latek.. Moja ocena „Dwója na podwójnych szynach z pięcioma wykrzyknikami” najniższa ocena w moim liceum.
    To moje zdanie i można się z nim nie zgadzać.

    • dorota

      Zbigniewie,
      to może tak, by pokazać tę różnicę.
      Mąż zdradza żonę. Jeden wyskok. Nie może spojrzeć jej w oczy, więc głupek się przyznaje, by było mu lżej. Wiadomo jej nagle robi się nieswojo. Kilka dni mija w ciszy. Po czym żona mówi – ok, zróbmy tak. Idziemy RAZEM na terapię lub w domowym zaciszu szczerze obgadamy sytuację i pomyślimy, co zrobić, by wzmocnić nasz związek. Ty zobowiązujesz się, że żadnych więcej wyskoków, a ja obiecuję, że nigdy nie wrócę do tematu. Szantażu nie ma. Kobieta wyznacza swoje granice, wie, że w ten sposób wyjdzie z sytuacji z godnością i może być nadal w tym związku. Takie ma warunki, ma do tego prawo. On ma prawo je odrzucić i mogą się rozstać.
      Ta sama sytuacja – mąż zdradza żonę, z tym, że ona zaczyna traktować zdradę jak kartę przetargową. Na każdym kroku wymaga od niego „posłuszeństwa”, o wszystkim decyduje, wymaga od niego by był zawsze przy niej, kiedy ona tego chce, nie mają znaczenia jego plany, sprawy biznesowy, ma być i już. On w tym związku znika, ona czuje się ważniejsza i na wiele sobie pozwala.. I tu już pojawia się szantaż emocjonalny – ona wyraźnie wykorzystuje sytuację, by mieć w domu poddanego, gra na jego poczuciu winy. Nie przepracowała tego, nie postawiła wyraźnej granicy, nie dała szansy lub po prostu się nie rozstała…
      Widzisz tę różnicę?
      Myślę, że ludzie generalnie w związkach i nie związkach uciekają się do manipulacji, od której zaczyna się szantaż, znaczenie ma moim zdaniem jednak jakie są intencje, jak często się to zdarza i czy dzieje się to kosztem przeważnie jednej i tej samej osoby…To tak w wielkim skrócie.

  • zjliber@gmail.com' Zbigniew Jerzy

    I osiągnęliśmy consensus. Każdy przypadek wymaga rzetelnej i głębokiej analizy. Moja odpowiedź też była formą wymuszenia. A tak na marginesie są jeszcze tacy naiwni (kobiety i mężczyźni) którzy przyznają się do zdrady? Pozdrawiam.

    • camilla07@wp.pl' anna

      są. Mój mąż przyznał się, wspólnie przeszliśmy terapię małżeńska która nam pomogła. Teraz borykamy się wspólnie z problemem jakim jest moja teściowa a jego matka. Może ona sama nie jest problemem ale kłopotem dla nas są jej zagrywki i szantaże emocjonalne jakie wobec nas stosuje.

      • dorota

        Anno, najważniejsze, że borykacie się razem. Nie ma nic gorszego niż „walka” w pojedynkę z teściową u boku mężczyzny, który twierdzi, że przesadzasz

  • kt@wp.pl' Domisia

    Normalnie autopsja jak bym znowu to zobaczyła : ubierz się inaczej dla mnie, bądź tylko dla mnie, idziesz ze mms tu a nie tam gdzie ty chcesz. Przez 10 lat byłam ponizana, wysmiewana, wytykana od psychicznych a na koniec doszła przemoc w rodzinie. Całe szczęście że się już to skończyło facet za drzwiami. Czuję że odzyskalam życie swoje i moich dzieci. W końcu mam skrzydła których nie dam sobie obciąć.

    • klavdiaaqr@aol.co.uk' Zalamana

      Podziwiam za odwage i zazdroszcze sily. Ja mam w domu prokuratora, biczownika i cierpietnika razem wzietych. Jak mam inne zdanie, slysze „wypier….j @#$/^^&&!!! Musze klamac i mowic ze mysle jak on.. Ciezko jest grac kogos kim sie nie jest. Wiem powinnam odejsc. Latwo sie mowi, kiedy sie nie zna sytuacji i nie wie z kim taka kobieta ma doczynienia. Przemoc psychiczna, fizyczna i grozby. Taki moj los. Moje zycie i zycie naszych dzieci jest zalezne od humorow mojego meza 🙁

  • julia646@poczta.fm' Gonia

    He znam to ostatnio maz probowal na mnie tej manipulacji gdy wspomnialam o rozwodzie jak nie porozmawia ze swoja mamusia o problemach wtracania sie w wychowanienaszych dzieci i dreczenie mnie przez tesciowa i przez jego brata pod nieobecnosc meza. Wiec mu oznajmilam jak to oznajmia mi tesciowa gdy mam ciezki dzien lub jestem zmeczona chora itp itd cytuje;-) NIE CUDUJ!!!!!!!!!

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>