Główne menu

Bądź idealna albo wyjdź. Bo za sukcesem każdego męża stoi idealna żona?

Mężczyźni rządzą światem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Stanowią prawo, dopasowali świat do swoich wymagań drogą wojen i konfliktów, w niektórych krajach mogą gwałcić i molestować, korzystając z prawa, że przecież zawsze winna jest ona.

W tej sytuacji my-kobiety musimy dostosować się do narzuconych przez mężczyzn reguł gry.

Od wieków nam wpajają, że jesteśmy te głupsze, bo mamy mniejsze mózgi, mniej osiągnięć naukowych itp. I co z tego, że dopiero od stosunkowo niedawna mamy prawo głosu i jako taki dostęp do edukacji. W tej sytuacji pozostaje nam jedynie w pokorze i uznaniu zasług dla ludzkości pochylić nisko głowy przed naszymi Panami. Znaj więc, marna kobieto, swoje miejsce w szeregu! Masz być cicha i posłusznie wypełniać rozkazy. To jednak trochę za mało. Co powinnaś jeszcze zrobić? Przeczytaj!

Jako dobra dziewczynka chcąc jeszcze bardziej dogodzić naszym Władcom Wszechświata najlepiej zrobisz jak również i swój wygląd zewnętrzny dostosujesz do ich oczekiwań. Cóż bowiem jest ważniejsze od zachwyconego oka (i wiadomej części ciała) faceta?

Jak zatem powinna wyglądać idealna kobieta?

Najlepiej jeśli byłabyś wysoka, ale nie za wysoka- tak by panowie mierzący 150 cm nie czuli się przy Tobie niekomfortowo. Może warto pomyśleć o jakimś stelażu wkręconym w kości, takim w miarę szybkim do usunięcia? Chyba robią takie operacje w Japonii…

Musisz mieć idealnie symetryczną twarz, najlepiej niech to będzie wierne odwzorowanie tej, jaką ma lalka Barbie. W końcu każdemu się podoba, a jak się doskonalić, to na całego.

Kolor oczu i włosów-tu warto stosować urozmaicenia. Najlepiej zaopatrzmy się w całą paletę różnobarwnych soczewek kontaktowych oraz zestaw farb do włosów. W poniedziałek będziemy na przykład blond, w środę rude, w co drugi czwartek miesiąca zrobimy z siebie brunetkę. Na niedzielę zafundujmy włosom dla odmiany róż. Wszystko oczywiście w uzgodnieniu z górą, nie rób nic wbrew jego woli.

Odcień karnacji to kolejna sprawa do ustalenia, panowie są zmienni. Czasami nasz misio woli, gdy mamy mlecznobiały kolor skóry, kolejnego dnia marzy zaś o czekoladce. Najlepiej zrobisz instalując sobie domowe solarium oraz kupując silnie wybielający skórę krem. Polecam taki z wysoką zawartością rtęci, podobno świetnie rozjaśnia cerę. Co prawda rtęć jest silnie toksyczna, zaś nadmierne korzystanie z solarium często kończy się rakiem skóry, no ale przecież facet zasługuje na wszystko co najlepsze.

kobieta idealna

Twoje ciało to osobna kategoria, ogólnie wiadomo, że musisz być szczupła. Gdy masz nadwagę i wychodzisz do ludzi, to podobno promujesz otyłość. Nie rób mu tego za żadne skarby.

Wiedz jednak, że przyjdzie dzień, w którym zamarzy mu się byś miała figurę Kim Kardashian, oraz taki, w którym chce by robiła mu dobrze chudziutka Audrey Hepburn. Wszystko bowiem zależy od nastroju najjaśniejszego. Dobrym rozwiązaniem będzie więc znalezienie wyrozumiałego, mocno szurniętego i w miarę niedrogiego chirurga plastycznego.

Nie możesz wymagać też by pan płacił za Twoje metamorfozy, a będzie ich sporo, o ile nie powstałaś w fabryce sex lalek. Większy problem przy metamorfozach może pojawić się, gdy Twój ukochany okaże się biseksualistą lubującym się w wesołych zabawach z transseksualistami (a uwierzcie mi, są takie okazy). W takim przypadku wiele zależy od Twojej otwartości na zmiany. Kto wie, może dosztukowana część ciała sprawi, że jego miłość do Ciebie będzie jeszcze większa? Na pewno warto się przełamać i trochę poeksperymentować z wyglądem.

Ciało musi być oczywiście super jędrne, bez śladu tego okropnego cellulitu. Nogi, pachy i okolice bikini zawsze idealnie gładkie, bez ani jednego włoska. No, chyba, że książę ma inną wizję kobiecości i woli dziki busz, wtedy wiadomo nie ma zmiłuj-trzeba hodować futerko.

Jeżeli spotykasz się z fanem fitnessu (czy innym sztangistą), to by go do siebie przyciągnąć, powinnaś ostro trenować na siłowni, tak aby jegomość nie musiał się Ciebie wstydzić. Zamiast sześciopaka miej ośmiopak, tym mu zaimponujesz! On podnosi 150 kilo? Ty powinnaś co najmniej 120. Pamiętaj, nie możesz być lepsza od niego, chyba nie chcesz by wpadł w kompleksy?

Gdy Twój partner zamiast na siłowni czas spędza w fast foodach, a z wyglądu przypomina spoconego teletubisia, wtedy i ty nie możesz straszyć go idealnie wyrzeźbionymi mięśniami (kompleksy-pamiętaj) . Co nie oznacza, że masz sobie folgować. Brzuszek nadal ma być płaski i jędrny a tyłek jak orzeszek, albo dynia-co kto woli.

Jaka powinna być idealna kobieta?

Nawet jeśli jesteś w ciąży lub niedawno urodziłaś dziecko, nie możesz sobie odpuścić ani na sekundę. Skoro wszystkie insta czy-fejsbukomatki ćwiczą do ostatniej godziny porodu i chwilę po narodzinach potomka wrzucają do sieci fotki swojego super płaskiego brzuszka, to czemu ty tak nie możesz? Swoją drogą dziwne, że ich maluchy nie rodzą się z już wyrobioną muskulaturą. Nie wymiguj się więc babo trudną ciążą czy złym samopoczuciem, przecież ciąża to nie choroba-tak wszyscy mówią.

Z sali porodowej masz wyjść, a nawet wybiec w pełni sił, piękna, uśmiechnięta, wypoczęta i z płaskim brzuchem jak księżna Kate. W końcu nasza porodówka to praktycznie Spa. Dwa czy trzy dni leżysz, przynoszą Ci super jedzenie, masują i dogadzają ze wszystkich stron.

Wybór płci dziecka zostaw jego ojcu. Chce syna? Urodź mu syna. Chce najpierw sześciu synów, potem trzy córki? No zrób mu tę przyjemność. Tylko pamiętaj, że zajmowanie się maluchami to Twoja działka. On ma ważniejsze sprawy na głowie, mecz się sam nie obejrzy, gra w The Settlers czy World of Warcraft sama się nie przejdzie. Może też chce po prostu realizować inne swoje pasje takie jak hazard czy alkoholizm, albo po prostu odpocząć od codzienności. Daj mu żyć, kobieto.

Zajmując się dziećmi, nie zapomnij jednocześnie o zarabianiu pieniędzy. Musisz być niezależna i atrakcyjna intelektualnie. Przecież królewicz też musi kiedyś odpocząć od tego wyścigu szczurów jaki ma, zasuwając na przykład przy budowie. A może go już kręgosłup boli od tego grania? Zainteresuj się tym, nie bądź taką egoistką.

Skończ kurs masażu, by go poratować jak tylko stęknie z bólu, schylając się do lodówki po piwo. Od razu zafunduj sobie też studia podyplomowe z seksuologii, tak by lepiej zrozumieć złożoność jego problemów z erekcją. Wiadomym jest, że masz być w pełniej gotowości na każde zawołanie pana, jednocześnie wykazuj inicjatywę w łóżku czy na jakimś parapecie. Gdzie tylko on sobie zamarzy.

Zlikwiduj PMS, okres i połóg, albo przesuń je jakoś. Odpuść sobie chorowanie, jest passé. Jeśli urodziłaś dziecko i nacięli Cię, a miś narzeka, że jego olbrzymie 10 cm się w Tobie gubi i nie ma z Tobą przyjemności tak jak wcześniej, to zrób kochana sobie od razu plastykę krocza, by wszystko tam było jak przed porodem a najlepiej jeszcze ciaśniej. Pomyśl też poważnie o odtworzeniu sobie błony dziewiczej, zrobisz mu tym miłą niespodziankę i nie będzie musiał iść szukać sobie innej.

Szanuj, dziewczyno, jego czas prywatny. Nie zapominaj też o dogadzaniu delikatnemu podniebieniu ukochanego, znasz już pewnie przysłowie „przez żołądek do serca”. Naucz się wreszcie porządnie gotować, najlepiej jak jego mamusia lub Magda Gessler.

Sprzątaniem po wszystkim nie zawracaj mu nawet głowy, to są nieistotne kobiece zajęcia. Powinnaś mieć swoje osobne mieszkanie, on musi kiedyś odpocząć od ciebie i ewentualnych dzieci.

Zacznij czytać mu w myślach, tak będzie lepiej dla niego. Facet ma zły dzień, bo zabili go w grze lub wkurzyli w pracy? Bądź jego workiem treningowym, niech na Tobie odbije sobie zły humor.

Wszelkie niedogodności znoś dzielnie, pamiętając o następujących słowach z artykułu pt. „Dziesięć przykazań dla mężatek” zamieszczonym w Dzienniku Bydgoskim w 1929 roku

„Nade wszystko pamiętaj o słowach przysięgi, wypowiedzianej przed ołtarzem, w złej i dobrej doli stój wiernie przy boku męża. Wielu mężczyzn stało się wielkimi ludźmi dzięki dobrym żonom.”

Ty przecież chcesz nade wszystko jego dobra, tak nas uczona, prawda?

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>