Gdy przeżywasz trudne chwile
Nic nie trwa wiecznie. Nawet najtrudniejsze momenty w życiu to z perspektywy życia chwila. Wszystko się kończy. I dramaty nie są pod tym względem wyjątkiem. Tylko zanim nadejdzie ich finał, trzeba jakoś przetrwać. Jak to zrobić, gdy brakuje nadziei?

Nie bać się smutku
Gdy przeżywamy trudne chwile, może towarzyszyć nam złość lub smutek. Skoncentrujmy się na tym drugim – smutku. To emocja, która pojawia się, gdy doświadczamy straty, bólu, cierpienia. Czujemy, że nasz plan nie wypalił. Poszło nie tak. Zdarzyło się coś, czego nie chciałyśmy i nie potrafimy tak po prostu zaakceptować.
Przedłużający się smutek opisujemy jako melancholię.
Smutek o długim natężeniu i objawach towarzyszących nam niezmiennie przez tygodnie jest depresją. Chorobie tej towarzyszy brak radości życia, brak satysfakcji z wykonywania czynności, które wcześniej sprawiały radość, senność, spadek energii, zmiana łaknienia, poczucie, że być może lepiej byłoby nie żyć.
Nie chcemy smutku. Źle się nam kojarzy. Bywa groźny, dlatego blokujemy się przed jego odczuwaniem. I
często go usilnie wypieramy. I właśnie w ten sposób czynimy sobie największą krzywdę.
Smutek jest potrzebny
Każda emocja jest potrzebna. Z emocjami się bowiem nie dyskutuje. Je się przyjmuje.
To, że się dane uczucie pojawia się, to sygnał, którego nie należy bagatelizować. Oznacza informację o tym, co się dzieje w naszym życiu. Motywuje, żeby się nad kwestią pochylić i spróbować ją rozwiązać.
Dopóki smutek nie jest objawem depresji, to należy go po prostu przeżywać. Jeśli natomiast jest sygnałem choroby, trwa niezmiennie przez tygodnie, trzeba udać się do lekarza. I szukać pomocy!
Nie bać się smutku
Lęk przed smutkiem bywa niestety groźniejszy niż sam smutek. Prowadzi do nawyków zagłuszania tej emocji. Skłania nas w kierunku alkoholu, używek, zaprzeczaniu temu, co się dzieje. Buduje destrukcyjne nawyki – zajadanie stresu, upajanie się niebezpiecznymi aktywnościami, dążenie do idealnego ciała – katowanie się bardzo restrykcyjnym dietami i wymagającymi treningami. A to niestety, według psychiatrów na całym świecie, prosta droga do depresji.
Przedłużający się stan wypierania smutku, lęk przed nim to pewna depresja.
Jak radzić sobie ze smutkiem?
Smutek trzeba po prostu zaakceptować. Zrozumieć, że jest naturalnym elementem życia. Daje nam informację zwrotną. Pozwala zmienić to, co nam w życiu nie pasuje. Jego przeżywanie jest też prostą drogą do osiągnięcia dojrzałości i mądrości.
- Gdy jest źle, oddychaj. Oddychaj głęboko, świadomie, żeby uwolnić się od presji, niechcianych
myśli, ograniczeń, ocen. - Nie bój się smucić.
- Daj prawo do smutku rodzinie, dzieciom.
- Nie wstydź się smucić z najbliższymi.
- Czujesz się bezradna, samotna, opuszczona? Zamknij oczu, włącz relaksującą muzykę i skup się na oddechu. Wystarczy kilka głębokich oddechów, żeby się uspokoić, zrelaksować. Na oddechu i jego leczniczym działaniu bazuje fenomen palenia papierosów. Skup się na tym, co daje Ci oddech, bez szkodliwego wpływu nikotyny. Oddychaj głęboko.
- Idź do lasu. Odpocznij.
- Nie spiesz się. Daj sobie czas. Nie obwiniaj się, że czegoś nie zrobiłaś, że coś zrobiłaś źle lub coś innego robisz za wolno. Postąpiłaś tak, jak uważałaś za słuszne, z narzędziami, które miałaś w danej chwili. Tego, co wiesz teraz, wtedy nie wiedziałaś. Odpuść sobie poczucie winy.
- Zapisz swój smutek. Napisz do niego list. Opisz to, co się wydarzyło. Decyzja o tym, żeby to zrobić ma moc terapeutyczną. Najlepiej wylewaj swój smutek na papier – niech to będzie nawyk.
- Nigdy nie zagłuszaj smutku. To niestety prosta droga do wypalenia, wahań nastroju, a nawet trudności z odczuwaniem radości i satysfakcji. Żeby móc przeżywać pełnię życia, musisz pozwolić sobie też na smutek i zwątpienie.


Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
Czym jest praca emocjonalna?
Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
Dlaczego jesteśmy rozczarowane własnym życiem?
Dlaczego kobiety boją się być asertywne?
10 rzeczy, które kobiety rozumieją dopiero po skończeniu 30 lat
Dlaczego kobiety tyle mówią?
Dlaczego chłód emocjonalny wydaje się tak atrakcyjny?
Dlaczego ludzie bardziej skupiają się na swoich wadach?
Czy można być „za dobrym” rodzicem?
Rozczarowanie po 30. To nie tak miało wyglądać
Dlaczego ludzie tak często udzielają nieproszonych rad?
Dlaczego kobietom tak często zarzuca się bycie przewrażliwioną?
Czy kobiety są bardziej pamiętliwe?
Komentarz ( 1 )
Ja zawsze sobie zadaję pytanie – czego ta sytuacja miała mnie nauczyć? Wtedy człowiek nie zapada się w rozpacz, tylko zaczyna patrzeć do przodu.