Główne menu

Czy współczesne kobiety są „łatwe”?

Nieładnie się zachowujesz

Nie żeby wszystkim kobietom to przeszkadzało. Skoro przejmują męskie obowiązki w pracy czy w domu, to dlaczego, by nie spróbować tego i w sypialni? Jak równość to równość, zobaczmy jak to jest cieszyć się seksem bez ograniczeń i wyrzutów sumienia.

Współczesne kobiety bez namysłu godzą się na spontaniczny seks z przystojnym towarzyszem. A nawet same wychodzą z inicjatywą, publikując swoje erotyczne zdjęcia opatrzone zachęcającym podpisem czy stawiając drinka w pubie chłopakowi w seksownych dżinsach. Można powiedzieć – zwierzyna wystawia się sama. Jest łatwa do ustrzelenia, sama zaznacza gdzie, kiedy i czym celować. I jeszcze czerpie z tego przyjemność.

U części społeczeństwa budzi to niesmak. Po co to robisz? Nie tędy droga, tak nie poznasz faceta, który będzie cię poważał. Naprawdę chcesz, by widział w tobie wyłącznie gorącą laskę, zdolną do pójścia na każdy numer, nic ponadto? Rzecz w tym, że są kobiety, które odpowiedzą „tak”. Nie marzą o sukni z welonem, lecz o ognistym romansie z barmanem na Ibizie. I co z nimi zrobić, potępić, bo lubią seks w każdej postaci i nie muszą się przywiązywać emocjonalnie do swojego kochanka?

Konserwatyści nie mają wątpliwości – to rozpaczliwa próba zwrócenia na siebie uwagi, w głębi ducha te nieszczęsne latawice pragną miłości nieskalanej rozpustą, zazdroszczą normalnym parom ich wzajemnego przywiązania. Ale one bez trudu to skontrują – mówicie tak, bo to was zżera zazdrość, boli was, że my się świetnie bawimy, a wy nie. Brak szacunku? Nie rozśmieszajcie nas. Opowiedzcie lepiej o tym niebywałym szacunku, jaki mężczyźni od pokoleń okazują swoim posłusznym małżonkom, które wniosły im w wianie dziewictwo, a w zamian za to nie miały prawa do własnych pieniędzy i własnego zdania. Miały za to prawo pokornie znosić upokorzenia i nieograniczoną mężowską władzę. No, ale przynajmniej były „porządne”, nie to co my.

Czy warto kopiować mężczyzn?

Bycie łatwą stało się w pewnym sensie modne. Wyobrażacie sobie reakcję tych niezwykle postępowych w kwestiach obyczajowych środowisk na deklarację, że marzy się nam wielka, romantyczna miłość i seks z tym jednym jedynym? Trochę siara, tak robiło się za króla Ćwieczka. Przyznać się, że priorytetem jest tysiąc orgazmów i bogata paleta kochanków z każdego kontynentu, to dopiero jest coś.

Druga strona, nazwijmy ją skrajnie wyzwoloną, podsyca te obyczajowe konflikty i w sumie działa trochę na szkodę swojej sprawy. Słyszymy: twoje ciało, rób z nim co chcesz, seks wyzwala, korzystaj z życia, nie ograniczaj się, cnotki żadnej frajdy nie mają, zobacz, jak robią to faceci, bierz przykład. No właśnie, faceci.

Czy aby na pewno to ten wzorzec godny powielania? Czy w tych apelach nie ma przypadkiem pewnej sprzeczności? Przecież mężczyzn piętnuje się właśnie za to, że chcą kopulować jak króliki, że kolekcjonują kobiety niczym trofea sportowe, że nieważne jaka, ważne, że nowa. Znaczy, że to jednak nie było takie złe, tylko my chcemy zachowywać się tak samo i bolało nas nie przedmiotowe traktowanie płci żeńskiej, tylko ograniczony dostęp do podobnej rozrywki?

Uczenie dziewczyn, że z byle kim, byle gdzie, jedynie po to, by pokazać, jaka to ja jestem wyzwolona, to raczej kiepski pomysł. No dobrze, a co jeśli my naprawdę lubimy seks? I nie czujemy, by wierność jednemu mężczyźnie przez całe życie nam odpowiadała?

Wszak  mówiąc o łatwych dziewczynach, nie zawsze ma się na myśli miłośniczki przelotnych numerków, które idą na rekord. Łatwe są i te, które po prostu cieszą się seksem w trochę szerszym ujęciu niż stateczne mężatki. Nie zmieniają partnerów jak rękawiczki, tworzą normalne związki, ale od czasu do czasu, gdy są w stanie wolnym, nie stronią od przygód. Mówiąc językiem mężczyzn, chcą się wyszumieć, póki jest na to czas.

Tyle, że ich wyszumienie kładzie się cieniem na przyszłości. Nie ma takiego zrozumienia jak w przypadku mężczyzn, ot, klasyczne podwójne standardy. Na takie samo zachowanie u faceta większość ludzi przymknie oko, u dziewczyny to bagaż, który będzie się za nią ciągnął do końca życia. „Nie chcę mieć żony, którą obściskiwało kilkunastu facetów” – tak stanowcze deklaracje wciąż są powszechne. Ale przecież ty robiłeś dokładnie to samo! „Nieistotne, my, mężczyźni, jesteśmy inni, u nas to nie przeszkadza, to kwestie biologiczne, nie kłóćcie się z naturą”. Koniec dyskusji.

Wadliwy towar

Mężczyzn w kobiecej swobodzie seksualnej irytuje coś jeszcze – brak samodyscypliny. Seks jest wysoko na liście ich priorytetów, kiedy więc widzą dziewczyny gotowe i chętne na igraszki, korzystają z tego, nawet gdy wcześniej nie byli zainteresowani, odmowa pójścia do łóżka przychodzi im z wielkim trudem.

Kobiety, które tak chętnie szafują swoim ciałem, jawią się im jako istoty o słabej woli, które nie potrafią zapanować nad własnym ciałem i umysłem, a to mało pożądane cechy charakteru. Za to dziewczyny będące w stanie pohamować własne chucie, kontrolujące popęd zgodnie z jakimiś zasadami, zyskują w męskich oczach, bo faceci doskonale wiedzą, jaka to wielka sztuka odmówić seksu, kiedy każda cząstka ciała krzyczy „bierz mnie!”. Nawet niekoniecznie chodzi tu o ochronę cnoty, raczej o siłę woli. To trochę taki podziw, jakim obdarza się na przykład kogoś, ktoś umie zmobilizować się do wstawania w paskudne, listopadowe poranki o szóstej rano, by przebiec pięć kilometrów.

Można się obruszać, ale ciało to jedna z najcenniejszych rzeczy, jaką kobieta może zaoferować swojemu partnerowi. To coś unikalnego, czego każdy facet pragnie, lecz jeśli wcześniej kobieta dzieliła się swoim skarbem z każdym, kto nawinął się pod rękę, wartość „daru” jest jakby mniejsza. No dobrze, czy w takim razie musimy się wyrzec własnych przyjemności, bo facetom marzy się nieskalana, czysta partnerka, bez uszczerbku na jakości? Aż tak źle nie jest, większość mężczyzn nie oczekuje, że będziemy dziewicami w chwili poznania. Chodzi raczej o to, by rzucić jakieś wyzwanie. Nie że od razu wskakujemy pod kołdrę i pokazujemy wszystkie sztuczki, on musi mieć świadomość, że trzeba się trochę pomęczyć. I że inni też nie dostawali się do miodku z dziecinną łatwością. W przeciwnym razie, niestety, trafimy do szufladki z napisem „fajna, ale szukamy dalej”.

Czysta zazdrość

Paradoksalnie, „puszczalskimi” stają się także te dziewczyny, które zdecydowanie odrzucą awanse i nie skorzystają z okazji, by pobawić się z kimś w doktora. Załóżmy, że pani Ania wpadła w oko panu Piotrusiowi, który to usilnie stara się ją uwieść. Słyszy stanowcze „nie” i reaguje złością – a to zdzira, z Władysławem to się miętoliła bez opamiętania, mi odmawia, no co za bezczelność! Łajdaczka i tyle. Innymi słowy, Ania jest łatwa, bo wybrała, z kim chce seks uprawiać, a reszcie odmówiła. I za tą właśnie odmowę spotkała ją krytyka. Dziwne, prawda? Zresztą, gdyby się Piotrusiowi oddała, pewnie też by jej nie obdarzył szacunkiem, bo wtedy by było, że sypia z każdym jak leci. Tak źle, tak niedobrze. Problem więc najwyraźniej tkwi w tych męskich głowach, które nie chcą przyjąć do wiadomości, że kobiety nie muszą się ścielić u męskich stóp, a selekcja kochanków to nic zdrożnego, zwykłe dbanie o swoje interesy i przyjemności.

Nie ma łatwo

Irytować może również to, że męska rozwiązłość tak piętnowana nie jest. Nie słyszy się o chłopcach, że muszą być niewinni do ślubu. Nie zaleca się im tak kategorycznie trzymania siusiaków na wodzy. Kawalerskie, hulaszcze życie budzi raczej pobłażliwy uśmiech – niech sobie chłopak użyje, komu to szkodzi, potem przynajmniej nie będzie go ciągnęło „na boki”. Ale dziewczyna… co to, to nie. Jak nie może usiedzieć na miejscu bez chłopa znaczy, że zwykła łajza, z wścieklizną w gaciach i same sobie dopowiedzcie resztę epitetów.

Seks to taki obszar naszego życia, na którym bardzo wyraźnie widać niesprawiedliwe traktowanie obu płci. Potępiamy kobiety chętnie udostępniające swoje wdzięki? Ok, a co w takim razie z facetami, którzy to wykorzystują? Są godni pogardy, bo obcują z niewiastą upadłą? Nie, ich się rozgrzesza, wszak tylko skorzystali z okazji, a to nic nagannego. A jeśli  kobieta też tylko skorzystała z okazji? Och, jej akurat nie wypada, choć w sumie nie jest jasne, dlaczego.

Ale i same kobiety podświadomie potępiają swoje lekkomyślne podejście do seksu. Bo gdy spotkają wymarzonego faceta, z którym zechcą się związać, może nawet mieć dzieci, niechętnie mówią o bujnej przeszłości, mimo że dotychczas chełpiły się swoimi podbojami. Nie przyznają się, jak wielu miały kochanków, ukrywają, co pikantniejsze szczegóły z wcześniejszego pożycia. Więc jak to w końcu jest? Fajnie czy niefajnie?

    18 komentarzy

  • Ola

    Moim zdaniem kobiety…nigdy nie będą równe w tym aspecie z mężczyznami. nie ma co się łudzić

    • po

      Zgadzam się bo mężczyźni nie zastąpią kobiet w dawaniu życia, a mężczyzn można zastąpić w każdej dziedzinie. Jednak 1 wystarczy do zapłodnienia wielu kobiet. To tak jak w Kurniku po co Ci 10 kogutów co nie znoszę jaj.

    • darek

      Pewnie, że nie. Kobiety są ważniejsze bo dają życie.

  • Justyna

    Mężczyzna – zalicza kobiety, czasem dąży do setki czy nawet tysiąca – zyskuje tym miano kobieciarza, uznanie kolegów. Kobieta – gdy zmienia partnerów, bo lubi seks (TAK! My również go potrzebujemy! ) – otrzymuje etykietę dziwki. Coś tu chyba jest nie tak???? Prawda????

  • Anna

    Mąż do żony:
    – Już od kilku tygodni nie uprawialiśmy seksu…
    – Chyba ty

  • Kevin

    Nie dramatyzujmy… Wystarczy przeczytać artykuł ze zrozumieniem. Omawiana kwestia i tak jest sprawą indywidualnego podejścia

  • Ewa

    Dla mnie facet który zalicza jest taką samą dziwką jak kobieta która się puszcza

  • Paulina

    Puszczać można wodę w klozecie albo pawia na chodniku…. Kobieta traktuje sex według indywidualnych potrzeb, upodobań czy orientacji. I tyle.

  • Barbara

    We wszystkim trzeba mieć umiar, ale postrzeganie kobiety poprzez kawałek nabłonka jest nieco prymitywne. Tak sobie myślę, że owy nabłonek jest dla niektórych panów gwarancją i owszem. Ale nie „czystości”, lecz braku doświadczenia. Wtedy dziewczynie trudniej dokonać porównania i męskie ego rośnie nawet jak spartaczy, he, he 🙂

  • Kinga

    Mierzenie łatwości kobiety ilością jej partnerów? Porównywanie doświadczeń faceta i kobiety… No nie….cały czas powilany temat…tylko ze w tym wszystkim zapomina się o kwesti wyboru partnera do łóżka facet często idzie bo dają. ..kobieta idzie jeśli jej się podoba subtelna różnica a znaczącą. ..to my jestesmy sprite a oni pragnienie osobną kwestia jest to ze cześć z tych kobiet rozlewa sprite w każdym barze…ale rozwiazlosc seksualna nie jest już niczym dziwnym zmieniają się obyczaje i tyle…zmieniają się też zasady wyboru partnera życiowego wiec nie ma po co wałkowac kolejny raz jednego i tego samego i zadawać sobie pytań typu czy on mnie zechce jeśli miałam więcej niż. ….zakocha się to zechce i nawet nie pomyśli o tym co było wcześniej. Tylko my kobiety stawiamy sobie trudne pytania, a ludzie się zmieniają i zaspakajaja swoje potrzeby.

  • Zbynio

    Poszperałem w komputerze mojej ex i nawet nie macie (faceci) pojęcia o czym nasze kobiety rozmawiają na prywatnych czatach. To nie są rozmowy o rodzinie czy tym podobne. To jest bardziej chwaleniem się gdzie i jak wyrwało się jakiegoś faceta i jak z nim było. Nie ważny wygląd tylko jaki jest w łóżku. I najciekawsze jest to że z jedną koleżanką rozmowa jest o jednym czy drugim facecie a z inną o innym. Najciekawsze rozmowy są gdy jedna strona dowiaduje się że koleżanka spotyka się z tym samym facetem co ona i na odwrót. I obie wiedzą że sypiają z tym samym facetem ale między sobą nie przyznają się do tego. Niestety moje nerwy nie wytrzymały czytania tych czatów z koleżankami i partnerami i jestem świeżo po rozwodzie.

  • TrueSterr

    Gdyby kobieta wskakiwała łatwo do łóżka innym samcom a mi kazała się starać, to bym parsknął śmiechem!
    Czyli już nie będziecie narzekać że mężczyźni są niedojrzali, piotruś pan itd. bo nie chce się wiązać ani brać ślubów ? nie ma o co się starać i zabiegać! a można korzystać, kobieta do 30 ma większą szanse na seks, niż mężczyzna, ale z czasem zaczyna się to zmieniać, bo zazwyczaj po 30 zachciewa się wam dzieci i rodziny, a kandydatów ani widu ani słychu, druga sprawa – w dzisiejszych czasach łatwiej spotkać 30 prawiczka, niż 20 letnią dziewice! a to że żyjemy w czasach „singli/samotności” to nie wina „niedojrzałych mężczyzn” tylko wasza/ bo związek zawsze zależał od was! mam nadzieję że żaden porządny mąż nie spotka „łatwej i wyzwolonej” kobiety!

  • Pppp

    Moim zdaniem najlepiej jak oboje partnerów jest sobie w stanie zaoferować niewinność.

  • jurek z poczty

    za 20 lat jak facet puknie 5 dziewczyn to bedzie ok ale dziewczyna za 20 lat jak bedzie szla z mezem to wydaje mi sie ze bedzie slabo wygladalo i zalezy jaki facet zeby sie nie okazalo ze nie moze wytrzymac podsmiechujek innnych i zeby zwiazek sie nie rozpadl to jest wlasnie wyzwolenie kobiet jebac sie na lewo i prawo hehe niezle jedno jest pewne moga glupoty gadac feministki i inni ale jedno bedzie pewne ze facet moze a kobieta nie a jesli chce niech robi tylko niech popatrzy w przyszlosc czy facetowi z ktorym bedzie i sie dowie o pewnych akcjach bedzie do smiechu hmhm jeden oleje a drugi moze nie olac i zostawicm gwiazde ktosm powie kobieta moze zostawic faceta jak sie dowie ze on mial podboje moim zdaniem niem kobiety podchodza inaczej do tych spraw tym bardziej jak to bylo przed zwiazkiem a faceci nie do konca taka jest prawda

  • jurek z poczty

    do justyny twoim zdaniem moze tak byc lepiej tak jest i tego nie zmienisz co wiecej pisac szanowaac sie kobiety i problemu nie bedzie

  • Max

    Miano kobieciarza było bardziej znane kiedyś gdy kobiety bardziej się ceniły. Aktualnie już nie chwali się faceta za ilość podbojów łóżkowych. Chwaliło się go za liczne kobiety gdy zdobycie jej wymagało pewnego „sprytu” lub obeznania z kobiecymi manierami.

    Faceta który chodzi na dziwki teraz jak i kiedyś nie zaliczało go do roli kobieciarza więc aktualnie gdy przespanie się z kobietą nie jest zbyt wymagające ten termin jest nieaktualny. A takie porównywanie staje się jedynie wymówką. 😉

    Tak czy inaczej nie mam nic przeciwko takim kobietom chociaż sam chciałbym mieć żonę która nie ma na swoim koncie zbyt wielu podbojów. Rozumiem kilku facetów którzy potrafili zbudować emocje i uwieść ją.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>