Główne menu

Bez fajerwerków i bez żywego karpia. Tak powinno być?

Żyjemy w interesujących czasach. Gwiazdy znane z kontrowersyjnych opinii nawołują do wycofania żywych karpi ze sklepów. To te same aktorki, które chodzą w naturalnych futrach, noszą skórzane torebki i buty ze skóry.

Prezydenci decydują się na zakaz fajerwerków w sylwestra. Bo psy się boją huków. Jednych to cieszy, drugich zaskakuje. Pojawiają się pytania „A co z ludźmi, którym koniec roku kojarzy się z kolorowym niebem? Ma być po nowemu. Ale czy lepiej? Ja się pytam, co z tradycją? Dlaczego jedne grupy zakazują coś drugim? Przecież żywy karp to też tradycja.  To się nazywa wolność?”. To opinia Beaty. Nieodosobniona, ale kontrowersyjna.

Decyzja na temat karpia i fajerwerków dzieli Polaków. To kolejne miejsce podziału. I chyba nieostatnie…

Karpie tylko zabite

„Ludzie mówią, żeby nie kupować żywych karpi, bo one cierpią. Ale kupują łososie, które są hodowane w dramatycznych warunkach. I kurczaki, które często zadziobują się na śmierć. Kierowany jest przekaz, by kupować martwe, bo wtedy ryba nie cierpi. A ja napiszę tak. Wujek hoduje karpie, gdy je wyławia, niestety niektóre też zostają uszkodzone, inne leżą zbyt długo na powietrzu i tak umierają. W hodowli niestety też bywa niehumanitarnie.” – to jednak z opinii, która zwraca uwagę na to, że temat nie jest prosty. Bo nie jest?

Co odpowiadają na ten temat przeciwnicy kupowania żywych karpi? Argumentów jest sporo – karpie przechowywane są w niewielkich akwariach, stłoczone, w brudnej, mętnej wodzie. Zwraca się również uwagę, że żywy karp to nie jest tradycja, ale wynik niewielkiego wyboru w sklepach w czasach PRL. Po prostu karpie „rzucało się na sklep”, a ludzie je kupowali wtedy, kiedy były, jeszcze żywe, żeby na święta mieć „świeżą rybę”.

Dzisiaj nie ma problemu, by kupić świeżą już wyfiletowaną rybę. Poza tym kto kupuje żywego świniaka, żeby go potem ubić? A zabijanie karpia w wigilię chyba niezbyt świątecznie nastraja?

Koniec z fajerwerkami?

Kolejnym tematem dzielącym Polaków w okresie przedświątecznym jest zakaz pokazów fajerwerków w wielu polskich miastach. Jako pierwszy decyzję podjął prezydent Warszawy, dołączyły inne miasta, między innymi Bydgoszcz, Toruń, Kraków, Wrocław czy Częstochowa.

fajerwerki

Zamiast fajerwerków ma być pokaz laserowy.

Argumenty, które zadecydowały o zakazie? Dobro zwierząt, bałagan po fajerwerkach oraz wysoka zawartość toksycznych pierwiastków towarzyszących wystrzałom.

Do zakazu odniósł się Jurek Owsiak na swoim profilu na FB, pisząc:

„…Ja chciałbym natomiast zadać takie pytanie – czy w takim razie władze miasta, nie tylko Warszawy, ale i wielu dużych aglomeracji w całej Polsce, wydadzą zakaz urządzania wielogodzinnych pokazów fajerwerków organizowanych prywatnie przez mieszkańców? W Warszawie co roku w ten sposób w niebo wylatuje jeśli nie miliony, to na pewno setki tysięcy wszelkiego rodzaju pocisków. I to nie cichych, ale wręcz przeciwnie – dudniących jak kanonada z broni pancernej. Każdego roku media mówią też o tym, że takie prywatne pokazy, prowadzone bez umiejętności i zachowania środków ostrożności, potrafią kończyć się pożarami, wypadkami, urazami i czasem bardzo niebezpiecznymi zdarzeniami.” (źródło)

Kilka dni po opublikowaniu posta pojawiła się informacja, że Jurek Owsiak również rezygnuje z pokazu fajerwerków w trakcie finału Orkiestry Świątecznej Pomocy w tym roku.

Co na to Polacy? Jesteśmy za fajerwerkami czy też marzymy o sylwestrze bez nich?

Temat wywołuje mnóstwo kontrowersji. Nie brak osób zwracających uwagę, że głośnych wybuchów boją się nie tylko zwierzęta, ale osoby cierpiące z powodu autyzmu, nadwrażliwości słuchowej, osoby starsze czy dzieci. Z powodu huków ma ginąć mnóstwo zwierząt, a jakość powietrza, i tak nie najlepsza w Polsce, ma być jeszcze gorsza.

Są też kontrargumenty, że fajerwerki to tradycja. Jest też inny ważny argument – to, że na miejskim sylwestrze nie będzie pokazu, nie oznacza, że z fajerwerków zrezygnują osoby prywatne. Coraz głośniej mówi się o tym, że zakaz może podziałać jak „płachta na byka”, która rozjuszy zwolenników fajerwerków. Na forach można poczytać zapowiedzi, że pokazy fajerwerków i  tak zostaną zorganizowane, przez prywatne osoby.

A Wy co o tym sądzicie? Święta bez żywego karpia w wannie i sylwester bez fajerwerków?

    10 komentarzy

  • Magdalena Szymańska

    Najgorsze, że ci co najwięcej krytykuja sami to robią 🙂

  • Kornelia

    Ja przez fajerwerki to nie mam ochoty w Sylwestra wychodzić z domu. Najgorsze jest to, że odpalają je często dzieci i osoby pijane – mnie się włos na głowie jeży, gdy na to patrzę.
    Co do karpia, to jadę do mamy i teściowej na gotowe. 🙂 Sama z pewnością nie zdecydowałabym się na zakup żywej ryby – dużo z tym bałaganu i problemów.

  • Mozaika Rzeczywistości

    Według mnie co do karpia powinien być wybór. Poza tym dopóki są chętni na żywe ryby, to będą w sprzedaży. W kwestii fajerwerków to może z raz puszczałem je w Sylwestra. Ze względu na zwierzęta jednak bym z nich bez problemu zrezygnował.

    Sądzę, że już za miesiąc będą inne zadania dla mnie nieco.

    Pozdrawiam!

  • Jaga

    Buuu… Teraz święta to sama komercja. I te fajerwerki są popier,…. ale tylko te z rąk szaleńców. Prywatnych. Amatorów. Durnie strzelają już kilka dni przed i kilka dni po… To powinni zakazać

  • D

    na Boże Narodzenie karpia nie bo cierpi, na sylwestra nie strzelać bo pies cierpi, na Wielkanoc jaj nie bo kura pod presją cierpi,zastanawiam się czy my jako ludzie jesteśmy jeszcze do czegoś potrzebni, czy mamy jakieś prawa, nie mówię o prawach do opłat za wszystko, ODROBINĘ NORMALNOŚCI

  • Marta

    Za rok ogranicza nam oświetlenie ,żywe choinki,sprzedaż karpi i zakażecie spotykania się rodziną i śpiewania kolęd ?

  • seba

    W sylwestra musi byc glosno zwierzeta i dzieci glosu nie maja … Mam nadzieje ze ludzie nie zglupieli do konca…

  • Janka

    Słabiutkie. Komu to przeszkadza… Petardy były przez lata i psy żyły. Nie przeginajm

  • Aleks

    Czysta hipokryzja!! Takimi dziwnymi zakazami nie zminimy świata. Niedługo zakaże nam się oddychać…. Zamiast wymyślać powinni zacząć robić czystki od szczytu. Wszystkie wielkie koncerny które mają na sumieniu o wiele większe grzechy. Karpia nie kupię bo nie lubię ale nie obiecuję że nie użyję fajerwerków. To jedyny raz nie licząc korzystania z samochodu kiedy jestem na bakier z ekologią. Pozdrawiam

  • Martyna

    Za żywym karpiem nie będę tęsknić, a i bez fajerwerków również mogę żyć. Byłoby świetnie gdyby osoby, które puszczają fajerwerki, na następny dzień wyszły na ulice i posprzątały.. No ale po co?

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>