Dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować? 7 psychologicznych powodów
Być może znasz ten schemat: spotykasz kogoś, kto wydaje się inny niż wszyscy. Jest czuły, uważny, obecny, niemal ideał. A potem nagle, nieoczekiwanie… znika. Wycofuje się, unika rozmów o przyszłości, przestaje się starać. Teoretycznie nic się takiego nie stało, a on się wycofuje. Właśnie wtedy zadajesz sobie pytanie: dlaczego znowu trafiłam na kogoś, kto nie chce się angażować? Tymczasem psychologia ma na to bardzo konkretne odpowiedzi. Warto je poznać, żeby nie musieć przeżywać tego samego schematu ciągle na nowo…

Dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować? 7 psychologicznych powodów
Czym jest emocjonalna niedostępność?
W psychologii mówi się o unikającym stylu przywiązania, opisanym w badaniach Mary Ainsworth i rozwiniętym przez Hazana i Shavera. Badania te były przełomowe, bo pozwoliły bardzo konkretnie odpowiedzieć na wiele pytań w tym, dlaczego ludzie opuszczają innych bez słowa…
Okazało się, że jest to uzależnione od tego, jaką relację każdy z nas zbudował z rodzicem w pierwszych miesiącach życia, czyli od tego, na co nikt z nas nie miał niestety wpływu/
Okazuje się, że osoby o stylu unikającym boją się bliskości, unikają zależności, czują dyskomfort, gdy ktoś się do nich zbliża i gdy robi się poważnie, interpretują zaangażowanie jako zagrożenie wolności.
O tym jakie są osoby unikające, co ciekawe, wiemy jeszcze więcej. Badania z 2020 roku (Fraley & Roisman) pokazują chociażby, że osoby unikające często wysyłają sprzeczne sygnały. Mogą być ciepłe, a zaraz zdystansowe, by znowu być ciepłe i empatyczne, a później ranić nas ciszą i niedostępnością. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak mechanizm manipulacji, ale to nie jest manipulacja, ale lęk…
7 powodów, dla których przyciągasz osoby unikające zaangażowania
1. Twój styl przywiązania „dogaduje się” z ich unikaniem
To jeden z głównych powodów, o którym niestety często nie wiemy. Tymczasem psychologia relacji mówi jasno: osoby lękowo‑przywiązane często wybierają unikających. Dlaczego? Bo to powtarza znany schemat z pierwszych lat ich życia. Ty gonisz, to on ucieka. Ty interpretujesz każdy okruch uwagi jako nadzieję, rośnie zaangażowanie, ale relacja wygląda w gruncie rzeczy jak chocholi taniec, a nie jak miłość. Bo tu znaczenie ma głównie Twój stres, a właściwie neurobiologia stresu, która Cię napędza.
Niestety niektórzy tkwią w takiej zależności latami, myląc ją z miłością…
2. Myślisz, że intensywność = wyjątkowość
Badania Helen Fisher pokazują, że mózg zakochanej osoby działa jak mózg osoby uzależnionej. Kiedy ktoś jest „raz jest, raz go nie ma”, poziom dopaminy skacze, a to niestety mocno na nas wpływa. Tworzy w naszych głowach emocjonalny rollercoaster, który mylimy z „chemią”. Uważamy, że to jest miłość i nie będzie niespodzianką, kiedy napiszę, że to miłość nie jest. Tylko dlaczego nikt nam tego tak wprost nie mówi?
3. Myli Cię ich „mocny start”
Osoby unikające często zaczynają relację intensywnie, tak, że nie masz szans, żeby być obojętna, zwłaszcza jeśli gdzieś tam w głębi serca czujesz się nieco gorsza, nieodpowiednia, za „mała” do szczęścia. I znowu, bum, to też wynosimy z domu. Dlatego gdy otrzymujesz na starcie:
- dużo czułości,
- mnóstwo uwagi,
- całą listę obietnic.
To czujesz się świetnie, angażujesz się. Uważasz, że tak będzie dalej…ale za rogiem już czai się obojętność.
4. Widzisz potencjał, nie realnego człowieka
To mechanizm idealizacji opisany w badaniach Aronsona. Gdy ktoś jest niedostępny, mózg dopisuje mu cechy, których nie ma, czyli sądzisz, że taki facet ma głębie, wrażliwość, wyjątkowość, a na pewno jest to „zraniona dusza”, którą uwaga, oczywiście nie kto inny, a właśnie Ty uratujesz….
Dopiero po miesiącach, a czasami latach dowiadujesz się, że to nie on jest wyjątkowy, ale to Twoja wyobraźnia zadziałała na Twoją niekorzyść.
5. Powtarzasz schemat z dzieciństwa
Jeśli w dzieciństwie miłość była warunkowa, rodzic był emocjonalnie nieobecny, bliskość była nieprzewidywalna, to dorosły mózg uznaje to za „normalne”. Bo jest to znajome, a my jako ludzie wybieramy to, co znamy, bo jest to bezpieczne. Mamy wbudowaną potrzebę powtarzania, nawet jeśli tak bardzo działa ona na naszą niekorzyść.
6. Myślisz, że możesz „naprawić” relację
To mechanizm opisany w badaniach o współuzależnieniu (T. Cermak, 1986). Osoby empatyczne, wrażliwe, odpowiedzialne często czują, że: „jeśli dam więcej, on w końcu się otworzy”. Ale unikanie nie znika od czyjejś miłości. To wzorzec, który wymaga terapii, nie poświęcenia. Czyjeś współużależnienie jest tu niestety kosztem, a nie realną pomocą…Niestety dowiadujemy się o tym zbyt późno.
7. Nie widzisz czerwonych flag, bo patrzysz sercem, nie faktami
Osoby unikające wysyłają sygnały bardzo wcześnie:
- brak inicjatywy,
- unikanie rozmów o przyszłości,
- dystans po bliskości,
- „nie jestem gotowy na związek”,
- „nie chcę się wiązać, ale lubię z Tobą być”.
To nie są mieszane sygnały, ale Ty często skupiasz się tylko na takich, których chcesz, a nie na wszystkich, które dają pełen obraz sytuacji.
Jak rozpoznać, że ktoś nie chce relacji, po prostu lubi Twoją uwagę?
Psychologia nazywa to „relacją asymetryczną”. On nie chce związku, ale chce tego, czym się karmi: Twoją czułość, obecność, zainteresowanie, uwagę, wsparcie.
I nadal, niestety to nie jest miłość, tylko odpowiadanie na potrzeby osoby mocno zranionej i raniącej innych w nieuświadomiony sposób.
Jak przerwać ten schemat? Konkretne kroki
1. Zatrzymaj pogoń
Badania Bartholomew pokazują, że im bardziej gonisz osobę unikającą, tym bardziej ona ucieka. Dlatego zrób coś nieoczywistego, przestań to robić.
2. Zadaj sobie pytanie: „Co on realnie mi daje?”
Nie: co mógłby dać, ani nie co daje w najlepszych momentach, tylko: co daje na co dzień, każdego dnia, tu i teraz. I bądź surowa podczas tego momentu, nie pozwól sama sobie zamazać prawdy.
3. Zbuduj granice
Granice nie są karą, są tym, na co zasługujesz, dlatego sama przed sobą przyznaj: „Chcę relacji, nie okruszków”. I konsekwentnie egzekwuj to, co ważne.
4. Przestań interpretować ciszę jako „lęk przed bliskością”
Cisza to cisza. Brak działania to brak działania. To jest najprostsza i najbardziej czytelna informacja zwrotna.
5. Wróć do siebie
Osoby unikające często zajmują całą przestrzeń emocjonalną. Odzyskaj ją, pomyśl o sobie, o tym, czego potrzebujesz, a co przestałaś sobie dawać, spalając się dla drugiej osoby.
Co mówi o Tobie to, że wybierasz osoby niedostępne?
Nie to, że jesteś naiwna, ale często mówi to o tym, że:
- masz ogromną zdolność do kochania, która podpowiada Ci złe rozwiązania,
- jesteś lojalna, aż zanadto,
- jesteś empatyczna, a to bywa wykorzystywane,
- potrafisz widzieć w ludziach dobro, nawet jeśli jest ono zakopane bardzo mocno.
- chcesz bliskości bardziej niż oni. A tego nie da się zmienić nawet dużą dawką miłości.
Co o Tym sądzisz? Czy często spotykasz na swojej drodze osoby o typie unikającym?


Czy koniec związku zawsze oznacza tylko porażkę?
Randki po 30: dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować?
Co to znaczy być ze sobą na dobre i na złe?
Dlaczego wiążemy się z ludźmi, którzy wcale nie chcą stałego związku?
Randki po 30 mogą Cię zaskoczyć. Wyglądają inaczej niż wcześniej
Skąd bierze się popularność swatek?
Czy warto starać się o osobę, która jest już w związku?
Czy po ślubie naprawdę zawsze zmienia się na gorzej?
Czy brak urody przeszkadza w znalezieniu miłości?
Czy współczesne związki nie dają już mężczyznom żadnych korzyści?
Czy kobiety nie lubią, jak się im mówi przykrą prawdę?
Czy wspólny urlop to próba dla związku?
Czy naszyjnik z diamentem pasuje do każdego typu kolorystycznego?
Jak istotne dla związku jest robienie wspólnych planów?
Czy współczesne randkowanie wygląda inaczej niż kiedyś?
Zostaw komentarz