Główne menu

To tylko lęk czy coś więcej? Nerwica lękowa rozwija się podstępnie

Każdy z nas odczuwa lęk. To emocja, której często nie lubimy, ale która ma określone zadanie. Ma wzbudzić naszą czujność i uchronić przed niebezpieczeństwem. Co jednak w sytuacji, kiedy boimy się nawet wtedy, kiedy paradoksalnie powinnyśmy czuć się zrelaksowane i wypoczęte? Jak to się dzieje, że z osoby uśmiechniętej zamieniamy się w jednostkę wyizolowaną, smutną i wystraszoną, której nie sposób wyciągnąć z domu? Kiedy pojawiają się ataki paniki, ciągła irytacja i rozdrażnienie? Skąd się biorą te nadmierne reakcje, nad którymi przestajemy panować? Kiedy zwykły lęk to już nie naturalny objaw, ale nerwica lękowa? I dlaczego zwykłe „weź się w garść” nie wystarczy?

Jedna na pięćdziesiąt osób

Nerwica lękowa (zespół lęku uogólnionego, GAD – general anxiety disorder) to zaburzenie, które dotyczy, według szacunków, 1 na 50 osób. Najczęściej rozwija się u osób perfekcyjnych, ambitnych, emocjonalnych. Czynnikiem ryzyka jest przemoc w rodzinie, brak poczucia bezpieczeństwa w najmłodszych latach życia, ubóstwo, wychowywanie przez bardzo wymagającego rodzica.

Nerwica lękowa ma dość podstępny początek, trudny do zidentyfikowania. Może bowiem pojawić się na niemal każdym etapie życia. Niezależnie od aktualnej sytuacji osoby chorej.

Nerwica lękowa objawia się przewlekłym lękiem, nieadekwatnym do sytuacji. Na początku w sytuacjach wywołujących stres – wystąpieniach publicznych, podczas wizyt w określonych miejscach, w trakcie rozmów z osobami, których się nie lubi. Z czasem nieprzyjemny niepokój obejmuje coraz więcej obszarów z życia i nie mija właściwie wcale. Towarzyszy osobie chorej od rana do nocy, nawet wtedy,  kiedy paradoksalnie powinna być ona zrelaksowana i czuć się bezpiecznie.

nerwica lękowa

Jak objawia się nerwica lękowa?

Nerwica lękowa to innymi słowy permanentny strach przed wieloma sytuacjami, rzeczami czy miejscami. Lęk jest tak duży, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Często osoba chora nie jest w stanie wyjść samodzielnie z domu, unika spotkań towarzyskich, pewnych sytuacji. Sam lęk napawa strachem przed nim samym. Osoba z nerwicą nie kontroluje w najmniejszym stopniu swoich emocji. Nie wierzy, że cokolwiek się zmieni. Żałuje, że przyszła na świat. Nierzadko nie jest w stanie znieść myśli, że urodziła dzieci, które też będą cierpieć…

Osoba z nerwicą lękową żyje w poczuciu zagrożenia, ma nadszarpnięte nerwy i wrażenie bycia osaczoną. Jest podenerwowana, ciągle zirytowana, nie umie w pełni panować nad swoim zachowaniem, ciągle się zamartwia. Objawom tym towarzyszą inne symptomy – nawracające bóle głowy, kołatanie serca, uczucie duszności, ból brzucha, uczucie ściśnięcia w gardle, biegunki, pocenie się, a nawet nieregularne miesiączki. Czasami pojawia się uczucie zimna, drgawki, pustka w głowie i paniczny strach przed śmiercią. Zazwyczaj osoba chora jest mocno zmęczona, a mimo to nie może się wyspać, cierpi na bezsenność.

Objawy nerwicy w wielu przypadkach pojawiają się w okresach wyjątkowo stresujących, kiedy dużo pracujemy, mamy mało czasu na odpoczynek, w momentach przełomowych, gdy stres mocno dochodzi do głowy.

Skąd się bierze nerwica lękowa?

Niestety nie jest znana pełna przyczyna powstawania zaburzenia. Lekarze wskazują, że nerwica lękowa może być związana z:

  • zaburzonym wydzielaniem neuroprzekaźników w mózgu – noradrenaliny i serotoniny,
  • urazami psychicznymi, traumami,
  • brakiem poczucia bezpieczeństwa,
  • trudną sytuacją życiową.

Najczęściej przyczyn nerwicy lękowej szuka się w dzieciństwie pacjenta – w niezaspokojeniu podstawowych potrzeb bezpieczeństwa, a także w skłonnościach genetycznych (często choruje kilka spokrewnionych ze sobą osób).

Niekiedy choroba związana jest z nieprawidłową pracą tarczycy, przyczyną może być też niski poziom witaminy D3.

Jak leczyć nerwicę lękową?

„Weź się w garść” nie pomoże. Podobnie jak próby przekonywania, że „trzeba wyjść do ludzi”. Osoba chora chce się zmienić, ale nie potrafi. Nieudolne próby mobilizacji jej przez osoby z zewnątrz dają efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast pomagać, wbijają ją w jeszcze większą otchłań. Rozwiązanie jest tylko jedno: kochać, wspierać, nie oceniać i nie wyśmiewać.

Nerwica lękowa wymaga terapii u  psychiatry i psychoterapii. Czasami niezbędne jest przyjmowanie leków i suplementów diety (np. witaminy PP). Niekiedy potrzebna jest zmiana miejsca zamieszczania czy pracy.  Niestety choroba lubi nawracać, dlatego terapie trzeba powtarzać.

Choroby nie wolno bagatelizować. Nieleczona może być bardzo groźna. Często prowadzi do depresji.

    8 komentarzy

  • jotka

    Na szczęście nigdy tego nie doświadczyłam, jakaś mała nerwica natręctw to ewentualnie…

  • Magdalena Szymańska

    Na szczęście nie mam z tym nic wspólnego, choc moja córka jest dość nerwowa, bardzo wszystko przeżywa i wieloma rzeczami niepotrzebnie się przejmuje 🙁

  • Pola

    Ciekawe, czy nienawisc do niektorych dzwiekow to jeden z objawow…. u mnie w rodzinie zreszta nerwice to standard.

  • oko

    to tłumaczy, dlaczego GADy nie są lubiane.

  • Mozaika Rzeczywistości

    Coraz więcej czyha na nas zagrożeń, chorób z nimi związanych, a tak mało w sumie się mówi o tym. Dlatego dobrze, że tego typu tematy podejmujesz u siebie, może komuś uda się pomóc w ten sposób. Kto to wie.

    Sądzę, że czas pokaże czy będzie jakaś nadzieja na odnowienie relacji między Rodzicielką i siostrą. Na razie trzeba dać czas, by wdowa jakoś przyzwyczaiła się do nowej sytuacji.

    Pozdrawiam!

  • Ania

    U mnie przemocy w domu nie było, mieliśmy bezpieczeństwo i aż za dużo troski ze strony rodziców ale ja jestem typem który za dużo się martwi i bierze do siebie. Byłam dzieckiem nieśmiałym co wywoływało we mnie stres i kupę nerwów i chyba mam ta nerwicę bo widzę to po sobie. Do tego widzę że moja córka jest podobna do mnie i podobnie reaguje na sprawdzian np. albo na lot samolotem

  • NieDoŻycia

    Jakbym czytała o sobie…od dawna czułam, że coś jest ze mną nie tak, ale skutecznie udawało mi się to zagłuszać. Pierwszą psychoterapię zafundowałam sobie 3 lata temu i dała całkiem niezłe rezultaty, pomimo tego, że rozpadło się moje małżeństwo. W tym samym czasie zdiagnozowano u mnie Hashimoto i niedługo po tym nerwicę. Znalazłam pracę, kupiłam mieszkanie i nagle zaczęłam normalnie funkcjonować w społeczeństwie i to po 4ech latach chowania się w domu i pomimo tych diagnoz, starczyło mi sił na to, żeby wygrzebać się z bagna własnych ograniczeń. Teraz, po 3-ech latach mam nawrót, ale nie chcę już udawać, chcę to jakoś wyleczyć. Mam kochającego partnera i perspektywę stworzenia wspaniałej przyszłości. Niestety przeprowadzka do niego, do innego miasta i zmiana pracy spowodowały, że zaczęłam czuć się coraz gorzej. Nowa praca tak mnie zestresowała, że zrezygnowałam po 2-óch miesiącach. Teraz mam duży problem ze znalezieniem nowej. Jestem po dwóch spotkaniach z psychoterapeutą i wstępna diagnoza to właśnie nerwica lękowa i depresja. Nie mam do niczego motywacji – do wychodzenia z domu, do spotykania się z kimkolwiek, do znalezienia nowej pracy. W związku z tym mam coraz większe poczucie winy i wzrasta mój lęk. Czasem nie chce mi się żyć. Wolałabym, żeby to wszystko się już skończyło. Nie wyobrażam sobie mieć dzieci…

  • Greenelka

    Ja cierpiałam na silna nerwice lękową. Bałam się panicznie, że zachoruję na raka, albo, że raka już mam. Nie pomagała mi ani psychoterapia, ani żadne tabletki, nic. Wszystko odeszło jak sen zły, kiedy radykalnie zmieniłam sposób odżywiania, odrzuciłam wszystko co przetworzone i zaczęłam suplementować wit. D3 w sporych ilościach.
    Pozdrawiam serdecznie

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>