Główne menu

Szantaż emocjonalny – czy wiesz, jak się przed nim bronić?

Typy szantażystów emocjonalnych

Susan Forward – terapeutką wraz z dziennikarką Donną Frazier w bestsellerowym poradniku „Szantaż emocjonalny” rozpracowuje sylwetki szantażystów – osób, które okazują nam uczucia, uwagę, gdy postępujemy w myśl ich zasad oraz odrzucają, gdy postąpimy inaczej niż tego pragną.

Wyróżnia łatwo wpadającego we wściekłość prokuratora, który sięga po najmniej subtelne techniki – „sprzeciwisz się, to Cię wydziedziczę”, „zrobisz tak, to się obrażę i tyle będziesz mnie widziała”, „albo robisz tak, jak ja chcę, albo do widzenia”, „rób, co mówię, bo jak nie, to…”.

Drugi typ to biczownik, który zrzuca na Ciebie całą odpowiedzialność i występuje z pozycji dziecka, które nie ma wpływu na swoje życie – „przez Ciebie się rozchoruję…”, „jeśli nie zrobisz tego, skończę z sobą”, „zepsułaś mi humor, to Twoja wina. Mówiłam, że masz zrobić inaczej…Co to za wyskoki”.

Kolejnym typem jest cierpiętnik, który postępuje trochę podobnie do biczownika, ale w bardziej subtelny sposób: „jak mam się czuć, skoro wszystkie dzieci o mnie zapomniały, umarłabym tu i nikt, by nawet tego nie zauważył…”, „to ja dla Ciebie tak się poświęcam, a Ty nie jesteś w stanie nawet tego zrobić…”.

Na końcu jest kusiciel, który może postępować idealnie, właściwie, a nawet ponadprzeciętnie, rozpieszczając drugą osobę – ofiarę, ale w zamian za coś. Wygląda to miej więcej tak, że w okresie, gdy mu szczególnie na czymś zależy, staje na rzęsach, by pokazać Tobie, ile mu zawdzięczasz. Oczywiście nie bezinteresownie. Kusiciel buduje sobie grunt, który ma Cię zmiękczyć i uniemożliwić Ci postąpienie zgodnie z własnym sumieniem czy planami.

Czy warto zerwać z szantażem emocjonalnym?

Ofiara szantażysty emocjonalnego odczuwa lęk, wyrzuty sumienia i poczucie obowiązku. Często czuje się winna temu, że nie układają się jej relacje z szantażystą, że stara się od nich wyzwolić. Zazwyczaj jest wprost przeciwnie – ofiara szantażysty nie rozumie sytuacji, w jakiej się znajduje. Najczęściej nie jest zdolna do działania i podejmowania rozsądnych decyzji. Żyję nie tak jak chce, ale w myśl zasad wyznaczanych przez szantażystę.

Im szantaż emocjonalny trwa dłużej, tym trudniej z nim walczyć. Najtrudniejsze są sytuacje, które powtarzają się właściwie od urodzenia – między dziećmi i rodzicami. Proces uwalniania od szantażu i pewnych schematów zachowań jest wtedy bardzo bolesny dla obu stron.

Czy warto go rozpocząć?

Trzeba odpowiedzieć sobie na to pytanie indywidualnie.

Jeśli zaczniemy, nie rezygnujmy, bo tylko pogorszymy sytuację. Sami również nie przejmujmy sposobów działania szantażysty. Mówmy, że nam zależy i szukajmy wspólnego sposobu rozwiązania sytuacji, a w razie potrzeby udajmy się wspólnie do psychologa. To może być konieczne, bo jak pokazują statystyki większość związków opartych na szantażu emocjonalnym rozpada się.

    26 komentarzy

  • Joaśka

    Bardzo wazny temat…Mam sporo do przemyslenia…dzieki za ten artykul

  • Matylda

    Obawiam się ze znam temat az za bardzo

  • Rudzia

    Ja tez tak mialam. Wszystko bylo ,,pieknie” do momentu gdy mialam inne zdanie lub chcialam zrobic inaczej. To byl horror. Nie chce nigdy wiecej przez to przechodzic.

  • Kierownik wycieczki

    Znam to z autopsji okropne jest takie zachowanie i ja się cZęsto temu poddaje bo mi żal istoty która mnie jednak kocha i to wszystko dla mojego dobra
    Ech

  • Anna

    Mam niestety ten problem ale wciąż się nie poddaję,

  • Jola

    Biczownik i cierpiętnik w jednym, znacie?

  • Jagoda...

    Mam w domu cierpiętnika

  • robert

    Tylko Kobiety są bez winy… Gdyby zależało to ode mnie, wszystkie Kobiety odesłałbym na Wenus, wszystkich facetów na Marsa, po czym dokonał totalnej destrukcji przemysłu produkującego rakiety i statki kosmiczne. Dura lex, sed lex…

  • Zbigniew Jerzy

    Doroto,
    Zrobiłaś bałagan to posprzataj. Teraz każda i każdy ma w domu szantażystę . Nie wszystkie amerykańskie książki są wartościowe. Zobrazuję tę plytkość wywodów. Zapewne odczułaś satysfakcję napisawszy ten artykuł, to uczucie usatysfakcjonowalo potrzebę Twojego ego, które wymusilo na Tobie napisanie artykułu w zamian za uczucie spełnienia. Ups masz w głowie szantażystę – to tak w dużym uproszczeniu. A teraz o mnie, jeszcze w fazie zlepka komórek byłem już szantarzystą wymuszając na wszystkich wszystko od ciszy po specjalne i irracjonalne zachowania otoczenia, nawet zmiany w ustawodawstwie. Kontynuowałem uprawianie tego procederu w fazie płodowej. Narodziny to majstersztyk bo do bycia szantażystą dodałem terroryzm i socjopatię. Czym się to objawiało, ano tym że rozdziawiałem swoje dziecięce gardło nie bacząc gdzie jestem, wybrzydzałem przy jedzeniu, robiłem śmierdzące kupy w pieluchy mając za nic nosy otaczających mnie ludzi, itd. Idąc do szkoły nieprzygotowany wymuszalem de facto postawienie mi negatywnej oceny. Teraz gdy np jestem niezadowolony z obsługi wyrażam dezaprobatę i tą formą szantażu wymuszam lepsze traktowani, o sprzedawcach samochodów czy telefonii komórkowej nie wspominam bo tu idę po tzw bandzie. Modelowanie, szantaż jest takim narzędzizachowań za pomocą emocji(uczuć) towarzyszy nam przez całe życie . Dorota z dyskursu akademickiego zrobiłaś mały gniot który mąci i tak już niespokojne głowy 30 latek.. Moja ocena „Dwója na podwójnych szynach z pięcioma wykrzyknikami” najniższa ocena w moim liceum.
    To moje zdanie i można się z nim nie zgadzać.

    • dorota

      Zbigniewie,
      to może tak, by pokazać tę różnicę.
      Mąż zdradza żonę. Jeden wyskok. Nie może spojrzeć jej w oczy, więc głupek się przyznaje, by było mu lżej. Wiadomo jej nagle robi się nieswojo. Kilka dni mija w ciszy. Po czym żona mówi – ok, zróbmy tak. Idziemy RAZEM na terapię lub w domowym zaciszu szczerze obgadamy sytuację i pomyślimy, co zrobić, by wzmocnić nasz związek. Ty zobowiązujesz się, że żadnych więcej wyskoków, a ja obiecuję, że nigdy nie wrócę do tematu. Szantażu nie ma. Kobieta wyznacza swoje granice, wie, że w ten sposób wyjdzie z sytuacji z godnością i może być nadal w tym związku. Takie ma warunki, ma do tego prawo. On ma prawo je odrzucić i mogą się rozstać.
      Ta sama sytuacja – mąż zdradza żonę, z tym, że ona zaczyna traktować zdradę jak kartę przetargową. Na każdym kroku wymaga od niego „posłuszeństwa”, o wszystkim decyduje, wymaga od niego by był zawsze przy niej, kiedy ona tego chce, nie mają znaczenia jego plany, sprawy biznesowy, ma być i już. On w tym związku znika, ona czuje się ważniejsza i na wiele sobie pozwala.. I tu już pojawia się szantaż emocjonalny – ona wyraźnie wykorzystuje sytuację, by mieć w domu poddanego, gra na jego poczuciu winy. Nie przepracowała tego, nie postawiła wyraźnej granicy, nie dała szansy lub po prostu się nie rozstała…
      Widzisz tę różnicę?
      Myślę, że ludzie generalnie w związkach i nie związkach uciekają się do manipulacji, od której zaczyna się szantaż, znaczenie ma moim zdaniem jednak jakie są intencje, jak często się to zdarza i czy dzieje się to kosztem przeważnie jednej i tej samej osoby…To tak w wielkim skrócie.

    • Maja

      Miło słyszeć, że przynajmniej pozwala Pan na posiadanie odmiennej opinii 😉 PS Mnie się artykuł podoba, uważam go za bardzo potrzebny i wartościowy.

  • Zbigniew Jerzy

    I osiągnęliśmy consensus. Każdy przypadek wymaga rzetelnej i głębokiej analizy. Moja odpowiedź też była formą wymuszenia. A tak na marginesie są jeszcze tacy naiwni (kobiety i mężczyźni) którzy przyznają się do zdrady? Pozdrawiam.

    • anna

      są. Mój mąż przyznał się, wspólnie przeszliśmy terapię małżeńska która nam pomogła. Teraz borykamy się wspólnie z problemem jakim jest moja teściowa a jego matka. Może ona sama nie jest problemem ale kłopotem dla nas są jej zagrywki i szantaże emocjonalne jakie wobec nas stosuje.

      • dorota

        Anno, najważniejsze, że borykacie się razem. Nie ma nic gorszego niż „walka” w pojedynkę z teściową u boku mężczyzny, który twierdzi, że przesadzasz

  • Domisia

    Normalnie autopsja jak bym znowu to zobaczyła : ubierz się inaczej dla mnie, bądź tylko dla mnie, idziesz ze mms tu a nie tam gdzie ty chcesz. Przez 10 lat byłam ponizana, wysmiewana, wytykana od psychicznych a na koniec doszła przemoc w rodzinie. Całe szczęście że się już to skończyło facet za drzwiami. Czuję że odzyskalam życie swoje i moich dzieci. W końcu mam skrzydła których nie dam sobie obciąć.

    • Zalamana

      Podziwiam za odwage i zazdroszcze sily. Ja mam w domu prokuratora, biczownika i cierpietnika razem wzietych. Jak mam inne zdanie, slysze „wypier….j @#$/^^&&!!! Musze klamac i mowic ze mysle jak on.. Ciezko jest grac kogos kim sie nie jest. Wiem powinnam odejsc. Latwo sie mowi, kiedy sie nie zna sytuacji i nie wie z kim taka kobieta ma doczynienia. Przemoc psychiczna, fizyczna i grozby. Taki moj los. Moje zycie i zycie naszych dzieci jest zalezne od humorow mojego meza 🙁

  • Gonia

    He znam to ostatnio maz probowal na mnie tej manipulacji gdy wspomnialam o rozwodzie jak nie porozmawia ze swoja mamusia o problemach wtracania sie w wychowanienaszych dzieci i dreczenie mnie przez tesciowa i przez jego brata pod nieobecnosc meza. Wiec mu oznajmilam jak to oznajmia mi tesciowa gdy mam ciezki dzien lub jestem zmeczona chora itp itd cytuje;-) NIE CUDUJ!!!!!!!!!

  • Dani

    Niestety jest to prawdziwe, smutne, przykre i bardzo prawdziwe. Znam až za bardzo. Mam nadzieję że już niedługo będę mogła zapomnieć o tym doświadczeniu.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>