Główne menu

Najbardziej depresyjny dzień w roku?

Blue Monday, najbardziej depresyjny dzień w roku, przypada na trzeci poniedziałek roku. I choć jego wyznaczenie przez Cliffa Arnalla, brytyjskiego psychologa nie ma nic wspólnego z nauką, to równanie tak bardzo wbiło się do świadomości społecznej, że uważane jest za prawdziwe. Jednak czy rzeczywiście tak jest?

Skąd się wziął Blue Monday?

Termin Blue Monday został wyznaczony przez naukowca, psychologa w 2004 roku. Cliff Arnall opracowując swoje równanie, wziął pod uwagę pogodę, sytuację finansową i stopień realizacji postanowień noworocznych. Uwzględnił stopień nasłonecznienia, zanik euforii po Sylwestrze i konieczność spłaty zobowiązań po świątecznym szaleństwie. W ten sposób odkrył, że trzeci poniedziałek roku ma być najbardziej depresyjnym dniem w roku.

Jednak równanie psychologa nie jest teorią naukową. Nie została ona poparta obserwacjami, a naukowcy, z którym kiedyś pracował Arnall jednoznacznie od niej się odcinają, twierdząc, że nie ma ona nic wspólnego z nauką. Mówi się nawet głośno o tym, że powstała na potrzeby przemysłu reklamowego i zwiększenia sprzedaży wycieczek do ciepłych krajów, które mają być receptą na gorszy nastrój.

Czy naprawdę jest tak źle?

Czy rzeczywiście 15 stycznia to najbardziej depresyjny dzień w roku?

Okazuje się, że może tak być, jeśli w to uwierzymy. Nasze dobre samopoczucie, paradoksalnie, nie zależy od tego, jaka jest pogoda, czy stan finansów, ale od naszej oceny rzeczywistości. Innymi słowy to my odpowiadamy za to, jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość.

To dlatego można być prawdziwie szczęśliwym, mając jedną parę butów, spacerując w deszczowy dzień i ciągle narzekać w wielkiej rezydencji, siedząc w podgrzewanym basenie.

Problem jest też gdzie indziej – w szaleńczym tempie życia, ciągłej gonitwie, braku czasu na odpoczynek, co ma negatywny wpływ na nasze samopoczucie. Większość z nas nie ma szans, by żyć w zgodzie z sobą, odpoczywać w trudniejszych miesiącach roku, zwalniając i dając sobie szansę na regenerację. Skutkiem tego jest coraz częściej diagnozowana depresja, która do 2020 roku, według WHO, ma być drugą najczęściej występującą chorobą na świecie.

Co się stało z naszymi postanowieniami?

Blue Monday ma mieć ścisły związek z postanowieniami noworocznymi, a właściwie z problemami wynikającymi z ich realizacją. Statystyki pokazują, że większość z nas jest w stanie trzymać się postanowień noworocznych aż …2 dni. Zdecydowana większość pozostałych odpuszcza po dwóch tygodniach.

Dlaczego?

Okazuje się, że problemem może być podejście do realizacji noworocznych celów. Według psychologów, powinniśmy wyznaczać sobie bardzo ambitne cele, ale ich realizację rozkładać na mniejsze etapy, tak, by na co dzień koncentrować się nie na wielkiej nagrodzie, ale na stawaniu kolejnych kroków.

Droga do sukcesu wymaga ciągłej pracy nad sobą. Liczy się przede wszystkim nieustające uczenie się interpretacji świata, tak, by nasz ogląd na rzeczywistość wspierał, zamiast demotywować.

Jak poprawić sobie nastrój?

Jeśli już wiemy, że Blue Monday nie istnieje, bo to wymysł jednego psychologa, który został podchwycony przez świat i działa obecnie jak samospełniająca się przepowiednia, to co zrobić ze złym samopoczuciem?

Co w sytuacji, jeśli naprawdę źle się czujemy i narzekamy na spadek nastroju?

Prawdą jest przecież, że długie wieczory, kiepska pogoda i przepracowanie mogą negatywnie wpływać na samopoczucie.

Co można z tym zrobić?

Czasami wystarczą drobnostki, by dodać sobie energii i zwiększyć ilość endorfin:

  • obejrzyj krótki filmik z wakacji,
  • zrób 10 pajacyków,
  • napinaj i rozluźniaj mięśnie,
  • zaśpiewaj głośno ulubioną piosenkę,
  • przytul się do ukochanej osoby,
  • wyślij komuś miłego sms-a,
  • sięgnij po kolorowankę dla dorosłych,
  • wypij energetyczny warzywno-owocowy koktajl,
  • korzystaj ze słońca, wyjdź na spacer,
  • pamiętaj o zażywaniu witaminy D, której niedobór może odpowiadać za spadek nastroju.

    2 komentarze

  • Kulinarne Inspiracje Futki

    Czy depresyjny? Dla mnie dziś ponury, bo nie ma słońca. Po pracy też mi się nie chce dzisiaj nigdzie wychodzić 😉 Ale zbiorę się i pójdę na trening naładować akumulatory 😀

  • Ania

    Pierwszy raz to dziś przeczytałam na facebooku i byłam trochę zdziwiona że jest coś takiego 🙂 ja tam nie mam czasu na depresje a mieszkam w najbardziej depresyjnym kraju chyba na świecie. Dziś tu ciemno, mgliście i do tego wietrznie plus śnieżyca. To się pogoda zgrała z nazwą dnia 🙂 Ja żeby nie zwracać uwagi na to co się dzieje za oknem właśnie skończyłam czytać książkę i juz się zabrałam za drugą 🙂 pozdrawiam…

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>