Główne menu

Czy współczesne kobiety są „łatwe”?

Każdy facet chce tylko jednego, dlatego musisz dbać o swój „ogródek” i nikogo tam nie wpuszczać, musisz się szanować, bo nikt się z tobą nie ożeni. Chyba każda z nas słyszała te babcine mądrości i przynajmniej przez jakiś czas dorastała w przekonaniu, że seks kobietom przystoi jakby trochę mniej.

Czy jednak ten stosunek do dziewczęcej cnoty nie jest zbyt nabożny? Co to w ogóle za pomysł, żeby czyjąś wartość oceniać na podstawie liczby partnerów seksualnych! To nasza sprawa, i dopóki nikogo nie krzywdzimy, to w ogóle nie powinno być tematem do publicznej debaty.

A może racja, może faktycznie folgujemy sobie za bardzo, zachłyśnięte ledwo co zdobytą wolnością? Może podobnie jak w jedzeniu i piciu, tak i w seksie przydałby się jakiś umiar? Tylko, no właśnie, czym jest ów „umiar”? Bo niewykluczone, że zarzuty o rzekomą rozwiązłość są po prostu wysuwane zbyt pochopnie.

Poszukiwaczki wrażeń

W każdej pogłosce jest jakieś ziarno prawdy – Brytyjczycy wyliczyli, iż przeciętna 21-latka ma na koncie średnio dziewięciu kochanków, podczas gdy jej kolega równolatek dorobił się siedmiu partnerek. W kolejnych latach życia znowu, to kobiety mogą się pochwalić bardziej urozmaiconym życiem erotycznym. Ale to nie liczba seksualnych partnerów wzbudza największe oburzenie. Problemem jest przede wszystkim sposób, w jaki kobiety realizują swoje cielesne potrzeby. O co chodzi?

seks

Opinia jest jednoznaczna: współczesne dziewczyny są totalnie bezwstydne. To, co dzieje się na dyskotekach, imprezach czy portalach społecznościowych, woła o pomstę do nieba. Dziewczyny bez najmniejszej krępacji wyrywają upatrzonych facetów. Nawet nie udają, że będą słuchać płyt, stawiają sprawę jasno – idziemy do łóżka.

Seks z nowo poznanym gościem? Czemu nie, nie udawajmy takich cnotek. Serio, nie ma już żadnych barier. Żadnych. Upadek moralny, sromota, dziewice to chyba tylko w przedszkolach. Wszystko zmierza ku katastrofie. A kiedyś, och, kiedyś było oczywiście lepiej. Ongiś, gdy niewiasta zbłądziła, przynajmniej odczuwała z tego powodu słuszny wstyd. Dzisiaj nie, dzisiaj rozwiązłość to powód do dumy, babki mogą bezkarnie przebierać w ofertach i kolekcjonować sprośne wspomnienia. Taki to niewesoły obraz kobiety XXI wieku. Prawdziwy?

Kiedy stajesz się „puszczalską”?

Swoboda seksualna w dalszym ciągu szokuje. Pewnie nie tak bardzo jak kilka dekad temu, ale ewidentnie nie jest to coś, wobec czego przechodzi się obojętnie. Bo jakże tu poważnie traktować kobietę, która miała tylu facetów? Hm, tylu, znaczy ilu? Trzech, pięciu, dziesięciu, dwudziestu? Gdzie jest granica przyzwoitości? Że czterech uchodzi, ale pięciu to już lekka przesada? I kto to w ogóle ustala? Nie ma wprawdzie jakiejś odgórnie narzuconej bariery „łatwości”, niemniej na łatkę „puszczalskiej” wcale nie trzeba się mocno napracować. Starczy parę razy pokazać się przy innym męskim ramieniu i już mamy powód do plotek. Oraz bardzo poważnych zarzutów. Najczęstszy to ten o braku szacunku. Chcecie iść w zawody z mężczyznami? Proszę bardzo, lecz to oznacza tylko jedno, że się nie szanujecie. Mówiąc brutalnie, dajecie wszystkim na lewo i prawo, więc nie dziwcie się potem, że się o was myśli jak najgorzej. Co wam z tej wolności? Serio, warto?

Złote czasy dla łowców okazji

Podobno już co czwarta kobieta godzi się na seks na pierwszej randce i ogólnie czas oczekiwania na pójście na całość dramatycznie się skurczył. O ile kiedyś bardziej dbano o pozory, tak dzisiaj coraz rzadziej zawracamy sobie głowę podobnymi bzdurami. Jesteśmy w końcu dorośli, wiadomo o co chodzi, przejdźmy do rzeczy.

Dla pokaźnej grupy mężczyzn oznacza to sporą wygodę. Koniec z wielotygodniowymi podchodami, z żebraniem o jeden pocałunek, z wymyślaniem tysiąca komplementów, niespodzianek i prezentów. Teraz wystarczy jedna, dwie randki, za które w dodatku dziewczyna zapłaci sobie sama, bo jest taka nowoczesna. Również w związkach można sobie wiele rzeczy odpuścić. Dziewczyny nie chcą uchodzić za sentymentalne idiotki, więc przestały pewnych rzeczy wymagać. I znowu beneficjantami są głównie faceci, bo mają seks na zawołanie, nie muszą sypać płatków róż na pięknie wyprasowaną, jedwabną pościel, nie ma żadnych świec i kwartetu smyczkowego w nastrojowej knajpce. Mamy seks w czystej, niczym nie skażonej postaci.

I tak dochodzimy do niezbyt miłej konkluzji – kobiety przestały się cenić. Ich wartość na rynku spada na łeb, na szyję. Tak jak dawniej trzeba było słono zapłacić za „zerwanie kwiatuszka”, tak dzisiaj dziewczyny same się o to proszą. Nie trzeba nawet kupować bukietu róż. W konsekwencji mamy bardzo wielu zadowolonych mężczyzn i coraz mniej usatysfakcjonowanych kobiet, które nie pojmują, dlaczego tak trudno im znaleźć kogoś na dłużej.

Pokonać konkurencję

Jak to wygląda z perspektywy kobiet? Dla jednych rozluźnienie obyczajów to szansa na świetną zabawę. Jednak innym ta łóżkowa brawura nie przynosi wielu korzyści, dostarcza za to poczucia czegoś na kształt klęski. Okazuje się bowiem, że część kobiet zrzuca bieliznę tylko na pozór ochoczo, w głębi ducha robi to zwyczajnie ze strachu. Bo jak odmówię, to on pójdzie do innej, która podobnych skrupułów nie posiada, nie ma sensu grać takiej niedostępnej.

Kobiety niby mają większy wybór, ale jednocześnie coraz zażarciej konkurują między sobą. Jako że seks to ich potężny atut w rozgrywkach z mężczyznami, wielokrotnie decydują się na zdobycie partnera tą drogą: trzeba go skusić, uwieść i przywiązać do siebie, by wiedział, że takich przyjemności nie doświadczy nigdzie indziej.

Pójście drugą ścieżką nie jest zresztą wcale prostsze. Mężczyźni pragną czystych jak lilia dziewic, ale gdy na taką trafią, to wstrzemięźliwość ich drażni i w ogóle to, co z nią nie tak, nikt jej nie chciał, ma jakiś feler? Oczywiście, jak im faktycznie zależy to poczekają, sęk w tym, że znalezienie kogoś tak wytrwałego i szczerego w uczuciach to prawdziwa sztuka.

Poszukiwań nie ułatwia stale rosnąca liczba kobiet w życiu publicznym. W gronie studentów, gdzie ludzie namiętnie łączą się w pary, dziewczyn przybywa, na niektórych kierunkach to one stanowią większość. Podobnie w korporacjach. W wielu zachodnich metropoliach liczba singielek przewyższa liczbę singli, co zmusza do pewnych ustępstw i tym samym kobiety stają się łatwe niejako z konieczności. Zaś mężczyźni widząc, że dostają seks niemal za darmo, nie dążą do poważnego związku, o składaniu propozycji małżeństwa nie wspominając. To utrwala niepochlebną opinię o płci żeńskiej: widzisz, ty przed nim bez wahania ściągasz majtki, a on niczym się nie rewanżuje.

    41 komentarzy

  • Ola

    Moim zdaniem kobiety…nigdy nie będą równe w tym aspecie z mężczyznami. nie ma co się łudzić

    • po

      Zgadzam się bo mężczyźni nie zastąpią kobiet w dawaniu życia, a mężczyzn można zastąpić w każdej dziedzinie. Jednak 1 wystarczy do zapłodnienia wielu kobiet. To tak jak w Kurniku po co Ci 10 kogutów co nie znoszę jaj.

    • darek

      Pewnie, że nie. Kobiety są ważniejsze bo dają życie.

    • espada

      No,dzisiaj mamy przyzwolenie dlatego tak sie dzieje. Te slynne „prawa czlowieka do swego ciala”, wiec wszyscy na to ida. Wystarczy dac dostep do nieskrepowanego niczym” robienia co sie podoba” i czlowiek leci w dol z zatrwazajaca predkoscia – „perfekcyjny lot w kierunku katastrofy”.
      Nie ma podstawowych zasad kultury,szacunku do kobiet nie wspomne. Same sobie baby zgotowaly ten los.
      Czlowiek jest bardzo glupi – bez jakichkolwiek zasad poprostu jest nizej niz jakiekolwiek zwierze,zweirze przynajmniej dziala instynktownie i bierze potem odpowiedzialnosc za swe czyny – potomstwo,czlowiek nie bierze – tragedia,placz i „niechciane dzieci”,bo sie „nie planuje” oczywiscie „wpadki” itd.
      Zyjemy w czasach ostatecznych,tego smrodu juz nic nie zmieni. Przez jakis czas to sie tylko pogorszy.
      Pora sie obudzic i zdecydowac do jakiej strony sie nalezy.!

  • Justyna

    Mężczyzna – zalicza kobiety, czasem dąży do setki czy nawet tysiąca – zyskuje tym miano kobieciarza, uznanie kolegów. Kobieta – gdy zmienia partnerów, bo lubi seks (TAK! My również go potrzebujemy! ) – otrzymuje etykietę dziwki. Coś tu chyba jest nie tak???? Prawda????

    • Wioleta

      masz rację, podpisuję się,
      rzeczywiście o kobietach mówi się źle w takich sytuacjach a panom jakoś uchodzi na sucho

    • Marcel

      A czemu uwazasz ze mezczyzna zalicza kobiety ? Bo tak media mowia ?

      Dokladnie przeczytaj ten artykul w kazym akapicie wynika z niego ze dziewczyny urodzone po 90 maja wiecej przygod niz mezczyzni…

      A teraz przeczytaj kziazke Ewolucja pożadania Bossa – tak bedzie wyjasnione dlaczego mezczyna nie chce latawicy.. artykul nad komentarzami niezly, ale trzeba dorzucic aspekty kuloturowo-ewolucyjne…

      Wtedy uzyskasz odpowiedz dlaczego kobieta nie powinna byc latawica.. chyba ze chce Dżichat po kilku miesisach związku.. Dżichat w sumie jest obustronny..
      Dajesz randomowym chłopakom Twoja sprawa – ale pamiętaj koles który ma kase // na którego polecialas – bo ma duże szanse zapewnić Ci wygodne zycie i wybija się ponad wszystkich // jak dowie się ze mialas więcej facetow niż butów w szafie – zgadnij co zrobi ?

      Musisz to przezyc zeby wiedziec o co mi chodzi

  • Anna

    Mąż do żony:
    – Już od kilku tygodni nie uprawialiśmy seksu…
    – Chyba ty

  • Kevin

    Nie dramatyzujmy… Wystarczy przeczytać artykuł ze zrozumieniem. Omawiana kwestia i tak jest sprawą indywidualnego podejścia

  • Ewa

    Dla mnie facet który zalicza jest taką samą dziwką jak kobieta która się puszcza

  • Paulina

    Puszczać można wodę w klozecie albo pawia na chodniku…. Kobieta traktuje sex według indywidualnych potrzeb, upodobań czy orientacji. I tyle.

  • Barbara

    We wszystkim trzeba mieć umiar, ale postrzeganie kobiety poprzez kawałek nabłonka jest nieco prymitywne. Tak sobie myślę, że owy nabłonek jest dla niektórych panów gwarancją i owszem. Ale nie „czystości”, lecz braku doświadczenia. Wtedy dziewczynie trudniej dokonać porównania i męskie ego rośnie nawet jak spartaczy, he, he 🙂

  • Kinga

    Mierzenie łatwości kobiety ilością jej partnerów? Porównywanie doświadczeń faceta i kobiety… No nie….cały czas powilany temat…tylko ze w tym wszystkim zapomina się o kwesti wyboru partnera do łóżka facet często idzie bo dają. ..kobieta idzie jeśli jej się podoba subtelna różnica a znaczącą. ..to my jestesmy sprite a oni pragnienie osobną kwestia jest to ze cześć z tych kobiet rozlewa sprite w każdym barze…ale rozwiazlosc seksualna nie jest już niczym dziwnym zmieniają się obyczaje i tyle…zmieniają się też zasady wyboru partnera życiowego wiec nie ma po co wałkowac kolejny raz jednego i tego samego i zadawać sobie pytań typu czy on mnie zechce jeśli miałam więcej niż. ….zakocha się to zechce i nawet nie pomyśli o tym co było wcześniej. Tylko my kobiety stawiamy sobie trudne pytania, a ludzie się zmieniają i zaspakajaja swoje potrzeby.

  • Zbynio

    Poszperałem w komputerze mojej ex i nawet nie macie (faceci) pojęcia o czym nasze kobiety rozmawiają na prywatnych czatach. To nie są rozmowy o rodzinie czy tym podobne. To jest bardziej chwaleniem się gdzie i jak wyrwało się jakiegoś faceta i jak z nim było. Nie ważny wygląd tylko jaki jest w łóżku. I najciekawsze jest to że z jedną koleżanką rozmowa jest o jednym czy drugim facecie a z inną o innym. Najciekawsze rozmowy są gdy jedna strona dowiaduje się że koleżanka spotyka się z tym samym facetem co ona i na odwrót. I obie wiedzą że sypiają z tym samym facetem ale między sobą nie przyznają się do tego. Niestety moje nerwy nie wytrzymały czytania tych czatów z koleżankami i partnerami i jestem świeżo po rozwodzie.

  • TrueSterr

    Gdyby kobieta wskakiwała łatwo do łóżka innym samcom a mi kazała się starać, to bym parsknął śmiechem!
    Czyli już nie będziecie narzekać że mężczyźni są niedojrzali, piotruś pan itd. bo nie chce się wiązać ani brać ślubów ? nie ma o co się starać i zabiegać! a można korzystać, kobieta do 30 ma większą szanse na seks, niż mężczyzna, ale z czasem zaczyna się to zmieniać, bo zazwyczaj po 30 zachciewa się wam dzieci i rodziny, a kandydatów ani widu ani słychu, druga sprawa – w dzisiejszych czasach łatwiej spotkać 30 prawiczka, niż 20 letnią dziewice! a to że żyjemy w czasach „singli/samotności” to nie wina „niedojrzałych mężczyzn” tylko wasza/ bo związek zawsze zależał od was! mam nadzieję że żaden porządny mąż nie spotka „łatwej i wyzwolonej” kobiety!

  • Pppp

    Moim zdaniem najlepiej jak oboje partnerów jest sobie w stanie zaoferować niewinność.

  • jurek z poczty

    za 20 lat jak facet puknie 5 dziewczyn to bedzie ok ale dziewczyna za 20 lat jak bedzie szla z mezem to wydaje mi sie ze bedzie slabo wygladalo i zalezy jaki facet zeby sie nie okazalo ze nie moze wytrzymac podsmiechujek innnych i zeby zwiazek sie nie rozpadl to jest wlasnie wyzwolenie kobiet jebac sie na lewo i prawo hehe niezle jedno jest pewne moga glupoty gadac feministki i inni ale jedno bedzie pewne ze facet moze a kobieta nie a jesli chce niech robi tylko niech popatrzy w przyszlosc czy facetowi z ktorym bedzie i sie dowie o pewnych akcjach bedzie do smiechu hmhm jeden oleje a drugi moze nie olac i zostawicm gwiazde ktosm powie kobieta moze zostawic faceta jak sie dowie ze on mial podboje moim zdaniem niem kobiety podchodza inaczej do tych spraw tym bardziej jak to bylo przed zwiazkiem a faceci nie do konca taka jest prawda

  • jurek z poczty

    do justyny twoim zdaniem moze tak byc lepiej tak jest i tego nie zmienisz co wiecej pisac szanowaac sie kobiety i problemu nie bedzie

  • Max

    Miano kobieciarza było bardziej znane kiedyś gdy kobiety bardziej się ceniły. Aktualnie już nie chwali się faceta za ilość podbojów łóżkowych. Chwaliło się go za liczne kobiety gdy zdobycie jej wymagało pewnego „sprytu” lub obeznania z kobiecymi manierami.

    Faceta który chodzi na dziwki teraz jak i kiedyś nie zaliczało go do roli kobieciarza więc aktualnie gdy przespanie się z kobietą nie jest zbyt wymagające ten termin jest nieaktualny. A takie porównywanie staje się jedynie wymówką. 😉

    Tak czy inaczej nie mam nic przeciwko takim kobietom chociaż sam chciałbym mieć żonę która nie ma na swoim koncie zbyt wielu podbojów. Rozumiem kilku facetów którzy potrafili zbudować emocje i uwieść ją.

  • anka

    A co potrzeby seksualne mają do spania z kim popadnie? Nic. Robienie z siebie zwykłej k….. jest tym samym co zaliczanie kobiet u mężczyzn. Prawda jest taka, że to co przychodzi zbyt łatwo nie ma żadnej wartości. Trzeba się nieco cenić, bo ciało człowieka to jest kibel.

  • anka

    Przepraszam, błąd zrobiłam. Miało być – Trzeba się nieco cenić, bo ciało człowieka to NIE jest kibel.

  • Buzdygan

    O czym Wy w ogóle ludzie gadacie?? Ja chyba żyję w innym świecie. Mam 28 lat, jestem lekarzem, dorobiłem się już niezłego auta i mieszkania w centrum dużego miasta. Naprawdę regularnie słyszę od kobiet, że jestem przystojny, sam zresztą widzę to w lustrze. I nie mogę zdobyć żadnej kobiety. Na żywo, na portalach randkowych, dla mnie kobiety są ekstremalnie trudne. Poniżam się już nawet czasem, staram to mało powiedziane, jestem na każde zawołanie, jestem w stanie poświęcić pieniądze na różne sytuacje związane z uwodzeniem. Wszystkie mnie olewają po niedługim czasie, o seksie nie ma nawet mowy. Zastanawiam się nad prostytutkami choć dla mnie to totalny upadek i płakać mi się chcę na tę myśl, ale już nie wytrzymuję. Jak niby dostać ten łatwy seks???

    • Paulina

      Mam 29lat i Wydaje mi sie ze te” normalne „kobiety w męższczyznie musza ujrzec tak ze dobre serce nie tylko sliczna buzie i to ze bedzie wydawał krocie by zdobyc kobiete bo to nie w tym tkwi rzecz.

  • Plumpscioch

    Zależy dla kogo ten łatwy seks… Dla mnie nigdy nie był łatwy i myślałem że to normalne aż pomieszkałem trochę ze współlokatorem. Facet był niesamowicie popularny wśród kobiet, kompletnie nie musiał się starać. Ustalił sobie zasadę, że spotyka się na raz tylko z pięcioma, bo więcej nie da rady ogarnąć. Jak pojawiała się szósta, to jedna z tych pięciu wylatywała. W ciągu pół roku było ich kilkadziesiąt. Ja przez ten czas nie miałem nikogo, chociaż się starałem. Okazało się że w pewnym momencie startowaliśmy do tej samej kobiety. Ja musiałem się starać długo i nic nie ugrałem, tylko wodziła mnie za nos. Jemu weszła do łóżka na pierwszej randce. Według niej ja byłem kandydatem na poważny związek, więc musiałem się postarać, on był tylko przygodą więc nie musiał. I to ja okazałem się świnią gdy miałem do niej o to pretensje. Tutaj ją zacytuję: „No przecież nie chodzimy jeszcze do łóżka a ja muszę zaspokoić swoje potrzeby…”
    Drogie Panie, Wy może i konkurujecie, ale o tych najpopularniejszych. Dla nich seks jest faktycznie bardzo łatwy. Kijem się muszą od Was opędzać. Jeżeli potem zgrywacie cnotkę z kimś kto tego nie doświadczył, jest szansa ze on wasze „nie” zrozumie jako „nie”, a nie jako „jestem chętna, ale nie łatwa, staraj się bardziej…” I jeśli Wasze ‚nie’ nie będzie znaczyło ‚nie’ tylko ‚staraj się bardziej…’, to obie strony tylko na tym tracą. Nie możecie, do cholery, komunikować się jaśniej, i powiedzieć: „jestem chętna, masz szanse, ale postaraj się jeszcze trochę’? Ja bym był zachwycony…

    • Aaaahh

      Amerykę odkryłeś gościu.

      80% dziewczyn zalicza 20% kolesi. Dokładnie przeczytaj te zdanie. 80% dziewczyn zalicza 20% kolesi. Słabe co ?
      Więc może dojść do sytuacji że dwie psiapsiułki jedzą sobie kupe w starbucksie i nawet nie wiedza że w last weekend pukał je ten sam koleś… Tak od strony faceta należącego do tych 80% ( nie pukających ) Słabe co ?????? A taką mamy rzeczywistość.. !!! Najchętniej wziąłbyś pewnie siekierę i je wszystkie zatłukł.. Co ?

      Idźmy dalej… koleś należący do tych 20% ma w dupie te laski, ma naprawdę na nie wysrane.. One same mu wchodza na penisa – bo poznał kilka technik i jest obyty z płcią przeciwną…

      Koleś należący do tych 80% wielbi każda pokrake która mu się nawinie a dla ładniejszej jest w stanie oddać nerkę ( ale taka czesto biega za 20% albo we wczesnym okresie tak jak przekupil ze nie miala wyjscia i sie chajtnęła ) , kupuje jej prezenty dba o nią stara się zapewnić jej bezpieczeństwo, zmienia się dla niej… a ona go robi… zaczyna zmieniać pod siebie, odbierać mu wolnośc męskość, co bardziej ogarnięty zaczyna się stawiać więc dochodzi do kłótni.. jak laska jest jeszcze na tyle ogarnięta bo zna swoja rolę w związku ( a to wcale nie jest takie pewne że dziewczyny wiedza jaka jest ich rola )………………….. [ pewnie jak to czytasz jedna z drugą z wypiekami na twarzy to chciala bys pewnie wiedzieć jaką masz role ???? – Twoja rola w zwiazku jest jawne okazywanie szacunku i dowartościowanie swojego faceta – wtedy on Ci da wszystko czego potrzebujesz ]………………… to jakoś to się kręci i wtedy dochodzi do ślubu….

      Natomiast pozostała grupa mężczyzn – tych 20% kolesi którzy bzykają na zawołanie mają dwa wyjścia :

      1. przejść do grupy 80% kolesi i zostać przy jednej
      2. dalej bzykać na lewo i prawo

      Która ścieżka jest najbardziej fancy ? Ruchacz, który wybiera tę jedyną… Tylko info dla kobiet —- wybieramy tylko jedną z kilkuset najładniejszych !

  • Statystyczny

    Nie chce mieć dziewczyny ani żony która jest puszczalska bo ( nie jest to udowodnione naukowo ) ale jest w moim małym naukowym laboratorium intuicja że to właśnie takie kobiety i takie związki najczęściej się rozwodzą..

    __

    Nie mylić puszczalstwa z posiadaniem kilkudziesięciu chłopaków/ dziewczyn !

    Jeżeli w życiu miałaś 100stu partnerów i z każdym utrzymywałaś relacje / i był to normalny związek to dalej jestes wartosiową cenną i kochaną osobą !!

    Oczywiście można i tu sie przyczepić, że coś musi być dziwnego z Tobą i po co wchodziłaś w związek az z tyloma partnerami…

    Ale tak jak mówię – partner z którym się chodzi wychodzi do kina na kolacje do teatru na wakacje nie ma nic wspólnego z puszczalstwem !

    Amen !!!!

    Mój wpis pewnie nic tu nie zmieni ale tak sądzi większość facetów i większośc facetów chce mieć takie dziewczyny i żony w imię zasad jakie opisałem wyżej…

    Wszystko co jest PUSZCZALSTWEM jest negatywne i potępiane a wykreowana przez media…

    No ale jak nie masz własnego silnego Ja a potem stylizujesz się na reklamach/teledyskach/marketingu/bilboardach/plakatach/gazetach to potem wychodzą takie kwiatki latawice papugujące media-papke…

    Amen !!!

  • Agnieszka

    Serio a ja sądziłam ze osobiste morale nadają kierunek a partner jak sama nazwa wskazuje albo jest i wszystko pasuje albo go nie ma czyli , coś kliknęło albo nie a ja jestem zmęczona bo nie rozumiem celu drukowania zaśmiecania i tracenia czasu ludzi którzy i tak decydują sami za siebie , najgorsze jest to ze nie komentuje i właśnie się na tym złapałam

    • Jab

      hehe Agnieszko… chociaz pewnie masz inne imie… morale przekonania i wartosci wspolne jak najbardziej nadaja kierunek.. i tworza partnerstwo, ale czasem przychodzi ten moment rozliczenia za przeszlosc… czasem ten uważny partner zaczyna dostrzegac że jego partnerka zachowuje sie niezgodnie z jego najwiekszymi potrzebami ( lub potrzebami kazdego faceta ) i wtedy wychodzi że jego partnerka w przeszlosci zaliczala kazdego kto wyrazi nia zainteresowanie.. – to jest puszczalstwo – my faceci tym gardzimy

      • Marchewek

        jab masz rację jeżeli laska często zmienia partnerów to jest to słabe może wskazywać na jakieś problemy np.. jak była mała musiała mocno zabiegać o atencje ojca albo ma inne problemy… chyba że jest bardzo młoda i chce sie wyszaleć.. Natomiast od czasu do czasu jak ma ochotę na sex a sklep z wibratorem zamknięty .. why not…

        Agnieszko partnerstwa to bardzo zawiła tematyka … często kobiety nie wiedza jaka jest ich rola w związku ( ich matki/babki widzą ) one niestety juz nie.. i mylą morale z partnerstwem…

        Morale w partnerstwie to ułamek… najważniejsze ile sobie nawzajem dają / dobrze gdyby po równo , czy siebie szanują i czy pozwalają drugiej osobie na przestrzeń.. Rolą kobiety w związku jest dowartościowanie faceta i okazywanie mu szacunku a on to odwzajemni z dużą nawiązką..

  • Emil

    Jak to szło:
    zamek, który można otworzyć wieloma kluczami to słaby zamek
    klucz którym można otworzyć wiele zamków to super klucz

  • Anna

    Czyli dla współczesnego faceta związek z kobietą nie ma sensu ,po co ci związek jak tak łatwo dostaniesz sex ,po co kupować książkę jak biblioteka publiczna oferuje tyle opcji.

  • Aleksandra

    Fatalny artykuł. Aż trudno czytać

    • Stanisława

      Fatalny? Będę neutralny w tej kwestii , temacie . Obie strony w większości piszą prawdę (jest kilka osób O małej wiedzy na ten temat) ale większość obu płci opisuje realia życia . Każda płeć broni swego . Z autopsji potwierdzam zachowanie mężczyzn i kobiet w terażniejszym świecie , życiu ; luksus wyścig szczurów rozpusta itp. Zachowania niszczą związki . Dodam że miłość czy jak tam zwał to uczucie na odległość nie istnieje , każdy ma różnego rodzaju potrzeby(rozładowanie emocji – np. ) To bujda na resorach.

  • Marzena

    Współczesne kobiety nie są łatwe lecz tak samo jak mężczyzni znają swoje potrzeby, pragnienia..!

  • Kasia

    Współczesne kobiety myślą o sobie.

  • Basia

    Współczesne kobiety myślą o sobie .Mężczyźni, o ile można tak ich nazwać myślą o kobietach zaradnych. I tych właśnie kobiet się boją

    • Grzegorz

      Mężczyźni nie są bez uczuć oni też czują i chcą być kochani. Ja jako facet 42 lata nigdy nie byłem w łóżku i sex z inną kobietą jak tylko kochałem się z moją żoną. Powiem Wam że każdy ten moment przez dwadzieścia lat przeżywałem jak ten pierwszy. Cały się jej oddawałem i to miłość mnie łączy z moją żoneczką. To jak ona wygląda pachnie i to jak się porusza to jest dla mnie najcudowniejszy widok na świecie. Staram się cały czas pielęgnować nasze uczucie i wszystko co jej dotyczy staram się aby też było moja sprawą ważną. Pamietam o urodzinach imieninach rocznicy i o opuszczeniu klapy i uzupełnieniu papieru toaletowego i wiele ważnych spraw jak wzajemne gotowanie i zajmowanie się naszymi dziećmi aby mogła odpocząć. Ale niestety nie zauważyłem kiedy zaczęła chorować na depresję i od dwóch lat nie dochodzi pomiędzy nami do kochania się. Okazji żeby zdradzić moja żoneczkę miałem w tym okresie kilka razy i żeby mieć kochankę też nie jest problem ale to miłość do mojej żoneczki jest istotą naszego związku i uważam że miłość jest ważniejsza niż jakieś tam sex z przypadkową kobietą. Powiem wam że tylko z moją kochaną żoneczką mogę się kochać i to nigdy nie będzie sex bo to jest dla mnie coś więcej jak na długo przed samym aktem kochania widziałem jak ona się stara aby nasze dzieci były ładnie ubrane aby miały ładnie poukładane zabawki to jak o siebie dba i to jak pachnie sprawia że tylko z nią mogę się kochać. Obecnie walczymy z depresją i naszymi problemami życiowymi w tym i moimi niepotrzebnie wypowiedzianymi słowami które mocno ja uraziły. Ja nie chce uprawiać sexu chce się kochać być złączony z kobietą w jedno ciało czuć ją trzymać za rękę całować i podziwiać ten cudowny dotyk ciała i bycia złączonymi w jedno aż do osiągnięcia. Moje doznania każde są jak pierwszy raz kiedy się mogę połączyć z moją żoneczką to jest dla mnie spełnienie miłosnych fantazji z kobietą którą kocham. Każdy zdrowy facet nie ma problemu z sexem ale tylko z jedną kobietą można się kochać i jeżeli szanuje się kobietę z którą jest się w jednym związku małżeńskim to nie po to żeby zdradzać ale po to by się wspierać w tych trudnych chwilach których w życiu nie brakuje. Ja jestem tylko dla mojej żoneczki i wiem że bywa różnie w życiu i zdarzają się gorsze i lepsze chwilę ale miłość jaką mam w sercu dla mojej żoneczki mam nadzieję że przeniesie góry i uda się nam zwalczyć tą chorobę i będę mógł się kochać z moją żoneczką jako ten pierwszy raz. A nasze dzieci uczuć szacunku i miłości dla siebie. Napewno jest wiele odmiennych poglądów na te sprawy sfery intymnej ale dla mnie to coś więcej niż sex to uczucie bycia z drugą osobą bez tajemnic między sobą i być jednym ciałem każdych chwil buzi na dobranoc i na dzień dobry i to jak mogę pocałować gdy wychodzę do pracy i to jak pięknie pachnie i gdy bierze prysznic to ja ją czuje w każdym miejscu w domu to jak ja pożądam każdej chwili gdy widzę ja w bieliźnie i ubranku to tylko miłość może połączyć dwóch ludzi i kochać się w całości razem bez żadnych zachamowań i to w każdej pozycji bez żadnego skrępowania tego moim zdaniem nie ma w sexie to tylko zmiana partnera i nie ma tego czego można nazwać kochaniem się w miłości dla mojej żoneczki

  • Statysta

    Grzegorz na drugiej linijce sie wyłączyłem… nie wiem o czym piszesz ale jakies smety.. chciałęm nawiązać do wypowiedzi Marzeny Kasi i Basi… nikt Wam nie broni mysleć o swoich potrzebach ! Media mocno kreują sexualnosc kobiet… tylko juz ktos to wcześniej napisal – najwazniejsze co mozesz dac mezczyznie to swoje cialo… My faceci SERIO mamy w dupie czy jestes zaradna czy macie firme.. oczywiscie wazne zebys byla oganieta i miala ‚olej w glowie’. nas nie interesuje czy masz pieniadze .. bo przez cale zycie byslimy wychowywani i tez dlatego mamy wieksze ramiona ‚ewolucja’ zeby wam zapewnic byt i bezpieczenstwo … Nawiazując do Waszych wypowiedzi dziewczyny Marzena, Kasia Basia… ( pewnie ta sama osoba- patrzac na date ) mowicie o swoich potrzebach, rozumiem że chodzi tutaj o sex…? Nikt Wam tego nie broni – robcie to ze swoim facetem – nawet 10 razy dziennie. Ale jak zmieniacie partnera co weekend to Wasza wartośc jest dla nas zerowa .. możecie sie bronic wylączac te strone i krzyczec w nienawisci – dawanie dupy to praca a nie wyzwolenie i wolnosc kobiet

    • Marchewek

      Statysta hehe jak zmieniają co weekend to pewnie masz rację ale aż tak obrotne to chyba nie są te nasze dziewczyny. Coo ? A niech se poużywają.. żey tylko nie za długo bo się zestarzeją a my wtedy wybierzemy te młodsze :pppp

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>