Główne menu

Wyszłam za mąż… zaraz wracam, rozwód krótko po ślubie

W dniu zaślubin mało kto bierze pod uwagę czarny scenariusz. Jasne, zdarzają się osoby, które w duchu mówią sobie: najwyżej się rozwiodę, jednak to wyjątkowe sytuacje.

Najczęściej gdy wiążemy się przysięgą małżeńską, wierzymy, że będzie to miłość na zawsze i na poważnie. Nie przyjmujemy do wiadomości, że coś może pójść nie tak. Snujemy sielankowe wizje, jesteśmy pewne, że uda nam się siłą miłości przezwyciężyć każdą przeszkodę. Przychodzi jednak szara codzienność, wciągająca i przygnębiająca  bez reszty rutyna i okazuje się, że marzenia odbiegają od rzeczywistości, a praktyka bezlitośnie i mocno uderza po tylnej części ciała. Pojawia się myśl: rozwód. Żadne zaskoczenie. Rozwodzi się już co 3 małżeństwo w Polsce. Szok jednak budzi nie sam fakt zakończenia związku, ale staż małżeński, który razem udało się wypracować…bo gdy jest on krótszy niż rok, to rodzą się pytania o zasadność wcześniejszego ślubu. I od razu kolejne: co się stało, że tak szybko się skończyło?

Eksperci zauważają, że coraz częściej Polki rozwodzą się zanim minie pierwsza rocznica ślubu (!), niektóre pary rozstają się po kilku miesiącach małżeństwa. Jak to możliwe?

Wyszłam za mąż zaraz wracam. Ekstremalnie krótkie małżeństwa

„Rekordzistami” w temacie krótkich małżeństw są oczywiście gwiazdy Hollywood. Znane osoby decyzje o zmianie stanu cywilnego podejmują naprawdę szybko i równie błyskawicznie z wcześniejszej deklaracji się wycofują. Przykłady? Jest ich naprawdę sporo. Britney Spears i Jason Alexander wzięli ślub w 2004 roku kompletnie pijani w Las Vegas, gdy wytrzeźwieli, szybko zorientowali się, jaki błąd popełnili. Ich małżeństwo trwało 55 godzin. Carmen Electra i Dennis Rodman złączyli się węzłem małżeńskim aż na 9 dni, a Jennifer Lopez i Cris Judd mogą się pochwalić stażem równym 4 miesięcy. Szybko wypalająca się miłość? A może coś innego?

wyszłam za mąż zaraz wracam

 

Powiecie bogatemu wszystko wolno. Zagrania pod publiczkę, po to, by trafić na pierwsze strony gazet. Tak zwani „zwykli” ludzie nie popełniają takich głupstw. Choćby dlatego, że rozwód dla nich jest dużo trudniejszy. Czyżby?

Według danych z Uniwersytetu Łódzkiego doktora Piotra Szukalskiego nawet jedna trzecia małżeństw w Polsce kończy się rozwodem. Co równie ważne z roku na rok wyraźnie rośnie liczba rozwodów małżeństw z krótkim stażem (poniżej 5 lat). Jako główny powód podaje się niezgodność charakterów. Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę, że na ślub decydujemy się obecnie zazwyczaj po kilku latach znajomości, po wielu miesiącach życia razem, także pod jednym dachem. To niewystarczający czas, by się poznać? Czy może powód jest inny, a niezgodność charakteru to tylko ładnie brzmiąca przykrywka, pod którą kryje się coś innego?

Przeczytaj – niezgodność charakterów to wymówka? Co za nią się kryje?

Po zawarciu małżeństwa może być….tylko gorzej?

Pesymiści przyczyn rozwodów w małżeństwach z krótkim stażem upatrują w magicznym, idealistycznym postrzeganiu instytucji małżeństwa. Nadal, szczególnie kobiety, wierzą, że ślub w ich związki wiele zmieni, są przekonane, że będzie lepiej, po cichu wierzą, że problemy jakoś się rozwiążą choćby dlatego, że związek wkroczył na kolejny etap rozwoju.

Po spełnieniu marzenia o oświadczynach, zaczyna się planowanie uroczystości, koncentrowanie się na wszystkich tych mniej lub bardziej ważnych szczegółach. Każdy wie przecież, że zorganizowanie ślubu wymaga sporej energii. Jest to przy tym zazwyczaj miłe i łatwo zająć się tym „obowiązkiem” w 100%, wpadając bez reszty. Często gdzieś po drodze gubi się sens, prawdziwe znaczenie tego wydarzenia, czekającego parę ślubu.

Brakuje czasu na szczerą rozmowę o tym, co będzie dalej. Nie padają trudne pytania, jak sobie poradzimy, jak podzielimy obowiązki, ile chcemy mieć dzieci, kto się będzie nimi opiekował, kto będzie brał wolne w przypadku choroby, czy bierzemy pod uwagę przerwę w rozwoju kariery, itd. Panuje przekonanie, że miłość wystarczy, by wszystko się ułożyło, że będziecie mieli jeszcze czas na takie rozmowy…

I tu kryje się pułapka, bo brak poważnych rozmów na samym początku najczęściej wiąże się z przeświadczeniem, że druga strona myśli podobnie, że się…dostosuje do naszej wizji życia. Wcale jednak nie musi, bo może mieć całkiem inny pogląd na „rzeczy dla nas oczywiste”. Poza tym życie pokazuje, że wszystko rozbija się o szczegóły…i to właśnie one budują codzienność. Dlatego zawczasu warto sprawdzić, na ile dana para się zgadza i czy potrafi rozmawiać, gdy okazuje się, że ma inny pogląd na daną kwestię.

To istotne, bo wszystkie badania pokazują, że jeśli dwie osoby nie potrafią się kłócić, ich związek nie przetrwa…

Przeczytaj: szczęśliwe pary wiedzą, jak się kłócić i godzić.

Jakie ma wady? Czy naprawdę wiesz, za kogo wychodzisz za mąż?

Dlaczego małżeństwa tak szybko się rozpadają?

Często również dlatego, że zawierane są szybko, na etapie zakochania, kiedy nosimy przysłowiowe różowe okulary i nie widzimy wad…drugiej osoby. Gdy czar pryska, przeglądamy na oczy i nagle uświadamiamy sobie, że nie damy rady, bo otrzymaliśmy nie tę listę wad, z którą moglibyśmy sobie poradzić. Zwyczajnie coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy zaczyna nas uderzać siłą meteorytu prosto…w najczulsze miejsce. Nieprzygotowani do takiego obrotu spraw jesteśmy bliskie kapitulacji.

Dlatego złotą zasadą, o której mówią psychologowie, jest przyjęcie, że wychodzimy za wady partnera a nie za jego zalety. To bardzo ważne, bo dużo istotniejsze jest, by akceptować niedociągnięcia charakteru drugiej osoby niż, by zachwycać się pozytywnymi stronami jego osobowości. Powód jest oczywisty – z czasem minusy są dużo bardziej dotkliwe i to one wystawiają naszą cierpliwość na próbę.

Sądzisz, że on nie ma wad? Że to Twój ideał ze snów?

To wystarczający powód, by ze ślubem poczekać do czasu, kiedy będziesz w stanie wymieć co najmniej 5 wad jego charakteru. Przesadzam? Okazuje się, że niestety ma to duże znaczenie. Gdy będziesz umiała zapisać na kartce słabe punkty ukochanego i będziesz pewna, że wytrzymasz z nimi w przyszłości, że Twoje wady pozwolą Ci zaakceptować jego, dostajesz zielone światło.

Zanim wyjdziesz za mąż, zadaj sobie tych 8 pytań.

Nie łudź się, że on się zmieni. Być może tak się stanie, ale zakładanie tego na wstępie, jest…oznaką sporej naiwności.

Czy mężczyzna zmienia się po ślubie?

 

    45 komentarzy

  • pirandello@wp.pl' Bookendorfina Izabela Pycio

    A ile małżeństw nie legalizuje rozwodu… Jak zwykle, zderzenie ideałów i rzeczywistości. Miłość zaślepia, a później wady partnera coraz bardziej nas irytują.

  • socjopatka@socjopatka.pl' Socjopatka

    Cóż… są i małżeństwa które rozpadają się po kilku dniach …ale czy to jest prawdziwa miłość? Według mnie to jakieś szczeniackie zachcianki, chęć wesela, dużej imprezy i nie wiem…pochwalenia się przed innymi? Prawdziwej miłości nie straszny żaden ślub. 🙂

  • kontakt@krolowa-karo.pl' Królowa Karo

    Ja myślę, że wciąż też pokutują małżeństwa ze względu na ciążę i tutaj niestety fiasko wydaje się być wpisane w scenariusz. Choć na pewno są odosobnione przypadki.

  • pbernadka@gmail.com' Hrabina w kuchni

    Dlatego jestem za wspólnym zamieszkaniem na długo przed ślubem, aby tych dwoje dobrze poznało się w różnych sytuacjach, bo niestety nie zawsze będzie różowo. Jeszcze jak dojdą dzieci, to dopiero świat przewróci się do góry nogami.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Katarzyna

    Mężczyźni bardzo szybko się dzisiaj męczą życiem w małzeństwie, praniem, sprzątaniem, gotowaniem, codziennością, w ogóle byciem na co dzień z jedną kobietą, a to że ich żona nie zawsze wygląda jak w dniu ślubu to w ogóle skandal! Dzisiaj spodnie w związku noszą kobiety, one ze wszystkim zawsze sobie poradzą, z domem, z kłopotami, z pieniędzmi, dziećmi, pracą a mężczyzna zaraz przy pierwszym lepszym problemie w życiu „łapie depresję” i odchodzi bo musi „szukać siebie” bo go „wszystko przerasta” i inne tego typu farmazony..

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ewa

    Niestety, też się zgodzę z powyższym. Mężczyźni są teraz często rozpieszczeni przez mamusie i brak wzorca „mężczyzny” w rodzinie. Są jak duże dzieci, które nudzą się jak zabawka się popsuje i ją rzucają w kąt. Bez ponoszenia konsekwencji. Przecież nowe zabawki czekają w sklepie. Takie są moje spostrzeżenia.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Leszek

    Pierdolenie troszkę… dużo kobiet i dużo mężczyzn poznaje się w wieku 20 lat… snują dorosłe życie nie mając o nim bladego pojęcia. Później rozczarowanie. Ja od małego jestem nauczony ze facet ma sprzątać, myć gary, gotować, prasować, wszystko co w domu do zrobienia to ma robić. Mam zwierzaka, firemke i klub sportowy, a i jeszcze pisze- mam czas na wszystko. Nie siedzę przed tv z pilotem i nie jecze ze mi źle… wrzucanie facetów a raczej facetów do worka z tymi pizdami jest krzywdzące… ponadto sam zajmuje się mieszkaniem, mamusia nie tańczy przy mnie. Jak bierzecie cipki zamiast facetów to później macie to co macie. Spójrzcie najpierw jak teściowa traktuje syna, później wyciagnijcie wnioski. Pozdrawiam.i trafnych wyborów życzę

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Katarzyna

    Leszek, Na pewno masz w dużej mierze rację, większość silnych i niezależnych kobiet, które znam żyją z cipowatymi facetami, nie wiem z czego to wynika, sama z takim żyłam, wiecznie miał depresję, zły humor i tu nie zawsze chodzi o sprzątanie i takie tam tylko o taki pieprzony egoizm – on jest smutny, on ma problem, on jest zmęczony, on musi zrobić to czy tamto, a my powinnyśmy się zamknąć i tylko go pocieszać, prawić komplementy, zapewniać jaki to jest wspaniały, mądry i zaradny, jego sukcesy są ważne i jego porażkami musimy się martwić – o sobie najlepiej nie wspominać, być zawsze uśmiechniętą i nie marudzić bo on tego nie lubi, męczy go to……….z koleżankami nie wychodzić bo wszystkie to na pewno dziwki i lafiryndy i będa namawiać do złego i na zdradę pewnie ale on może chodzić całymi nocami niewiadomo z kim i gdzie i to jest ok a nam wara od tego bo on musi mieć przestrzeń, musi żyć, oddychać……….. Proszę uwierz, że nie jestem odosobnionym w przypadku bo to męska choroba/przypadłość naszych czasów – nie uogólniam, bo nie każdy jest taki sam ale to ogromnej części mężczyzn w wieku po 30-tce dotyczy….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' ania

    Boooże jak to czytam to aż strach…to ja naprawde ma wspaniałego męża,przyjaciela i kochanka w jednej osobie i to już od tylu lat…..i jestesmy szczęśliwi,ale wzajemnie dajemy z siebie wszystko żeby nam było jak najlepiej i rozumiemy sie w każdej dziedzinie….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' leszek

    Nie wiem skąd tacy chłopcy sie biorą. Duże znaczenie ma to jak rodzice tańczą przy takim i mamusia talerzyk z jedzeniem nosi pod nosek i dupcie wyciera… Jak ja słyszę ze facet wraca zmęczony po pracy i mu sie należy bo tyra to mi sie krew gotuje… U siebie w klubie robię z chłopców mężczyzn… Podrzućcie byłych

    • drlinda20@gmail.com' Anna

      Leszek, ja mam właśnie takiego męża, że jak wraca z pracy to chce, abym przygotowała mu jedzenie itd. I dobrze mi z tym, codziennie gotuję, postawiam mu pod nos żarcie, sprzątam itd. do tego pracuję (prowadzę firmę, pracuję kiedy chcę, ponieważ nagrywam filmy ). On prowadzi swoją firmę, jest trenerem i jest to facet bardzo odpowiedzialny, dominujący, mądry, przystojny itd. W domu zachowuje się inaczej niż na zewnątrz. W pracy ludzie idą za nim, jest to samiec alfa. Wszyscy się go słuchają a kobiety o niego dbają.
      Mi jest dobrze z tym, lubię dbać o swojego męża , dziecko, jestem bardzo opiekuńcza, dlatego nie narzekam.
      Widzisz, nie zawsze facet musi sprzątać i gotować, każda kobieta będzie chciała od faceta co innego. Dla mnie (a jestem kobietą dominującą i w pracy wszyscy się mnie słuchają)
      liczy się to, aby facet był :
      – przystojny, wysportowany
      – żeby nie pił , nie palił – zero używek! Taki jest mój mąż
      – żeby był MĄDRY
      – odpowiedzialny
      – inteligentny
      Sprzątanie , gotowanie – nie wymagam od niego, po prostu ja to lubię robić i jest ok.
      Ślub wzięliśmy po 2 latach znajomości.
      Jesteśmy 4 lata po ślubie i prawie w ogóle się nie kłucimy. I uwierz mi, on potrafiłby zrobić z każdego faceta, nawet z ciebie.
      Nawet kobiety mówią o nim, że taki facet to w dzisiajszych czasach – gatunek na wymarciu. One wiedzą, że o e domu nie sprząta, że dba o niego żona. One marzą o facecie, który posiada w/w zalety, które są dla mnie priorytetem i jak widać u większości kobiet.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ewa

    Bo w bajkach po ślubie jest tylko „żyli długo i szczęśliwie”. Ale jak? A prawda jest taka, że po ślubie jest znacznie trudniej niż przed. Sam ślub to tylko punkt na osi czasu. Nic nie kończy, nic nie przypieczętowuje. Każdy dzień wymaga pracy. A wielu osobom wydaje się, że ślub to kulminacja. Nie.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Renata

    Jak po kilku miesiącach po ślubie kobieta słyszy „jak ci się nie podoba to wypier***aj” i pomimo rozmowy za jakiś czas znowu, to lepiej spakować manatki i faktycznie wypier… niż podkulić ogonek i pozwolić na takie traktowanie.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Natalia

    Dawniej kobiety nie oczekiwały nic od faceta, oprócz chodzenia do pracy i utrzymania rodziny a one zajmowały się całą resztą, teraz jesteśmy mądrzejsze bo same nie rzadko pracujemy równie ciężko zawodowo i chyba tu zaczynają się schody, wielu facetów nie chce pomagać w domu, a nawet jeśli to wydaje im się że i tak powinniśmy robić znacznie więcej…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Jasmin

    A znajdź dzisiaj chętnego na „utrzymanie domu” … Brak .. Dzisiaj wszystko musi zrobić kobieta. A Pana i władcę całuj po nogach ze wgl jest. Szczerze ja szukam takiego ktory solidnie zarobi na dom i nic wiecej nie musi robić… Ale takich dzisiaj nie ma… Dzisiaj panuje jakies chore przekonanie ze jak sie szuka zaradnego zawodowo mężczyzny ktory aż i tylko bedzie miał na głowie zarabianie to mowi sie ze sponsora szuka. A tak przecież było od wieki wieków… Zniewieściałe dupki…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Natalia

    Gorzej jeszcze jak się kończy na tym że kobieta utrzymuje rodzinę i jeszcze ma przyjść do domu po całym dniu i zapier… przy dzieciach lub na szmacie

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Jasmin

    Dzis znalezc mężczyznę w mężczyźnie to tragedia.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Małgorzata

    Mój nie docenial, że też ciężko pracuje a jeszcze w domu mam wszystko robić. Najważniejsze, że on ciężko pracował a jak wracał do domu to mógł nic nie robić. Niestety czasem nie da się naprawić tego co się psuje w związku bo to zależy od dwóch osób a nie od jednej. On stoi w miejscu bo myśli ze jak wziął ślub to ma wszystko a kobieta się zmienia

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ania

    jestem 14 lat po slubie..17 lat jak jestesmy razem od młodych lat……da sie,Da…i to nie jest tak ze jeden winny a drugi nie….wina zawsze jest po obojgu stronach….dużo ludzi nie pracuje nad związkiem i tak to sie kończy….jest to nieudolne….tylko dzieci szkoda

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Fiola

    Uff. Niebawem 10-ta rocznica ślubu, a mi takie „pierdoły” po głowie nawet nie chodziły, nie było czasu, bo trzeba było zająć się układaniem życia razem, wypracowywania kompromisów, uczenia się na wzajem zbierania przysłowiowych skarpetek z podłogi 😉 czasem jak się za dużo myśli o tym, czego nie ma, to się pojawia 😉 a kwestia oczekiwań i rzeczywistości – cóż, zawsze trzeba wymagać mniej, a potem się mile rozczarowywać

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Baśka

    „Nie łudź się, że on się zmieni” – piękne. Z jednej strony chcemy, żeby zmienił się (ale na lepsze), a potem, jak się zmienia, okazuje się, że tak naprawdę wolałyśmy go w tej pierwotnej wersji, bo wraz z kilkoma wadami zmienił też kilka zalet.
    Ślub to taka ładna uroczystość i wielu ludzi się na to łapie.
    Z drugiej strony łapią się też na to, że „po ślubie koniec ze zdobywaniem”. Sama miałam problem z moim mężem w tej kwestii, kiedy myślał, że jak już mi założył „GPSa”, to już jestem jego i na zawsze. Ale jemu akurat byłam w stanie wytłumaczyć błąd – z tym, że oczywiście mogliśmy się rozstać już jakiś czas temu, mogłam walnąć focha i go zostawić, a on nawet nie wiedziałby, co jest nie tak. Wolałam to, co radzicie w artykule – rozmowę.
    Chociaż, jak patrzę na niektórych mężczyzn i ich stosunek do kobiet, to wiem, że nie zawsze warto…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agnieszka

    Często młodzi ludzie żyją zludzeniami, a po ślubie… ,,żyli długo i szcześliwie,,… Szcześliwie i długo można jeśli jest to ciągła praca nad związkiem , która wymaga zaangażowanie obojga małżonków, akceptacja wad i zalet partnera do tego wspólne pasje, oraz lubienie siebie nawzajem. Planowanie ślubu jest miłym przeżyciem ale nie może być to jedynym ,,celem,, nie można zapominać o szczerzej rozmowie i planach na wspólną przyszłość: obowiązkach, potomstwie i ich wychowaniu, pracy zawodowej , mieszkania ipt. Wydaje mi się, że brak ustalenia pewnych spraw przed ślubem, brak chęci poznania lub niezgodne oczekiwania partnerów a pózniej małżonków skutkuje rozwodami właśnie tuż po ślubie…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Natalia

    I pamiętajmy kobiety wychodzą za mąż z myślą że on się z czasem zmieni, dorośnie, a faceci żenią się z myślą że ona nigdy się nie zmieni… niestety jak kobieta zaczyna dojrzewać tworzy się coraz większa przepaść i niektóre nie mają ochoty czekać w nieskończoność aż on w końcu dogoni tą dojrzałość….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Natalia

    Często okazuje się że wraz z mężem/żoną otrzymaliśmy rodziców, którzy uważają że mają prawo decydować za nas samych.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Julia

    Ja jestem zdania, że jak sie coś psuje, to się to naprawia, a nie od razu kupuje nowe.

  • edBardzoytamarta@wp.pl' JUlia

    oczywiście, że nie zawsze się da. Ale dzisiaj jest mocna tendencja do wyrzucania już przy pierwszym pagórku (przy pierwszej trudności) o wysokiej górze nie wspomnę. Dziś życie jest jak fast food – ma być szybko i smacznie. Ale tak się nie da. Brakuje wytrwałości i podejmowania wyzwań, stawiania czoła trudnościom. Nie zawsze walka się opłaca, nie zawsze warto ją podejmować za wszelką cenę i do końca. Ale zawsze warto spróbować

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Maria

    Ja bralam slub myslac: najwyzej sie rozwiode…. i tak tez zrobilam … faceci w tych czasach sa do niczego!

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Jan

    Prawda jest taka, że era facetów zginęła z erą pojawienia się social media. Fb, instagram, snapy i wszelakie portale randkowe. Większość młodych facetów a nawet starsi maja dziwny trend robienia z siebie cipki wyglądem, zachowaniem. Prosty przykład przez to że sporo kobiet jest łatwa (niestety) do towarzystwa na „nockę” dobrym przykładem jest badoo tinder a nawet sympatia. Mężczyźni przestali szanować WAS jako kobiety, biorą was jako „towar”. Będzie gorzej bo większość chłopców po 30 mieszka z mamusią bo wygodniej. Micha nocleg zapewnione. Dobrze, że jako 30 facet nauczony zostałem, że żonie pomagać trzeba jak najwięcej i spełniać trzy zasady jakich większość ludzi nie posiada. Jak masz męża/kochanka i wspaniałego ojca dziecka możesz czuć się szczęściara. Dziś to masz chłopca/zboczeńca/i kiepskiego tatusia co nie ma pojęcia jak być rodzicem…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Ola

    A ja do dzis pamietam myśl która mi wpadła do głowy tuż przed złożeniem przysięgi małżeńskiej…zawsze mogę sie rozwieść…póki co 11 lat po ślubie i jesteśmy razem,chyba miałam szczęście

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agata

    Normalnie jest to możliwe. Małżeństwo nie daje żadnej gwarancji ze się uda

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Sabina

    Nasi rodzice,dziadkowie walczyli o związek o miłość. My niestety tego nie potrafimy i wolimy odejść…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Kinga

    A my jestesmy szczęśliwi i zgodni. p.s. badźcie silne Babeczki jesteście wartościowe

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Anka

    ej zobaczcie jakie fajne trampki

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Agnieszka

    Po prostu, życie

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Jagoda

    Skąd Ja To Znam….

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Arnika

    po ślubie już mogą zdjąć maskę

  • delicja125@wp.pl' consek

    Mnie natomiast dziwi fakt rozwodów małżeństw, które przed ślubem były ze sobą kilka ładnych lat. Czyżby nie była to prawdziwa miłość? A może się już wypalili? Hymm… Moje zdanie jest takie, że jeśli między partnerami panuje prawdziwa miłość, to pracują oni nad tym, aby nie powtarzać zachowań, które powodują problemy w związku. Związek powinien dawać ci poczucie bezpieczeństwa, a nie być czymś, z czym musisz się zmagać.

    • dorota

      Małżeństwem się cały czas stajemy. Nie ma nic na zawsze, tylko trzeba działać, pracować, starać się. Inaczej to jest potem właśnie tak – rozwody, rozczarowania…

  • edBardzoytamarta@wp.pl' Olenka

    nikt nas nie uczy jak inwestowac w zwiazek, jak pokonywac przeszkody….stad chyba ten problem

  • rockgirl444@wp.pl' Lena Blackrose

    Znam przypadek, gdzie para była ze sobą 3 lata, wzięli ślub, no i po paru miesiącach był pozew o rozwód, bo zamieszkali ze sobą po ślubie, no i zaczęły być zgrzyty i okazało się, że wcale nie tak to sobie wyobrażali, nie było to do pogodzenia, no i rozwód. A 3 lata związku mieli za sobą, no i podjęli tą decyzję o ślubie. Ja chyba nie zrozumiem do końca, po co to? Takie postępowanie. Biorę ślub, a zaraz rozwód. Chyba ktoś ma za dużo pieniędzy i nie wie, na co wydać. Jak się kogoś prawdziwie nie kocha, nie akceptuje jego wad, nie poznało się kogoś naprawdę, to po co się ładować w ceremonię? Nawet gdy pojawia się dziecko. Wtedy zaszkodzi się mu, ono najbardziej ucierpi.

  • wyspykultury@gmail.com' Wyspy Kultury

    Po obserwacjach znajomych, dochodzę do smutnych wniosków. Często takie wczesne małżeństwa są powodowane uczuciem chwili, presją ze strony rodziców i chęcią przygody. Zaczęła nakręcać się jakaś machina: koleżanki wyszły za mąż, to ja też wyjdę, fajnie jest mieć piękną białą suknię. Ale to tylko moje takie myśli, może dlatego, że jakoś to wszystko mnie nie kręci.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>