Odwyk od perfekcjonizmu – czyli weź stery we własne ręce
kobietapo30.pl: No dobrze, pokazałaś sporo zagrożeń w relacji z innymi dorosłymi. A jak to się ma do wychowywania dzieci?
Jadwiga Korzeniewska: W wielu badaniach wskazuje się, że kwestie temperamentalne i osobowościowe mają znacznie mniejszy wpływ na tworzenie się perfekcjonizmu niż nauka poprzez modelowanie np. dzięki wzorcom, które poznajemy w toku socjalizacji.
Zaskakujące jest to, że do perfekcjonizmu prowadzić mogą zarówno bardzo wysokie standardy stawiane dziecku przez rodziców lub rodzica, jak i bardzo niskie lub wręcz brak takich standardów.
Zbyt wysoko postawiona poprzeczka powoduje, że paradoksalnie dziecko zyskuje więcej uwagi, gdy nie spełnia oczekiwań. Przykładowo: jeśli standardem dla rodziców jest, że dziecko ma oceny 5 i 6 to kolejna ocena tego typu nie zwróci ich uwagi. Jeśli jednak pewnego dnia wróci z oceną 1 z klasówki, ma niemal pewne jak w banku, że będzie w centrum uwagi rodziców. To niepokojące, jednak dziecko przez takie modelowanie może się nauczyć, że jeśli chce uwagi mamy, taty, to lepiej jeśli będzie zbuntowane, niegrzeczne i kiepsko się uczyć, bo wtedy dostaje to, czego od nich pragnie. Uwagę – i nie ma tu znaczenia, że będzie to bura. Może się też zdarzyć, że będzie przynosić te 5 i 6, potem wybierze studia zgodne z oczekiwaniami rodziców i będzie wykonywać pracę, która przyniesie ich aprobatę.
Wypełnianie czyjegoś planu na życie powoduje, że dziecko nie ma szans nawet sprawdzić, w czym ono samo czuje się dobrze, co jemu sprawia radość, w czym ono chciałoby się realizować. Nie ma na to ani czasu, ani przestrzeni.
Z kolei bardzo niskie standardy lub brak określonych ram, w których dziecko może się poruszać, powoduje pewną formę buntu – dziecko zaczyna samo stawiać granice, działać na zasadzie „nie będę tacy jak oni”. I śrubuje swoje własne, wysokie standardy, do których dąży. Tym, co daje nam moc sprawczą, jest fakt, że jeśli nabyliśmy perfekcjonizm przez modelowanie, to możemy także nauczyć się z nim radzić, lepiej funkcjonować, budować bogatsze relacje – zarówno z partnerem jak i dziećmi.
kobietapo30.pl: Świetnie, że możemy nad tym pracować…Motywacją może być również dążenie do szczęścia. Perfekcjonista ma chyba z tym problem, prawda?
Jadwiga Korzeniewska: Perfekcjonista rzadko jest szczęśliwy, bo bardzo mocno wiąże sukces z osiągnięciem końcowego rezultatu. Ma bardzo sztywne myślenie, które każe mu sądzić, że z punktu A do punktu B może prowadzić jedna droga. Jeśli wypróbuje ją i ona się nie sprawdzi, często porzuca dalsze próby, bo nie widzi innych dróg, jakie mogą prowadzić do celu. Nie widzi także tego, czego nauczył się po drodze.
Widziałaś kiedyś psa z weterynaryjnym kołnierzem ochronnym? Taki kołnierz jest bardzo sztywny i obraca się wraz z głową psa, powodując że zwierzę widzi cały czas jedynie fragment krajobrazu. Teraz wyobraź sobie, że perfekcjonista też chodzi z takim kołnierzem – to mentalny kołnierz, który nie pozwala mu poznać szerszej perspektywy spojrzenia na siebie, na ludzi, na własne działania, na porażki, na sukcesy, na świat. Trudno mówić o szczęściu, gdy wszystko to spostrzega się w kategoriach wiecznego niedostatku.


Dlaczego kobiety są „strażniczkami patriarchatu”?
Dlaczego kobietom tak trudno stawiać granice?
Czy przed ślubem trzeba się wyszaleć?
Mam 30 lat i zaczynam od zera. Czy to normalne? Bardziej niż myślisz
Czy naprawdę warto wychodzić ze swojej „strefy komfortu”?
Dlaczego z wiekiem coraz trudniej nawiązywać przyjaźnie?
Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
Czym jest praca emocjonalna?
Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
Dlaczego jesteśmy rozczarowane własnym życiem?
Dlaczego kobiety boją się być asertywne?
10 rzeczy, które kobiety rozumieją dopiero po skończeniu 30 lat
Dlaczego kobiety tyle mówią?
Dlaczego chłód emocjonalny wydaje się tak atrakcyjny?
6 komentarzy
wow, naprawdę mądre i warte przeczytania
Warto przeczytać – to fakt!
Jakoś nie kupuję całości. Wg mnie perfekcyjne są sfera i linia prosta, ale ok. Pani Jadwiga skupia się na osobowości neurotycznej i ogólnikach rozumiem że opiera się na własnych doświadczeniach jednakże jestem zagorzałym przeciwnikiem tzw szufladkowania ludzi. Każdy ma własne wyobrażenie perfekcji, podobnie jak estetyki lub szczęścia. Spełnianie oczekiwań takich jak ładne pismo, bycie dobrym uczniem itp przytoczone w artykule jest tylko sposobem przypodobania się i chęcią umocowania się w grupie. Jadwiga woli porównywać życie do gry w karty ja wolę domino. Ale ja to, ja ☺
Panie Zbigniewie, dziękuję za szczerą opinię. Mówiąc o perfekcjonizmie i odwyku od niego opieram się na doświadczeniach swoich, uczestników moich zajęć i literaturze dotykającej tematyki neurotycznego perfekcjonizmu. Również nie jestem zwolenniczką szufladkowania. Wywiad ma jednak pewne ramy, co znaczy, że nie sposób poruszyć w nim wszystkie kwestie związane z perfekcjonizmem i omówić całą paletę przypadków, obszarów, w których możemy go zaobserwować. Na potrzeby rozmowy posłużyłam się zatem… idealną sylwetką neurotycznego perfekcjonisty 😉
Cenne informacje i wskazówki. Sama od dłuższego czasu pracuję nad pokonaniem swojego perfekcjonizmu i wiem, że życie perfekcjonisty nie jest niczym łatwym. To tak jakby żyło się w klatce, którą samemu się sobie zbudowało. Na szczęście tę klatkę da się otworzyć 🙂
Sylwio, i udało się otworzyć tę klatkę? 🙂