12 zapomnianych lekcji życia dla 30-latki. Masz odwagę zmienić „jutro”?
Jako trzydziestolatki nie jesteśmy już dziećmi. To oczywiste.

Jednak często prawdy, które wydawały się zrozumiałe, gdy miałyśmy kilka lat, stają się zapomniane, gdy dorastamy. Zaczynamy patrzeć na świat zupełnie inaczej, zmieniają się nasze priorytety. Stajemy się bardziej wyrachowane, ważymy słowa, oceniamy ryzyko na wiele sposobów, sprawdzamy, co się nam opłaca i często tracimy kontakt z samą sobą, gubimy szczerość i poczucie „robienia tego, co dobre”.
To często nasz unieszczęśliwia, bo zdusza intuicję i naturalne, śmiałe dążenie do szczęścia. Skutek jest taki, że musimy się nauczyć pewnych prawd od nowa, by zacząć żyć PRAWDZIWIE a nie złudzeniami.
Musimy kochać
Miłość jest motorem napędzającym życie człowieka. Inspiruje wielkich twórców, jest tematem niemal każdego filmu, książki, czy spektaklu.
Stąd prosta prawda, że lepiej kochać i rozstać się niż nie kochać wcale. Nawet jeśli później miałybyśmy cierpieć, to obiektywnie oceniając to, co się zdarzyło – prawdziwa radość z miłości, choćby chwilowa jest warta wielu wyrzeczeń.
Miłość to za mało
Sama miłość, która przenosi góry, nie wystarczy. Nawet największe uczucie jest zbyt małe, by załatwiło wszystkie nasze problemy. Gdy jesteśmy zakochane, może nam się wydawać, że uczucie da nam wszystko. Jednak prawda jest taka, że miłość wymaga pracy, codziennych działań polegających na podtrzymywaniu płomienia i wspieraniu partnera.
Poza tym, by pokochać kogokolwiek i być w zdrowej relacji, musisz najpierw prawdziwie pokochać siebie i wyzbyć się wiary w idealne osoby, bo tych nie ma.
Nie można kupić szczęścia
To oczywiste: żadne pieniądze, żadne produkty nie dadzą nam szczęścia. Każda z nas to wie, a mimo to wpadamy w pułapkę konsumpcjonizmu, staramy się zaspokajać własne potrzeby poprzez zakupy, coraz droższe upominki, bardziej wyszukane towary. Mamy poczucie, że radość z zakupu nowej torebki czy butów to to, czego od życia potrzebujemy. I choć zakupy są przyjemne, to one szczęścia nam nie dadzą.
Pustkę w środku nie wypełnią żadne rzeczy. Nieważne jak będziemy się starać i jak wiele rzeczy kupimy – to nam nie pomoże uciszyć tego potężnego głosu gdzieś w środku. To zawsze będzie za mało.
Nigdy nie będziesz zadowolona z większej liczby rzeczy, jeśli nie jesteś zadowolona z tego, co masz teraz. Podstawa to nauczyć się doceniać życie takie, jakie jest. Tak otwieramy sobie wiele drzwi.

Dlaczego często jesteśmy milsi dla obcych, a nie bliskich?
Dlaczego kobiety są „strażniczkami patriarchatu”?
Dlaczego kobietom tak trudno stawiać granice?
Czy przed ślubem trzeba się wyszaleć?
Mam 30 lat i zaczynam od zera. Czy to normalne? Bardziej niż myślisz
Czy naprawdę warto wychodzić ze swojej „strefy komfortu”?
Dlaczego z wiekiem coraz trudniej nawiązywać przyjaźnie?
Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
Czym jest praca emocjonalna?
Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
Dlaczego jesteśmy rozczarowane własnym życiem?
Dlaczego kobiety boją się być asertywne?
10 rzeczy, które kobiety rozumieją dopiero po skończeniu 30 lat
Dlaczego kobiety tyle mówią?
Komentarz ( 1 )
Niby każdy sobie z tego zdaje sprawę, ale przeczytać o tym… otwiera oczy. A co do zmiany jutra… jutra nie zmienisz. Jutra nie ma. Zmień się dziś.