Główne menu

10 sygnałów niezdrowej relacji, czyli kiedy lepiej się rozstać

Gdy jesteśmy zakochane, mamy tendencję do głupiego (niestety) usprawiedliwiania zachowań naszych partnerów. Miał zły dzień, był zmęczony, nie chciał tak się zachować – mówimy. Ignorujemy wszelkie sygnały, które powinny nas mocno zaniepokoić. Nie widzimy czerwonych flag i gradowych chmur, które się piętrzą nad naszym związkiem. Nie chcemy słyszeć ostrzeżeń przyjaciół i widzieć znaczących spojrzeń bliskich.

Czasami łatwiej nam żyć w iluzji. Tymczasem istnieją pewne sygnały, których dla własnego dobra, nie powinniśmy ignorować. One świadczą o tym, że ze związkiem naprawdę jest nie najlepiej.

Nieszczerość

niezdrowa relacjaMówienie prawdy w związku wymaga odwagi. W wielu sytuacjach nie jest proste, ale do bycia w porządku potrzeba szczerości, otwartości i gotowości do rozwiązywania każdego problemu. Jeśli Ty jesteś szczera, możesz oczekiwać tego samego. Zwyczajnie na to zasługujesz.

Dlatego jeśli Twój partner oszukuje w drobnych sprawach, powinnaś mocno zastanowić się nad Waszym związkiem. Istnieje duże ryzyko, że będzie nieuczciwy również w tych bardziej istotnych obszarach Waszego życia.

Strach

Jeśli jesteś w związku i ciągle się boisz, to sygnał ostrzegawczy, że nie jest dobrze. Nie powinnaś bać się wyrażać siebie albo obawiać się konsekwencji swoich zachowań czy słów. W związku, w którym nie możesz być szczera i w którym drżysz o swoje bezpieczeństwo, nie ma miejsca na zdrowe relacje.

Wampiryzm

Jeśli masz wrażenie, że związek z drugą osobą Cię osłabia, czujesz się wykorzystywana, niedoceniana, krytykowana na każdym kroku i poniżana, ten związek nie ma prawa bytu. Szkoda na niego czasu oraz prób walki o dobre relacje.

Istnieją jednostki tak zwane wampiry emocjonalne, które niezwykle trudno zmienić. Czytaj więcej.

    29 komentarzy

  • Ola

    Powiem tak kobiety są głupie. Tkwimy w związkach bez przyszłości, bo obawiamy się odważnych decyzji.

    Mój mąż mnie bił. Trwało to dwa lata. O dwa lata za długo.
    Jestem teraz silniejsza i pewniejsza siebie. Wam też tego życzę

  • Agnez

    Ola, słuszna decyzja.
    Atekst bardzo potrzebny

  • Marysia

    Wszystkie 10 pasuje 🙁
    zastanawiam się tylko jak to jest możliwe że w ciągu 5 lat wszystko zmieniło się o 180 stopni

  • Hanka

    Powiem tak, po kilkunastoletnim związku dałam sobie czas na odnalezienie samej siebie terapia, leki itd przyszedł czas byłam gotowa, nie myślałam O tym, że będę szczęśliwa jjeśli będę mieć faceta ooo nie wręcz przeciwnie I nagle pojawił się On, pierwsze spojrzenie I byłam ugotowana, zdziwiło mnie to bo myślałam, że to niemożliwe, że całą miłość dałam mojemu Ex i już jestem pusta, wypalna, No jednak nie byłam, Na początku Euforia, którą potrafiłam uspokoić byłam twarda, stanowczo zgodnie z instrukcja terapi i lekarski od głowy, On się starał, zapewniał, mówił , że kocha, że pragnie, że cen normalnego związku, Bałam się Boze jak bardzo się bałam że mnie zrani a on zapewniał, że nie że Kocha I co? Nagle ni z tego ni z ósmego mówi mi że to chyba nie To że się Boi itd w mojej głowie tysiące myśli I jedna najważniejsza drugi facet w życiu, którego kocham naprawdę, I drugi, który mnie nie kocha Konkluzja jest taka jestem po 30 I nigdy w życiu nie miałam mężczyzny, który mnie kochał I to mnie boli…

  • damian

    jakie Wy biedne wszystkie jesteście… a może jest druga strona medalu? oczywiście że nie! to zawsze facet jest winny za całe zło tego świata. Puszczacie się, kłamiecie, nie z własnej winy, tylko z winy faceta! bo Was nie doceniał nie powiedział kocham czy też nie przytulił wtedy kiedy akurat miałyście na to ochotę… po przeczytaniu tych wypocin dochodzę do wniosku że nie warto się męczyć i to najwyższy czas na rozstanie, życie singla jest piękne nikt Ci nie ględzi, robisz co chcesz z kim chcesz, a może weekend w Tajlandii? czemu nie! 🙂

    • dorota

      Damian, udanego zwiedzania i daj sobie spokój z kobietami 😉 Serio 🙂

      • Greg

        A co mądra pani powie na to, że te 10 punktów jak ulał pasuje do mojej żony? To nie jest tak, że to mężczyzna jest wszystkiemu winny, dlatego popieram Damiana w jego poglądach. I nie mam zamiaru tego kończyć i prowadzić życie słomianego singla i używać życia itp. Uważam, że wszystko da się uratować, tylko jak? Rozstając się w takim momencie, same zaczynacie spełniać wymagania tych 10 punktów i idziecie na łatwiznę. A może łatwiej byłoby szczerze i z otwartym umysłem wysłuchać swojego męża/ partnera, zamiast od razu pozbywać się go jak zużytej rzeczy?

    • Anka

      Właśnie przeżywam to na własnej skórze, wiesz co Damian faktycznie zostań lepiej singlem.

  • Aaa

    W weekend mialem awanture o to, ze wyszedlem z pokoju po SZKLANKE WODY. Po tym foch trwajacy do dzisiaj. Prosze szanowna redaktor przekonana o winie tkwiacej po obu stronach o wskazanie mojej winy w tym zajsciu.

    • dorota

      Aaa, wychodzić można znacząco 🙂 Można trzasnąć drzwiami, wymownie spojrzeć….lub nie zapytać, czy ona sobie życzy szklanki wody 😉

  • Asia

    Ja ja….hmmm….ciągle się krzyk…nawet sie nie godzimy…tylko rozawiamy bo musimy..dwa.razy poronilam,w końcu JEST Syn,,myśl:chyba będzie ok ma syna”ii znów się kłócić praca,dom,sprzątam,gotuję ipt i tak źle mąż:praca ,piwko,kawa,flaszka,,tesciu ..drink…walka o kolejne DZIECKO”’porażka i nic:w końcu bolesne badnie hsg…szpital i pełno.bólu ..wróciłam do domu mówię do męża :możemy się.starać …a on: przecież ja nie chcę!!nic na siłę!!kobieto! I patrzę na niego i widzę ze JEST pijany zresztą zrozumiałam że on zawsze był…i zawsze mną gardził. Jajku ja nie wiem co robić . Nawet jak.odejdę od niego to mojemu dziecku SERCE pęknie…i za.co będę żyć?co ja zrobiłam ze.swoim życiem . ..gdyby nie.mój syn to bym się zabiła…ta historia to tylko namiastka…ja.dałam się zmanipulować..i nie mam wyjścia a mój syn.kocha człowieka którego ja nienawidzę.

    • Nikola

      Asiu dlugo niie mysl o odejsciu poprostu zrob to bo to co masz to nie zycie! Dziecko zawsze bedzie ojca a kochalo bezwzgledu na wszystko ale ty nie musisz meczyc sie z kims takim mimo ze jest dziecko! Powinnas zadbac o to dziecko zeby zyl w normalnym domu i bez przemocy ! zeby byl spokoj !bedac z takim tyranem nigdy tego nie osiagniesz a przede wszysztkim powinnas zrobic to dla dziecka ! Praca -staniesz na nogi i uwierz w siebie i wlasne sily kobiety sa bardzo silne mimo wsxystko jyz tyle znioslas i jeszcze zniesiiesz ale czy ci nie szkoda zycia i czasu na takie nic nie warte zycie ktore masz z tym czlowiekiem???!!!! Warto pomyslec !!! Zycze odwagi w dzialaniu bo lepiej jyz nie bedzie jak z nim zostaniesz a jak juz gardzi i nie szanuje to to nie licz na to ze kiiedys to sie zmieni!!!! Pozdrawiam i glowa do gory ty masz swoje zycie w swoich rekach! Zycze madrych decyzji a strach ma wielkie oczy pamietaj o tym

      • olga

        własnie odwieczne -za co będę zyc jak go zostawie…Do pracy najzwyczajniej na swiecie i od samego poczatku chocbys byla z najwspanialszym wg CIebie dzis facetem ,przy ktorym nie musisz TERAZ kiwnac palcem ,ale moze sie okazac ,ze nie wytrzymasz Ty albo on …I co ?Pojawia się problem ! ZAWSZE za wszelka cene trzeba byc niezalezna od mezczyzny .Pojawia sie problem ,nie chce dluzej z gosciem byc-ODCHODZSZ!! Proste jak budowa cepa !! I nie musisz robic z siebie ofiary i pytac za co Ty masz niby zyc..Za swoje !!

  • Brygida

    Ktoś kiedyś powiedział coś bardzo mądrego jeśli zastanawiasz się nad odejściem to powinieneś to już zrobić zanim będzie za późno. Takie myślenie oznacza ze coś jest nie tak w związku juz.

  • Nikola

    No widzisz moze nie wszystkie kobiety sa takie biedne bo mimo wszystko trafily na odpowiedniego mezczyzne ktory kocha szanuje i portafi w odpowiednim momencie sie odpowiednio zachowac! Powiem cci wiecej zawsze sa dwie srtony medalu bezwzgledu na plec……a te tak zwane wypociny bo tak to nazwales to zycie drogi kolego i tty o nim malo wiesz!!! To typowe dla polskich mezczyzn gdzie brak wam empatii i kultury w relacjach damsko-meskich a kobiete macie za nic !!!! Proponuje glebiej pomyslec !! A do tajlandii jedzie sie po jedno wiec wszystko na temat ! Zycze milego poznawania natury kobiecej ale na najpierw poroponuje zaczac od siebie! Pozdrawiam

  • eM

    Czy sam fakt, że czytamy tego typu artykuł nie oznacza już, że coś jest nie tak… Szukam chociaż od dawna wiem, że jest źle. Byłam niezależną, pewną siebie kobietą prowadzącą własną firmę, zawsze dominującą w związkach. Aż trafiłam na swojego ‚księcia z bajki’. Od roku jestem wrakiem. Żyje z psychopatą bez empatii i chociaż wiem, że już dawno powinnam odejść nie potrafię,siedze jak mysz pod miotłą wiecznie winna,żebrając o okruchy miłości. Dawna ja powiedziałaby ‚idiotka’, jak można dać tak sobą pomiatać. Codziennie modlę się o siłe żeby odejść od tego człowieka. Dla siebie, i dla syneczka, mojej największej miłości, zanim zacznie rozumieć…

  • Derryl

    Z tym jest różnie. Mamy dwójkę dzieci, ja non stop pracuje, wyjeżdżam za granice, jeżdżę po Polsce ale z reguły wracam wieczorem. Dobrze zarabiam i płace za wszystko w domu: kredyt czynsz jedzenie rzeczy dla dzieci i jeszcze coś przeleje żonie. Ona nie powiem jak dzieci sa w przedszkolu to posprząta upierze poprasuję zrobi jakieś zakupy a o 16:00 odbierze dzieci. Często kłócimy sie o dosłownie nic ale dla niej to ogromna sprawa. Już nie rozmawiamy bo Ona nie chce mnie słuchać. Do swojej mamusi dzwoni po 3 razy dziennie i gada o głupotach, teściowa nic w tym złego nie widzi choć dla mnie to chore, rozumiem jeden telefon na 3-4 dni a nie 3 codziennie. Widzę ze chyba bardziej zależy jej na matuli niż na mnie. Mówiłem jej to ale ona mówi żebym nie blokował jej dobrych relacji z mama. Tragedia 🙁

    • Michal

      U mnie jest prawie to samo. Jak chce uprawiać seks to mówi że jej się nie chce. Spi z synem w sypialni. Tez pracuje caly tydzień i robię wszystko przy domu. Jak proszę żeby zrobiła coś jeść to mówi zebym sam sobie wziął. Mówi ze jej nie pomagam A cały czas to robię. Z siostrą też cały czas wisi na telefonie, jak jej o tym mówię to zaczęły rozmawiać tylko jak jestem w pracy.
      Mam już dość tego wszystkiego. Znalazłem taką stronę na której wyczytałem że to już po wszystkim. Lepiej się rozstać. O taki chyba mam plan.

  • Michal

    Jestem facetem i to ja się zastanawiam nad odejściem. Żona chyba już nic do mnie nie czuję. Szkoda tylko mi naszych 2 dzieci. Nie chce ze mną się kochać, nie chce zrobić jeść,
    Śpi w drugim pokoju z synkiem. Ciągle ma jakieś ale. Mówi że nic nie robię, chociaż cały tydzień pracuje i robię wszystko przy domu. Pisaliśmy już na kartkach ugody których mieliśmy się trzymać, niby się ich trzymamy A nie widzę poprawy. Bardzo kocham dzieci i tylko dlatego boję się rozstania że nie będę ich widywal. Meczyc się czy rozstac?

  • teresa

    Drogi Michale jeśli zależy Ci na dzieciach to super każdemu z nas zależy ale tak wogóle czy twoja żona nie oczekuje troszkę miłości tulenie mówienia ze jest wszystkim czym masz tak jak w tedy ja poznałeś dajcie sobie czas porazmawiajcie na poważnie co dalej ko ie ty często mają włochy przede wszystkim po porodzie czują się jak roboty ale ty piszesz ze ciągle pracujesz robisz co ona chce ale w głębi zapewne potrzeboje tego co było przed macierzystwem

  • Miki

    Polskie kobiety powinny zdecydowanie krócej w życiu czytać baśnie i bajki. A przede wszystkim przestać w nie wierzyć. Wtedy docenią mężczyzn realnych, którzy tworzą z kobietami społeczność. Żyłoby się o wiele łatwiej. Obopólny szacunek nie wynika z bajek tylko z życia a ono żąda szacunku wprost zarówno mężczyzny do kobiety jak i kobiet do mężczyzn (nie ponad wszelką cenę oczywiście). Bajki tworzą Wam w głowie inną rzeczywistość. W bajkach w kółko rysuje się obraz pochwał, westchnień i padania do stóp księżniczek. O matulo !!!!!!! Skoro tak bezceremonialnie podkreślacie „polscy mężczyźni” to powinnyście pochylić się przed kobietami zachodu, które nie tracą czasu na bajkowe myślenie. Proszę mi wierzyć, że są o wiele bliżej natury z mężczyznami niż polskie księżniczki. Nie udają lepszych niż są a są o wiele bardziej samokrytyczne. Po za tym w XX!w. jest o wiele więcej mężczyzn niż kobiet spełniających swoją prawdziwą rolę. Pracujcie nad sobą. Pozdrawiam.

  • kleopatra

    Rozstania są trudne tam gdzie kiedyś była miłość, bo wspomnienia są balastem i kulą u nogi, myślimy poprzez analizę, non stop wałkujemy wspomnienia aż do całkowitego wyczerpania psychicznego. Mózg umie nas oszukać bo łudzimy się że nasza miłość może zmienić partnera, dobroć, cierpliwość, zaangażowanie. Intuicja podpowiada nam zupełnie coś przeciwnego. To jest własnie walka sama ze sobą i w naszych głowach nasze myśli domagają się w końcu ulgi. Ja mojego partnera szanowałam, dbałam o niego , nie zdradzałam,
    sprawy łóżkowe były na poziomie. Napisałam listę, wypisałam wszystkie punkty za i przeciw, niestety bilans był ujemny. Podjęłam decyzję i się jej trzymam, szanuje siebie i jestem pewna że on czeka na mój telefon, jednak wole przykuć się do kaloryfera niż z nim porozmawiać i dać się zmanipulować, zdominować a na końcu usłyszę że ” wszystko to twoja wina”.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>