Główne menu

10 rzeczy, których nie zrobi dobry facet

Łatwo napisać – „powinien”, „nie powinien”. Życie jest przecież bardzo skomplikowane, prawda?

Wiem o tym. Jednak są rzeczy, które wysyłają jasny komunikat, niepodlegający dyskusji: „nogi za pas i wiej”. Na to nie możemy sobie pozwolić.

Będzie krytykował Twój wygląd

10538493_10152553766000250_1181858867719426551_n„Złotko, a gdybyś tak schudła z 10 kilogramów…”, „Kochanie, idź na kurs makijażu, malujesz się fatalnie”, „Oj…wyglądasz jak moja babcia”. Przesadzam?

Niestety nie. Istnieje wiele „panów”, którzy codziennie (ba, kilka razy dziennie) poniżają swoje partnerki, komentując ich wygląd w niewybredny sposób. Tacy mężczyźni celowo pracują nad obniżeniem poczucia wartości własnej kobiety. Robią to często dlatego, że sami mają ze sobą problem i obawiają się porzucenia. Upokarzając ją, w chory sposób zapewniają sobie jej wierność. Robią wszystko, by partnerka uwierzyła w ich słowa i była przekonana o tym, że absolutnie nikt inny nie doceni jej jako kobiety. To sposób kontrolowania, nadużycie emocjonalne, z którego mężczyźnie niezwykle trudno się wyleczyć, a kobiecie uwolnić od niego.

Będzie Cię oszukiwał

Przekonywanie Ciebie, że monogamia jest nienaturalna, że mężczyzna musi mieć kogoś na boku to szczyt chamstwa. Ile jednak kobiet milcząco akceptuje zdrady swojego mężczyzny, wierząc w jego słowa?

Prawda jest taka, że decydując się na związek, partnerzy biorą na siebie pewne obowiązki, cieszą się też wieloma prawami, korzyściami. Nie można przyjmować tylko bonusów, a od siebie dawać cierpienie…Tak to nie działa!

    20 komentarzy

  • mysza

    szkoda ze dzisiaj tak trudno znaleźć dobrego faceta….:(

  • Zbigniew Jerzy

    Dorota, zechciej mi wytłumaczyć jak to się ma do postów napisanych przez niektóre dziewczyny na forum. Ba nawet niektóre w zawoalowany sposób przyznają się do napiętnowanych w artykule zachowań swoich partnerów, powiem więcej One tłumaczą to wychowaniem, przyzwyczajeniami. Coś tu jest chyba postawione na boku. Dwa komentarze i jedyne co mnie przychodzi do męskiego łba to pytanie – Co kobiety zrobiły aby wyeliminować takie negatywne zachowania i cechy u mężczyzn, przecież są matkami, żonami, kochankami.? Qu£¥@ co oprócz biadolenia.????

    • dorota

      Zbigniew Jerzy, nie potrafię tego wytłumaczyć.
      Ja jestem pod tym względem „inna”.
      Szanuję siebie i na pewne rzeczy zwyczajnie bym sobie nie pozwoliła.
      Z drugiej strony inny Pan na tej stronie zarzucił, że takie kobiety jak ja stają się zbyt silne, a faceci lubią „kobiece kobiety”. Może w tym tkwi jakiś paradoks?

  • Monika

    Zbigniew, masz pełną rację kobiety weźcie się w garść! My się weźmy 🙂

  • Dorota

    A dlaczego to kobiety maja byc odpowiedzialne za cechy mężczyzn, dlaczego to my mamy sie do cholery brać w garść, niech faceci sie ogarną, a pamietać trzeba, ze przykład idzie z góry jesli ojciec postępował w taki sposób z matka, to i syn tak robić bedzie i niezależnie od tego ile pracy owa matka włoży w wychowanie swego syna, zle nawyki zostaną, no chyba, ze sie rozwiedzie, choc i wtedy łatwo nie jest…

    • dorota

      Zgadzam się. To nie my jesteśmy winne zachowaniu partnera.
      Mamy jednak w rękach niezwykłą moc – to my w dużym stopniu wychowujemy synów.
      Wychowujmy ich tak, żeby inne kobiety miały łatwiej.

  • Radzisław

    Artykuł i jego poszczególne części są tak uogólnione, że po przeczytaniu rozpaść się powinna połowa zdrowych, i tych nieco mniej zdrowych, a wciąż opartych na szeregu dobrych cech związków. Relacja dwojga bliskich sobie osób jest sztuką kompromisu i wzajemnego zrozumienia potrzeb i zachowań partnera/ki, które nie zawsze są takie, jak byśmy chcieli. I o ile zdrada to zawsze coś niewybaczalnego w związku (choć i od tego są wyjątki, jednak za obopólną, nieprzymuszoną zgodą – tzw. związki otwarte), to istnieje wiele wyjątków od zasad choćby tych twardo utoczonych powyżej. Bo skoro moja partnerka wyśmiewa moją kiepską pamięć, znaczy, że po wielu latach powinienem odpuścić sobie ten związek? Jeśli Ona kupi sobie spodnie, w których wygląda „jak moja Babcia”, to czy sugestia zwrotu ich w sposób zwyczajnie bezpośredni powinna zakończyć nasz związek? Pamiętajmy, każdy człowiek jest inny, nie możemy trzymać się jakichś ściśle utartych zasad, bo w takim również przypadku możemy poczuć się nieszczęśliwi. Pomagajmy sobie, uczmy się siebie i dopiero wtedy decydujmy, czy warto. Tyle ode mnie, pozdrawiam 🙂

    • dorota

      Radzisław, ok, ale w grę wchodzi kontekst, ton, gra znaczeń, pewien sposób komunikacji w parze – wszystko można powiedzieć na wiele sposobów. Nawet to, że się wygląda niekorzystnie także. Gdy partnerzy się dobrze znają wiedzą, kiedy „walić z mostu”, a kiedy zaproponować wspólne zakupy i odpowiednio ukierunkować partnerkę, żeby jednak założyła co innego. Pozdrawiam serdecznie i dzięki, że napisałeś 🙂

  • pweber84

    Hej,

    Przeczytałem artykuł i jestem załamany. Uważam się za złego człowieka i potrzebuję pomocy. Niedługo wybieram się do psychologa, albo psychiatry.

    Opiszę mój stan. Od 13 lat nieprzerwanie jestem w związkach z kobietami. Najpierw 4 lata, później kolejne 4 i teraz praktycznie 5.
    Nie tak dawno, bo ok 1 miesiąc temu zerwała ze mną dziewczyna. Wszystko co przeczytałem powyżej pasuje do mnie w 80% i czuję się z tym okropnie. Traktowałem dziewczynę jak kogoś dla mnie nieważnego choć wcale tak nie chciałem. Zacząłem zagłebiać się w szczegóły swojego problemu i częściowo go zdiagnozowałem DDA. Oczywiście nie mam zamiaru się usprawiedliwać, ponieważ mam 31 lat, a terapię i spotkania z psychologami powinienem zacząć już 10 lat temu. Mój ojciec był alkoholikiem i niestety często robił awantury w domu. Moja mam rozwiodła się z nim gdy miałem 14 lat.

    Z każdą z dziewczyn (3 związki) tworzyłem toksyczne relacje. Często obrażałem je, wyśmiewałem, nie byłem wsparciem, lub byłem nim bardzo rzadko. W większości sytuacji trudno było mi powiedzieć przepraszam lub kocham Cię. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawdę robiłem coś mimo, że wiedziałem że za moment będę tego żałował. Było tak za każdym razem. Strasznie mi ciężko (nie dlatego, że tęsknię za ostatnią dziewczyną, które ze mną zerwała), ale za to że tak ją krzywdziłem i byłem taki głupi.
    Mam straszny ciężar na sercu i przechodziło mi przez myśl nawet samobójstwo (spokojnie już wiem, że byłby to straszny egoizm i niezrobiłbym tego ze względu na rodzinę i przyjaciół, którzy na pewno byliby załamani).

    Powiem to wszystkim dziewczynom, jeśli widzicie któreś z powyższych objawów to zostawcie takiego faceta, odejdzcie od niego i nie wracajcie. Na moim przykładzie wiem, że gdy dziewczyna do mnie wracała to ja wcale nie uczyłem się na błędach. Nie szanowałem jej i teraz za to pluję sobie w twarz.
    Mam niechęć do swojej osoby, czuję jak sam siebie poniżyłem i jak beznadziejnie rysuje się moja przyszłość.

    Boję się, że z następną dziewczyną będzie to samo, że już nigdy nie będę mógłbyć z kimś szczęśliwy.

    Jestem złym facetem i chce się całkowicie poświęcić i pracować nad sobą od teraz. Zrobię wszystko, aby już nigdy więcej nie skrzywdzić żadnej kobiety i cżłowieka. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Jestem niedowartościowanym dupkiem z niską samooceną.

    Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że nie popełnicie takich błędów jakie popełniłem ja ze swoimi partnerami.

  • Leon

    Do autorki: musisz się jeszcze wiele nauczyć o relacjach damsko – męskich, bo to co piszesz to takie bzdury, że nie da się tego czytać.Gratuluję Ci, że znalazłaś sobie pantoflarza, który spełnia Twoje życiowe cele – rodzenie i wychowywanie dzieci i przynoszenie w zębach co miesiąc wypłaty.Ale nie każdy facet jest takim pantoflem.To co piszesz to typowy punkt widzenia typowej kobiety, której celem jest sobie owinąć wokół palca faceta najlepiej do 30 roku życia, bo potem jej atrakcyjność gwałtownie maleje, zmusić go do ślubu i łożenia do końca życia na dzieci.Przeczytaj sobie 7 grzechów kobiet wg Marka Kotońskiego a prawda zacznie Cię w oczy koleć

    • dorota

      Leon, uczę się każdego dnia 🙂
      Jeśli ma być tak personalnie, dobrze.
      Co do pantoflarza…- rodzenia i wychowywania dzieci – sądzisz, że przez 5 lat, kiedy nasza starsza córka jest na świecie ja siedzę i piłuję pazurki? 🙂 Wypłata to nie „problem” tylko męża, ale mój też, bo zarabiamy i dbamy o dobrobyt razem. Jeśli sądzisz, że tam, gdzie jest miłość, szacunek, zrozumienie i wsparcie trzeba kogoś „zmuszać” do ślubu to przykro mi, że masz takie doświadczenia. Pozdrawiam!

      • Leon

        Zapomniałaś ustosunkować się do 7 grzechów kobiet wg Marka Kotońskiego.Tylko proszę bez zdań typu – „Żal to komentować czy szkoda nawet czytać te bzdury”.

        http://old.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=60:7-grzech%C3%B3w-g%C5%82%C3%B3wnych-kobiety&Itemid=180

        • dorota

          Szczerze? Może okażę się ignorantką, ale nie znam tego „dzieła”. Przejrzałam po „łepkach”, bo styl nie mój, z tego, co szybki ogląd umożliwił – meritum słabe. Kobiety nie mają pasji? Wielokrotnie pokazywaliśmy na tej stronie, że tonie prawda. Jak będziesz chętny, znajdziesz co najmniej kilka artykułów z sylwetkami pań. Poszukaj.
          Hobby mężczyzny? Ja jestem na tak. Nie będę wypowiadać się za „wszystkie kobiety”, ale w najbliższym otoczeniu nie widzę, by moje rówieśniczki miały jakieś „ale”, wręcz przeciwnie – mężczyzna, który lubi coś robić oprócz oglądania TV, jest w moich oczach dużo atrakcyjniejszy.
          Dalej: „Problem polega na tym że mężczyzna też szuka szczęścia w Tobie, wskutek czego mamy dwie egoistyczne osoby które chcą brać, a nikt nie chce dawać, bo co ma dać skoro nie ma miłości? Gdyby ją miał, nie szukałby w Tobie” – o tym też już pisaliśmy, że szczęście, poczucie własnej wartości trzeba budować w sobie a nie opierać je na drugiej osobie, jakiejkolwiek.
          Podsumowując – słabe to wszystko i mocno naciągane, ale „zranieni” mężczyźni z pewnością odnajdą w tym pocieszenie, zrzucając winy za swoje wszystkie niepowodzenia na…kobiety. No cóż. Mają do tego prawo.

  • Gość

    Wniosek z tego co pisze autorka jest taki, ze kobiety nie chca dobrych mezczyzn. Samo używanie określenia facet uważam za seksizm tak jak o kobiecie mowi dupa. Kobiety dziś same wybierają mężczyzn ale nie potrafia ponieść konsekwencji swoich wyborów.

  • Konrad

    Nie rozumiem jedynie dlaczego tytuł brzmi : 10 rzeczy, których nie zrobi dobry facet. Z całym szacunkiem, ale dlaczego nie napisać : …nie zrobi dobry PARTNER/PARTNERKA ? Świadome zagranie czy nie, logicznie implikując można dojść do wniosku że „dobra kobieta” w takim razie może pewne z tych postulatów nie przestrzegać i/lub może sugerować że kobieta po prostu jest niższej kategorii i najzwyczajniej w świecie wszelkie decyzje czy też odpowiedzialność za kondycję związku do niej nie należą. Z postulatami jak najbardziej się zgadzam, jedynie tytuł jest tendencyjny. Uprzedzając wszelkie zarzuty i żeby nie było niedomówień powiem że ja związek widzę jako drużynę, z partnerami równymi sobie i na równych prawach; jeśli przegrywa jedno-przegrywa cała drużyna.

    • dorota

      Konrad, powód jest prosty. Strona ta powstała dla kobiet. Czyta nas wielu mężczyzn, co jest miłe, ale artykuły piszemy dla kobiet, pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>