Główne menu

Przemoc w rodzinie dotyczy nawet miliona Polek każdego roku

Według policyjnego raportu, w 2018 roku 88.133 osób mieszkających w Polsce (63.057 kobiet, 10.672 mężczyzn i 12.404 dzieci) stało się ofiarami przemocy domowej. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości informuje z kolei, że co rok nawet 1 milion Polek doświadcza przemocy fizycznej oraz seksualnej. Rocznie nawet 400-500 kobiet umiera na skutek przemocy zadanej im w miejscu, w którym powinny czuć się najbezpieczniej, czyli we własnym domu. Skala problemu jest więc olbrzymia, tym bardziej jeżeli dodamy do tego przypadki oficjalnie niezgłoszonych przestępstw.

Czym jest przemoc domowa? Formy przemocy domowej

Definicja przemocy domowej zawarta w ustawie z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest następująca:

„Przemoc w rodzinie to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą.”

Charakterystycznymi cechami przemocy domowej są: intencjonalność (działania są zamierzone, ich celem jest podporządkowanie sobie i kontrolowanie drugiej osoby), brak równego rozkładu sił ( silniejsza osoba wykorzystuje swoją przewagę nad tą drugą-słabszą), naruszanie godności osobistej ofiary, powodowanie bólu i stanu zagrożenia życia lub zdrowia.

Przemoc w rodzinie może przybierać następujące formy:

  • Przemoc fizyczna– bicie dłońmi, popychanie, odpychanie, duszenie, kopanie, nieudzielanie niezbędnej pomocy, polewanie żrącymi substancjami, parzenie, rzucanie w osobę przedmiotami oraz bicie nimi, zastosowanie broni, szczypanie etc.
  • Przemoc psychiczna– wyśmiewanie, obrażanie, nieustanna krytyka, ograniczanie kontaktów z innymi osobami i kontrola tychże kontaktów, upokarzanie werbalne, karanie brakiem okazywanego zainteresowania, szacunku. Zawstydzanie, stosowanie gróźb, ograniczanie snu, ograniczanie pożywienia, wmawianie chorób psychicznych etc.
  • Przemoc ekonomiczna– utrudnianie lub uniemożliwianie podjęcia zatrudnienia, odbieranie lub ograniczanie dostępu do zarobionych pieniędzy, niezaspokajanie niezbędnych materialnych potrzeb rodziny
  • Przemoc seksualna – wymuszanie stosunków seksualnych oraz nieakceptowanych praktyk seksualnych.

Kim są sprawcy przemocy domowej? Nie tylko pijak i awanturnik

Ponad 95% sprawców przemocy domowej stanowią mężczyźni-ojcowie, mężowie, bracia, synowie. 6 na 7 kobiet zginęło z rąk swoich obecnych lub byłych partnerów.

Status społeczny nie ma w tym przypadku większego znaczenia. Agresorem może być zarówno niewykształcony, bezrobotny alkoholik mieszkający na wsi, jak i wykształcony, powszechnie szanowany i zajmujący wysokie stanowisko abstynent, mieszkaniec dużego miasta. W przypadku tego drugiego typu znacznie trudniej jego ofierze jest wyrwać się z domu, w którym panuje przemoc i udowodnić popełniane przez „szanowanego” pana przestępstwa. No bo jak to możliwe, że sędzia, prokurator, policjant, polityk czy lekarz dopuszczają się takich czynów?

przemoc w rodzinie

Przecież dla sąsiadów oprawcy są mili, pomocni, bawią się z dziećmi i co tydzień chodzą do kościoła. Słowem-święci ludzie. Awanturującego się alkoholika łatwiej odseparować od rodziny, wywożąc go do izby wytrzeźwień, jego rodzina z założoną Niebieską Kartą jest też pod baczniejszym nadzorem policji. A kto ruszy sędziego, prokuratora czy polityka znęcającego się psychicznie nad żoną czy dziećmi?

Skąd ta agresja?

Czy dla przestępstw popełnianych na najbliższych można w ogóle znaleźć wytłumaczenie? Każdy taki czyn zasługuje na surową karę i powinien być powszechnie napiętnowany, to oczywiste. Ciężko nawet pomyśleć, że mogłoby być jakiekolwiek usprawiedliwienie dla sprawcy. Niektórzy jednak źródeł agresywnego zachowania upatrują w czynnikach biologicznych czy kulturowo społecznych takich jak:

  • Przekonanie o niższej pozycji kobiet– wyniesione z domu rodzinnego, dodatkowo wzmacniane przez niektórych polityków,niektórych hierarchów kościelnych i najbliższe otoczenie. Kobieta jest uważana za istotę słabszą i mniej zdolną, a jej jedyną rolą powinno być zajmowanie się domem i dziećmi. Mężczyzna wyznający taki światopogląd uważa, że może niemal bezkarnie dyscyplinować kobietę w sposób jaki tylko uzna za słuszny. Zdominować ją i tak „wychować”, by posłusznie wykonywała jego polecenia. Wzór postępowania takiej osoby zostaje wyniesiony najczęściej z domu rodzinnego oprawcy i bezrefleksyjnie powtarza przy cichym przyzwoleniu otoczenia.
  • Osobowość nieprawidłowa- osoby takie charakteryzuje między innymi: nieumiejętność tworzenia związków uczuciowych z innymi, nieumiejętność odczuwania wstydu, poczucia winy. Brak odpowiedzialności, przedmiotowe traktowanie swojego partnera, nieumiejętność odraczania satysfakcji, brak lęku, brak zdolności do przewidywania konsekwencji swojego zachowania, stosowanie szantażu, samookaleczanie.
  • Choroby psychiczne– agresywne zachowania pojawiają się w przypadku chorób takich jak: schizofrenia, choroby afektywne, psychozy pojawiające się w związku z abstynencją alkoholową.
  • Alkoholizm – wśród osób znęcających się nad rodziną aż 40% stanowią alkoholicy. Pod wpływem alkoholu zanikają zahamowania, wyzwala się agresja i rozmaite dewiacje. Zwiększa się chemiczne uszkodzenie mózgu, w szczególności płata skroniowego kory mózgowej, co wpływa na wzrost patologicznych zachowań.
  • Urazy i choroby mózgu– przeprowadzone badania wykazały, że około 60 % mężczyzn stosujących przemoc wobec najbliższych to osoby po przebytych urazach głowy. Przebyty uraz lub choroba mózgu, szczególnie przy współistnieniu niekorzystnych czynników środowiskowych może przyczynić się lub zwiększyć prawdopodobieństwo popełnienia przez taką osobę przestępstwa.

„Dlaczego ona po prostu od niego nie odejdzie?”

Ofiarą przemocy domowej może stać się każda z nas, bez względu na wykształcenie, status społeczny czy wiek. Wystarczy w swoim życiu trafić na nieodpowiedniego mężczyznę, czasami oprawcą staje się ojciec, brat, syn. Zresztą, kobieta przeważnie liczy na to, że taki ktoś w końcu się opamięta, stara się go początkowo uspokoić.

Przemoc domowa składa się z trzech faz powtarzających się cykli: fazy narastania napięcia (sprawca chodzi stale zdenerwowany, pije lub bierze narkotyki. Kobieta stara się uspokoić jego nerwy, jednak to nic nie daje.), fazy wybuchu (następuje wybuch wściekłości i agresja ze strony mężczyzny), fazy miodowego miesiąca (sprawca się uspokaja, przeprasza za swoje zachowanie, obsypuje ofiarę prezentami, zapewnia o swoim uczuciu, obiecuje poprawę i tak do czasu ponownego wystąpienia pierwszej z faz przemocy).

Dla wielu niezrozumiałym jest pozostawanie oraz mieszkanie (zwłaszcza długotrwałe) z partnerem stosującym przemoc. Pojawiają się wtedy głosy typu: „sama tego chce”, „sama jest sobie winna”, „widocznie jej się to podoba”, „wiedziała, kogo poślubiła”, czy „skoro z nim jest to najwidoczniej nie jest tak źle jak opowiada”. Takie komentarze są niesprawiedliwe i powtórnie bardzo krzywdzą ofiarę przemocy, która przecież powinna być otoczona wsparciem i pomocą.

Powody dla których kobieta zostaje we wspólnym gospodarstwie ze stosującym przemoc mężczyzną są rozmaite, najczęściej jest to:

  • Wstyd– kobieta wstydzi się sytuacji w jakiej się znalazła, często sama przy tym uważa, że to ona jest temu winna bo np. za mało się stara i tym samym zasługuje na to co jak jest traktowana. Wstydzi się tego co się dzieje w jej domu, bo powszechnie uważa się, że przemoc dotyczy tylko biednej patologii a ona jest wykształcona, ma pieniądze i zajmuje ważne stanowisko.
  • Strach- często jest to wręcz paraliżujące uczucie. Kobieta boi się zemsty ze strony agresywnego partnera, który grozi śmiercią jej (czasami i wspólnym dzieciom) w przypadku ujawnienia dramatu jaki rozgrywa się w czterech ścianach.
  • Zależność finansowa– sytuacja ma miejsce gdy partner jest jedynym żywicielem rodziny a kobieta zajmowała się głównie opieką nad dziećmi i nie ma żadnych własnych środków finansowych. Jest przekonana, że nie da rady samodzielnie utrzymać siebie i swoje dzieci. Mniejszym złem wydaje się dla niej trwanie w patologicznym związku niż wyjście z niego.
  • Syndrom wyuczonej bezradności – pojawia się gdy po licznych, nieudanych próbach „naprawienia” partnera i schodzenia mu z drogi gdy jest rozdrażniony, kobieta zaprzestaje jakiegokolwiek działania służącego zmianie sytuacji. Widzi bowiem, że cokolwiek by nie zrobiła wszystko pozostaje bez zmian .Nikt jej nie chce pomóc a mężczyzna zawsze znajdzie powód do zastosowania przemocy.
  • „Pranie mózgu”- technika często stosowane przez tzw. „inteligentnych” panów. Polega na wywoływaniu przez nich u ofiary lęku, izolowanie ofiary od innych, naprzemienne karanie i nagradzanie, okazywanie nieskończonej władzy i mocy. W konsekwencji takiego postępowania jego ofiara staje się bardzo podatna na wszelkie manipulacje, myśli źle o sobie, żyje w permanentnym lęku, pojawia się depresja. Kobieta ma wielkie poczucie winy i wstydu, robi wszystko by przypodobać się oprawcy.
  • Brak wsparcia ze strony rodziny i instytucji – bywa i tak, że kobieta żaląc się na przykład swojej matce lub księdzu, usłyszy, że taki jej los jako kobiety i bez względu na wszystko rodzina jest święta, zaś rozwód niedopuszczalny. W takiej sytuacji kobieta, szczególnie mieszkając w małej miejscowości, zwyczajnie nie ma gdzie udać się po pomoc, nie wie nawet, gdzie ma jej szukać. Szczególnie w trudnej sytuacji jest, gdy ma kilkoro dzieci. Nikt nie zadaje sobie trudu wczucia się w jej sytuację, za to każdy ocenia, zawstydza i krytykuje.

Mimo wprowadzenia konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która teoretycznie ma zapewnić specjalistyczną opiekę każdej ofierze przemocy, wiele kobiet tej pomocy nie otrzymuje. Zamiast tego spotykają się z niezrozumieniem, ponownym wpędzaniem w winę i murem obojętności. Przesłuchujący ofiarę przemocy policjanci często wykazują się brakiem profesjonalizmu, niezbędnej w takiej sytuacji delikatnością. Wciąż istnieje przekonanie, że bicie kobiety to sposób na jej „wychowanie”, dzieci są własnością rodziców i mogą oni robić z nimi, co chcą a ofiary gwałtu na pewno sprowokowały sprawcę swoim strojem czy zachowaniem.

Według raportu Centrum Praw Kobiet „Przemoc w rodzinie a wymiar sprawiedliwości”, aż 72% sędziów uważa, że ofiary przemocy same się do niej przyczyniły. Nic więc dziwnego, że 9 na 10 oprawców otrzymuje wyroki w zawieszeniu i tylko 4% z nich musi opuścić mieszkanie zajmowane wcześniej razem z ofiarą.

Gdzie można uzyskać pomoc?

Przemoc to przestępstwo i jako takie podlega karze od 3 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności. W przypadku agresywnego zachowania ze strony kogokolwiek, nie wahaj się zadzwonić na policję (nr 997 lub 112 z telefonu komórkowego).

Policja ma obowiązek udzielenia Tobie pomocy, powinna też rozpocząć procedurę uruchomienia Niebieskiej Karty. Osoby doświadczające przemocy w rodzinie oraz wszystkie inne ofiary przemocy mogą uzyskać poradę psychologa i prawnika, dzwoniąc do Poradni Telefonicznej „Niebieskiej Linii”-nr telefonu 22 668-70-00 ( działa przez 7 dni w tygodniu w godzinach od 12:00 do 18:00.

    5 komentarzy

  • puch ze słów

    jeśli przemoc jest nawet w domu to już nie ma co się dziwić że jest wszędzie…wszędzie.

  • ByłaŻona

    Uważam że jeżeli ktoś tego nie przeżył nie zobaczył nie odczuł to nie jest w stanie zrozumieć kobiet które są ofiarami przemocy

    • honk honk

      Uważam że jeżeli ktoś tego nie przeżył nie zobaczył nie odczuł to nie jest w stanie zrozumieć mężczyzn które są ofiarami przemocy

  • MGTOW

    http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/przemoc-w-rodzinie/50863,Przemoc-w-rodzinie.html

    Tutaj są zawarte prawdziwe statystyki policyjne, w których jasno widać że te liczby to nie ilość osób doświadczających przemocy w związku ale liczba wypełnionych formularzy „Niebieska karta”, od tego jeszcze daleko do prawomocnego wyroku sądu prawda? Tam należało by przedstawić dowody na tą rzekomą przemoc.

    Pani Aniu K, dlaczego boi się pani podpisać swojego artykułu swoim nazwiskiem?
    Bio Pani Ani: „feministka wierząca w wielką siłę tkwiącą w kobietach”, więc nie jestem zaskoczony że taka osoba napisała taki artykuł.

    Kolejno, dołączam badania, (niestety z przed paru lat)
    https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_082_12.PDF
    W których, co prawda, 11% kobiet doświadcza przemocy fizycznej w związku, ale także 10% mężczyzn! Dla ułomnych dodam że to jest 1% różnicy! Dodam więcej! 20% mężczyzn doświadcza przemocy psychicznej, to aż o 4% więcej niż u kobiet! Podsumowując, 22% mężczyzn doświadcza jednego z tych dwóch rodzajów przemocy, w porównaniu do 21% kobiet! Okazuje się że mężczyźni są częściej dotykani przemocą niż kobiety. Oh .. niespodziewane ? Można oznajmiać że mężczyźni to tyrani, ale niestety liczby nie przemawiają na waszą korzyść.

    Pozdrawiam,
    Polecam dowiedzieć się czym jest ruch MGTOW!

  • openworld

    Nie trujcie tyłka drogie panie.
    Są ośrodki pomocy KOBIETOM.
    SĄ.
    Jest rozwód, JEST.
    Kobiet równie często, a nawet częściej znęcają się psychicznie nad mężczyznami.
    To nie pozostawia jednak śladów fizycznych.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>