Główne menu

7 rzeczy, które zgrane pary robią inaczej

Nie są za dobrzy

Znacie powiedzenie o kocie zagłaskanym na śmierć? Niestety paradoks nadmiernej dobroci to jedna z głównych przyczyn wielu problemów. Wydawać by się mogło, że to naturalne, że w zdrowo funkcjonujących związkach ludzie sprawiają sobie przyjemność…

too kind

Tymczasem „stałe otrzymywanie nagród od partnera prowadzi do subiektywnego spadku ich wartości” – pisze Bogdan Wojciszke w kultowej książce „Psychologia miłości”.  Inaczej:  im częściej jesteśmy nagradzani, tym sama wartość nagrody dla nas spada. To naturalne. Poza tym nagrody stają się dla nas oczywiste, czyli inaczej przestajemy je zauważać.

Nie jest to dobra wiadomość, bo jak zauważa Wojciszke – „w miarę trwania udanego związku spada nasza zdolność do sprawiania partnerowi przyjemności, natomiast rośnie nasza potencjalna zdolność do wyrządzenia mu krzywdy”.

Widzicie to podwójne zagrożenie?

Łatwiej zostać zranionym przez osobę, która wcześniej była dla nas źródłem dobroci i łatwiej zostać nagrodzony przez osobę, od której nie spodziewalibyśmy się niczego dobrego. Typowym przykładem tej pułapki myślowej w codziennym życiu przerabiają żony alkoholików, które nie odchodzą od mężów, bo stale wierzą „że on się zmieni”.

Wniosek? Im bardziej staramy się o dobro partnera, tym łatwiej wpaść w pułapkę dobroczynności. Dlatego bądźmy naturalni pod tym względem i bezpośrednio wyrażajmy swoje pragnienia, emocje, także negatywne. Dbajmy też o siebie. Bądźmy zdrowymi egoistami.

Zgrane pary wiedzą, że dobro nie zawsze jest dobre, czasami jest nudne, dlatego czasami wolą żyć na sinusoidzie i pozwolić na „trochę kontrolowanego” zła w ich życiu.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>