Padał deszcz i było dość chłodno. Miałam na sobie lekko za dużą granatową kurtkę, długie rozpuszczone włosy niedbale schowane pod kapturem i granatowe obcisłe dżinsy. On odprowadzał mnie do domu po skończonym kursie tańca, a jeszcze wcześniej długim i męczącym dniu. Czasem tak jest. Nie to, że jesteś zdesperowana...

Czytaj więcej