Główne menu

Zamartwianie się to domena kobiet…Jak z tym skończyć?

Jak przestać się martwić?

Po pierwsze zaakceptuj niepewność w swoim życiu oraz to, że nie na wszystko masz wpływ.  Przewlekłe zamartwianie się to problem osób, które mają trudność z zaakceptowaniem nieprzewidywalności, lubią wszystko planować i mieć życie pod kontrolą, będąc przygotowanym w 100% na każdą ewentualność.

Jak to zmienić?

  • zrób listę swoich zmartwień. Określ, czego najbardziej się boisz. Nie przedstawiaj ich jako faktów, rzeczy, które na pewno się wydarzą, ale jako hipotezy. Określ, jakie istnieje ryzyko, że naprawdę się wydarzą. Zapytaj sama siebie – czy istnieją bardziej realistyczne i optymistyczne wizje przyszłości.
  • sprawdź, czy  jesteś w stanie zrobić, coś, by usunąć źródło lęków. Boisz się o to, czy starczy Wam na wakacje, sprawdź, czy jesteś w stanie na nie zaoszczędzić.
  • ćwicz uważność. Osoby zamartwiające się koncentrują się na przyszłości, żyją wizjami, które dotyczą dnia jutrzejszego, nie ma ich „tu i teraz”. Ćwicząc uważność, można żyć aktualnymi wydarzeniami, co pozwala poradzić sobie z problemami, tak samo jak skupienie się na przyczynach zamartwiania się i pozwolenie odejść negatywnym emocjom.
  • pozwól sobie na zamartwianie się, ale odsuń je w czasie. Postaw na strategię odkładania.
  • wyznacz godzinę, kiedy masz prawo się pozamartwiać, niech to będzie zawsze ta sama godzina w ciągu dnia. Pozostała część dnia ma być wolna od negatywnych myśli, postaraj się zrobić wszystko, by tak było. Gdy przyjdzie Ci negatywna myśl o innej godzinie niż „czas zamartwiania”, zapisz ją na kartce i pozwól sobie na niepokój podczas godziny zamartwiania,
  • pomiń obszary bezproduktywne, takie, na które nie masz wpływu, np. czy ktoś z rodziny zachoruje na nowotwór, spróbuj zaakceptować przyszłość jako czas nieokreślony, który nie musi być „zły”, ale „neutralny”, bo jeszcze nieznany. Skup się na rzeczach, które możesz kontrolować.
  • wypowiedz swoje obawy na głos. Stań przed lustrem i powiedz to, czego się obawiasz, np. „mogę umrzeć w wypadku samochodowym”. Skup się na brzmieniu i znaczeniu każdego słowa – mówisz „mogę”, a nie „umrę”.
  • jeśli czujesz się zła, bądź zła. Pozwól sobie na gniew, płacz. Zamartwianie się to często emocje, którym nie dałaś dojść do głosu
  • zrób coś, czego nie lubisz, czego się obawiasz. Zdecyduj się wkroczyć w sytuację dla Ciebie niekomfortową, np. wystąpienie publiczne. Zrób coś, czego się obawiasz. W ten sposób strategia radzenia sobie ze stresem w postaci zamartwiania się przestanie być efektowna.
  • zadaj sobie pytanie – co mogę zrobić teraz, by moje życie było przyjemniejsze. Weź głęboki wdech i zajmij się czymś w 100%, skup swoją uwagę na wykonywaniu określonej czynności.

Skłonność do zamartwiania się i odczuwania przykrych emocji jest zaraźliwa, dlatego zwróć uwagę, w jakim otoczeniu się obracasz. Jak to sprawdzić?

Prowadź dziennik zamartwiania się – zapisuj, kiedy i w jakiej sytuacji zaczynasz wpadać w wir zamartwiania się. Po pewnym czasie zauważysz pewne wzory i uświadomisz sobie, co wywołuje u Ciebie czarne myśli. Może okazać się, że na co dzień towarzyszy Ci osoba, która podsuwa Ci straszne wizje, warto zadbać o zmianę sposobu myślenia nie tylko u siebie, ale porozmawiać z bliskimi. Może być również tak, że zamartwianie się rozpoczyna się po wizycie u dalszej rodziny lub znajomych – w tej sytuacji warto rozważyć ograniczenie kontaktów lub ustalenie zdrowszych granic danej relacji.

Na koniec dobra wiadomość jest taka, że osoby nadmiernie zamartwiające się są zazwyczaj dobre w kryzysowych sytuacjach. Nawet jeśli ich czarne wizje przekują się w rzeczywistość ta staje się bardziej przyjazna niż w ich wyobrażeniach.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>