Główne menu

Dlaczego nie mam ochoty na seks?

Kobiece libido to barometr, który trudno oszukać.

Wszystko to, co dzieje się w naszym życiu, jak wygląda nasze zdrowie decyduje o tym, czy mamy ochotę na seks.

I byłoby idealnie, gdyby sprawa wyglądała tak prosto, jak te dwa zdania powyżej. W praktyce jest jednak inaczej i wyjątkowo niesprawiedliwie. O ile bowiem kobieta i mężczyzna żyją w tym samym świecie (pomimo drobnych różnic), o tyle ona miewa większe problemy z libidem niż on.

56% mężczyzn myśli o seksie kilka razy dziennie, podczas gdy to samo robi tylko 19% kobiet (źródło Instytut Badawczy Kinseya ds. Płci i Rozmnażania).

Są też inne statystyki: Louann Brizendine w „Mózgu kobiety”: pisze, że „mężczyźni myślą o seksie co 52 sekundy”. Podczas gdy mężczyźni zastanawiają się, GDZIE to zrobić i JAK, kobiety zazwyczaj biorą pod uwagę przyczyny, dla których warto się kochać i czy mają na TO czas.

Bo że warto uprawiać seks to wiadomo. Problem w tym, że czasami się nie chce…Dlaczego?

Brak ochoty na współżycie – winny stres

iStock_000015201389LargeNieważne, czy masz dużo obowiązków w domu, czy w pracy, możesz mieć trudność z przełączeniem myśli w taki sposób, by otworzyć się na doznania seksualne.

Stres jest jednym z głównych winowajców, który zmienia nas na wiele sposobów. Wkracza nie tylko w nasze myśli, ale również zmienia naszą gospodarkę hormonalną. Niektóre z nas są bardziej wrażliwe na wpływ stresu, ignorując jego różne objawy, aż one osiągają taki poziom, że trudno sobie z nimi poradzić. Dlatego, i to nie tylko dla seksu, tak ważne jest, by umieć sobie radzić ze stresem, znajdując skuteczne sposoby na relaks.

Czasami konieczna jest zdecydowana zmiana, na przykład otoczenia, wyjazd na kilka dni, czy też wybranie się do salonu kosmetycznego, SPA. Wszystko co pozwala na wprowadzenie do związku aury tajemniczości – sprzyja mu, podnosi pożądanie i ogień do związku.

    24 komentarze

  • janek

    To czy kobieta ma ochotę na sex zależy tylko i wyłącznie od mężczyzny..

  • ziutka

    janku roznie to bywa, moj partner bardzo sie stara, a mimo to ja czasem nie mam ochoty na seks, kiedys bylo to spowodowane problemami z nawilzeniem pochwy, suchosc mialam poprzez stosowane terapie hormonalne, na szczescie ten problem udalo mi sie pokonac, bo stosowalam globulki Hydrovag, ktore nawilzyly pochwe, maja tak dobrany sklad, ze juz po paru dniach stosowania jest odczowalna poprawa! obecnie problemow z suchoscia juz nie mam ale czasem bywam przemeczona, przez co nie mam ochoty na seks….

  • Spadeklibido

    A mi się wydaje, że jak się nie chce to się nie chce i nie ma wytłumaczenia- dlaczego?
    Mam 33 lata i brak ochoty.no dobrze- 2 razy w miesiącu- w owulacje i menstruacje.. w pozostałe dni- niestety.
    Nie biorę leków hormonalnych- rzuciłam je 3 lata temu- bo myślałam że są one przyczyną spadku mojego libido. Od wielu wielu lat mam jednego partnera- korespondencja z innym mężczyzną ( robiłam test pół roku temu czy cos się w tej kwestii zmieni) również nie wpłynęła na wzrost mojego pożądania..
    Mam nadzieje że kiedyś to się zmieni 😉

  • sonna

    Kochani tutaj w grę wchodzią nie tylko hormony i problemy z nimi ( chociaż faktycznie po tabletkach wiele kobiet traci ochotę na seks). Ale również i rutyna. Jeśli nie wprowadzacie nowości do seksu to seks z czasem staje się bardzo typowy i nie przynosi nam takiej przyjemnosci jak wcześniej ( bo ile to mozna uprawiać seks w taki sam sposób ….).
    Co do tabletek na libido to wypróbowałam.Ale nie wszystkie działają. NIe wiem czy zależy to od osoby czy jest to wina konkretnych tabletek jednak u mnie na przykład niewypałem były tabletki ….., które działanie wprawdziemiały ale nie takie jakiego oczekiwałam bo bolała mnie po nich głowa.Za to miłym zaskoczeniem okazały się libido …..Przy regularnym braniu zdecydowanie poprawiłly u mnie libido. Oczywiśie zczęłyśmy oprócz tego z mężem eksperymentować.

  • maria

    Ja się zastanawiam czy nie wybrac się do ginekologa i nie powiedzieć mu o tych problemach bo również nie mam ochoty na seks. I nie chodzi tutaj o to,że nie kocham mojego meża. Nie pociaga mnie i to nie tylko on. Ogólnie faceci mnie nie pociągają i nie mam ochoty na stosunki.

  • Tomek

    Ja nie mam problemow z rutyna w sexie bo bo sexu nie ma wogole. Na ostatnie 2 mce bylo 2 razy. Jestesmy 2 lata po slubie. Przed slubem. 5 lat. I raz. Myslalem jest wychowana tak religinie dobra to po slubie bedzie. I co zero. Niewiem co robic. Bo jak usiluje zachecac to zmeczona to zle sie czuje to okres. Itd. Zawsze cos. Nie zdradzilem. Narazie stosuje zamienniki. Rozmowy nic nie daja. Rozwodu tezz nie chce. Napoczatku sam zaczepialem a teraz nie zaczepiam. Po prostu nie chce znowu byc odrzucony. W moim zachowaniu zauwazylem flirty z kobietami z pracy czy klientkami.

    • Edyta

      Mam ten sam problem tylko,że ja juz od dłuższego czasu jiemam ochoty ale naprawdę już to trwa.Kocham mojego partnera i wiem ze wkoncu mnie zdradzi bardzo sie tego boje ale niemoze sie otworzyć jest mi tak ciężko.Stres jest ze mną cały czas i zmęczenie ciągle jakies kłopoty.

  • Beata

    Postaw ultimatum,albo będzie zachowywać się jak żona albo ja zostawisz.To chore,żeby ludzie w kwiecie wieku się nie bzykali. Nie zdradzaj,bo będziesz.miał kociokwik emocjonalny.Po prostu postaw sprawę jasno,albo albo.Slubowales wierność i miłość ale nie celibat.

  • Grzegorz

    Beata to nie takie proste jak mówisz gdy nie ma tego czegoś fascynującego w kochaniu się z najbliższą osobą to tak jakbyś był z prostytutką. Sex to z każdą kobietą i to nie będzie nazywanie się dla mnie kochaniem się. A kochać to być w całości tylko dla jednej kobiety to jak ją dotykasz, głaszczesz, całujesz i nie ma żadnych zahamowań, brak tabu i to można z jedną kobietą którą kochasz która jest dla ciebie całym światem i wszystko dla niej. A jednocześnie nie chcesz jej skrzywdzić w tym co robisz dla tej jedynej ja jako mężczyzna zrobi wszystko zwłaszcza po 20 latach wspólnego kochania się. Jedno jest pewne że życie jest ciężkie są problemy i prawdą jest że mężczyzna nie ma żadnego problemu żeby sex uprawiać z kobietami, ale tylko z jedną kobietą jest wstanie się kochać której przysięgał miłość, wierność i uczciwość i że nie opuści aż do śmierci bo to jest istota bycia razem. Kryzysy się zdarzają, niepotrzebne wypowiedziane słowa, które zraniły twoją drugą połówkę z którą tworzysz całość. Ja obecnie mam taki kryzys trwający od 2 lat, wynikało to z zaniedbywania mojej kochanej żony bo sobie ubzdurałem że musiałem zarabiać więcej pieniędzy poprzez więcej pracy i co nie jest to tego warte. Szacunek dla tej jedynej, pielęgnowanie tego uczucia, uznania i uczciwości dla kochanej żony. Nic tego nie zastąpi choć w życiu nie raz mężczyzny pojawiają się myśli żeby zredukować napięcie seksualne poprzez sex z inną kobietą bo tego w tym świecie nie brakuje zwłaszcza gdy zarabiam powyżej 10 tyś zł. miesięcznie. Ja nigdy nie zdradziłem mojej żony i nigdy tego nie zrobię bo to ona jest dla mnie pierwszą i jedyną kobietą z którą jestem i będę do ostatnich mych dni na tym świecie. Trzeba pamiętać, że w życiu są rzeczy ważne ale miłość jest najważniejsza bo wierzę że ona może góry przenosić i jeżeli się tak naprawdę kocha drugą osobę to inne rzeczy przestają mieć znaczenie gdy zaczyna się tracić tą jedyną ukochaną osobę. Wiem, że to jest przykre co piszę dla tych którzy tego nie doświadczyli i żyją w toksycznych związkach opartych na seksie, którzy nie doświadczyli kochania się z jedyną kobietą bycia z nią złączonymi jako jedno ciało. Proszę mi uwierzyć dla mnie jest to najpiękniejsza chwila życia.

    • Ania

      Wow.. Piekne jest to co napisales
      Chcialabym kiedys spotkac kogos kto mysli tak jak to opisales ze myslisz
      Kogos dla kogo bylabym jedyna na cale zycie
      Zycze Ci zeby Ci sie wszystko ulozylo z zona i zebyscie byli szczesliwi na zawsze

    • Ania

      Az sie troche poplakalam czytajac to co napisales bo nie wierze zeby mezczyzn bylo stac na takie myslenie a Ty (prawdziwa milosc i szacunek do tylko jednej kobiety w zyciu) jestes dowodem ze tacy sa. Moze gdzies na swiecie ktos taki czeka na mnie a ja na niego. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was i dbaj o swoja zone

      • Grzegorz

        Dziękuję za to co napisałyście Beatko i Aniu ale jeżeli nie będziecie walczyć o miłość to będzie tylko sex a to można z każdym. Z tą jedyną połówką można się kochać i przeżywać każdy ten moment jakby był pierwszym. Nie wiem czy dobrze się wyraziłem i czy dobrze zostanę zrozumiany ale to jak łączy mnie z moją kochaną w czasie naszego kochania jest a może było nie do opisania. Wiem że wszystko zaczyna się w głowie kobiety na długo przed samym już kochaniem nie tak jak u mężczyzny ale to jest też piękne kiedy to ja będąc świadomy jak mogę sprawić żeby moja kochana żona poczuła się cudownie nie podczas kochania się ale w codziennym życiu to jest cudowne. Problemy były i będą których to ja jestem przykładem ale bycie razem i w efekcie kochanie się to jest miłość. Ja tak naprawdę każdego dnia chciałbym moją kochaną żonę rozkochiwać w sobie bo wtedy nigdy bym nie popadł w takie pewniki które każdemu facetowi przychodzą w czasie trwania związku że nie trzeba się starać bo ona już jest moja zaklepana aktem małżeńskim. Nic bardziej mylnego ja w ten pewnik również wpadłem i ogarnęła mnie praca i zarabianie pieniędzy. Nie poświęciłem zbyt wiele uwagi mojej kochanej i teraz od dwóch lat już nie śpimy razem. Po 20 latach wspólnego życia z dwójką małych dzieciaków nic więcej niby nie potrzeba do szczęścia a tu muszę wam przewidzieć że trzeba miłości tej jedynej połówki która trzymam w swoim sercu i robić wszystko aby jej nie stracić. Kochać i być kochanym to najważniejsze dla mnie a kochać się to już ekstaza wszystkiego co można sobie na wzajem dać. Jedno ciało, ten dotyk i czucie jak jesteśmy złączeni razem bezcenne. To nie jest sex to coś więcej i to zaczyna się na dłużej już przed samym aktem kochania kiedy jestem cały dla drugiej połówki a ta druga połówka dla Ciebie

      • adam

        Aniu mam tak samo, jestem po ślubie niemal 10 lat, moja żona nigdy nie ma ochoty na seks… wiele razy o tym z nią rozmawiałem i niestety bez skutku…. mamy dziecko… ale wiesz seks raz na 3 miesiące to dla mnie stanowczo za mało. W pracy słyszę relację jak ludzie często w małżeństwie razem uprawiają sex to mi się chce plakac. I co mam zrobić? Przeciez tez mam potrzby jak kazdy normalny facet, wiesz czym to sie skonczylo? Owszem nie zdradzilem przez tyle lat choc mialem wielokrotnie okazję, ale popadłem w onanizowanie się. Nie mogąc rozładować potrzeb seksualnych wpadłem w uzależnienie. I co mam zrobic? jezeli nic sie nie zmieni to planuje wziac rozwod, bo naprawde najpiekniejsze chwile zycia ja spedzam nie mogac sie kochac z kims kim jestem… mam dość takiego życia. A wiesz czego się najbardziej obawiam? że jak się rozwiodę to będa na mnie psy wieszane, bede mial problem ze spotkaniem odpowiedniej wartosciowej osoby, bo bede w pewien sposob naznaczony przez poprzedni związek. Ale nie mam juz sily prosic o seks, wole odejsc

  • Grzegorz

    Dziękuję za to co napisałyście ale życie pisze tak różne scenariusze że aż się nie chce wierzyć i jak potrafi być przewrotne. Z moją ukochaną żoneczką mamy dwójkę dzieci obecnie 2 lata i 5 latka. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że ja myślałem, że jak facet gdy przynosi prezenty, spełnia dla tej jedynej kobiety rzeczy o których ona sobie zażyczy i nie zapomina o ważnych datach tego pierwszego spotkania, ślubu, urodzin, imienin i etc. no i opuszczenia klapy w kibelku i dołożenia papieru toaletowego 🙂 i paru jeszcze ważnych rzeczy m.in. zawsze chodzenia spać odpowiednio wypachnionym oraz oddawania się w całości dzieciom i rodzinie to powinno być ok. Niestety nie jest tak ok gdyż nie było z mojej strony zauważone to jak moja kochana żoneczka zaczyna chorować na depresję i ja to bagatelizowałem bo myślałem że to jest chwilowe i to przejdzie jak grypa. A tak nie jest ja poświęcałem na tyle uwagi żyjąc w tym pędzie mojej pracy i nie zauważyłem kiedy moja kochana mój piękny kwiatuszek potrzebował mojego wsparcia i uznania na to jak poświęca się rodzinie i na to jak jej środowisko pracy wpływa na nią toksycznie. O moją kochaną żoneczkę dbam jak tylko mogę z punktu widzenia mózgu mężczyzny a to nigdy nie będzie takie samo myślenie jak drugiej połówki 🙂 Miłość jest piękna ale tak naprawdę myślę, że ona się dopiero zaczyna gdy zaczynają się problemy życiowe brak kasy, zdarzenia losowe, zdrowotne i wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa miłość kiedy jesteś i wspierasz tą drugą połówkę z którą robiłem rzeczy pierwszy raz od tego pierwszego razu i kochania się aż do dnia obecnego kiedy moja żoneczka nie chce spać ze mną gdyż ma do mnie cały czas uraz w zakresie wypowiedzianych w emocjach słów. Wiem że mnie nic nie tłumaczy bo to jest coś czego nie powinienem zrobić ale tak naprawdę ja ich w tym pędzie życia nie dostrzegałem tylko wszystko dla mnie w tym czasie było uważane za tak zwany pewnik, że moja kochana żona zawsze będzie mnie kochać. Ale uwierzcie mi, że tak nie jest gdy nie dba się o uwagę dla tej drugiej połówki jej słuchanie gdy mówi o różnych rzeczach czasami naraz i ich zapamiętanie to tak naprawdę dopiero teraz rozumiem, że ja jej nie poświęcałem wystarczająco czasu aby z nią rozmawiać tylko goniłem aby mieć pewność że w czerwcu będę mógł zapłacić ubezpieczenie za samochód czy też co miesiąc żłobek, przedszkole i etc. Od około dwóch lat jak już pomiędzy nami się relację bardzo „popsuły” mają dużo okazji aby móc zdradzić żoneczkę nigdy tego nie zrobiłem i nie zrobię a uwierzcie mi że dla faceta wytrzymanie w ciągłym nawracaniu do tego samego co zrobił przez te wypowiedziane słowa i braku życia dalej jest bardzo trudne. Muszę się wam przyznać, że zrobiłem straszną rzecz wszedłem na e@ mojej żoneczki i komórkę gdyż jak już się to wszystko zaczęło pomiędzy nami psuć to zacząłem być chorobliwie zazdrosny a wystarczyło zacząć rozmawiać ale to dla faceta jest bardzo trudne i do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć 🙂 choć może przypadku płci męskiej to trwa latami 🙂 ale też odkryłem że moja kochana żoneczka gdy ja pracowałem a ona nie miała mnie przy sobie wyjeżdżała na imprezy i co wtedy doszło też do wypowiedzianych przykrych słów z mojej strony kiedy zobaczyłem w jej komórce jak facetowi z którym tańczyła na kursie tańca wysłała swoje jedno ze zdjęć z sesji buduarowej na 40 urodziny na jego telefon. Były to dla mnie bardzo wstrząsające zdarzenia ale tak naprawdę sam do tego doprowadziłem, że wszystko było dla mnie pewnikiem, że jeżeli jesteśmy małżeństwem to wystarczy robić to co wyżej opisałem i będzie wszystko ok. Ale to nie tak jest bo dla mnie moja kochana żoneczka mój piękny kwiatuszek jest wszystkim jedni mi mówią że zagłaskałem moją kochaną żoneczkę że wszystko dla niej spełniam i niczego nie umiem jej odmówić. Ale dla mnie gdy miałem swoje postanowienia że tylko z jedną kobietą będę się kochał którą będę mógł poślubić a później za starość chwycić ją za rękę i przejść się na molo w Kołobrzegu wiedząc że jest przy tobie kobieta która kocha cię całym sercem jak ja. Wiecie czego mi brakuje teraz kiedy zawsze wieczorem i rano mogłem tak po prostu ją pocałować na dobranoc i na dzień dobry kiedy wychodziłem do pracy ten całus był dla mnie jak dopalacz do dalszego działania. Ale to nie tak jest obecnie w życiu kiedy mamy do czynienia z depresją o której mało co wiedziałem dopiero zacząłem się wszystkiego dowiadywać o tej chorobie zbyt późno i nie słyszałem tego że moja kochana wołała o pomoc i myślę że swym zachowaniem próbowała też może zwrócić moją uwagę lub też rzeczywiście jej miłość do mnie się wypaliła i już mnie nie kocha. Czy jestem szczęśliwy myślę że jestem szczęściarzem że mogłem i jestem z piękną kobietą z którą przeżyłem swoich pierwszych chwil razem i dużo mnie nauczyła o tym jak należy postrzegać świat zwłaszcza ukochanej kobiety. Ja naszych dwóch synów będę starał nauczyć tego czego ja nie dostrzegałem i nie dbałem tak mocno jak powinienem o uczucie dla mojej kochanej, uwagę w tym co mówi i uznanie w tym co robi. Bardzo Wam dziękuje za te słowa i będę dbał o moją żoneczkę a sex tak jak mówiłem można z każdą kobietą a kochać się tylko z tą jedną. Jako facet z wiekiem 42 lat trudno jest być z drugą połówką która nie chce przebaczyć tego co wypowiedziane a w telefonie gdy słyszę tylko narazie a brak miłego PA to jest jak igła wbijana w moje serce a tego że nie mogę gdyż ona nie chce aby oglądał ją w pięknym negliżu czy też buziaczków na dobranoc i na dzień dobry czy też gdy się spotykamy na tzw. kawie na nagłym wypadzie z mojej pracy bo takie mam czasami chęci spotkania się bez powodów i umówienie się z nią w kawiarni i zobaczenia jej pięknej twarzy, tego jak pięknie jest ubrana i zwyczajnie pogadania, wtedy zawsze jej mówię kocham cię a tu brak odwzajemnienia. Myślę że jestem w kwiecie wieku 🙂 i bardzo brak mi „bzykania” jak napisałaś ale Beatko uwierz mi że ja chcę się kochać a życie myślę że pokaże jak dalej się to wszystko ułoży. Myślę że o miłość trzeba walczyć i tą jedyną kobietę wspierać we wszystkim co jest dla niej ważne, a dla mojej kochanej było ważne abym przy niej był ale niestety praca dla mnie w tym okresie młodzieńczym była ważniejsza bo chciałem mieć bezpieczeństwo finansowe nie zauważając że tracę moją żoneczkę która poprzez depresję traci zainteresowanie moją osobą. Facet ma problemy z mówieniem i ja dużo musiałem z siebie dać aby mówić o wszystkim co mnie dotyczy i kiedy mam gorsze chwile i lepsze chwile kiedy moja kochana nie wie co się ze mną dziej ja jej wtedy mówię jaki mam w tym momencie problem. Tak jak ja tak i moja kochana przez te lata wspólnego życia widzi, po twarzy czy też zachowaniu że coś jest nie tak i wtedy ja mówię prosto otwarcie nie owijając i nie ściemniając czy też niczego nie ukrywając jak sprawy w mojej głowie wyglądają. To też trzeba facetom uzmysłowić aby mówili swojej drugiej połówce co ich dręczy i nie denerwowali się gdy ona chce pomóc pomimo że choć czasami w ogóle jej to nie wychodziło. Jeszcze raz bardzo dziękuje Wam za te słowa i to że mogłem się trochę wygadać 🙂 również Wam życzę wszystkiego dobrego a jak może macie jakieś rady co mógłbym dla mojej kochanej żoneczki zrobić chętnie posłucham i przepraszam za ten potok słów …

  • Grzegorz

    Nawracając do tego co zauważyłem w jej komórce że wysłała w zeszłym roku zdjęcie temu facetowi od tańca w pięknym koronkowym body postanowiłem, że też będę chodził w tajemnicy przed nią na kurs tańca i ćwiczyłem taniec salse bachate tak żeby zdążyć na walentynki w tym roku bo miałem w pomysł w tym męskim mózgu że jak zorganizuje dla dzieci opiekę, zarezerwuje miejsce w naszej ulubionej kawiarni a później chciałem ją zabrać na tańce salsy w jednym z klubów w Poznaniu to odzyskam jej choć trochę miłość. Tak zrobiłem wszystko zorganizowałem ale niestety wyszło całkiem inaczej nie wziąłem pod uwagę tego, że odkryje to że chodzę na tańce i gdy powiedziała do mnie moja kochana czy mam jakieś tajemnice przed nią to powiedziałem że nie a ona już wiedziała że chodzę na kurs tańca. Gdy już wszystko się wydało to powiedziałem o tym wszystkim co zamierzałem i był odwrotny skutek wszystko musiałem odwołać. Nie wszystko się układa jak byśmy chcieli a bzykanie jest bardzo ważne ale to nie to samo co kochanie tak przynajmniej mnie się wydaję bo ja się tylko w życiu kochałem a niestety nigdy nie bzykałem. Straszne ale prawdziwe jestem cały tylko dla jednej kobiety która oprócz mojej matki jako jedyna na tym świecie widziała mnie nago i jako jedyna na tym świecie jest wstanie być ze mną jako jedno ciało. Trzymajcie się zdrowo w tym ciężkim czasie

  • Grzegorz

    Aniu myślę, że takie facet jak ja nie do końca się sprawdza co w moim życiu się to dokonało. Prawdziwa miłość zaczyna się gdy zaczynają się problemy i wtedy uważam że trzeba szanować tą drugą połówkę i ja myślę że trzeba jej podać wtedy rękę aby móc wyciągnąć do góry aby życie przejść razem nie patrząc tylko na siebie ale patrzeć w tym samym kierunku w przyszłość. Moja kochana jest moją prawdziwą miłością mojego życia i nie ważne dla mnie że coś tam się stało ja zostawiłem to już za sobą. Postanowiłem wtedy że to ja zmienię swoje zachowanie i moją uwagę i uznanie za to wszystko co moja kochana robi dla naszej rodziny wyrażę słowami ale to nie tak jak już się wypowiedziało niechciane słowa. Ja myślę że jestem ostatni który kieruje się tymi słowami bo nie spotkałem kogoś podobnego co ja a jeżeli znajdziesz takiego jak ja to po prostu zacznij z nim rozmawiać a jak on będzie nie do końca wszytko pamiętał co powiedziałaś to nie oznacza od razu że cię nie słuchał lecz, że w jego głowie są problemy z którymi nie może sobie poradzić i cały czas o nich myśli albo jest tak zmęczony że nie dochodzi do niego to co mówi. Proszę nie wściekaj się na niego tylko spokojnie powiedz mu to jeszcze raz. Ja nie raz mówię mojej kochanej żoneczce o swoich problemach i że nie mogę się skupić na tym co mówi ale staram się ją wysłuchać i staram się wszystko zapamiętać co dla niej jest ważne aby móc ją szanować i skupić się na jej problemie. Mam nadziej że swoją połówkę odnajdziesz albo już odnalazłaś i pamiętaj aby rozmawiać o wszystkim i nawet o jakiś bzdurach i nie mieć żadnych tajemnic a każde niedomówienie od razu wyjaśniać. Ja ciężko to znoszę ale wiem choć późno, że uczucie należy pielęgnować, być uczciwym wobec drugiej osoby no i wspierać w tym życiu a i dbać o uznanie w to co robi dla związku. Myślę że nie zrobiłbym nic innego jak czekanie na tą jedną kobietę w życiu kiedy się z nią kochałem i cały świat się zatrzymywał, kiedy byliśmy złączeni w jedno ciało tego uczucia nie da się zapomnieć, kiedy w tym czasie mogłem ją trzymać za rękę, kiedy się razem w tym czasie mogliśmy całować, kiedy nie było żadnego tabu i gdy dochodziło do spełnienia kiedy mogliśmy leżeć razem złączeni i delektować się tą chwilą którą nazywam miłością. Piękne ale tak sobie myślę że o tym w świecie się zapomina i przez co więcej jest rozwodów. Uwierz mi że ja tego nie chce bo dla mnie się kończy wtedy życie i gdy spotkasz tą drugą połówkę będziesz wiedziała że to jest ten to rozmawiaj a gdy on nie będzie mógł tego znieść to znaczy że tak naprawdę nie kocha Cię a jest tylko tobą zauroczony. Ja moją kochaną mogę słuchać i nie stwarza mi to żadnych problemów a jak cudownie robiło się zakupy w sklepach odzieżowych kiedy widziałem jak ona pięknie wygląda w tych nowych rzeczach bucikach bezcenne. Pozdrawiam Grzegorz

  • Patrycja

    Coś takiego może się pojawić po roku, po 5 latach, po 10 latach. Ludzie to nie roboty. Mogą mieć różne temperamenty, łatwiejsze i trudniejsze okresy. Ogólnie polecam tabletki na libido. Mi pomogły libido therapy.

  • Danta

    Trzeba brać te tabletki na stałe?

    • Grzegorz

      Tabletki na miłość na stałe bo jak przestaniesz brać to już koniec walka się skończyła i wtedy lepiej się rozejść aby dzieci w tym wszystkim jak najmniej ucierpiały

    • Patrycja

      Nie na stałe. Jak widzisz, że jest już spoko to możesz spróbować i przerwać branie.Czasami wystarczy pobrać tabletki przez jakiś czas tylko i pomoże. U mnie tak było.Brałam je jakieś 3 miesiące Potem przerwałam, 4 miesiące przerwa, potem zaczęłam ponownie brać, tym razem przez pół roku, Teraz nie biorę libido therapy już prawie rok i wszystko jest ok. Wiem jednak, że jak będę miała jakieś problemy z libido to nie będę jęczała na forach ale po prostu poszukam innych sposobów. Walki z rutyną.

  • Grzegorz

    Patrycja myślę, że źle mnie zrozumiałaś i masz zdrowe podejście do życia. Takie tabletki nie na każdą kobietę działają i libido nie rośnie a wręcz jest pokazaniem, że mężczyźnie zależy na tylko jednym a tak nie jest. W moim przypadku nie mówię tylko o seksie ale o samym podejściu do życia i depresji oraz o tym jak być razem ze sobą, rozumieć się i być świadomie razem w czasie kochania się jako dwójkę ludzi którzy dla siebie zrobiliby wszystko i nie mają wobec siebie żadnego tabu. Życie nie jest takie proste że można zjeść tabletkę libido therapy i wszystko jest w porządku. Oczywistym jest, że czasami nie można bez tabletki wrócić do normalnego funkcjonowania ale też należy spojrzeć co do tego stanu doprowadziło i ja uważam, że trzeba nie popełniać tych samych błędów aby życie nasze było piękniejsze i wspaniałe w byciu razem. W kwestii jęczenia na forach to bardziej moje słowa były skierowane jako ostrzegawcze dla tych co myślą, ze ich to nie spotka i wszystko będzie dla nich pewne że to się w ich życiu nie wydarzy. W życiu nie można być pewnym i uważać, że jak wydaje się, że robisz wszystko i ta druga osoba nie powinna mieć dla ciebie żadnego żalu oraz że powinna być z tobą szczęśliwa to szczerze porozmawiają ale tak otwarcie, szczerze bez żadnych konsekwencji dla siebie – jeżeli tobie się to uda i partner ma do ciebie zaufanie a dużo się dowiesz co w głowie tej drugiej połówki jest schowane. Ja nigdy nie chciałem mieć rutyny natomiast w części tej nie tylko ja mam zdanie ale też druga połówka i należy też się liczyć z nim i kwestia akceptacji tego czego nie możesz zmienić.

  • Kielon

    Oj nam również coś takiego by się przydało. W ostatnim czasie zupełnie mi się nie chce i prze to mój mąż chodzi jak wściekła osa. Ale co mu na to poradzę? Skoro mi się po prostu nie chce to powinnam się do tego zmuszać?

    Czy ten środek to nie jest efekt placebo? Coś mi śmiga ta nazwa przed oczami ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie o nim wcześniej czytałam.

    • Grzegorz

      W obecnej chwili mogę poradzić aby spróbować dojść do równowagi wewnętrznej. Porozmawiaj z mężem o tym czego tobie potrzeba a jestem pewien że będzie chciał to dla ciebie zrobić. Zatrzymaj się, wróć myślami – podświadomością co sprawiało tobie przyjemność gdy miałaś ochotę na kochanie się i powiedz to na głos. Jeżeli praca czy to domowa czy służbowa lub inne jak dzieci doprowadziło do twojego zmęczenia powiedz to na głos i nie trzymaj tego w sobie. Środki jak to środki ale uważam że trzeba być wobec siebie uczciwym i zaakceptować coś co w tobie siedzi i nie pozwala wrócić do tego szczęścia z ukochaną osobą. Pozwól być piękną dla siebie kup sobie dla siebie jakąś fajną bieliznę, ciuszki, perfumy i zrób dla siebie abyś poczuła się atrakcyjna. Tylko pamiętaj gdy twój mąż zauważy że zmieniasz się to proszę pamiętaj abyś mu powiedziała, że to robisz dla siebie a nie dla kogoś innego bo faceci mają bardzo wybujałą wyobraźnie i stają się bardzo zazdrośni i czasami nieobliczalni w swej zazdrości. Też to przeżyłem gdy moja kochana żoneczka tak zaczęła robić i niestety zbyt późno mi o tym powiedziała. Jestem po ślubie 20 lat i dopiero po 40 zrozumiałem ile popełniałem błędów wobec mojej żoneczki myśląc staro – typowo, że facet być maczo i kasa i etc. Nie byłem świadomy tego aby dbać o uczucie, uznanie i uczciwość wobec mojej kochanej żoneczki. Niby proste a zwykłe nie mówienie na czas prawdy że nie daje rady z jakimś problemem czy też że nie zrobiłem coś co ona by chciała to spowodowało, że bardzo zniechęciłem moją kochaną do kochania się ze mną. Nie zmuszaj się do niczego czego tobie się nie chce pamiętaj, aby czuć się kobietą szczęśliwą piękną, zmysłową, seksowną i etc dla siebie. Odnajdź to w sobie choćby spotkać się z innymi facetami czy koleżankami dla siebie aby poczuć się bardzo dobrze z samym sobą. Pozdrawiam i życzę z całego serca abyś nie popełniała błędów w związku jakich ja popełniłem i dopiero teraz od około 2 lat również i ja dochodzę do tej równowagi i to co dla mnie jest ważne mam w mojej kochanej a tylko pozostaje po jej stronie czy dla niej również jestem ważny tak jak kiedyś lecz niestety na to już ja nie mam wpływu gdyż jak serce kobiety się zamknie to drzwi mogą się już nie otworzyć. Pozdrawiam Grzegorz

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>