Główne menu

Możesz robić TO lepiej

Mówią – śpij co najmniej 7 godzin. Zalecają jedz 5 posiłków dziennie. Nie sięgaj po przetworzone dania, gotuj i piecz sama, a zanim to zrobisz, sięgaj po produkty najwyższej jakości, ze sprawdzonych źródeł. Będziesz wiedzieć, co ląduje na Twoim talerzu. Codziennie ćwicz, miej czas na samorealizację, bądź pełną energii kobietą, najlepiej też doskonałą partnerką i matką. Nie stresuj się, miej czas dla siebie. W żadnym wypadku nie ograniczaj się do roli pracownika – przecież życie nie kończy się tylko na tym. Miej pasje. Patrz szerzej na świat, pomagaj innym, to da Ci szczęście. Czytaj książki, dbaj o swój wygląd. Bądź dla siebie dobra.

Łatwe?

To dlaczego większości z nas się nie udaje? Cały czas próbujemy, staramy się, ale zamiast obiecanego szczęścia, często mamy poczucie frustracji i wrażenie podejmowania trudu ponad nasze siły. Łapiemy chwilę radości, a potem gnamy jak wcześniej.

Rady dla robotów?

Bo jak się temu bliżej przypatrzeć to trochę zabawne, prawda? Te wszystkie rady, zalecenia, sugestie dawane często z potrzeby serca, po to, by ułatwić nam dbanie o zdrowie, by pomóc nam na co dzień w trudzie życia, żeby zmobilizować, wspomóc samorozwój – one wszystkie są tak jakby odrealnione. Nie pasują do współczesnego, szalonego, pełnego obowiązków życia.

Wystarczy pokazać problem z radami wymienionymi wyżej na pierwszym lepszym przykładzie. Jak spać 7-8 godzin dziennie, gdy przeciętna Polka ma czas na maksymalnie 6 godzin snu?

lepiej

Praca i czas wolny, (którego brak)

Codziennie spędzasz około 10 godzin w pracy – na dojazdach, na wykonywaniu mniej lub bardziej lubianych zadań. Wpadasz do domu i często nie wiesz, w co ręce włożyć. Masz cel najbardziej oczywisty – zamienić kilka słów z mężem (jeśli taki „kręci się” po domu lub poczekać aktywnie na niego, gdy jeszcze nie wrócił) i poprzytulać dzieci (jeśli zdecydowałaś się je mieć), porozmawiać z przyjaciółką, zadzwonić do rodziny, złapać oddech.

Pod koniec dnia, gdy ogarniesz już wszystko – uporządkujesz przestrzeń, zajmiesz się tymi drobnymi, acz czasochłonnymi czynnościami pielęgnującymi, pozostaje coś, co daje Ci poczucie, że jeszcze jesteś, że w tym całym harmidrze jeszcze się nie zatraciłaś w pełni.

Twój wolny czas.

I niby masz z niego zrezygnować na rzecz snu? Czy może w tym czasie, kiedy pragniesz odnaleźć swoje potrzeby, powinnaś przygotowywać zdrowe posiłki, wypiekać domowy chleb i przyprawiać najwyższej jakości mięso na wędlinę – bo tak dzisiaj trzeba?

Co masz wybrać? I jak to wszystko pogodzić?

Lepiej nie mówić?

Często wybierasz wszystko inne, a nie sen. Wiem, bo sama tak robię.

A następnego dnia budzik wybudza Cię z głębokiego snu, zmusza, by wstać, rozpocząć kolejny dzień, dodać sobie energii na mało zdrowe sposoby, jesz zbyt dużo lub nie jesz wcale, bo masz wrażenie, że nie masz czasu, a do ćwiczeń nie pozostaje Ci już siły lub zagryzasz wargi i się zmuszasz, ale przyjemności z tego nie masz.

Gdyby ktoś w trakcie dnia dał Ci odpowiednie warunki – ciszę i spokój pewnie byś zasnęła. Wniosek?

Tak jak ja, jak i większość znanych mi osób jesteś chronicznie niewyspana, inaczej – przemęczona. Ale pewnie to wiesz.  I wkurzasz się, gdy ktoś mówi Ci, że powinnaś spać więcej, bo niby jak?

Gretchen Rubin mówi – możesz lepiej

Możesz robić to LEPIEJ. Co?

To już zależy od Ciebie.

Lepiej spać, lepiej się odżywiać, mieć lepiej zorganizowany dzień, więcej czasu dla siebie. Nie wierzysz? Próbowałaś już wiele razy, ale zawsze kończyło się tak samo.

Nie jest to łatwe, ale autorka bestsellerowego „Projektu szczęście” Gretchen Rubin przekonuje, że można zrobić wiele, dzięki sile nawyku, czyli przekonaniu własnego organizmu, by pewne rzeczy wykonywał automatycznie, bez większego wysiłku. Żeby przeszedł z trybu męczącej „nauki”, robienia czegoś nowego, takiej jak w trakcie lekcji gry na pianinie, jazdy samochodem, czy podczas nauki jazdy na rowerze, na opcję automatyczną – czyli ten moment, kiedy wiele rzeczy wykonujemy odruchowo – zamykamy dom, odpalamy auto i ruszamy w trasę, wsiadamy na rower, myjemy zęby, itd.

3

I można tu napisać, że to kolejny poradnik, jakich jest wiele na rynku. Powątpiewać, czy jest w ogóle sens po niego sięgać.

Rozumiem takie komentarze.

Mocną stroną „Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście” jest to, że Autorka koncentruje się na indywidualnych cechach każdego człowieka, wskazuje na to, że nie ma uniwersalnych rozwiązań, że każdy ma inne możliwości zmiany własnego życia. Robiąc cokolwiek, nie można działać wbrew sobie.

Z niesamowitą trafnością opisuje różne typy osobowości, cechy charakteru, które mają wpływ na nasze codzienne wybory. Tłumaczy, dlaczego tak trudno poznać samego siebie (sprawdź, czy wiesz o sobie wszystko w krótkim quizie przygotowanym na podstawie książki – link), a tym bardziej drugą osobę. Jest szalenie merytoryczna i konkretna, a dodatkowo dowcipna, co sprawia, że książkę tę pochłania się zachłannie.

6

Polecam wszystkim, którzy lubią zaglądać w głąb siebie. I tym, którzy wolą „lepiej” od „dobrze”.

Zachęcam, by obserwować to, co się dzieje na naszej stronie, bo już wkrótce w osobnym wpisie konkursowym będzie można wygrać książki „Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście”.

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego książki.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>