Główne menu

3 dodatki, które warto włączyć do diety jesienią. Są źródłem cennych składników odżywczych

Jesień można lubić lub nie. Ma ona niewątpliwie jednak swoje uroki: kolorowe liście, długie wieczory, swetry i kubek czegoś ciepłego w dłoniach. Ale ma też mniej przyjemną stronę. Zaczyna się sezon na kichanie, kaszel, przesuszoną skórę i wieczne poczucie, że najchętniej spędziłybyśmy cały dzień pod kocem.

Nic dziwnego, że właśnie jesienią częściej myślimy o tym, jak zadbać o organizm. I świetna wiadomość jest taka, że można to zrobić w stosunkowo łatwy i tani sposób. Wystarczy sięgnąć po kilka prostych dodatków, które dostarczają cennych składników odżywczych. Trzy z nich szczególnie dobrze wpisują się w jesienny czas. Wiesz, jakie?

3 dodatki, które warto włączyć do diety jesienią.

Pestki dyni są małe, ale pełne wartości odżywczych

Jesień bez dyni właściwie nie istnieje. Krem z dyni, pieczone warzywo, ciasto, babeczki o pomarańczowym kolorze, frytki z dyni, sałatki…Wymieniać dalej? A skoro mamy dynię pod ręką, warto wykorzystać również jej pestki. Nie wyrzucajmy ich od razu.

Pestki dyni są niesamowite pod względem wartości odżywczych. Stanowią źródło m.in. białka, magnezu, cynku, żelaza i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Można dodawać je do owsianki, sałatek, zup-kremów, posypać nimi kanapki, dodać do past warzywnych albo po prostu potraktować jako niewielką przekąskę w ciągu dnia.

To jeden z tych produktów, które nie wymagają wielkich zmian w kuchni.

Przeczytaj: 7 powodów, dla których warto chrupać pestki dyni

Kiszonki to jesienny klasyk

Kapusta kiszona, ogórki kiszone, buraki czy inne fermentowane warzywa mogą być bardzo ciekawym elementem jesiennego menu. Nie rezygnujmy z nich, tylko włączajmy je do codziennego menu, bo doskonale wpływają na florę bakteryjną i odporność.

Produkty fermentowane dostarczają bowiem żywych mikroorganizmów, a warzywa jednocześnie są źródłem cennego błonnika i innych składników odżywczych.

Nie trzeba od razu robić własnej beczki kiszonek w piwnicy, chociaż można, bo czemu nie. Jednak jeśli nie mamy na to ochoty to wystarczy od czasu do czasu dodać porcję kiszonej kapusty do obiadu albo sięgnąć po ogórka kiszonego do kanapki. Smacznie i zdrowo.

Orzechy, czyli prosta przekąska na chłodne dni

I na koniec ostatnie dary jesieni. Orzechy, uwielbiane nie tylko przez wiewiórki.

Garść orzechów może być znacznie lepszym wyborem niż kolejny batonik z automatu.

Orzechy włoskie, migdały, laskowe czy pistacje dostarczają m.in. nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, błonnika, witamin i składników mineralnych.

Możemy dodać je do owsianki, jogurtu, sałatki albo zabrać ze sobą do pracy. Są sycące i bardzo cenne.

Najlepiej wybierać orzechy niesolone i bez dodatku cukru.

Jesienią nie potrzebujemy „magicznego” produktu

Wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy internet zaczyna zalewać nas reklamami suplementów, „superfoods” i produktów, które rzekomo mają ochronić nas przed wszystkim. Warto spojrzeć na nie krytycznie, choć suplementację witaminą D dobrze jednak rozważyć.

Dodatkowo dobrze wiedzieć, że podstawą zdrowej diety nadal pozostaje to, co niezbyt spektakularne: różnorodne warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste, źródła białka, zdrowe tłuszcze i odpowiednia ilość płynów. Liczy się zatem nie tylko to, co jemy, ale również to, że jesteśmy nawodnione!

Oczywiście pestki dyni, kiszonki i orzechy mogą być wartościowym dodatkiem, ale nie zastąpią całej diety ani nie są cudownym sposobem na uniknięcie jesiennych infekcji.

Jesień nie wymaga więc rewolucji.

Czasem wystarczy spojrzeć na własną kuchnię i zamiast kolejnego „cudownego” preparatu dorzucić do owsianki łyżkę pestek dyni, do obiadu porcję kiszonej kapusty, a do pracy zabrać małą porcję niesolonych orzechów.

Proste wybory mają tę przewagę, że naprawdę łatwo wprowadzić je do codziennego życia.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>