G艂贸wne menu

„Nie umiem by膰 sama”…Ty te偶? Przeczytaj!

„Nie znosz臋 bab, kt贸re narzekaj膮, 偶e nie umiej膮 by膰 same. Znam te偶 dziewczyny, kt贸re s膮 w zwi膮zkach ma艂偶e艅skich i gdyby kt贸rego艣 dnia ci faceci postanowili je zostawi膰, to dla nich by艂by to koniec 艣wiata, koniec 偶ycia, bo tylko wychowuj膮 dzieci, nie pracuj膮, nie maj膮 w艂asnych pieni臋dzy, nie wiedz膮, co ze sob膮 zrobi膰 bez faceta. Kompletnie tego nie rozumiem. Ja si臋 strasznie anga偶uj臋 w zwi膮zek, ale nigdy nie pozwoli艂abym m臋偶czy藕nie si臋 ubezw艂asnowolni膰, odci膮膰 si臋 od moich plan贸w zawodowych. Wierz臋, 偶e w dzisiejszych czasach kobieta jest w stanie du偶o rzeczy prze偶y膰, znie艣膰, przetrwa膰 i u艂o偶y膰 sobie 偶ycie na nowo.”Mocne? Kontrowersyjne?

S艂owa te wypowiedzia艂a Katarzyna Cerekwicka i dotkn臋艂a tabu, bolesnego miejsca, o kt贸rego istnieniu si臋 nie m贸wi. Celem piosenkarki by膰 mo偶e by艂o wstrz膮艣ni臋cie 艣wiadomo艣ci膮 kobiet, kt贸re swoj膮 warto艣膰 buduj膮 w oparciu o m臋偶czyzn臋 i nie widz膮 w tym niczego z艂ego. Niejako z powodu kultury, wewn臋trznych przykaza艅, poczucia, 偶e s膮 gorsze, staraj膮 si臋 niczym bluszcz oplata膰 drug膮 osob臋, zatracaj膮c siebie. Ju偶 na wst臋pie, przy zawi膮zywaniu znajomo艣ci wkraczaj膮 w rol臋 „poddanej”, osoby znaj膮cej swoje miejsce i czerpi膮cej 偶yciowe si艂y z dobrego samopoczucia partnera. Oczywi艣cie nie robi膮 tego, bo lubi膮 si臋 biczowa膰, ale dlatego, 偶e s膮 przekonane, 偶e tak trzeba i 偶e to jest droga do spe艂nienia. Tak zosta艂y nauczone, wychowane, dzia艂aj膮 intuicyjnie i krzywdz膮 siebie w najbardziej bolesny spos贸b. A najwi臋kszym paradoksem tej sytuacji jest to, 偶e nie maj膮 o skutkach takich dzia艂a艅 zielonego poj臋cia.

nie umiem by膰 sama

Dlaczego odnajdywanie sensu 偶ycia w zwi膮zku to kiepski pomys艂? Co daje nam lekcja bycia singielk膮 i z jakiego powodu ka偶da z nas powinna j膮 sumiennie odrobi膰? Dlaczego omini臋cie jej pr臋dzej czy p贸藕niej ko艅czy si臋 repet膮?

Zwi膮zek nada mojemu 偶yciu sens

Kobiety, kt贸re nie potrafi膮 by膰 same, zazwyczaj 艂膮czy jedno – s膮 nieszcz臋艣liwe. Dni mijaj膮 im w przekonaniu, 偶e zwi膮zek nada ich szaremu, nudnemu 偶yciu sens. Czekaj膮 i 偶yj膮 przysz艂o艣ci膮, nadziej膮, 偶e przyjdzie On i wszystkiemu zaradzi…Czasami to si臋 udaje. Jednak pewnym kosztem.

Gdy pojawia si臋 kandydat na rycerza, od samego wst臋pu wkraczaj膮 w relacj臋 z pozycji „ofiary”, osoby, kt贸r膮 trzeba uratowa膰, wzi膮膰 pod swoje skrzyd艂a, bo inaczej sobie nie poradzi. A to ma pewne konsekwencje…

Co w tym z艂ego?

Niestety to, 偶e taki uk艂ad sprawdza si臋 na chwil臋. Nie ma osoby, kt贸ra znios艂aby ci臋偶ar nieustannego „ratowania” partnera. W ko艅cu powinie si臋 jej noga i b臋dzie oczekiwa艂a wsparcia. Jednak go nie otrzyma, bo obok niej kto艣 ledwo trzyma si臋 na w艂asnych nogach i nie umie sobie poradzi膰 z rannym herosem. Przeciera oczy ze zdumienia i p艂acze z bezsilno艣ci.

Zwi膮zki, w kt贸rych lider jest ci膮gle ten sam, a rozk艂ad si艂 si臋 nie zmienia, rzadko s膮 szcz臋艣liwe. Zazwyczaj nie s膮 w stanie pokona膰 pierwszej lepszej przeszkody. W szcz臋艣liwych relacjach zachodzi r贸wnowaga, a przynajmniej usilne pr贸by d膮偶enia do niej.

Potrzebuj臋 silnego m臋偶czyzny

Podzia艂 na „silnych m臋偶czyzn” i „s艂abe kobiety” nie sprawdza si臋. Na pewno nie w dojrza艂ych zwi膮zkach. Tutaj nie chodzi o kszta艂tne po艣ladki, d艂ug膮 gor膮c膮 noc czy funkcj臋 reprezentacyjn膮 u boku partnera na eleganckiej kolacji. Wszystko to mo偶na bowiem 艂atwo zast膮pi膰 – starzej膮ce si臋 cia艂o – m艂odszym, wyuzdane figury w sypialni inn膮 ch臋tn膮 na jeszcze odwa偶niejsze wygibasy, pi臋kna figura i stylowe kreacje s膮 wa偶ne, ale to nie to, co elektryzuje m臋偶czyzn臋 i sprawia, 偶e chce przy kobiecie trwa膰 latami.

W d艂ugoletnich zwi膮zkach, tych nad kt贸rym fenomenem pochyla si臋 otoczenie, kobieta zazwyczaj ma co艣 bardzo wa偶nego – si艂臋, kt贸ra jest niezb臋dna po to, by m膮drze wspiera膰 swojego m臋偶czyzn臋.

M臋偶czyzna ma kobiet臋 w gar艣ci

Ka偶demu, bez wyj膮tku, zwi膮zkowi dobrze robi, gdy jest w nim miejsce na tajemniczo艣膰, niedom贸wienie, sfery, kt贸re nie 艂膮cz膮 si臋 w bezpo艣redni spos贸b. Chodzi o to, by w budowaniu jednego 艣wiata zachowa膰 dwa odr臋bne, kt贸re inspiruj膮 si臋 i pobudzaj膮.

W艂a艣nie z tego powodu niebezpiecznie robi si臋, gdy m臋偶czyzna zaczyna mie膰 poczucie, 偶e ma kobiet臋 w gar艣ci, 偶e ona do niego nale偶y w z艂ego s艂owa tego znaczeniu. Mi艂o艣膰 nie polega bowiem na zniewoleniu (finansowym, spo艂ecznym i ka偶dym innym), ale na 艣wiadomym, wolnym wyborze, na wskazywaniu ci膮gle na nowo na osob臋, z kt贸r膮 si臋 jest, jako na t臋, z kt贸r膮 pragnie si臋 pozosta膰. Pami臋ta膰 przy tym nale偶y, 偶e wybiera膰 mo偶na tylko z pozycji wolnej osoby, kt贸ra ma wyb贸r. Gdy jedna strona trzyma w gar艣ci drug膮 takiej mo偶liwo艣ci nie ma.

Ma艂pi rozum

Kobiety, kt贸re nie chc膮 i nie potrafi膮 by膰 same, chc膮 za bardzo i dostaj膮 cz臋sto ma艂piego rozumu, gdy zaczynaj膮 „by膰 w zwi膮zku”. Nie potrafi膮 zachowa膰 zdrowego dystansu i obserwowa膰, jak rozwija si臋 sytuacja. Od razu pragn膮 da膰 z siebie wszystko. Wypruwaj膮 sobie flaki, po to, by on je doceni艂, a one w ko艅cu zapomnia艂y o 偶yciu w pojedynk臋.

Mi艂e, us艂u偶ne dziewczynki, spe艂niaj膮ce m臋skie 偶yczenia zanim w og贸le zakie艂kuj膮, nie s膮 dobrze postrzegane. Mog膮 by膰 najwy偶ej wykorzystane i porzucone. Rzadko bywaj膮 doceniane.

Jak b臋dzie trzeba, to sobie poradz臋

Nie chodzi o to, by kobieta wkraczaj膮ca w nowy zwi膮zek, odkry艂a wszystkie karty. Nie jest rozs膮dne pokazanie, 偶e da rad臋 sobie ze wszystkim, bo mo偶e to zniech臋ci膰 partnera do aktywnego uczestnictwa w codziennym 偶yciu. Chodzi raczej o to, by mie膰 艣wiadomo艣膰 i wiedz臋, 偶e jak b臋dzie trzeba, to sobie poradz臋, naucz臋 si臋, dowiem….

Tkwienie w zwi膮zku z poczucia strachu, l臋ku przed samotno艣ci膮, za艣lepienia, przekonania, 偶e nie umiem by膰 sama, jest b艂臋dem. M臋偶czy藕ni kochaj膮 kobiety, kt贸re si臋 szanuj膮 i s膮 zdrowymi egoistkami. Nie gotuj膮, „bo on tak lubi”, nie sprz膮taj膮, „bo on b臋dzie narzeka艂”, robi膮 to, bo same maj膮 poczucie, 偶e to dla nich wa偶ne, 偶e to daje im poczucie satysfakcji czy spokoju.

Dlaczego boimy si臋 by膰 same?

L臋k przed samotno艣ci膮 jest naturalny, pierwotny, ma sw贸j pocz膮tek ju偶 w dzieci艅stwie, w obawie przed porzuceniem przez rodzic贸w. Jednak, jak ka偶da emocja, musi by膰 prze偶yta z pe艂n膮 艣wiadomo艣ci膮, bez znieczulenia, zamykania oczu, uciekania od tego, co si臋 dzieje.

Psychologowie radz膮, by na brak partnera popatrze膰 jak na szans臋, kt贸ra pozwala nam odkry膰 w艂asne potrzeby, przyjrze膰 si臋 na spokojnie w艂asnemu 偶yciu. To czas, kiedy mo偶emy zrozumie膰, 偶e 偶adna osoba nie da nam szcz臋艣cia, spokoju czy rado艣ci, je艣li nie b臋dzie ich w nas samych.

Do艣wiadczenie dobrej samotno艣ci to warunek, by stworzy膰 dojrza艂y zwi膮zek, oparty na solidnych fundamentach. Pozwala zrozumie膰, 偶e partner nigdy nie b臋dzie (nie powinien) by膰 nasz膮 w艂asno艣ci膮, 偶e ma prawo do w艂asnych pasji, czasu sp臋dzonego bez bliskiej osoby, odr臋bnego zdania, w艂asnych znajomych. I gdy aktualnie jest gdzie indziej, 艣wiat si臋 nie zawala, przeciwnie mo偶na sp臋dzi膰 czas r贸wnie kreatywnie, w pojedynk臋.

Podsumowaniem dla tych rozwa偶a艅 niech b臋d膮 s艂owa Judy Ford, kt贸ra napisa艂a: „Gdy spojrzymy wstecz na nasze samotne 偶ycie, zaczynamy rozumie膰, w jaki spos贸b do艣wiadczenia 偶ycia w pojedynk臋 stanowi膮 wa偶ny element tego, kim jeste艣my. To po艂膮czenie r贸偶nych do艣wiadcze艅, kt贸re sprawia, 偶e jeste艣my wyj膮tkowi”.

    57 komentarzy

  • Ciekawy tekst. W艂a艣ciwie nigdy nie by艂am sama, albo nie pami臋tam jak to jest, ale cz臋sto 艣ni mi si臋, 偶e wracam do domu rodzic贸w i jestem SAMA. Chyba tkwi w Nas wewn臋trzny strach, mo偶e zwi膮zany z wychowaniem lub odwiecznym postrzeganiem kobiet jako jednostek s艂abszych.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Irena

    bardzo ciekawe przemyslenia….

  • mellifera@interia.pl' Ania

    Nie znosz臋 takich tekst贸w. To jest teoretyzowanie z punktu widzenia kobiety jaka ona silna i niezale偶na i wspieraj膮ca oddana i tajemnicza jednocze艣nie. NIGDY nie widzia艂am takiego zwi膮zku u nikogo. Zapewne autorka te偶 tylko potrafi 艣wietnie fantazjowa膰 na temat swojej roi w zwi膮zku ale dla swojej us艂u偶no艣ci wzgl臋dem m臋偶czyzny znajduje 艣wietne okre艣lenia i usprawiedliwienia daj膮ce jej pozory rzekomej niezale偶no艣ci. A Kasia Cerekwicka o ile mi wiadomo nie u艂o偶y艂a sobie 偶ycia.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Aneta

    Moim zdaniem swietnie ujelas te role, kt贸re nas dusza, tlamsza. Nie chodzi przeciez by nie byc mila dla mezczyzny. mozna mu czasem uslugiwac, ale on tez powinien si臋 wykazywac. podpisuje sie w 100%!

  • Uto偶samiam si臋 ze s艂owami Katarzyny Cerekwickiej. Te偶 tego nie rozumiem. Nie mie艣ci mi si臋 w g艂owie jak w dzisiejszych czasach mo偶na ca艂kowicie podporz膮dkowa膰 si臋 m臋偶czy藕nie. Nie rozumiem tego. Czy kobiety czuj膮 si臋 a偶 tak s艂abe i bezradne, 偶e tylko facet umo偶liwi im dalsze 偶ycie? Znam osoby, kt贸re zerwa艂y jednego dnia z ch艂opakiem, a za dwa tygodnie ju偶 mia艂y nast臋pnego, bo w艂a艣nie m贸wi艂y, 偶e nie potrafi膮 by膰 same. A mo偶e to nie tylko strach przed samotno艣ci膮, ale te偶 ch臋膰 pokazania, 偶e ja mam partnera, wi臋c nie jestem jaka艣 gorsza albo nieumiej臋tno艣膰 wytrzymania ze sam膮 sob膮 po prostu? Ja tam wyznaj臋 zasad臋, 偶e lepiej by膰 sam膮 ni偶 z byle kim i 偶e kobieta musi te偶 postawi膰 na w艂asny rozw贸j.

  • malpo1@wp.pl' Aga

    :))) najbardziej podobaj膮 mi si臋 „si艂aczki”, ” zaczepione przypadkiem” na prezesach……:))))

  • A mojemu 偶yciu w艂a艣nie zwi膮zek-ma艂偶e艅stwo z wymarzonym m臋偶czyzn膮 nada艂o sens i tak – nie umia艂abym sobie poradzi膰 w 偶yciu bez mojego m臋偶a, ale wcale nie uwa偶am tego za co艣 negatywnego 馃檪

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Mea

    Ciekawa jestem, jak膮 sytuacj臋 ma autorka tekstu… Nigdy nie powiedzia艂abym, 偶e wychowywanie dzieci wi膮偶e si臋 ze s艂owem tylko… Ja uwa偶am, 偶e to ci臋偶ka fizyczna i intelektualna praca. Skoro ju偶 mowa o pracy to nie nale偶y jej por贸wnywa膰 z wychowywaniem dzieci. Nie da si臋 robi膰 dw贸ch rzeczy na raz, dla dobra potomstwa czasami trzeba z czego艣 na chwil臋 zrezygnowa膰. Nie wyobra偶am sobie siebie w roli matki, kt贸ra rodzi dziecko,a p贸藕niej podrzuca je a to do dziadk贸w, a to do 偶艂obka, przedszkola, szko艂y, studia… Czas szybko leci, a dziecko potrzebuje opieki, czu艂o艣ci i wi臋cej czasu z rodzicem…!!! 呕ycie jest kr贸tkie i nale偶y 偶y膰 dla kogo艣, a nie czego艣.. Praca jest dzi艣, a jutro jej nie ma.. Jak nie ta to inna.. Wszystko da si臋 zorganizowa膰 trzeba TYLKO ch臋ci:-) A na zako艅czenie moich przemy艣le艅 zapytam czy mo偶na pisa膰, 偶e si臋 nienawidzi bab, b臋d膮c jednocze艣nie kobiet膮? Przyk艂ad idzie z g贸ry…

    • joanto@wp.pl' Joanna

      Z rodzicem, czy z rodzicami? Jak sie ma do tego czas poswi臋cony przez konieczno艣c utrzymania rodziny przez ojc贸w dzieci? Tutaj chyba s艂owo rodzic jest ekwiwalentem s艂owa matka….
      呕e jeszcze zacytuj臋: 鈥 Nie da si臋 robi膰 dw贸ch rzeczy na raz, dla dobra potomstwa czasami trzeba z czego艣 na chwil臋 zrezygnowa膰.鈥
      鈥歐szystko da si臋 zorganizowa膰 trzeba TYLKO ch臋ci:-)鈥 – to da si臋, czy si臋 nie da?

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

    Czytaj膮c takie teksty zastanawiam si臋 czy powinnam czu膰 si臋 gorsza? Zacofana? Bo jak nie jeste艣 siln膮, niezale偶n膮 kobiet膮 ze swoim kontem w banku i stanowiskiem w pracy to jeste艣 zerem, ofiar膮 losu? To m膮偶 na pewno si臋 tob膮 w ko艅cu znudzi i wymieni na nowsz膮? Roz艣mieszaj膮 mnie takie teksty. Mo偶na nie pracowa膰 zawodowo, zajmowa膰 si臋 dzie膰mi, domem, mie膰 swoje zainteresowania, pasje… Nie wmawiajcie kobietom, 偶e je艣li wybieraj膮 zajmowanie si臋 domem, dzie膰mi to s膮 leniwe. Czasami w „pracy” mo偶na bardziej odpocz膮膰 ni偶 w domu. Poza tym kto艣 tym domem musi si臋 zaj膮膰. Zw艂aszcza je艣li to jest dom, a nie m w bloku. To jest praca: sprz膮tanie, pranie, prasowanie, gotowanie, szycie, ogrodnictwo itd. Je艣li jeszcze kobieta lubi to robi膰 – A s膮 takie, kt贸re lubi膮, to nie wiem co w tym z艂ego. Czy to jest bycie na 艂asce m臋偶czyzny? Ja tego tak nie czuj臋. Pieni膮dze, konto jest wsp贸lne, decyzje finansowe podejmowane wsp贸lnie. Tworzymy zwi膮zek, rodzin臋 i ka偶dy ma swoj膮 rol臋, jak dobrze j膮 wykonuje to wszystko jest ok.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Dorota

    No i na pewno gorsza si臋 nie czuj臋. Szkoda tylko, 偶e w artykule nie ma nic o tym, 偶e realizowa膰 mo偶na si臋 na wielu obszarach. Wiele kobiet kt贸re wybra艂y taki styl 偶ycia mo偶e pomy艣le膰 偶e to by艂 ich 偶yciowy b艂膮d. Ja si臋 ciesz臋, 偶e sytuacja finansowa nasza, podkre艣lam NASZA, a nie moja, czy mojego m臋偶a pozwala na to, bym mog艂a zajmowa膰 si臋 domem. Pewnie gdyby sytuacja mnie do tego zmusi艂a posz艂abym do pracy, 偶eby podci膮gn膮膰 finanse rodziny. Wi臋kszo艣膰 pracuj膮cych kobiet kt贸re znam nie robi膮 tego aby by膰 niezale偶n膮, ale w艂a艣nie aby poprawi膰 sytuacj臋 finansow膮 rodziny. Jest to konieczno艣膰 a nie w艂asny wyb贸r.

    • edBardzoytamarta@wp.pl' Agnieszka

      Dok艂adnie tak. Ale zaraz te pracuj膮ce zawodowo powiedz膮, 偶e one robi膮 wszystko to samo w domu, dodatkowo pracuj膮c. A my jeste艣my poprostu leniwe.

      • edBardzoytamarta@wp.pl' Mae

        Wszystko zale偶y z kim buduje si臋 dom… Tyranem czy m臋偶czyzn膮 艣wiadomym pewnych zmian zwi膮zanych z prowadzeniem domu… Ka偶dy uk艂ada sobie 偶ycie tak, 偶eby by艂o jemu dobrze i nikt nie powinien tego komentowa膰. Ludzie z zazdro艣ci potrafi膮 tylko sia膰 plotki i krytykowa膰. Zgadzam si臋 z moimi poprzedniczkami.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Monika

    Niesmialo zauwazam, ze my pracujace mamy tez zajmujemy sie domem i dziecmi. A ten co mowi, ze w pracy mozna odpoczac, to chyba nigdy nie pracowal.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Figiel

    A mo偶na 偶y膰 z m臋偶czyzn膮 i zachowa膰 niezale偶no艣膰!! 馃檪 Wystarczy wiedzie膰 czego si臋 pragnie i znale藕膰 takiego m臋偶czyzn臋, kt贸ry to uszanuje.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Aneta

    Jestem m臋偶atk膮 co nie znaczy, 偶e jestem od niego uzale偶niona.
    Wszystko jest w granicach rozs膮dku.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Maria

    Ze stwierdzeniem, 偶e w zwi膮zku nie ma miejsca na niezale偶no艣膰 nie do ko艅ca bym si臋 zgodzi艂a. Owszem, skoro si臋 zaplanowa艂o wsp贸lne 偶ycie, nale偶a艂oby je prze偶y膰, zgodnie z planem, razem – ale nie powinno to oznacza膰 niewolniczego ulegania drugiej osobie. Chyba, 偶e kto艣 dobrowolnie si臋 na to godzi… Dla mnie 偶ycie RAZEM oznacza, 偶e pewne obszary s膮 dla dw贸ch os贸b wsp贸lne, pewne za艣 odr臋bne i 偶e ka偶da ze stron ma prawo do zachowania w艂asnej przestrzeni, w kt贸rej mo偶e by膰 niezale偶na od drugiej osoby. My艣l臋, 偶e bycie razem to nie „uwieszenie si臋” na drugiej osobie, robienie wszystkiego razem, brak w艂asnego zdania… co艣 takiego mo偶e si臋 drugiej stronie po prostu znudzi膰! Bo co mo偶e mie膰 do zaofiarowania drugiej osobie kto艣, kto popad艂 w ca艂kowit膮 od niej zale偶no艣膰, kto nie ma w艂asnych plan贸w, ambicji, marze艅… a w dodatku nie mo偶e chwili wytrzyma膰 bez „drugiej po艂owy”? Uwa偶am, 偶e, by m贸c w pe艂ni by膰 z drugimi i dla drugich, warto si臋 najpierw nauczy膰 by膰 tylko ze sob膮 i dla siebie. Nie warto uzale偶nia膰 si臋 od kogokolwiek – nawet od dzieci. Dzieci, wbrew pozorom, te偶 nie pozostan膮 z rodzicami przez ca艂e 偶ycie… co gorsza, mog膮 si臋 nawet od nich odwr贸ci膰, nie chcie膰 ich zna膰! I kto/co rodzicom wtedy pozostanie, skoro ca艂e swoje szcz臋艣cie uzale偶nili oni od os贸b, kt贸re potem (z jakichkolwiek przyczyn) nie chc膮 mie膰 z nimi nic wsp贸lnego?

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ba艣ka

    Zawsze twierdzi艂am, 偶e jak nie ten, to 偶aden inny. Wol臋 by膰 sama, ni偶 w niesatysfakcjonuj膮cym zwi膮zku. Mo偶e inaczej bym na to patrzy艂a, gdybym chcia艂a si臋 jeszcze rozmna偶a膰, ale tak…?

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Katarzyna

    Moim skromnym zdaniem najwa偶niejsze to by膰 niezale偶nym od nikogo. . )

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anna

    Nic doda膰, nic uj膮膰 – bardzo dobrze napisane

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Justyna

    Mo偶e mocne, ale w 100 % prawdziwe

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Hanka

    Swi臋te s艂owa!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anna

    Pewnie 偶e 偶adna z nas nie chce by膰 sama ale czasem lepsze to ni偶 tkwienie w jakim艣 chorym, toksycznym zwi膮zku bez przysz艂o艣ci. Jestem du偶o po 30 i dostatecznie d艂ugo po rozwodzie i nie powiem, nie zawsze sz艂o ” jak po ma艣le „….. i wiecie co – po pewnym czasie przesta艂am postrzega膰 siebie jako samotn膮 matk臋, zacz臋艂am nazywa膰 siebie matk膮 i kobiet膮 samodzieln膮…..i dzi艣, po tylu latach nie 偶a艂uj臋 swojej decyzji …

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Monika

    Mo偶na 偶y膰 bez nich i by膰 szcz臋艣liwym i nie by膰 lesbijk膮 jak to wielu zaraz s膮dzi. Mo偶na nie chcie膰 bia艂ych sukien,dominacji. Nie wolno si臋 da膰 zgnoi膰,zdeklasowa膰,trzeba 偶y膰 cho膰 艂atwo nie jest ,ale przynajmniej bez stresu kt贸ry funduje ci inny osobnik i bez t艂umacze艅. Otwierasz drzwi i idziesz gdzie chcesz. 馃檪

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Daria

    Ot贸偶 to! Brak zwi膮zku to brak ogranicze艅, to wolno艣膰 i niezale偶no艣膰, swoboda. Nikt nie czepia si臋 o byle b艂ahostki, nikt nie zatruwa nam 偶ycia swoimi fanaberiami. Kobieta, kt贸ra nie potrafi by膰 szcz臋艣liwa sama ze sob膮 nigdy nie b臋dzie potrafi艂a by膰 szcz臋艣liwa w zwi膮zku. Podstaw膮 jest zna膰 swoj膮 warto艣膰, realizowa膰 si臋 na r贸偶nych p艂aszczyznach, spe艂nia膰 marzenia i plany. Mie膰 pasj臋, kt贸ra sprawia 偶e nasze 偶ycie jest szcz臋艣liwe. Nie mo偶na nic budowa膰 na si艂臋, wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie. Nigdy nie zrozumie kobiet, kt贸re desperacko szukaj膮 partner贸w bo same nie potrafi膮 by膰 szcz臋艣liwe i uzale偶niaj膮 swoje szcz臋艣cie od relacji z m臋偶czyzn膮. Co chwile nowe znajomo艣ci, co chwil臋 nowi faceci i wieczne rozczarowania bo 偶aden z nich nie potrafi sprosta膰 jej oczekiwaniom, lub zwyczajnie nic z tego nie wychodzi, gdy偶 po d艂u偶szym czasie okazuje si臋 偶e tych ludzi nic ze sob膮 nie 艂膮czy, opr贸cz wiadomego, zero g艂臋bszej wi臋zi, wsp贸lnych temat贸w, nic. I zn贸w rozpoczynaj膮 si臋 艂owy, kolejne poszukiwania tego jedynego, tej wielkiej kolejnej ju偶 „mi艂o艣ci”. B艂臋dne ko艂o, kt贸re donik膮d nie prowadzi 馃檪 Zwi膮zek to jeden z element贸w 偶ycia, nigdy natomiast nie powinno si臋 go traktowa膰 jako podstawy naszej egzystencji bo skutecznie przy膰mi nam wszystko dooko艂a. Pozdrawiam serdecznie 馃檪

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Kinga

    Nikt za nikogo 偶ycia nie prze偶yje wi臋c nie widz臋 sensu krytykowania wyboru innej osoby. W razie czego to ona b臋dzie ponosi艂a konsekwencje. Ka偶dy ma inn膮 psychik臋, priorytety etc. Wi臋cej tolerancji, a b臋dzie si臋 ka偶demu 偶y艂o lepiej 馃檪

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Zosia

    Uwielbiam Nas – kobiety po 30 :* jeste艣my silne, niezale偶ne i jeste艣my w stanie przetrwa膰 wszystko, stawi膰 czo艂a najgorszym przeciwno艣ci膮 losu:) faceci? – owszem potrzebni ale bez nich 艣wiat si臋 nie zawali 馃檪 pozdrawiam Was wszystkie kobietki Emotikon kiss

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ruda

    A ja to skomentuje was ten sposob :”Nie pozwol by mezczyzna stal sie Calym Twoim swiatem bo kiedy odejdzie Nie bedziesz miec ani Jego ani siebie”

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Maria

    „tylko wychowuj膮 dzieci”…. To na pewno „tylko”, czy mo偶e „a偶”? Jak mo偶e kobieta my艣le膰, 偶e jest gorsza od m臋偶czyzny dlatego, 偶e wychowuje dzieci? Czy to co艣 g艂upiego, niepowa偶nego, niewartego uwagi lub zbyt 艂atwego? Zdaje mi si臋, 偶e takie podej艣cie pewnych kobiet jest chyba win膮 pewnych… m臋偶czyzn, kt贸rych kobiety te po prostu na艣laduj膮! M臋偶czy藕ni ci m贸wi膮 wzgardliwie o „kobiecych” – czy, wedle nich, „babskich” – zaj臋ciach, w tym… o wychowywaniu dzieci. Tacy panowie chyba zapominaj膮, 偶e te dzieci s膮 te偶 ICH dzie膰mi i 偶e wobec tego a) maj膮 obowi膮zek zajmowa膰 si臋 nimi na r贸wni z kobietami i b) nie maj膮 prawa do zadania, jakim jest opieka nad w艂asnymi dzie膰mi odnosi膰 si臋 lekcewa偶膮co! Zapominaj膮 i o tym, 偶e to, kim s膮 i jacy s膮 dzi艣 zawdzi臋czaj膮 w du偶ej mierze w艂a艣nie WYCHOWANIU i 偶e przecie偶 sami byli dzie膰mi. Nie pami臋taj膮 te偶, 偶e budowanie relacji, opieka, czu艂o艣膰 itd. wcale nie s膮 czym艣 „niem臋skim” – to po prostu cechy, czynno艣ci i zachowania LUDZKIE, normalne dla ka偶dego. Zapominaj膮 wreszcie, 偶e to od przysz艂ych pokole艅 zale偶y, jaki b臋dzie 艣wiat… a wi臋c wychowywanie dzieci, kszta艂towanie ich charakter贸w jest czym艣 niezmiernie wa偶nym – tak samo jak opieka nad nimi, piel臋gnowanie ich i BUDOWANIE WI臉ZI z nimi. Jak mo偶e taka kobieta, kt贸ra to wszystko czyni, uwa偶a膰 si臋 z tej racji za gorsz膮 od takiego m臋偶czyzny, kt贸ry ze swymi dzie膰mi nie ma do czynienia wcale lub zajmuje si臋 nimi rzadko i niech臋tnie? To przecie偶 on jest gorszym rodzicem, kt贸ry mo偶e doczeka膰 si臋 tego, 偶e dzieci nie b臋d膮 chcia艂y go zna膰 (a w og贸le – skoro si臋 nimi nie zajmuje, to czy ma moralne prawo twierdzi膰, 偶e to jego dzieci? Rodzicielstwo to nie tylko sprowadzenie potomk贸w na 艣wiat!). Jedyne wyt艂umaczenie tego, i偶 kobieta „tylko” wychowuj膮ca dzieci czuje si臋 z tej racji kim艣 „gorszym” od pracuj膮cego m臋偶czyzny mog臋 znale藕膰 w tym, 偶e, by膰 mo偶e… ona po prostu tych dzieci nie kocha (co nie jest jej win膮 – przecie偶 mi艂o艣ci nie da si臋 narzuci膰)! Moim zdaniem, kto艣, kto dzieci kocha, nie uwa偶a opieki nad nimi i ich wychowywania za co艣 niewa偶nego; wr臋cz przeciwnie – cieszy si臋, 偶e si臋 nimi zajmuje.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' agnieszka

    Niech ka偶dy 偶yje jak chce. Jedne wol膮 poko艅czy膰 studia, znale藕膰 ambitn膮 prac臋, a potem mo偶e mie膰 m臋偶a i dzieci. A inne 偶y膰 spokojnie u boku m臋偶a i gromadki dzieci
    Ja jestem w tej drugiej opcji i nie czuj臋 si臋 przez to gorsza. Korzystam z mo偶liwo艣ci, 偶e w danej chwili mog臋 nie pracowa膰, tylko po艣wi臋ci膰 si臋 dzieciom. Dzisiaj jest taka mo偶liwo艣膰, a za tydzie艅 mo偶e nie by膰. Mimo tego i偶 nie pracuj臋, to nie musz臋 si臋 prosi膰 o przys艂owiowe waciki m臋偶a, bo przed „zako艅czeniem kariery” zd膮偶y艂am od艂o偶y膰 na tzw czarn膮 godzin臋
    Siedz膮c i nic nie robi膮c w domu (jak wi臋kszo艣膰 m贸wi o niepracuj膮cych kobietach) nie wygl膮dam jak mop i nie jestem s艂u偶膮c膮 swojego m臋偶a i dzieci.
    Ma艂偶e艅stwem jeste艣my od 9 lat, a par膮 o 19 lat. Mamy dwoje dzieci. I jestem dumna z tego, jak i z tego, 偶e nie wyobra偶am sobie bez nich 偶ycia. Tak, bez m臋偶a te偶
    I jakby mnie zostawi艂, jak to przewiduj膮 偶yczliwi, 偶e kiedy艣 taka „kura domowa” si臋 znudzi, to sobie poradz臋, bo nie jestem ameb膮, tylko my艣l膮cym cz艂owiekiem.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Magdalena

    Swietny! Istnieje bowiem ogolna zasada, iz trzeba zaczac od siebie, siebie odkryc i poznac, i dac sobie samemu szczescie, dopiero mozna dac to szczescie drugiej osobie. Sam na sam ze soba, pozniej mozna sobie kogos dobrac, ale jako dopelnienie, a nie baze zyciowa.
    Ps.straszne to troche, ze my baby tak ulegamy, no nic uczymy sie na bledach ( ja mysle:))

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ania

    Zgadzam si臋 w 100%. Tyle, 偶e trudno powiedzie膰, jaka jest tego przyczyny, czy to wychowanie? 偶e tak nauczone? a mo偶e wygoda? Niemniej jednak, wszystko co dobre szybko si臋 ko艅czy. Kij ma zawsze dwa ko艅ce. Niekt贸re kobiety nie lubi膮 pracowa膰, wol膮 siedzie膰 w domu, wychowywa膰 dzieci, zajmowa膰 si臋 domem, niestety, nie zadaj膮 sobie sprawy co b臋dzie w wieku np. emerytalnym? lub co b臋dzie jak m膮偶 odejdzie? To jedno. Inna kwestia jest w sytuacji gdy, np. szanowny ma艂偶onek dbaj膮c o nas twierdzi 偶e nie musimy pracowa膰, 偶e on na wszystko zarabia i b臋dzie nas utrzymywa膰 a my mamy dba膰 o siebie, pi臋knie pachnie膰, 艂adnie si臋 ubiera膰 i rodzi膰 dzieci. Jawnie si臋 do tego przyznaj膮, akceptuj膮 i s膮 z tego stanu rzeczy zadowolone. Stety niestety staj膮 si臋 niewolnicami na w艂asne 偶yczenie… Ubezw艂asnowolnione, zale偶ne od drugiej osoby, bez w艂asnych 艣rodk贸w finansowych. Niby pieni膮dze szcz臋艣cia nie daj膮… ale daj膮 niezale偶no艣膰.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Iwona

    A mo偶e dla niekt贸rych kobiet to stwierdzenie ,, nie potrafi臋 by膰 sama,, to mo偶e chodzi o uczucie a nie brak zaradno艣ci? Przecie偶 tak naprawd臋 w 偶yciu potrzebujemy mi艂o艣ci… wychowanie dzieci i dbanie o rodzin臋 jest raczej przyjemno艣ci膮.. a je艣li jeszcze facet to docenia i szanuje t plus.. tylko 偶e nie wszyscy Panowie to doceniaj膮 i narzekaj膮. A kobieta powinna by膰 silna jak to napisala Pani Agnieszka Cieslinska… w razie czego umie膰 sobie poradzic.. tylko 偶e zyjemy po to aby kocha膰 i by膰 kochanym bo bez mi艂o艣ci cz艂owiek jest wewn臋trznie samotny.. pieni膮dze to nie wszystko, raz s膮 raz nie ma.. mo偶na posiada膰 wszystko ale bez mi艂o艣ci wszystko to nie jest wa偶ne…

    • katerynanovikova@yahoo.com' Kasia

      W艂a艣nie to samo chcia艂am napisa膰! Mam taki m臋tlik w g艂owie ze wzgl臋du na ten artyku艂 (bardzo mi potrzebny) i komentarze. Mog臋 powiedzie膰, 偶e nie potrafi臋 by膰 sama, ale sama w sensie bez tego jedynego, bez Niego. Mo偶e faktycznie spe艂nianie wszystkich zachcianek jego, czy mo偶e dostosowanie si臋 do jego decyzji i zdania jest bez sensu,.. ale co robi膰 z uczuciem? Co robi膰 je偶eli w艂a艣nie chce si臋 偶y膰 tylko po to by kocha膰? 呕e nawet ulubione czynno艣ci z pracy czy hobby nie przynosz膮 偶adnego zadowolenia? I dobrze napisane, 偶e mo偶na posiada膰, a bez mi艂o艣ci nie jest to wa偶ne…. i wiecie szanowne Panie, co w odpowiedzi na pytanie do Niego (niestety moje uczucie jest nie do ko艅ca odwzajemniane) o to, czy nie boi si臋 samotno艣ci, dosta艂am odpowied藕: „przyzwyczai艂em si臋!” I jaki rezultat? Ja cierpi臋, i czuj臋 si臋 w艂a艣nie taka zatracona jak opisana tu negatywnie kobieta, a jemu jest dobrze samemu 馃檨

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Kamila

    Ja my艣l臋, 偶e dla grupy kobiet to jest wygodne. Bycie kobiet膮 nie oznacza 偶e mam by膰 s艂u偶膮c膮 m臋偶a i dzieci, kt贸rzy tego nie doceni膮. Dodatkowo wygl膮da膰 jak mop, bo jak tu o siebie zadba膰. Z kobiet膮 kt贸ra realizuje si臋 zawodowo i m膮偶 inaczej si臋 liczy. Nie wyobra偶am sobie sytuacji, 偶e mam prosi膰 faceta aby da艂 mi na fryzjera, perfumy czy nowa sukienk臋 a on mi powie, 偶e to mi niepotrzebne. Prawdziwy facet takie rzeczy robi sam od siebie z serca dl osoby kt贸r膮 kocha. Je偶eli s膮 mo偶liwo艣ci finansowe to nie rozumiem dlaczego facet mia艂by mi m贸wi膰 co jest mi potrzebne a co nie. Emotikon tongue Fajnie mie膰 przy sobie m臋偶czyzn臋, kt贸ry jest dla mnie wa偶ny, ale wszystko zale偶y od tego jak nas facet traktuje, czy nas ceni, szanuje, docenia a w贸wczas nie widzi problemu w tym 偶e jego druga po艂owa chce by膰 niezale偶na.Dewiza jest taka jak nie zarobie to nie mam. I 偶al mi tych dziewczyn, kt贸re ci膮gle musz膮 o co艣 prosi膰 faceta a on ma to w dupie. No ale jak si臋 nie ma perspektyw bo si臋 nie pracuje to taka kobieta sobie mo偶e… Proste…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ba艣ka

    Z moim m臋偶em jestem od 15 lat i te偶 uwa偶am, 偶e posiadanie faceta nie jest moim priorytetem, ani w 偶aden spos贸b mnie nie okre艣la. Wola艂abym by膰 sama, ni偶 by膰 z kim艣 tylko dlatego, 偶e tak wypada.
    Chocia偶 przyznaj臋, 偶e po tylu latach ma艂偶e艅stwa zauwa偶am pewne plusy i wygody, z kt贸rych ci臋偶ko by艂oby mi zrezygnowa膰. Ale w imi臋 w艂asnej wolno艣ci (czy jego wolno艣ci) wiele by艂abym w stanie zrobi膰.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ewa

    To takie troch臋 generalizowanie. A co z kobietami kt贸re rezygnuj膮 z pracy bo dziecko potrzebuje opieki ze wzgl臋du na stan zdrowia? Tez s膮 tymi bluszczami? Jak dla mnie bardzo p艂ytkie podj臋cie tematu.

    • edBardzoytamarta@wp.pl' Ola

      Ewo, my艣l臋, 偶e nie o takich kobietach chodzi艂o Cerekwickiej, ale o te wszystkie, kt贸re mog艂yby wi臋cej, ale im si臋 nie chce, bo maj膮 M臋偶a…i nie musz膮. By膰 mo偶e to dobre rozwi膮zanie, ale do艣膰 ryzykowne…abstrahuj膮c od tego, 偶e je zostawi, ale…zdarzaj膮 si臋 te偶 nieszcz臋艣liwe wypadki. Dlatego poleganie na drugiej osobie w 100% moim zdaniem jest mocno ryzykowne

      • edBardzoytamarta@wp.pl' Beata

        Ca艂e 偶ycie to ryzyko. Przecie偶 wi膮偶膮c si臋 z kim艣 nie wiemy jak si臋 nam 偶ycie u艂o偶y, nikt nie zak艂ada rozwodowego ko艅ca zwi膮zku. Rodz膮c dziecko te偶 nie my艣la艂am 偶e b臋dzie powa偶nie chorowa膰, 偶e moje 偶ycie a偶 tak si臋 zmieni. A zmieni艂o si臋, od 11 lat ci膮gle szpitale, lekarze, badania, wenflony i kropl贸wki. Brak 偶ycia towarzyskiego- w og贸le. W ko艅cu wyjazd m臋偶a za chlebem, m贸wi膮c potocznie. Cholerne ryzyko. Ale czasem po prostu nie ma wyj艣cia. Trzeba je podj膮膰 i zmierzy膰 si臋 z nim. Nikt nie dawa艂 mi nigdy gwarancji, 偶e wszystko si臋 da przewidzie膰…zapobiec…. bo si臋 nie da. Trzeba si臋 mierzy膰 z 偶yciem takim jakie jest. Czasem to 偶ycie zmusza nas do takiego a nie innego wyboru. Przewarto艣ciowuje nasze 偶yciowe priorytety, wybieramy dobro drugiego cz艂owieka kosztem w艂asnego i nie martwimy si臋 co b臋dzie za rok, dwa, 10 bo wa偶ne jest by mie膰 na leki dzi艣, na badania jurto itd. Po prostu 偶yjemy …..

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agnieszka

    Dlaczego odrazu je艣li nie sama to w z艂ym zwi膮zku? Przecie偶 mo偶na by膰 w fajnym zwi膮zku, daj膮cym szcz臋艣cie i by膰 niezale偶n膮

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Beata

    呕ycie to czasami kompromisy na kt贸re si臋 zgadzamy m贸j kompromis trwa prawie 20 lat i nie m贸wi臋 偶e by艂o kolorowo

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anna

    Po g艂臋bszej analizie dochodz臋 do wniosku,偶e nie wszystko jest w 偶yciu tak,jak by艣my chcieli. S膮 kobiety kt贸re lubi膮 by膰 prowadzone za r臋k臋 ,przez partnera i nie widz膮 w tym nic z艂ego. Ja osobi艣cie po d艂ugich latach bycia w zwi膮zku ,kieruje si臋 dobrem rodziny,ale du偶a cz臋艣膰 mnie samej 偶yje po mojemu鈽 Jest mi dobrze 馃檪 Pozdrawiam

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agata

    No naprawd臋. Zaczyna si臋 od pozytywnego nastawienia a nie szukania „ale”.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anna

    Nie lubi臋 by膰 sama, ale 艣wietnie poradzi艂abym sobie bez faceta.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agnieszka

    Nie szanuj臋 takich kobiet

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Justyna

    Jestem sama 6rok
    Nie 偶yj臋.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Katarzyna

    nie rozumiem takich kobiet, kt贸re nie wyobra偶aj膮 sobie 偶ycia bez m臋偶czyzny, dzieci…. kobieta mo偶e dobrze i w spokoju 偶y膰 sama i nie by膰 na 艂asce faceta.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' anja

    By zwi膮zek m贸g艂 by膰 udany podstaw膮 jest umiej臋tno艣膰 bycia samemu.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' sylwia

    Prawda, lecz przychodzi taki czas ze oczy sie otwieraja.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Wioletta

    Kamila Rowi艅ska te偶 dotyka tego problemu, polecam jej ksi膮偶k臋 Kobieta niezale偶na

  • 呕adna skrajno艣膰 nie jest dobra. Ani zbytnie uzale偶nianie si臋 od m臋偶czyzny, ani te偶 zbytnia „samowystarczalno艣膰”. Tak jak piszesz warto wykorzysta膰 czas, kiedy nie mamy partnera na lepsze poznanie siebie i zrozumienie swoich potrzeb. Dzi臋ki temu o wiele 艂atwiej zbudowa膰 trwa艂膮, 艣wiadom膮 i zdrow膮 relacj臋 z drug膮 osob膮.

  • aniasun.5@gmail.com' Ania

    Kobieta jak nie umie by膰 sama a tylko jak jest m臋偶czyna jest szcz臋sliwa to za ka偶dym razem jak on odchodzi jest nieszczesliwa czyli uzaleznia swoej byc szcz臋sliw膮 lub nie od m臋zczyzny. To jest przykre. Poza tym kazda kobieta rodzi si臋 z jakim艣 talentem tak jak i ka偶dy me偶czyzna i o ten potencja艂, talent trzeba dba膰, rozwijc bo to daje szcz臋艣cie, dalej finansow膮 niezalezno艣c i komfort a od wolno艣ci zaczyna si臋 mi艂o艣c, relacje nie budje sie na uzale偶nieniach bo wtedy zasze cos trzeba jest handel wymienny, a nie 偶e si臋 chce. Kobieta z m臋zczyzna w relacji nie jest po艂owk膮 tylko jednym z dw贸ch owoc贸w w jednymm koszyku:)

Zostaw komentarz

Mo偶esz u偶y膰 HTML tag贸w i atrybut贸w: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>