Główne menu

Ten sam rozmiar, całkiem inny efekt. Blogerka pokazuje szokującą różnicę!

O tym, że nie warto przywiązywać się do rozmiarów wiadomo nie od dzisiaj. Od dawna powtarza się, że rozmiar rozmiarowi nierówny i ta sama kobieta w różnych sklepach może nosić ubrania od rozmiaru 34 do 40.

Różnice mogą być naprawdę zaskakujące, nawet w obrębie tego samego sklepu!

To, co pokazała niemiecka blogerka Vanessa Blum bardzo jednoznacznie zachęca do tego, by nie przywiązywać nadmiernej uwagi do rozmiarów i nie próbować na siłę nosić zbyt małych rzeczy.

Powyższe zdjęcia wyglądają jak klasyczne fotografie „przed” i „po”, upamiętniające trud zrzucania nadmiernych kilogramów.

Nic bardziej mylnego. Zostały zrobione tego samego dnia, w odstępie 5 minut. Pokazują, jak można wyglądać w tym samym rozmiarze spodni (w tym wypadku 38), w zależności od wybranego modelu.

Na prawym zdjęciu kobieta wygląda szczupło. Spodnie z wyższym stanem są wyraźnie dobrze dobrane. Na lewej fotografii modelka sprawia wrażenie wyraźnie grubszej, widać jej boczki, brzuch wystaje.

Wniosek?

Nie patrzeć na metki, a mierzyć 🙂

Blogerka apeluje, by nie zwracać tak wielkiej uwagi na rozmiar. Dodaje, że „jeansy są tylko jeansami”, że sama ma w swojej szafie spodnie w rozmiarach od 36 do 44, bo w sklepach rozmiarówka często jest absurdalna, w jednym miejscu zaniżona, w innym zawyżona…

Macie podobne odczucia?

    12 komentarzy

  • Małgorzata

    Wow, różnica jest naprawdę duża. To prawda, trzeba mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć! I nie przejmować się cyferkami 😉

  • Elf Naczi

    Kiedyś miałam ogromny problem z rozmiarami, nie chciałam kupować tych większych, chociaż niektóre nie były za duże, ale np. za krótkie. Teraz nie zwracam już na to aż tak dużej uwagi i kupuję po prostu coś, co mi odpowiada. Szkoda jednak, że firmy stosują taka politykę zaniżania rozmiarów (bo nie chodzi tu tylko o dobranie odpowiedniego kroju), bo wiele młodych dziewcząt wpada przez to w kompleksy…

  • jotka

    Wiem coś o tym, mam spodnie w rozmiarze od 36 do 40…

  • hellojza

    Niestety przez zaniżoną rozmiarówkę można dorobić się kompleksów. Ostatnio narzekałam, ze nie mogę nic kupić na wyprzedaży, bo noszę rozmiar 40 (ogólnie) i to bardzo chodliwy rozmiar. Moja znajoma stwierdziła, że bzdury gadam bo wyglądam na 38 xD Może i tak, ale wg sklepów spodnie muszą być czasem 42 ..;]

  • Królowa Karo

    Z tymi rozmiarami to jest taki rozstrzał, że zwykle już nie wiem po jaki rozmiar sięgnąć idąc do przymierzalni. Bo czasami mieszczę się w S, a czasami z ledwością wchodzę w L.

  • Emilia

    Oj tak co sklep to inna rozmiarówka! Noszę zazwyczaj M/L ale już i S się w mojej garderobie znalazło 😀

  • Paula

    Wiele starszych osób wciąż sugeruje się rozmiarami. Np. moja mama jak jej powiem, że kupiłam sobie coś rozmiaru S, to robi wielkie oczy i mówi- no, przesadziłaś. A ten rozmiar S był naprawdę duży i leżał super. Tak, więc trzeba mierzyć. A nie sugerować się tym, że zawsze M noszę itp. Bo S i L też mogą być dobre.

  • CosmetiCosmos

    Akurat wczoraj byłam na zakupach, kupiłam trzy sweterki (jesień idzie… :(). jeden XS (!!!), drugi M, a trzeci S. Zwykle noszę S/M. Do przymierzalnie biorę ten sam sweter w dwóch rozmiarach i przymierzam. Tak samo ze spodniami i wszystkim innym. A ta blogerka fajną rzecz uświadamia 🙂

  • kuchniabellissima

    Kiedyś do mnie to nie docierało i jak na metce było XS lub S to byłam dumna jak paw 😀 Zmieniło się moje myślenie kiedy zaczęłam być w ciąży i kiedy przymierzałam większe rzeczy, ale wciąż dopasowane i przy tym czułam się ładnie to przestałam się sugerować rozmiarówką. Teraz wybieram rzeczy bardziej intuicyjnie i nie ważne czy to XS czy L 😉

  • czynnikipierwszecom

    łaaaaaaaaał! Też się dałam nabrać i myślałam, że jest to efekt przed odchudzaniem i po! 😀 To genialnie obrazuje, ze faktycznie rozmiar rozmiarowi nieważny 😀

  • Herbartium

    Spodnie oraz ich fasony i rozmiarówka to jest dla mnie temat rzeka. I rzeczywiście, wysoki stan przeważnie okazuje się najlepszy (kocham spodnie do talii). Biodrówki nawet jeśli nie wyglądają gorzej, to przy siadaniu czy niedajboże kucaniu, pół tyłka jest na wierzchu :’)

  • Matka na Szczycie

    Zawsze warto dobierać ciuchy do swojej figury, a nie ślepo podążać za modą 🙂

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>