Główne menu

Jak rozpoznać psychopatę? W żywe oczy

Psychopata to często czarujący i przystojny mężczyzna. Nierzadko idealny, niespotykany, ktoś, w kim można się szybko zakochać i zatracić czujność do końca. Psychopata nie wysyła żadnych sygnałów ostrzegawczych. A nawet jeśli to robi, są one tak subtelne, że trudne do rozszyfrowania. To ktoś, kto w żywe oczy potrafi kłamać i grać kogoś, kim w rzeczywistości nie jest. Czy da się zatem uchronić przed jego manipulacjami? Czy raczej jesteśmy całkowite bezbronne? Jak rozpoznać psychopatę?

Jak rozpoznać psychopatę?

Zaburzenia psychopatyczne występują stosunkowo rzadko. Dotyczą około 3% społeczeństwa.  Z drugiej strony skala zniszczeń, których może dokonać psychopata jest tak ogromna, że teoretycznie rzadkie zaburzenie stanowi przyczynę dramatów wielu rodzin.

Zaburzenia psychopatyczne nie omijają żadnej grupy społecznej. Psychopatą może być milioner, biznesmen (w tej grupie jest szczególnie wiele psychopatów!), osoba świetnie zarządzająca firmą, a także rolnik, czy murarz, nie ma znaczenia wiek, ani płeć.

Prawdą jest jednak, że psychopatów  jest 10 razy więcej niż psychopatek. Najbardziej niebezpieczne skłonności wykazują osoby w wieku 50 lat, następnie zaburzenie zaczyna zanikać.

jak rozpoznać psychopatę

Kim jest psychopata?

To jednostka zdegenerowana społecznie, która czerpie siłę ze sprawiania innym bólu. Psychopata krzywdzi innych w sposób bezwzględny i zaplanowany. Nie odczuwa wyrzutów sumienia, nie zna empatii, nie umie zbudować prawdziwych relacji, bo nie odczuwa uczuć, które są potrzebne do tego. Zazwyczaj ma „misję”, którą krok po kroku realizuje, doskonale się maskując i udając „normalność”.

Jak rozpoznać psychopatę? Niestety nie jest to proste, bo zazwyczaj psychopata ma dobrą opinię. Nierzadko jest uprzejmy i czarujący, wie, jak zrobić dobre wrażenie, by uśpić czujność innych osób. Działa w sposób przemyślany i metodyczny.

Każdy psychopata prędzej czy później odsłania swoją prawdziwą twarz. Wtedy okazuje się, że to  jednostka uwielbiająca władzę, czerpiąca radość z poniżania innych i udowadniania im, że nie mają racji. Psychopata nie widzi problemu, by przywłaszczyć sobie rzeczy innych. Idzie na skróty, oszukując i manipulując. Jest przy tym zazwyczaj świetnym obserwatorem, wie, jak uderzyć w drugą osobę, by najbardziej bolało. Szybko demaskuje słabe punkty, umie ustawić innych i pokierować nimi w taki sposób, by zrobiły dokładnie to, czego on chce.

w żywe oczy

Sygnały, które mogą wskazywać, że to psychopata

  • czerpie satysfakcję z krzywdzenia innych,
  • lubi zadawać innym ból,
  • karmi się cierpieniem, skrajnymi reakcjami, „dramatami”,
  • nie jest w stanie zbudować bliższej relacji,
  • nie odczuwa głębszych uczuć,
  • nie bierze pod uwagę potrzeb innych ludzi,
  • ma wysokie mniemanie o sobie,
  • nie miewa wątpliwości,
  • prawie w ogóle nie odczuwa lęku i strachu,
  • jest zasadniczy i zdecydowany,
  • przekonany o swojej wyjątkowości,
  • łatwo wpada w furię,
  • wszystko wie, nie przyznaje się do niewiedzy,
  • psychopata jest znany z tego, że kłamie w żywe oczy. Przyłapany na kłamstwie, nie przyznaje się do błędu, odwraca kota ogonem, przekonując, że druga osoba źle go zrozumiała,
  • nie ma litości, nie jest wrażliwy,
  • często psychopata zrzuca winę na drugą osobę, szuka kozła ofiarnego,
  • wmawia innym urojenia i zaburzenia psychiczne,
  • gdy omamia swoją ofiarę – gra idealnego mężczyznę, umie się doskonale maskować.

Pytanie, jak rozpoznać psychopatę nie jest proste. Psychopata zakłada bowiem maskę i kłamie, robiąc to perfekcyjnie.

Tylko czy wystarczy kłamać i wcielać się w inną rolę, by być psychopatą? A co jeśli kłamstwo jest wpisane w zawód, jaki wykonujemy? Tak jest w przypadku Claire, głównej bohaterki powieści JP Delaney „W żywe oczy”, która kłamie i omamia swoje ofiary, by udowodnić zdrady niewiernych mężów. W ten sposób pomaga oszukiwanym żonom. Czy taka manipulacja jest uzasadniona? Czy można ją rozgrzeszyć?

Co się jednak stanie, gdy Claire napotka na mężczyznę lepszego od siebie? Który jako pierwszy oprze się jej urokowi i nie da się sprowokować?

„Spotkał ją. Uwierzył jej. Nie powinien.”

Patrick Fogler elektryzuje spojrzeniem. Ponadprzeciętnie inteligentny, opanowany, spokojny, dyskretny. Jest ideałem, o którym Claire nie może przestać myśleć. Między mężczyzną i kobietą rozpoczyna się gra niedopowiedzeń i manipulacji. Tylko kto tu jest naprawdę ofiarą? A kto psychopatą? I kto popełni błąd pierwszy?

Delaney, autor głośnej „Lokatorki” tworzy świetny thriller psychologiczny, który czyta się z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Trudno się oderwać, bo do końca nie wiadomo, jaki będzie finał tej opowieści. Może dlatego, że sam autor manipuluje czytelnikiem i wodzi go za nos? Odwraca nasze myśli i przewidywania do góry nogami, wysypując przy okazji z kieszeni plejadę emocji.

Jest zaskakująco, nieszablonowo, mrocznie, na taką skalę, ze lektura wnika w nas i pozostaje w myślach na długo. To jedna z tych książek, które warto przeczytać.

Dziękujemy Wydawnictwu Otwarte za udostępnienie egzemplarza książki.

    8 komentarzy

  • Marta

    Chyba każdy ma w sobie coś z psychopaty…

  • Stokrotka

    Niestety znałąm takiego psychopatę. A właściwie psychopatkę, bo to kobieta była. Na dodatek z mojej rodziny. Ale już nie żyje więc nie powinnam o niej źle mówić ani pisać.

  • Mieszczka.com

    Po przeczytaniu doszłam do niepokojącego wniosku – otaczają mnie sami psychopaci! Płci obojga.

    A tak całkiem poważnie, zdarzają się takie sytuacje, kiedy człowiek w obronie własnej łże jak pies, okazuje wręcz bufonowatą pewność siebie, czy wypiera się czegoś, jak żaba błota.

  • jotka

    Chyba jakieś kursy powinni zrobić z rozpoznawania psychopatów…

  • oko

    ubawiłem się tym tekstem – ta definicja do rozpoznawania psychopatów pasuje do większości kobiet jak ulał. pewne siebie, dumne i zdecydowane, nie przyznające się do błędów i zrzucające winę na całe otoczenie wokół. z wiekiem stany się nasilają. kłamstwa, mniemanie o sobie i mamienie mają rozbudowane tak, że mężczyźni mogą pozazdrościć talentów.
    Być może podobnie rzecz się miewa w drugą stronę, co sprawia, że jakość narzędzia do rozpoznawania patologii oceniłbym na poziomie inkwizycji wskazującej typowe cechy czarownic, wraz z testem (wody/ognia) do weryfikacji.

    • dorota

      Taaa…ale to nie cała definicja. Nie czytałeś dokładnie. 😉 Nieodczuwanie głębszych uczuć, brak wrażliwości, empatii, radość ze znęcania się i sprawiania bólu

  • Królowa Karo

    Po tym opisie jestem już w 100% pewna, że żyłam z psychopatą. Na szczęście to już przeszłość.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>