Główne menu

Toksyczna matka, czyli o relacji matka-córka, która niszczy wszystko

Toksyczna matka rzadko zdaje sobie sprawę ze swojej „toksyczności”. Gdy ją o to zapytać, ze zdumieniem otwiera oczy, nie wie o czym mowa. Denerwuje się lub zaczyna się tłumaczyć. Najczęściej utrzymuje, że robi wszystko, by było dobrze, niekiedy podkreśla, jak bardzo się poświęca, jak wiele daje i nic z tego nie ma. Narzeka, że zamiast wdzięczności mierzy się z niewdzięcznością…Wpada w słowotok, być może wybucha płaczem…lub się obraża.

Toksyczna matka ma szczytne zamiary, piękne wizje, kieruje się idealnymi założeniami. Chce, żeby było dobrze. Jednak jej definicja „dobra rodziny” nie zawsze jest równa z wizją dzieci a nawet męża i tego faktu nie chce lub nie umie zaakceptować.

Toksyczna matka zazwyczaj sobie nie radzi. Sama ze sobą…

Nie umiemy się dogadać…w rodzinie

Dlaczego w najbliższej rodzinie tak często nie możemy się dogadać? Wydawać by się mogło, że powinno być wprost przeciwnie. Przecież zazwyczaj się kochamy, mamy dobre chęci, zależy nam, by stosunki układały się w prawidłowy sposób.

Jasne, pojawiają się konflikty, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by były na bieżąco wyjaśniane. Szczerze i uczciwie, tak by cieszyć się pełnią relacji na linii matka-córka.

Jak jest w życiu?

Niestety okazuje się, że nawet dobre chęci i pokrewieństwo to za mało, by relacje były ciepłe. Z różnych powodów, jednym z nich są zachowania, które znane są pod znaczącym terminem: „toksyczna matka”….Termin ten wiele wyjaśnia i stawia pod znakiem zapytania możliwość zdrowego funkcjonowania w rodzinie.

Emocjonalne zaniedbania matek mają daleko idące skutki

Badania opublikowane w 2014 roku w American Psychological Association przyniosły dość zaskakujący dla wielu osób wniosek, że zaniedbania emocjonalne są równie bolesne dla dzieci jak krzywdy fizyczne. Naukowcy dowiedli, że dzieci, nad którymi rodzice znęcali się psychicznie doświadczyli tych samych lęków, poczucia strachu i niskiej wartości, jak dzieci doświadczające przemocy fizycznej i seksualnej.

Emocjonalne zaniedbana matek mają długoletnie skutki. W „Psychology Today” Peg Streep wskazuje, że konsekwencją są: poczucie bezsensu, bycia niegodną uwagi, z jednoczesną wielką tęsknotą za miłością i szukaniem jej często zbyt zachłannie i z mizernym skutkiem.

toksyczna matka

Toksyczna matka nie radzi sobie z własnymi emocjami

Skąd się bierze toksyczność?

Najczęściej z nieradzenia sobie z własnymi emocjami i oczekiwaniami. Toksyczna matka nie staje się nią dlatego, bo tego pragnie, ale zazwyczaj dlatego, że:

  • panicznie boi się o dziecko,
  • nadmiernie obawia się o to, co ludzie powiedzą,
  • jest zazdrosna o dziecko,
  • bardzo boi się porzucenia,
  • wierzy, że jest w stanie uchronić dziecko przed porażkami,
  • obawia się przemijalności,
  • nie zauważa, że dziecko rośnie i staje się samodzielnie,
  • sama została wychowana przez toksycznych rodziców.

Toksyczna matka dorosłej córki

Toksyczność rodzi się ze strachu, poczucia zagrożenia. Bagaż emocjonalny i cała masa oczekiwań kierowana w stronę dziecka nie ułatwia zadania. Problem pojawia się nie tylko wtedy, kiedy dziecko jest małe, ale szczególnie wtedy, gdy bardzo zatroskana, w pełni oddana wychowaniu dziecka mama czuje, że traci kontrolę nad wyborami już dorosłego dziecka. Gdy matka zdaje sobie sprawę, że jej rola jest coraz mniejsza, często ujawniają się toksyczne zachowania.

Z racji większego utożsamiania z kobietą wyrastającą pod skrzydłami toksycznej matki, najczęściej negatywne emocje kierowane są w stronę córek, od których wymaga się więcej. Toksyczna matka często nie umie zaakceptować odmiennych wyborów dorosłej już kobiety, która chce żyć inaczej. Im bardziej córka różni się od swojej mamy, tym większe ryzyko pojawienia się trudnych relacji.

10 sygnałów, że to toksyczna matka

  • nie szanuje Twoich wyborów, nie zauważa, że jesteś dorosła – traktuje Cię jak dziecko, uważa, że tak trzeba, bo ktoś musi Cię pilnować, nie daje Ci prawa do prywatności, czy własnych decyzji, jest zdania, że sama wie, co dla Ciebie jest najlepsze. Psychologowie mówią o takich osobach i relacjach „wplątani” i szukają przyczyn nierespektowania granic w strachu przed porzuceniem.
  • chce, żebyś czuła się odpowiedzialna za jej szczęście – żadne dziecko, nawet to dorosłe, nie może odpowiadać za szczęście rodzica, nie może być wciągane w grę mającą na celu wypełnianie roli narzuconej przez nieszczęśliwą mamę. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie i pokazywanie swoim zachowaniem, że jest przypomina znęcanie. Rodzic nie ma prawa wymagać, by dziecko rezygnowało ze swojego życia, rzeczy, które sprawiają mu radość dla niego. Nie daj sobie wmówić, że jesteś egoistką, bo chcesz być szczęśliwa.
  • jest nadmiernie krytyczna – krytykowanie, choć niezbyt miłe, czasami jest niezbędne. Znaczenie ma skala tego typu zachowań. Toksyczny rodzic jest nadmiernie krytyczny, to typ, któremu trudno dogodzić, wiecznie niezadowolony. Jeszcze bardziej dołujące jest to, że krytyczna matka jest taka w…dobrej wierze. Jest pewna, że jej „rady” pozwolą dziecku uniknąć przykrych błędów.
  • żąda nadmiernej uwagi i często sięga po manipulację i szantaż emocjonalny – ma być tak, jak sobie to zaplanowała, nie znosi sprzeciwu, a gdy widzi, że nie chcesz spełnić jej żądań, robi wszystko, by to zmienić.
  • uważa, że miała/ma gorzej niż Ty a Ty przesadzasz – nie daje Ci prawda do narzekania, gorszych emocji, bo bagatelizuje Twoje problemy. Uważa, że ona miała gorzej. I już na tym polu konkuruje z Tobą i stara Ci się udowodnić, że „przesadzasz”.
  • wywołuje poczucie winy, by sterować Twoim zachowaniem – toksyczny rodzic będzie próbował postawić na swoim, sięgając po argument „tyle dla Ciebie zrobiłam”, „przez to wszystko nie ułożyłam sobie życia…”, itd.
  • próbuje wymusić pewne zachowania drogimi prezentami – wręcza pieniądze, drogie prezenty, by wymusić pewne decyzje, zachowania, na jakich mu zależy, chce mieć nad Tobą kontrolę.
  • sięga po przykre żarty, by przekazać trudne informacje. To zagranie z kategorii: „nie powiem Ci wprost, to ubiorę komunikat w formę żartu, z którego tylko ja będę się śmiać”. W ten sposób przekaże informację, że jesteś głupia, brzydka, niewystarczająco dobra i będzie czerpać z tego okrutną satysfakcję. Tego typu zachowania są bardzo częste u toksycznych rodziców,
  • stawia swoje uczucia ponad Twoimi – nie pozwala wyrażać Ci swoich uczuć, nie zgadza się zwłaszcza na okazywanie negatywnych uczuć, bo one ją ranią. W ten sposób pokazuje, że jej dobre samopoczucie jest najważniejsze,
  • sięga po formy biernej agresji – czyli strzela tak zwane „fochy”, karze Cię ucinaniem wszelkich rozmów, milczeniem.

Toksyczna matka wcale nie jest matką niekochającą. To osoba zagubiona, zlękniona, pełna wewnętrznych obaw i strachu. Na swój sposób kocha swoje dziecko, jednak nie potrafi tego okazać. Nie umie się też pogodzić, że jej dziecko ma prawo do własnych przekonań, decyzji, błędów. Często kocha, ale nie lubi, bo dziecko, także to dorosłe, jest inne niż tego by oczekiwała…

    37 komentarzy

  • Przeraża mnie że wszystkie 10 pkt się zgadza…

    • Dorotast83@gmail.com' Doro

      Jakbym czytała o sobie… Niestety… Udało mi się w jakimś stopniu pogodzić z tym że tego nie zmienię i staram się to wszystko bardziej olewac, ale niestety ciągle próbuje zrozumieć dlaczego… Dlaczego tylko w stosunku do mnie… Dlaczego do wszystkich innych jest całkiem inna i wszystkim wydaje się że to chyba że mną coś jest nie tak, że mam jakąś paranoje czy coś bo to przecież taka wspaniała kobieta i matka…

  • Nie mam do czynienia z żadną toksyczną matką. Całe szczęście.

  • Wiem jak to klasycznie zabrzmi, ale moja teściowa była taką toksyczna matką – zresztą wszystkie punkty do niej pasują. Teraz jest toksyczna babcią. Od kiedy moje dzieci ukończyły 20 lat, bez przerwy robi im wykłady o konieczności rychlego ozenku, bo tylko ozenek ochroni je przed zmarnowaniem się, a zresztą Bóg po to stworzył mężczyzne i kobietę. Później, kiedy już założą te rodziny, będzie im trula o wnukach dla niej. A wszystko poparte groźbą: bo ja w grobie nie będę leżała spokojnie.

  • Całe szczęście moja mama jest całkowicie normalna 😉

  • Uff, moja mama na szczęście nie ma żadnej z wymienionych cech.

  • Niestety często najlepszym rozwiązaniem jest odcięcie emocjonalne od toksycznej matki. Często zmiana miejsca zamieszkania (nawet wybór innego kraju czy kontynentu) oraz duże ograniczenie kontaktu mogą spowodować uwolnienie się od takiej wyniszczającej relacji.

    • Dorotast83@gmail.com' Doro

      Niestety nawet przeprowadzka ponad 1000km nie spowodowała że problem zniknął. Został zepchniety trochę na bok ze względu na dystans ale w trudnych chwilach wszystkie emocje wysypaly się ze zdwojoną siłą. Tak że niestety ucieczka jest tylko rozwiązaniem doraźnym ale nie zmienia faktu że człowiek ma ślad na psychice z którym zmaga się całe życie…

  • reniaslomka@vp.pl' MATKA

    OK,WYCHODZI NA TO,ZE JESTEM TOKSYCZNA MATKA…..JAK TO ZMIENIC?

  • aducha86@o2.pl' córka

    z przykrością stwierdzam, że całkowicie rozumiem ten artykuł… taką sytuację miałam w domu, krzyki, wrzaski, nerwy i to co najgorsze, czyli poczucie, że to ja jestem winna, że źle się zachowuję, choć tak naprawdę nic złego nie zrobiłam. jako dorosła osoba, niemieszkająca z matką niestety nic się nie zmieniło, każde spotkanie było okazją do wytykania mi błędu, choćby to był błąd pt. za bardzo przyprawiony rosół bądź źle ustawione meble w moim własnym mieszkaniu (serio!)

    wyjście? jak dla mnie jedynie zerwanie kontaktów, rozmowy nie pomagały, teraz mam spokój, nikt mnie nie obraża, buduję swoje poczucie wartości, bo niestety sama siebie miałam za nic nie wartą osobę…

    przykre, ale ludzi nie zmienimy, a ja nie jestem workiem treningowym.

    • nokia1987@o2.pl' xxx

      też to samo przeszłam. mieszkam teraz w innym mieście, zero jakiś kontaktów, wnukiem się nawet nie interesuje (nawet na ręce nie chciała wziąć). plus taki, że psychicznie lepiej się czuję, brak nerwowości, stresu. wiecznego przytakiwania glowa ojca bo matka ma racje, moje zdanie fe jest. nie ważne co robiłam to zawsze było źle. byłam u psychologa, napisałam list co mnie boli. na wigilie. nic to nie zmieniło. czytałam też ksiązki toksyczni rodzice czy tzw. szantaż emocjonalny by lepiej rozumiec to w czym tkwilam. najgorsze dla mnie obecnie są momenty jak znajomi pytają „a rodzice, dziadkowie”. nie ukrywam czasem jak jestem w rodzinnym mieście to rozglądam się, może a noż są na mieście na zakupach, by sprawdzić czy zdrowi są. nie wiadomo kiedy będą potrzebować szklanki wody… mi nie pomogą nie mam na co liczyć. moj syn wie ze ma obu dziadkow, wie jak wygladaja…z zdjec i opowiadan.

      • dorota

        xxx, strasznie przykre…nie wiem co Ci napisać…Psycholog widzi szansę na porozumienie z rodzicami? Czy jedynym rozwiązaniem jest zerwanie kontaktów?

  • Świetnie to przedstawiłaś. Na szczęście moja mama nie jest toksyczna 🙂 Oglądałam kiedyś taki film ,w którym była taka „toksyczna” matka i cały czas chciała manipulować swoim synem.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

  • kinga308@vp.pl' majka

    Wychowywalam sie z toksyczna matka. Najgorszemu wrogowi nie zycze. Teraz mam tokksyczna tesciowa, ktora manipuluje swoim jedynakiem az przykro patrzec. Mimo mojego uswiadamiania- jak grochem o sciane, maz uwaza, ze przesadzam, czepiam sie, I w ogole zobacze jak to jest gdy sama bede schorowana siedemdziesieciolatka. Zal patrzec jak matka nim manipuluje.

  • Straszne to jest. Współczuję tym osobom, które muszą się mierzyć z takim zachowaniem. To wpędzanie w poczucie winy, to jest naprawdę okropne.

  • To coś o mnie, jak pozbyć się tego zachowania,co zrobić żeby złe myśli nas opuściły, jak żyć żeby dać spokój dzieciom.

    • agab79-79@go2.pl' Aga

      Terapia 🙂
      Ja mam toksyczną matkę, współuzależnioną od ojca alkoholika. A ja współuzależniona od toksycznej matki.
      Niestety na poczatku mojego macierzyństwa ( choć obiecywałam sobie, że nigdy nie będę) też miałam tendencję do takich zachowań. To było silniejsze.
      Dopiero terapie a zwłaszcza terapia dla osób współuzależnionych mi pomogła.
      Dziś jestem inną osobą i moja 14- latka powtarza mi co dzień, jaką jestem wspaniałą matką i jak bardzo mnie kocha
      🙂

  • Pasuje i do matki i do teściowej. Help.

  • Czytałam kiedyś książkę Suzan Forward „toksyczni rodzice”. To przerażające, że takie zachowania mają miejsce. Tacy rodzice niszczą życie nie tylko dzieciom ale i sobie. Często nawet nieświadomie.

  • Wg mnie relacja matki z córką zawsze jest relacją trudną, nawet, gdy wiele w niej miłości i zrozumienia.

  • samarkaorama@gmail.com' Aga

    Nie mam takiej Mamy, ale za to mam taką teściową. I każdy punkt się zgadza z tym, jak traktuje mojego Męża, a swojego syna, który jest jedynakiem. 8 lat mi zajęło udowodnienie mu, co ona z nim wyprawia, dopiero na chrzcinach naszej córki, gdy zaczęła się na niego drzeć przy całej mojej rodzinie, spadły mu klapki z oczu. Teraz mamy okres obrażenia i milczenia. I nagle między Mężem a mną zaczęło się układać, przestaliśmy się kłócić. Teraz czekam, kiedy teściowa zacznie go znowu mamić pięknymi słówkami, bo prędzej czy później znowu się zacznie.

  • cheneelle@gmail.com' cheneelle

    Wygląda na to że trafiła mi się cudowna mama i toksyczny ojciec.Na szczęście się rozwiedli. Przez toksyczność ojca nie utrzymuje z nim kontaktu od 11 lat.I wiecie co? Znakomicie mi z tym.

  • justynka.buziol@wp.pl' Jagódka

    Dobrze jest mieć świadomość z kim ma się do czynienia. Dla mnie ten artykuł mógłby mieć tytuł Toksyczny Ojciec. Też kocha, ale w ten chory sposób..

  • Bardzo rzetelny artykuł, sumiennie wyczerpujący temat:)

  • magdad2000@poczta.fm' Meg

    Niestety znam to. Ja dziś po serii obrażających mnie zdań, na które śmiałam coś odpowiedzieć, usłyszałam: „za co Bóg mnie pokarał takim dzieckiem?”. Na szczęście jestem już na takim etapie, że takie teksty bardziej mnie śmieszą niż ranią.

  • barbara1392@op.pl' Basia

    Też mam toksyczną matkę, która nawet nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo mnie krzywdzi. Przecież ona jest super!!! Wszystko jej u mnie przeszkadza, wszystko robię, mówię źle. Nigdy nie mam racji. Już nawet nie staram się jej do niczego przekonywać. Obrażona, że wyjeżdżam na rehabilitacją (mam rzs), bo ją „najlepszą” matkę zostawiam samą. Dzięki niej co jakiś czas „trochę” – jakieś 8-10 kg chudnę. Dwa lata temu wyrzuciła mnie z domu w święto bożego narodzenia, bo nie rozmawiam z jej kochanym wnukiem-udaje, że mnie nie zna. Musiałam wyjść, bo zagroziła, że się powiesi. Chyba zaczynam (a może już?) ją nienawidzić. I coraz częściej unikam spotkań, nie dzwonie – staram się żyć mimo wszystko szczęśliwie – z przyjaciółmi.

    • dorota

      Basiu, strasznie to smutne. Może Twoja mama nie potrafi sobie poradzić z tym wszystkim, co się dzieje w jej/Twoim życiu? Na pewno jej zachowanie jest niedopuszczalne

  • sylwia.zdankowska@o2.pl' emma

    To ja tez sie przyłacze bo mam tokyczna matke i kazdy tu opisany element do niej pasuje.Na szczescie juz sie od niej wyprowadziłam, co nie przeszkadza jej dalej psuc mi krwi.Dla dzieci utrzymuje z nia kontakty, choc coraz czesciej sie zastanawiam czy warto.Ostatnio nawet mi powiedziała ze mam nie mówic do niej mamo( na szczescie juz te teksty jak ktos madrze u góry napisał juz bardziej mnie smiesza niz ranią), tylko dlatego ze moj punkt patrzenia w kwesti wychowania MOICH dzieci był inny niz jej. Polały sie łzy, były szantarze płacze i lamenty ale ja nauczyłam się stac twardo przy swoim, to jedyna broń na toksycznsc, inaczej sie nie da.

  • fogiel2014@gmail.com' Paweł

    Toksyczne matki to niszczarki do dzieci niszczą ich jak tylko mogą podkresląjąc że ona jest matka urodziła cie i może. Nikt mnie nie przekona że ojców toksycznych jest wiecej od matek. Toksycznych matek jest od skurwysyna.

    Wiem co czujecie też mam toksyczną matke
    Podawajcie adresy zamieszkania matek będziemy wysyłać im miliony produktów kurierem wklejcie zdjęcia będziemy rozsyłać na całym internecie i opisywać je kim są będziemy wysyłać pogróżki pokazywać co sądzą o nich ludzie na internecie dawajcie imiona i nazwiska i nie czujcie wyrzutów sumienia. Trzeba je wykonczyc za to co nam zrobiły uwierzcie mi że to pomoże na 99% one są tylko cwane w swoich środowiskach sąsiadkach znajomych przy których psuli wam opinie nieustanie a ludzie są tępi i sie na to nabierają. Toksyczne matki boją sie ludzi wykształconych którzy mówią na głos o przemocy domowej unikają takich osob.

  • tatikola@wp.pl' DDTM

    Trafilam tu 3 dni temu… co noc placze, dociera do mnie, ze mam toksyczna matke. Trafnosc 9/10…
    Jak moglam tego nie zauwazyc przez prawie 40 lat… ciagle fochy, szantaze emocjonalne, wbijanie w poczucie winy, krytyka na kazdym kroku, wciskanie pieniedzy mimo ze ich nie potrzebuje i ciagle „ja mialam trudniej”….

    i te wspomnienia z dziecinstwa… „dzieci i ryby glosu nie maja”. Do dzis jak cos mowie, przerywa mi bez ceregieli i wyglasza swoje zdanie, oczywiscie krytykujac mnie na kazdym kroku. Nigdy nie uslyszalam dobrego slowa. Marze zeby przynjmniej nie krytykowala, na to ze kiedykolwiek pochwali nie licze, takie cuda sie nie zdarzaja.
    Byla pielegniarka, czasami bywalam u niej w pracy i widzialam z jaka troska sie odnosi do pacjentow. Jak mialam z 10 lat zachorowalam na angine, bardzo mnie bolalo gardlo. Poszlam do mamy i mowie, ze bardzo mnie boli jak przelykam sline. I co uslyszalam? „To nie przelykaj, nie bedzie bolalo”… poszlam do pokoju i zaczelam sie zastanawiac, jak to jest, ze do obcych oblechow jest taka opiekuncza, troskliwa, dbajaca, a dla mnie jest taka zimna, opryskliwa, nieczula…. zastanawiam sie do dzis, ciagle nie znam odpowiedzi. Przy tej anginie zainteresowala sie mna dopiero jak zaczelam majaczyc z goraczki.
    Ja mam siedziec w swoim pokoju i nie przeszkadzac, by ona w spokoju mogla palic Carmeny…
    Teraz ma do do mnie pretensje, ze dla obcych np. Tesciowej potrafię byc taka mila a do niej jestem opryskliwa… heloł Mamo, to Ty mnie tego nauczylas… pamietasz pacjentow o ktorych tak dbalas i corke ktorej potrzeby zawsze olewalas? Bo musisz ugotowac, posprzatac, bo sa goscie, bo dziennik leci, bo…. wszystko inne?

    Ech, duzo mam do przepracowania, zeby wdrukowanych toksycznych zachowan na swoje dziecko nie przenosic…

    • dorota

      DDTM, strasznie przykro to się czyta….
      Na pewno ciężko o tym wszystkim zapomnieć, co się wydarzyło…. Jednak teraz jesteś dorosła. Możesz zadbać sama o siebie i uwolnić się od krzywd z przeszłości. Mocno trzymam kciuki, żeby to się udało!

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>