Główne menu

Książki dla kobiet, które poruszają trudne tematy. Które warto przeczytać?

O najstarszym zawodzie świata

LawendaKolejną książką godną polecenia przeczytania jest „Lawenda” Ewy Formelli. Zastanawiam się, co musi się w życiu wydarzyć, by posunąć do czegoś takiego, jak praca w agencji panien do towarzystwa. Zastanawiam się, jak wiele musi na to złożyć czynników, jak musi pogmatwać się los, jak ścieżki życia pokręcić. Tak chyba było właśnie w przypadku dwóch głównych bohaterek, Lawendy i Magnolii. Ile też trzeba mieć w sobie siły, motywacji, samozaparcia, jakiegoś wewnętrznego usposobienia, by w ciężkich chwilach, często z biedy, wielodzietności rodziny, poza tym w czasie przemian gospodarczo – ekonomicznych, gdzie o pracę ciężko i trudno. Czy tylko te warstwy muszą się na siebie nałożyć? Zapewne nie. Ale w większości przypadków te właśnie czynniki stały się przyczyną, kiedy młode dziewczyny decydują się na tak desperacki krok. Do tego dochodzi brak perspektyw na przyszłość. Ciekawa, zaskakująca, bardzo dogłębna, powodująca zadumanie i chwilę refleksji nad własnymi priorytetami. Akcja, która wciąga od pierwszych stron, znakomite dialogi oraz „prawdziwi” bohaterowie czynią powieść znakomitą i godną polecenia.

Książki dla kobiet o zaściankowości wsi

ta_glupia-ebookowo-ebook-covObrazy polskiej wsi, tej, w której się wychowałam. Tak, nierzadko tak bywa, ale Andrzej Paczkowski swoimi dwoma tytułami mnie po prostu ujął za serce. „Ta głupia”, to zaściankowość wsi, jej wynaturzenie, zatracenie pewnych wzorców, których tak naprawdę brak w świetle społecznej znieczulicy na alkoholizm, czy często też przemocy. Wieś ukazana jako dysfunkcyjna komórka, jej zaściankowość, gnuśność i lata dzielące ją od miasta prężnie idącego do przodu. Chociaż opowieść ukazana jest w latach bliżej niesprecyzowanych wieku ubiegłego, to zdecydowanie można powiedzieć, iż wiele tematów w niej zawartych aktualnych jest po dziś dzień. Marysia jest dziewczyną prostą, na nieszczęście wychowywaną w rodzinie alkoholików. Alkohol lał się tam strumieniami. Matka i ojciec nie mieli szacunku do siebie, ani do niej i jej rodzeństwa. Dysfunkcja tej rodziny polegała również na znęcaniu się psychicznym nad dziewczyną. Wścibscy sąsiedzi, ale i dystyngowane państwo z miasta. Marysia dojrzewa emocjonalnie na naszych oczach. Jest taką szarą myszką, w szkole przezywaną od wieśniar. Trochę zagubiona w życiu, trochę zapomniana przez świat. Gdyby nie pomoc przyjaciela, Grzesia, pewnie zatraciłaby się w tej swojej szarości, gnuśności i prostactwie. Grześ pośrednio wpłynie na jej zachowanie, wygląd. Zmiana wyglądu, sposobu myślenia na tyle zmieni dziewczynę, że będzie ona gotowa podjąć walkę ze swoją zbutwiałą rodzinką. Nie wyjdzie jej to na dobre. Ucieknie przed przemocą. Schronienie da jej babcia, którą matka wyklęła ze swojego serca na dobre. Styl powieści oparty na bezpośredniości, mówieniu wprost, bez udziwnień, ukwieceń. Trzeba umieć zestawić te wszystkie elementy ze sobą. Nie każdy to potrafi.

teraz rozumiemDrugą książką Andrzeja jest „Teraz rozumiem swoją matkę”, to z kolei wieś zdegradowana przez  wiarę w buńczuczne wartości oraz pogardę dla inności, dziwaczności. Czytając tę historię odniosłam wrażenie, jakbym cofnęła się o dwadzieścia lat wstecz. Anka i grupka jej przyjaciół mieszka na wsi. Ona jedynaczka, wychowująca się tylko z matką, bez ojca. Od dzieciństwa trzymają się razem. Każdy z nich ma jednak swoje zainteresowania i każdy ma inny charakter. Jesteśmy świadkami wszystkich procesów dojrzewania nastolatków. Poznawania ich świata od wewnątrz. Jeden z nich ginie na morzu będąc marynarzem, inni wyjeżdżają do miasta do szkoły, smakując życia miejskiego, poznając lepszy, bardziej kolorowy świat. Przyjaciółka Anki zachodzi w ciążę, wyjeżdża ze wsi nie wiadomo dokąd. Drogi przyjaciół rozchodzą się na wszystkie strony świata. A we wsi? Ksiądz, do którego ludzie mieli zaufanie zostaje wydalony do innej parafii, bo rzekomo okazał się homoseksualistą. Ci, co jeszcze tam zostali, tak jak Anka buntują się przeciw zakorzenionej wścibskości sąsiadów i tego trudnego do wytłumaczenia zamknięcia się na świat. Ania pozna Roberta. Wezmą ślub, urodzą im się dzieci. Czyli powinno być normalnie. A jednak nie jest. Mąż okaże się kochającym inaczej. Skrywana przez niego orientacja seksualna stanie się dla Anki barierą nie do przebicia. Niby Robert ją kocha, ale kocha też Adama, z którym od początku się przyjaźnił. Biseksualizm, tak jak homoseksualizm są dla współczesnych ludzi trudnym tematem tabu. Na wsi, to wręcz nie do zaakceptowania. Anka, pełna rozterek, obaw o swoją przyszłość dostanie od losu jeszcze jeden cios. Najmłodszy synek zacznie przejawiać swoje zainteresowanie chłopcami. Co jak co, ale mentalność ludzi musi zmienić się tylko za pomocą ich silnej i dobrej woli. Niestety jesteśmy narodem, w którym drzemie mocno zakorzeniona tradycja. My tylko umiemy mówić, że jesteśmy na wszelkie zmiany otwarci i gotowi. Tak nie jest. Całe swoje życie mieszkam na wsi i widzę, jak zachowują się ludzie, jak reformy i fala zmian kształtuje nasz charakter, jak to się przekłada na nasze zachowanie. Można by napisać o tym cały poemat.

    13 komentarzy

  • Aga

    Książka jest zawsze dobra, albo na poprawę humoru, albo po prostu na to, żeby się zrelaksować. Ja właśnie jestem w trakcie czytania książki Cuda E. Metaxasa, bardzo mi się ona podoba. Potrafi wzruszyć i zachwycić.

  • Ajlar

    Czasem zamawiam książki w sieci. Ostatnio na stronie empiku znalazłam Dziennik obłędnik. Po recenzjach postanowiłam ją kupić. Czekam aż przyślą bo zapowiada się naprawdę ciekawie 🙂

  • mirela

    Ostatnio mój numer jeden to „Ścieżki życia” Edyty Kowalskiej. O tym, że w małżeństwie nie zawsze jest kolorowo :/ bardzo życiowa powieść.

  • beatav

    Nigdy nie przestałam czytać książek, przynajmniej raz w miesiącu zaglądam do księgarni matras. Wcześniej więcej wypożyczałam niż kupowałam ale teraz mam ambicję zbudowania własnej biblioteczki.

  • elaela

    Ja czytałam te Ścieżki Życia, uwielbiam romanse, a zwłaszcza takie z poczuciem humoru. Przy tej książce można się i wzruszyć i pośmiać, tak więc jest to wspaniałe połączenie.

    • kloasia

      Ja z reguły opieram się na recenzjach zanim przeczytam jakąś książkę, przygarnęłam więc owe Ścieżki Życia i wygląda na to, że pójdę tą drogą:)

  • innaja

    A poezja? Ja sobie nie wyobrażam życia bez niej… Na dobry początek polecam „Skrajności” Piotra Barańskiego.

    • dorota

      Poezja też jest ważna…choć uchodzi za trudną 😉 Wiem, to często nieprawda i warto przełamać uprzedzenia, ale w tym zestawieniu została pominięta.

  • katarynka

    Ja się zdecydowałam na przeczytanie Ścieżek Życia, było warto. Ciekawa historia.

  • PoraDnia

    Ja uwielbiam poezję a w szczególności o r tematyce zbliżonej do Skrajności Barańskiego. Dlatego jak tylko się ukazał to go przeczytałam. Kolejny świetny tytuł w mojej biblioteczce.

  • Senna

    Polecam „Żywa Woda” napisana przez Jana Parandyka. Bardzo dobra i porusza tematy problemów z genami i dzieckiem.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>