Główne menu

Nie ma miłości bez zazdrości? A może jest wręcz przeciwnie?

O co jesteśmy zazdrośni?

Nie ma różnic między mężczyznami i kobietami, jeśli chodzi o skalę przeżywanej zazdrości. To uczucie towarzyszy każdemu, różnice tkwią w źródle zazdrości. Generalnie mężczyźni są bardziej zazdrośni o kontakty seksualne a kobiety o czas i uwagę partnera przeznaczoną dla rywalki. Panowie częściej zazdroszczą pozycji społecznej rywala, rzadziej jego wyglądu, u kobiet jest na odwrót.

To taka ogólna zasada, która jednak może mieć mnóstwo wyjątków.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób definiujemy swój związek i w jakiej kulturze się wychowujemy.

Na przykład wśród Ammassalików z Grenlandii panuje zwyczaj, że po kolacji gospodarz gasi lampę i w ten sposób „udostępnia” swoją kobietę gościom. Gospodarze, którzy nie praktykują tego zwyczaju oskarżani są o skąpstwo, a kobiety niechętne poddać się „woli” męża są za to karane.

Natomiast w Nowej Irlandii istnieje zwyczaj, że kochanek żony daje jej prezenty, które ona przekazuje mężowi. Dopóki prezenty są trafione, ten nie przejawia zazdrości i godzi się na związek na boku. W naszej kulturze rzecz raczej nie do pomyślenia, prawda?

Zazdrość to oznaka niższego poczucia własnej wartości

Zazdrość, według psychologów, wskazuje na dwie kwestie.

Po pierwsze subiektywne dostrzeganie zagrożenia, po drugie obniżone poczucie własnej wartości i obawa o przyszłość związku. Osoba zazdrosna powątpiewa, czy jest w stanie „utrzymać” drugą osobę przy sobie i czy związek przetrwa próbę czasu. Podskórnie czuje, że coś jest nie tak a relacja ma słabe fundamenty.

Zazdrości blisko do wstydu

Zazdrość to uczucie, któremu blisko do wstydu. Gdy jesteśmy zazdrośni, patrzymy na drugą osobę i pragniemy tego, co ma ona – szczupłych nóg, gładkiej skóry, gęstych włosów, ale również poczucia humoru, życiowego luzu, zaradności. Jest nam wstyd, że nie potrafimy tak samo, czujemy się gorzej.

Gdy jesteśmy zazdrośni, idealizujemy drugą osobę, nie jesteśmy obiektywni w swoich ocenach.  Z drugiej strony zazdrość działa mobilizująco. Często sprawia, że zaczynamy inwestować w siebie i związek, by zwiększyć atrakcyjność swoją i relacji, w jakiej przebywamy, a również po to, aby osoba znajdująca się poza nią, stała się mniej atrakcyjna.

Innymi słowy zazdrość dolewa paliwa do ogniska miłości. Niestety jako potężna siła w nieodpowiednich warunkach staje się groźna…

Zazdrość jako przyczyna agresji domowej

Ogólnodostępne statystyki policyjne stanowią podstawową wiedzę na temat zazdrości, która jest najczęstszą przyczyną agresji domowej, prowadzi do stosowania przemocy żon w stosunku do mężów i odwrotnie.

Istnieje mnóstwo badań na ten temat i wszystkie udowadniają to samo – przemoc w domu jest inicjowana przez kobiety i przez mężczyzn, z tą różnicą, że ciężka męska ręka ma poważniejsze konsekwencje niż akty przemocy po stronie kobiety.

To oczywiście nie kończy tematu zazdrości. Ciekawie wygląda to uczucie, gdy pojawia się w relacji przyjacielskiej, na przykład między kobietami. Jak myślicie, warto o tym napisać?

    2 komentarze

  • Olka

    Ja jestem typową zazdrośnicą i zgadzam się, że problemem jest poczucie niższości 🙁

  • Jacek

    Witaj Dorotko 🙂 spotyka sie para z para na powiedzmy igraszki 🙂 ktos powie oni sie juz nie kochaja dlatego to robia, ale to bzdura przeciwnie 🙂 para bedaca ze soba 25 lat szczera otwarta majaca dla siebie wzajemne wyrozumienie dochodzie do wniosku ze ok dlaczego robic to po katach jak inni znajomi 🙂 dogadajmy sie mozemy to zrobic razem z innymi podobnie myslacymi nie koniecznie w tym samym pokoju 🙂 i wtedy wszyscy wiedza na czym stoja czego oczekuja i co od siebie daja a to wcale nie do konca musi byc „wszystko” to sprawa do uzgodnienia. I mozna miec dobry sex bez milosci ? mozna kobieta tez oczywiscie ze tak, powiem wiecej im bardziej ktos zazdrosny o kogos tym bardziej zlota klatka jest ciasna 🙂 co nie znaczy ze wszystko jest obojetne i akceptowane 🙂 wiem teraz ktos powie a jak sie komus zabardzo spodoba 🙂 powiedzmy ze w miescie jest super smaczna pizza a w domu tak nie wychodzi czy bedziemy stolowac sie tylko od teraz w pizzeri 🙂 nie !!! czesto swiadomosc tego ze jesz na miescie daje juz inny urok nie koniecznie jest to lepsze ale inna oprawa 🙂 dzis jest wiecej otwartych ludzi kiedys byly takie same potrzeby ale byly inaczej realizowane do samatorium jechalo sie osobno 🙂

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>