Główne menu

9 kroków, jak radzić sobie z nadwrażliwością

Osoba nadwrażliwa emocjonalnie czuje się jak odmieniec. Patrzy na pędzący świat, wyzuty z wyższych wartości, z uczuciami spływającymi jak po kaczce i ma wrażenie, że jest inna. Czuje się samotna i zagubiona. Ma poczucie, że mało kto ją rozumie. Co nawet nie jest najgorsze – bo fakt niezrozumienia przez innych jest niczym w konfrontacji z nieakceptacją samej siebie. Czy można jednak przyjąć i polubić coś, co często jest powodem licznych rozczarowań? Jak żyć z nadwrażliwością? I co robić, by nie dawać się z jej powodu wykorzystywać?

Nadwrażliwość emocjonalna nie zniknie

Osoba, odczuwająca świat intensywniej często nie godzi się z własną wrażliwością. Mówi sobie zmień się. Bądź beztroska tak, jak inne. Olewaj to, czego nie możesz zmienić, zamykaj oczy na głupotę i śmiej się z naiwności. Po co się tak przejmujesz? Przecież nie musisz tak wiele czuć! Lepiej się żyje, gdy udaje się głupszą… Załóż mocny pancerz i wyciskaj z życia jak najwięcej. Bądź silna. Wrażliwość przecież w niczym Ci nie pomaga!

Przeczytaj – nadwrażliwość emocjonalna – wada czy zaleta

Problem w tym, że nadwrażliwości emocjonalnej nie da się wytępić. Nie sposób się jej pozbyć. To cecha osobowości przypisana, jak pokazują statystyki, co piątej osobie. Trzeba nauczyć się z nią żyć i przekuć ją w zaletę, raz na zawsze przestając uważać ją za wadę. To jest niezwykle trudne zadanie. Wymaga cierpliwości, wytrwałości i pracy nad sobą.

Warto spróbować nauczyć się żyć z nadwrażliwością. Jeśli nie dla siebie, to dla dzieci, które często wrażliwość dziedziczą po jednym z rodziców. Warto dla córki czy syna zdobyć wiedzę, jak zamienić wrażliwość w zaletę.

Bądź sobą

Nie próbuj być kimś innym niż jesteś. Nie staraj się być taka jak wszyscy. Choć brzmi to jak banał, Twoja wrażliwość to cecha, która Cię wyróżnia, która daje Ci szansę żyć pełniej i bardziej świadomie. Można ją porównać do stanu pełnej aktywności wśród osób chodzących w pochmurny dzień w ciemnych okularach. Ty widzisz wszystko, każdy szczegół, oni tylko wyraźnie zarysowane kontury.

Dlaczego nie powinnaś na siłę walczyć z wrażliwością, próbując się upodobnić do innych? To po pierwsze budzi lęk, a po drugie jest bardzo frustrujące. Oczywiście możesz starać się być inna, jednak to na dłuższą metę spali Cię wewnętrznie, odbierze Ci szansę na poznanie ludzi podobnych do Ciebie i zabierze Ci wszystkie zalety wiążące się z byciem osobą wrażliwą. Nie tędy droga.

Należy znaleźć w sobie odwagę bycia sobą. We współczesnym świecie to rzadkość. Dzięki temu jednak można stać się wzorem dla innych, dla wszystkich tych, którzy żyją, udając…

Wzmocnij miłość do siebie samej

Osoby nadwrażliwe emocjonalnie to najczęściej osoby mające niską samoocenę. Dzięki temu, że widzą więcej i czują bardziej, szybciej wyłapują swoje błędy, patrzą krytyczniej na swoje poczynania, są surowymi recenzentami dla siebie samych.

Niska samoocena i wysoki samokrytycyzm sprawiają, że rosną wymagania. Zbyt wysokie wymagania, którym trudno sprostać pogłębiają niską samoocenę, czego skutkiem jest klasyczny efekt błędnego koła.

Wysoko postawiona poprzeczka przez osoby nadwrażliwe emocjonalnie prowadzi do rozczarowań, a to jest przyczyną niskiej samooceny.

Zapytasz, jak jednak wzmocnić poczucie własnej wartości?

Mów do siebie z szacunkiem

Co się dzieje, gdy popełnisz błąd?

Niech zgadnę. Jesteś dla siebie zbyt surowa. Wyrzucasz sobie, że mogłaś przecież przewidzieć sytuację, zapobiec jej, mogłaś się w danym momencie nie odzywać, nie komentować, by drugiej osoby nie urazić, mogłaś nie spóźnić się lub kupić inny prezent.

W Twojej głowie zaczyna się tyrada, gonitwa myśli, od której nie sposób się uwolnić. Karcisz się, wkurzasz się na siebie, wyrzucasz sobie głupotę. To dlatego bardzo szybko czujesz się winna. Nie jesteś w stanie znieść tego uczucia, bo jak typowy nadwrażliwiec, odczuwasz je w zdwojony sposób, dlatego masz tendencję do przyznawania się do wszystkiego, nawet do tego, czego nie zrobiłaś i za co nie powinnaś czuć się winna. Przypisujesz sobie winy, które tak naprawdę nie są Twoje. Nie zauważasz na przykład, że odpowiedzialność za kłótnie nigdy nie spoczywa tylko na jednych barkach. Do kłótni trzeba dwojga. I choć rzadko jest tak, że wina leży po połowie po każdej stronie, to równie rzadko dotyczy ona w 99% zawsze Ciebie.

Ilse Sand w książce „Wrażliwość – dar czy przekleństwo?” radzi, by napisać list do przyjaciółki czy siostry, którą szef wylał w pracy. Na pewno bez trudu przyjdzie Ci stworzenie krótkiej wypowiedzi, w której podniesiesz na duchu bliską osobę, napiszesz, że to nie jej wina i wszystko będzie dobrze. List ten warto mieć zawsze przy sobie.

Gdy następnym razem namierzysz w swojej głowie surowego krytyka, wyciągnij pełen empatii list z kieszeni i przeczytaj. Najpewniej w kryzysowej sytuacji po jego lekturze rozpłaczesz się, jednak wraz ze łzami oczyścisz wnętrze. Będziesz mogła iść dalej, nie biczując się za wszystkie grzechy świata.

Przepracuj smutki

Bardzo istotne jest, by nie tylko namierzyć, ale rozpoznać głos wewnętrznego krytyka, który obniża Twoje poczucie wartości. Niestety często jest to głos rodzica.

Osoby nadwrażliwe ze względu na swoje wymagający charakter często w dzieciństwie były uważane za trudne. Jako niemowlęta więcej płakały, później wymagały większego wsparcia, były bardziej bojaźliwe, jako dzieci się zamartwiały, nie były takie przebojowe jak rówieśnicy. Jeśli miały rodziców, którzy na siłę starali się zmienić ich temperament, najprawdopodobniej w dorosłym życiu same nie akceptują swojej „wrażliwości”.

Uporanie się z traumą z lat dziecinnych czyni osoby wrażliwe bardziej odpornymi. Niestety często nie jest to możliwe w pojedynkę i konieczna jest wizyta u psychologa.

Przeczytaj – 6 błędów rodziców hamujących dorosłe dzieci.

Pozbądź się oczekiwań

Największy problem osób nadwrażliwych to patrzenie na świat przez pryzmat własnej uczuciowości i brak zrozumienia dla „bezduszności” innych osób. Jako nadwrażliwcy nie rozumiemy, jak najbliżsi mogą być tak nieczuli, tak wyzuci z emocji. To niestety jest powodem licznych rozczarowań.

„Kto niczego się nie spodziewa, nie doznaje rozczarowań.” E. M. Remarque

Warto wypracować w sobie takie podejście do życia, które wolne jest od oczekiwań, myślenia życzeniowego. Wielu wrażliwcom paradoksalnie zamiast myślenia „wszystko będzie dobrze”, pomaga emocjonalne przygotowanie się na najgorsze.

Dlaczego?

Ponieważ opracowanie wszystkich możliwych scenariuszy w głowie, przygotowanie się na trudne momenty, pozwala zachować jasność umysłu, gdy rzeczywiście zdarzy się coś, czego bardzo się obawiamy. Brak przygotowania na trudną sytuację u osób wrażliwych sprawia, że nagły zalew emocji odbiera im jasność myślenia, uniemożliwia prawidłową reakcję, sprawia, że zapomina się języka w ustach i wszystko, co chce się zrobić to uciec i zapomnieć, co niestety nie rozwiązuje problemu.

Paradoksalnie przygotowanie się na najgorsze dla osób wrażliwych to często droga do stworzenia sobie poczucia bezpieczeństwa. Technika ta u osób o silnej psychice byłaby formą samobiczowania się, jednak u osób wrażliwych, często przynosi odwrotny efekt.

Daj sobie czas

Osoba nadwrażliwa zazwyczaj nie umie się kłócić. Nie znosi konfrontacji. W sytuacji, kiedy emocje sięgają zenitu nie jest tak spontaniczna i błyskotliwa jak inni. Często zapomina języka w ustach. Po czasie, gdy na sucho analizuje sytuację (a skłonność do rozkładania na czynniki pierwsze ma ogromną), dostrzega, jak wiele rzeczy mogła zrobić lepiej.

To dlatego instynktownie nadwrażliwcy unikają konfrontacji, szybko starają się łagodzić spory. Wychodzą z miejsc, w których robi się nazbyt gorąco. Nie kłócą się. Z bardzo prostej przyczyny, gdy ulegną atmosferze, ten błąd jest dla nich bardzo kosztowny, najpewniej kończy się bezsenną nocą i długim powrotem do równowagi następnego dnia. To pod każdym względem nieopłacalna opcja.

Lepiej dać sobie czas. Powiedzieć pauza. Potrzebuję chwilę na zebranie myśli. Przeanalizuję sytuację w spokojnym otoczeniu. Czas pozwoli mi właściwie przygotować się do rozmowy.

Umiejętność obrony własnego stanowiska

Osoby wrażliwe mają skłonność do brania na siebie zbyt wiele. Często pracują zbyt dużo, bo wierzą, że tak trzeba. Nierzadko nie potrafią odmówić, z obawy, by nikogo nie urazić. Dla tak zwanego świętego spokoju ustępują, by nie doszło do niepotrzebnych spięć.

Na dłuższą metę skutek jest taki, że są nagminnie wykorzystywane. Inni widząc ich dobroć, żerują na niej w najlepsze. Czy jest na to sposób?

Tak. Podstawa to samoświadomość, czyli zrozumienie, że jestem nadwrażliwa i łatwiej można mnie oszukać czy mną manipulować. Po drugie zdobycie wiedzy na temat asertywnych sposobów odmawiania oraz technik obrony własnego stanowiska (w zgodzie z własnym temperamentem, na dogodnych warunkach – dając sobie czas i dyskutując, gdy emocje opadną). Po trzecie ocena sytuacji na chłodno, próbując spojrzeć na nią oczami osoby trzeciej (wysoka empatia osób nadwrażliwych ułatwia to zadanie). Pytając siebie, co w tej sytuacji zrobiłaby Kasia/Ala/Patrycja, czy jakakolwiek osoba, którą uważamy za asertywną i pewną siebie, pozwala realnie ocenić sytuację i swój wkład w jej przebieg.

Przekuj wadę na zaletę

Nadal uważasz, że nadwrażliwość to wada?

Postaraj się wykorzystać każdą swoją mocną stronę. Jako osoba wrażliwa możesz dzielić się swoim bogatym wnętrzem, pisząc pamiętnik, malując, grając na instrumencie, fotografując, występując na scenie. Każda forma artystycznej ekspresji pozwoli Ci się wyciszyć i zrozumieć lepiej siebie.

Możesz również wykorzystać swój dar po prostu do bycia sobą, co pozwoli Ci pozbyć się z otoczenia osób, które nie doceniają Twojej autentyczności i szczerości i zrobić miejsce innym wrażliwym osobom. Osoby nadwrażliwe, świadome swoich mocnych i słabych stron, mogą stworzyć naprawdę wartościowe związki. Są bardzo lojalnymi przyjaciółmi, zazwyczaj świadomymi rodzicami i niespotykanie wartościowymi ludźmi.

    41 komentarzy

  • Marta

    Łatwo brzmi, trudniej zrobić 😉

  • 88kania

    Ciekawy i wartościowy artykuł. Myślę, że będę zaglądać tu częściej. I dziękuję za kciuki u mnie 🙂

  • Joanna

    Po przeczytaniu tego artykułu mam wrażenie jakby jego autor poznał mnie na wylot. Niesamowite uczucie…

  • Kaśka

    Świetny aetukul.

  • agata

    To jest o mnie… Nic dodać nic ująć to

  • Rebel

    Jak to się nie da jej wytępić? Czasami pojawia się z bezsilności na wskutek przerwania bariery ochrony przez bezsenność.
    Fakt faktem, ze nie u każdego musi być tak samo. Tak więc rady przydatne.

  • Monika

    To prawda ,ludzie wykorzystują wrażliwość nagminnie .Trudno jest się odnaleźć w jakiej kolwiek pracy ,też czuję że ten artykuł tak jakby tyczył się mojej osoby , wolałabym być zimną ,,sucz,, wtedy łatwiej byłoby iść w codziennym życiu.

    • Doro83

      Ja kiedyś myślałam że jestem taką przebojowa zimna su… Aż do mnie dotarło że to wcale nie ja, że przyjmuje poze która mi narzucono, spelniam postawione mi przez kogoś oczekiwania… Było to dla mnie jak uderzenie pioruna, ale wyszło mi zdecydowanie na dobre. W końcu zaczęłam rozumieć siebie, swoje zachowania i motywacje i zaczęłam się uczyć akceptować siebie taką jaką jestem. Dzięki temu w końcu odnalazłam wewnętrzny spokój. I dlatego, mimo iż nie zawsze jest łatwo być wrazliwcem, odradzam udawanie kogoś innego, dla własnego dobra.

  • czynnikipierwszecom

    no typowa ja … :/ 😀

  • Zwykła Matka

    Jestem bardzo wrażliwa, ale nadwrażliwa chyba nie 🙂
    Bo to, że wzruszam się oglądając np mam talent, to chyba nie jest ze mną jeszcze tak żle? 🙂

  • Agnieszka

    Nie jest łatwo być nadwrażliwym bo człowiek ślepo ufa że ludzie są dobrzy, ślepo przywiązuje sie do ludzi, pomaga im, daje wykorzystywać. A i tak w końcu zostaje sam, olany przez wszystkich bo okazuje sie że inni myślą tylko o sobie.

  • W

    z jednej strony piękny dar, ale w tym świecie czasem to przekleństwo:)

  • Ola

    Bardzo fajny artykuł

  • Magdalena

    Przez tą nadwrażliwość najbardziej dostaje się po dupie

  • Ania

    Oj znam to… Sporo czasu zajęło mi przerysowanie tego w swojej głowie… Ale warto.

  • Aga

    Nie poddawać się, czasami to jest jedyne wyjście

  • Ewa

    A ja ten „dar” przekazałam synowi i teraz cierpimy we dwoje.

  • Koanna

    Dokładnie, bardzo dobry tekst. „Ty widzisz każdy szczegół…oni tylko zarysowane kontury ” – i tak ze wszystkim przez całe życie ehh

  • kasia

    Ciężko uznać za zaletę coś,przez co dostaje się całe życie po dupie…

  • Ivona

    Dlaczego mam wrażenie że to o mnie?

  • Justyna

    To cała ja 🙂 Ps. Świetny artykuł 🙂 Polecam wszystkim nadwrażliwcom

  • Ij

    Chciałabym by był ktoś kto mocno odczuwa jak ja i kto nie będzie ironizowal śmiał się,że tak mocno przebywam zdarzenia i sytuacje. Mam nadzieje,ze kiedyś poznam kogoś takiego.

  • Maria

    Sama na siebie się złoszczę że akurat mam tą nadwrażliwość i wiem że to nie moja wina, ale strasznie mi ciężko żyć w obecnym systemie, nie potrafię się pogodzić z całym złem tego świata, oburzam się na krzywdę słabszych i bezbronnych i wiem że to nic nie da, że głos jednostki nie ma znaczenia, choć bardzo chciałabym zmienić świat na lepszy to wiem że nie dam rady, i to cholernie boli.

  • Marta

    Dla mnie to przekleństwo, od dziecka z tym walcze, ale teraz zaczynam sobie z tym jakos radzić, ale łatwo nie jest.

  • Marta

    Nie widzę w tym daru niestety…

  • Katarzyna

    Ciężko z tym żyć lecz nie o to chodzi by było lekko. Najważniejsze by było warto

  • Katarzyna

    Ło matulu, właśnie przeczytałam o sobie. Teraz wiem już czemu jestem odmieńcem jakby nie panującym do tego rozpędzonego świata.

  • Mariola

    Mimo wszystko I tak sie ciesze ze taka wlasnie jestem I nie mam zamiaru nad tym pracowac I walczyc juz wiem ze to cala ja

  • Kamila

    Czasem nawet twardy tyłek nie pomaga, największą pomocą są oczy mojego syna, w nich widzę świat który ratuje moją dusze….

  • Aneta

    A mnie życie zmusiło do spojrzenia na siebie całkowicie odmiennie i nie szukania dla siebie w innych zrozumienia tylko w sobie. Początki – kiepsko mi to wychodzi, jeszcze dużo się denerwuję, trzęsę, ale z czasem sądzę, że będzie lepiej. Pozdrawiam

  • Beata

    Jej jak miło wiedzieć ze nie tylko ja tak mam. Najcieższe w nadwrazliwosci dla mnie jest to poczucie, że nikt tak naprawde nie jest w stanie zrozumieć co się dzieje w Twoim wnętrzu. Nie potrafią zrozumieć twojego postępowania bo nie rozumieja co toba kieruje. To wzbudza takie poczucie samotnosci.

  • katarzyna

    Przepracuj, przepracuj, przepracuj… Jako osoba nadwrażliwa i do pewnego czasu również empatyczna regularnie dostawalam po dupie. Z empatii względem innych wyleczylam się bardzo szybko kiedy za chęć pomocy i angażowanie się w cudze problemy zostałam publicznie potraktowana dość chamsko dalikatnie rzecz ujmując. Jedynymi osobami wartymi pomocy są dzieci bo są prostolinijne i bezbronne. Dorośli niech radzą sobie sami. Świata nie zmienię więc teraz troszczę się tylko o to na co mam jakiś chociaż minimalny wpływ. Nadwrażliwcy mają to do siebie, że próbują walczyć z wiatrakami i w efekcie każdą porażkę przeżywają mocniej niż inni. NIE WARTO.

  • Dorota

    Popłakałam się czytając ten tekst

  • Paulina

    A ja bardzo poprosze o nieuzywanie pojecia NADwrazliwosc, niezgodnego formalnie z pojeciem WWO ale rowniez kreujacego negatywny obraz. WWO=wysoko wrazliwe jest neutralnym i naukowo uznanym pojeciem niepietnujacym WWO. Porady „zaakceptuj siebie” przy rownoczesnym uzywaniu pojec wmawiajacych, ze jestesmy jakies NAD prowadza do stygmatyzacji nas, WWO

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>