Główne menu

Odwyk od perfekcjonizmu – czyli weź stery we własne ręce

kobietapo30.pl: I musimy pozbyć się takiego kołnierza, żeby widzieć lepiej? Dlatego porzuciłaś „ciepłą posadkę”?

Jadwiga Korzeniewska: Kilka lat temu postawiłam sobie cel, że do moich 30-tych urodzin zacznę prowadzić szkolenia. Cel dość lapidarny, raczej postanowienie. Wciąż jednak miałam go z tyłu głowy. Przyszedł taki moment, w którym powiedziałam sobie: „Ok., masz dwie możliwości: albo zostajesz tu, gdzie jesteś i przestajesz narzekać jak jest źle i że nie możesz się realizować, albo ruszysz tyłek, opuścisz statek-matkę i zrealizujesz swój cel.” Jest pewna przewrotność w dążeniu perfekcjonisty do kontroli – chce kontrolować siebie i otoczenie, a jednocześnie ciężko mu znieść myśl, że jego życie jest w jego rękach. Bo to nie jest łatwa ani lekka myśl. Jak powiedziała Erica Mann Jong: „Kiedy bierzemy życie we własne ręce, dzieje się rzecz straszna: nie ma na kogo zwalić winy.” Postanowiłam, że przestanę się przygotowywać do realizacji swojego celu i przejdę do działania. Nie ma czegoś takiego jak moment idealny – najlepszy jest ten, którym dysponujesz w tej chwili.

kobietapo30.pl: Większość z nas boi się zmian….A jednak Ty do nich namawiasz.

Jadwiga Korzeniewska: Nasz mózg został zaprogramowany, by bać się zmian. Miało to ogromny sens i wartość z punktu widzenia przetrwania naszego gatunku. Rutyny, znane schematy, nawyki – to daje poczucie bezpieczeństwa także dziś. Warto jednak pamiętać, że zupełnie inne niebezpieczeństwa czyhały na naszego praprzodka, gdy wyruszał z dzidą na polowanie, a zupełnie inne czyhają na nas, gdy idziemy do sklepu za domem upolować indyka na obiad…

Najstarsza struktura naszego mózgu podnosi jednak alarm niezależnie od tego, czy tym razem zamiast indyka kupimy karkówkę, czy też zmieniamy pracę.

Każda zmiana, każde przerwanie schematu budzi obawę, że oto grozi nam niebezpieczeństwo, z którym albo należy walczyć, albo przed którym trzeba uciekać. To jest mechanizm, z którego warto zdawać sobie sprawę, bo wtedy nasza reakcja przestaje wydawać się irracjonalna – reaguję strachem, lękiem i to jest ok., to jest normalne. Należy się nawet cieszyć, bo to znak, że nasz mózg działa prawidłowo 😉

Z moich doświadczeń wynika, że zmiany oznaczają rozwój. Cały rozwój jest poza strefą komfortu, czyli miejscem, w którym już jesteśmy, w którym czujemy się osadzeni. Warto wytknąć z tej strefy choćby czubek nosa, by sprawdzić, co jest dalej. Jest mnóstwo nawyków w myśleniu, tzw. myśli automatycznych, które utrudniają nam podjęcie nowych działań.

Paradoksalnie większość z nich to byty mieszkające wyłącznie w naszych głowach i niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. Warto poszerzać swoją strefę komfortu, dając sobie przy tym prawo do popełniania błędów i wyciągania z nich wniosków. Ale nie na zasadzie: „Nie udało mi się, bo jestem do niczego!”, bo to zwykła etykieta, którą sobie przylepiamy, tylko wniosków budujących rozwiązania – w rodzaju: „Ta droga nie zadziałała… skręcę teraz w lewo i zobaczę czy ta droga będzie lepsza.” W moim Laboratorium Zmieniacza mówię o tym jako o byciu jednocześnie badaczem i przedmiotem swoich badań: działam i z ciekawością sprawdzam, co się stanie.

kobietapo30.pl: Jedna zmiana pociąga za sobą kolejne?

Jadwiga Korzeniewska: To trochę jak z efektem kuli śnieżnej: ulepisz w dłoniach małą kulkę, puścisz ją w ruch, a ona potoczy się z góry na dół, po drodze nabierając masy i mocy. Czasem mała zmiana pociąga za sobą kolejne małe zmiany, a czasem od razu powoduje duże tąpnięcie. Jeśli ktoś odczuwa duży lęk przed zmianami, może spróbować wprowadzać je za pomocą filozofii  kaizen – zwanej filozofią małych kroków. To doskonała metoda, która pozwala obejść nasz wewnętrzny system alarmowy.

kobietapo30.pl: Co dzisiaj najbardziej ogranicza kobiety?

Jadwiga Korzeniewska: Trudno mi się wypowiadać za wszystkie kobiety. Gdy spoglądam wstecz przez swoje ramię, to widzę drogę, którą już przeszłam i postęp, który zrobiłam. Widzę ile ograniczeń żyło tylko w mojej głowie i jak kładłam je na ziemię niczym kostki domina. Życie czasem przypomina mi grę w karty. Często warto powiedzieć „Sprawdzam!”, by przekonać się, czy to nie blef. Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że naprawdę niewiele jest takich sytuacji w skali życia, takich błędów, pomyłek i porażek, które rzutują na nasze całe życie. A często ta perspektywa blokuje kobiety. I myśl o tym, co powiedzą inni, gdy zobaczą moje potknięcie. Paradoksalnie niewielu ludzi skupia się innych ludziach i ich potknięciach, bo są zbyt zajęci zastanawianiem się… co inne osoby myślą na ich temat. Moim zdaniem zdecydowanie przeceniamy ilość uwagi, jaką inni są gotowi nam poświęcić w takich sytuacjach.

kobietapo30.pl: Pod jednym artykułem na stronie pewien pan wypowiedział się, że mężczyźni są już zmęczeni przebojowymi, silnymi kobietami….Może przesadzamy? I wykraczamy „poza swoją kobiecość”?

targi milanówek 7.03_1Jadwiga Korzeniewska: Perfekcjoniści miewają trudność z oddawaniem pałeczki. Bywa, że jest to spowodowane lękiem, iż ta druga osoba nie zrobi danej rzeczy wedle standardów perfekcjonisty – a dla niego są one wyznacznikiem robienia czegoś dobrze. To powoduje m.in. że perfekcjoniści nie cierpią prac zespołowych i często biorą na siebie za dużo obowiązków.
Znam przypadek, w którym kobieta była odpowiedzialna za sprzątanie w domu. Nie dlatego, że partner nie chciał w tym uczestniczyć, a dlatego, iż ona uważała, że on nie zrobi tego dobrze i… że będzie musiała po nim poprawiać.

Gdy pewnego razu postanowił jej udowodnić, że może to zrobić dobrze, w ramach niespodzianki wysprzątał cały dom. Gdy wróciła do domu, zrobiła „inspekcję” i pierwszym co powiedziała do partnera było: „Nie starłeś kurzu z framug okiennych.”

Jaką to daje informację zwrotną partnerowi? Warto przyjrzeć się temu w jakich obszarach jedziemy po bandzie z naszym perfekcjonizmem i zastanowić się nad przyczynami. Jak człowiek „dogrzebie się” do przyczyn, to jest w połowie drogi do znalezienia rozwiązań. Praca nad własnym perfekcjonizmem to proces długi i żmudny. Jednak postępy, które człowiek obserwuje, czas i energia, które odzyskuje, nowe jakościowo relacje, które tworzy tak ze sobą jak i z innymi – to wszystko moim zdaniem rekompensuje ten trud z nawiązką.

Jadwiga Korzeniewska – socjolog i trener umiejętności miękkich. Specjalizuje się w warsztatach dotyczących zmiany nawyków w działaniu i… w myśleniu. Prowadzi projekt Laboratorium Zmieniacza: www.laboratorium-zmieniacza.blog.pl, www.fb.com/laboratoriumzmieniacza

    6 komentarzy

  • Ignesia22

    wow, naprawdę mądre i warte przeczytania

  • Zbigniew Jerzy

    Jakoś nie kupuję całości. Wg mnie perfekcyjne są sfera i linia prosta, ale ok. Pani Jadwiga skupia się na osobowości neurotycznej i ogólnikach rozumiem że opiera się na własnych doświadczeniach jednakże jestem zagorzałym przeciwnikiem tzw szufladkowania ludzi. Każdy ma własne wyobrażenie perfekcji, podobnie jak estetyki lub szczęścia. Spełnianie oczekiwań takich jak ładne pismo, bycie dobrym uczniem itp przytoczone w artykule jest tylko sposobem przypodobania się i chęcią umocowania się w grupie. Jadwiga woli porównywać życie do gry w karty ja wolę domino. Ale ja to, ja ☺

    • Jadwiga

      Panie Zbigniewie, dziękuję za szczerą opinię. Mówiąc o perfekcjonizmie i odwyku od niego opieram się na doświadczeniach swoich, uczestników moich zajęć i literaturze dotykającej tematyki neurotycznego perfekcjonizmu. Również nie jestem zwolenniczką szufladkowania. Wywiad ma jednak pewne ramy, co znaczy, że nie sposób poruszyć w nim wszystkie kwestie związane z perfekcjonizmem i omówić całą paletę przypadków, obszarów, w których możemy go zaobserwować. Na potrzeby rozmowy posłużyłam się zatem… idealną sylwetką neurotycznego perfekcjonisty 😉

  • Sylwia

    Cenne informacje i wskazówki. Sama od dłuższego czasu pracuję nad pokonaniem swojego perfekcjonizmu i wiem, że życie perfekcjonisty nie jest niczym łatwym. To tak jakby żyło się w klatce, którą samemu się sobie zbudowało. Na szczęście tę klatkę da się otworzyć 🙂

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>