Główne menu

Zdrada przez internet, sms, czyli pisane „kochanie” i „skarbie” boli równie mocno?

W świecie nowoczesnych technologii podstawowe terminy, znane od wieków, zaczęły budzić wątpliwości. Na przykład taka zdrada. Bolesna, upokarzająca, często będąca powodem rozstań dzisiaj dostępna jest na wyciągnięcie ręki, dla każdego, bez wychodzenia z domu, wystarczy kilka kliknięć i gotowe – mamy elektryzującą, podniecającą zabawę z gwarancją balansowania na krawędzi. Jednak czy to na pewno to samo? Czy zdrada przez internet, sms-y to na pewno zdrada? A może to niewinna zabawa, o którą nie ma co kruszyć kopii?

Zdrada przez internet to na pewno zdrada?

Coraz częściej zastanawiamy się, mając pod ręką cały wachlarz wcześniej niedostępnych rozwiązań, czy pewne zachowania można uznać za zdradę. Czy przypisywać im równie duże znaczenie co klasycznemu pójściu do łóżka z drugą osobą? Czy można porównywać w ogóle seks wirtualny z tym realnym? I jak to się dzieje, że teoretycznie „niewinne zachowania”, jak je określają nierzadko sięgający po nie panowie, są równie bolesne dla zranionych kobiet jak każda inna forma zdrady?

zdrada przez internet

Pytań jest całe mnóstwo. Na przykład to, jak rozumieć zdradę przez internet i czy w ogóle traktować ją w takich samych kategoriach jak realny seks w prawdziwym łóżku z kobietą z krwi i kości? Czy próby nawiązania romansu przez internet można porównywać z  flirtem w świecie realnym? Czy wysłanie pikantnego sms-a to już zdrada? Czy zalogowanie się na portalu randkowym i wysłaniu kilku wiadomości może być powodem do rozstania?

Dlaczego mężczyźni decydują się na filtr przez internet?

Wrażeń w internecie szukają nie tylko mężczyźni, kobiety również.

Wchodzenie do „zakazanego” świata portali randkowych jest dość częste zarówno w przypadku panów będących od krótkiego czasu w stałym związku, jak również tych mogących się pochwalić wieloletnim stażem. Kobiety korzystające z portali randkowych twierdzą, że istnieje pewien typ mężczyzny – nieco nerwowy, tajemniczy i zdesperowany, który niemal zawsze okazuje się ustatkowanym mężem z co najmniej dwójką dzieci.  Problem zatem istnieje i jest dość powszechny.

Panowie decydują się na flirt z nieznajomą w internecie, jak twierdzą, z różnych powodów:

  • nudów,
  • ciekawości,
  • potrzeby adrenaliny,
  • dowartościowania się,
  • sprawdzenia, „czy jeszcze potrafię, czy uda mi się innej zawrócić w głowie”.

Często paradoksalnie na flirt w internecie decydują się panowie, którzy twierdzą, że są szczęśliwi w związki i niczego im nie brakuje (!), co jest dla przeciętnej kobiety trudne w zrozumieniu.

Mężczyzna przystawiony do muru tłumaczy, że jako urodzony myśliwy w ten sposób realizuje swoje potrzeby. Uznaje, że pikantne wiadomości o zabarwieniu erotycznym wysyłane do obcej kobiety, mieszkającej często setki kilometry stąd, nie prowadzą do niczego więcej i nie mają na celu nawiązania realnej znajomości. Niekiedy mężczyzna jest szczerze zaskoczony tym, jak bardzo negatywnie odbierana jest zdrada przez internet przez kobietę. Utrzymuje, że skoro nie przespał się z inną,  nawet kobiety nie widział na oczy, to nie można mówić o zdradzie.

Problem w tym, że za zdradę uznaje się wszelkie przekroczenie granic ustalonych przez parę. Dlatego sam fakt zranienia kobiety powinien być dla mężczyzny ważnym argumentem, by pewnych rzeczy nie robić. Dlaczego nie jest?

Uzależnienie, które dodaje pikanterii w życiu

Zdarza się, że dochodzi do zdrady wirtualnej z kobietą mężczyźnie znaną.

Mechanizm jest podobny, z tym, że wybranka nie jest przypadkowa, a sam fakt spotykania jej w świecie realnym, często na co dzień, w pracy, czyni ten flirt bardziej niebezpiecznym, odbywającym się na skraju, wystarczy jeden krok, by zamienić „niewinną” dla mężczyzn zabawę w ucieleśnienie zakazanych fantazji.

Panowie niekiedy decydują się na niebezpieczne smsy z kobietą, którą znają, bo to ich zwyczajnie podnieca. Osiągają pewne emocje, których nie są w stanie uzyskać w ustabilizowanym związku ze znaną od lat partnerką.

Niektórzy z nich twierdzą, że nie muszą robić nic więcej. Według nich, działa to niejako jak świeży powiew w ich życiu i paradoksalnie poprawia seksualną relację z ich partnerką (!) i nie prowadzi do realizacji fantazji z kobietą „od sprośnych smsów”.

Nie brakuje mężczyzn, którzy od wysyłania erotycznych wiadomości się zwyczajnie uzależniają. Wystarczy raz poznać smak tej „zabawy”, by powracać do niej z powodu stresu, napięcia, zmęczenia, czy potrzeby uzyskania nowych wrażeń.

Tak to opisuje na jednym z forów Marta: „Jak raz poznał smak sklepiku (portalu randkowego), to jak nic wróci tam….to są nałogowcy, a tam są chętne, zdesperowane, cwane itp. Przerabiałam to, z tego facet nie wychodzi, zawsze tam wraca.

Zdrada przez internet boli tak samo?

Istnieje wiele powodów, dla których mężczyzna może zdecydować się na niebezpieczne zachowania przez internet.  Trudno ważyć ich znaczenie, stawiać je w hierarchii czy usprawiedliwiać partnera, twierdząc, że to nic, że zrobił to „z głupoty”, czy z „ciekawości”. Efekt jest zazwyczaj podobny. Kobieta, która została w ten sposób oszukana, traci poczucie wartości, zbudzone zostaną w niej lęki, których potem nie sposób uciszyć, a których ona sama nie chciała uruchamiać, często rodzi się podejrzliwość i chorobliwa zazdrość, która nie służy codziennemu życiu we dwoje. Oczywiście ze zdradą przez internet jest podobnie jak ze zdradą w świecie realnym – teoretycznie można ją wybaczyć i żyć dalej…jednak jest to trudne i wymaga sporego wysiłku.

Magdalena opisuje to tak: ” Też kiedyś odkryłam , że mój ówczesny facet za plecami piszę z inną (nie po koleżeńsku). Nigdy już nie było tak samo. Ja nie mogłam zapomnieć. Ciągle mu to wypominałam, dogryzałam. Zaufanie spadło do zera. Zaczęła się kontrola i chora zazdrość. On twierdził, że skoro nadal z nim po tym jestem, to powinnam odpuścić i do tego nie wracać. Nie umiałam. Bez sensu męczyliśmy się jeszcze 2 lata.”

    55 komentarzy

  • Magda

    Mega irytują mnie takie zagrywki. Jak dla mnie bycie fair w związku to podstawa, bo przecież na każdym kroku możnaby kogoś zdradzić, okłamać zatuszować ślady i cieszyć się w najlepsze raniąc drugą osobę, ale nie na tym rzecz polega. Jeśli już decydujmy się na poważną relację, to musimy sobie zdawać sprawę z odpowiedzialności i wagi zaufania, jaka zostaje nam dana. To, że mama i tata nie patrzyli wiecznie na ręce nie znaczyło, że można było sobie wagarować i nie odrabiać prac domowych. To jest właśnie ten problem XXI wieku, kiedy tak naprawdę nie ma większych kłopotów i ludzie sami sobie diagnozują najgorszą z możliwych utrapień- nudę. Ja na przykład jestem otwarta w związku i nawet z moim chłopakiem rozmawiałam o swingowaniu. Usłyszałam, zainteresowałam się i przedstawiłam mu, co spotkało się z kategoryczną odmową i teraz ani mi w głowie te gierki. Przynajmniej postawiłam na rzetelność i jasność. Tego chyba niektórym brakuje.

  • Joanna

    dla mnie to zdrada

  • Marta

    Zdrada emocjonalna czy zdrada fizyczna to zawsze ogromny cios. Ciężko jest wysądować co zaboli bardziej. Jedynym sensownym wyjściem pozostaje nie zdradzać a związek ze zdradzającym zakończyć jak najszybciej. Relacja pozbawiona szacunku i zaufania jest wyjątkowo trudna, według mnie często już nie do odbudowania. Trzeba myśleć zanim do tego dojdzie, bo niby nazywamy się „istotami myślącymi”. Późniejsze tłumaczenia „taka zdrada to nie zdrada” są żałosne a dreszczyk emocji można sobie zapewnić wspólnie (jest na to wiele sposobów) tylko trzeba chcieć!

  • Sylwia

    Myślę, że od takiej „niewinnej” zabawy do zdrady nie wiele brakuje. Poza tym, jeśli się nie szuka przygód to po co zaczynać. Pisanie w ukryciu, potajemnie. Dla mnie to ewidentnie zdrada, bo narusza zaufanie w związku!

  • Edyta

    ZDRADA TO ZDRADA!!! I KONIEC KROPKA

  • Ola

    zabawa może tak, ale dla tej co pisze…dla drugiej nie

  • Agnes

    Gra uczuciami drugiej osoby, bo często jest to po prostu fałsz

  • Anna

    Tak, kobieta traci poczucie swojej wartości. I właśnie zrozumiałam, ze to tez jest zdrada, boli tak samo, boli to, ze on nie uważa Cie za ta jedyna, najważniejsza, ze jest, ze są inne, lepsze, które bardziej go fascynują, ze kiedy Ty robiłaś wszystko by niczego mu nie brakowało, kiedy spałaś, leżałas obok, robiłaś mu pierdolony obiad, szykowałas śniadanie, dla niego, wstając wcześniej i rezygnując ze swoich potrzeb, on bez skrupułów pisał, rozmawiał z inna. Boli, cholernie boli. I w tekście napisano racje, tego sie nie zapomina.

  • Magdula

    Co to za miłość jak do ciebie mówi kocham cię, a za chwilę do innej pisze kochanie dla mnie to brak szacunku do osoby która się kocha

  • Iwona

    Dla niego zabawa a ona za dwa dni zmienia status zwiazku na fb „w zwiazku” bo traktuje to powaznie i czeka na spotkanie, jedno spotkanie wystarczy.

  • Anelise

    Na pewno nie jest to zdrada tego samego kalibru co zdrada w świecie rzeczywistym, a jednak boli.

  • Ewelina

    Moim zdaniem jest to krok do zdrady. Zresztą, czy zdrada musi być koniecznie fizyczna? Nikt by chyba nie chciał, by jego partner flirtował i podrywał inne osoby. A czy jest to internet, czy real – co za różnica?

  • Monika Raus Kobieta Niezgodna

    Zdrada!!!!
    Choć mężczyzna zupełnie inaczej postrzega zdradę, to flirtowanie i seks przez Internet to też jest zdrada i boli równie mocno!

    • Ewik

      Dokładnie… Jestem ciekawa czy Panowie by zaakceptowali takie zachowanie Swojej partnerki… Podejrzewam, że nie i zaraz by było jaka to nie jest dzi*ka, ku*wa itp. Także działa to w obie strony i zanim Panowie cokolwiek zaczniecie zastanówcie się jak Wy byście się czuli…

  • Bookendorfina Izabela Pycio

    Nie ma się co oszukiwać, zdrada to zdrada, nie ma co wyszukiwać usprawiedliwień.

  • Katarzyna

    To zależy od ” gatunku mężczyzny”. Jeżeli to romantyk i wrażliwiec- to zdrada emocjonalna, duchowa jest często gorsza niż fizyczna.
    Dla Małżeństwa oznacza brak zaufania i szacunku. Potem to już tylko … masakra.
    Każdy SMS każdy mail każde spotkanie po godzinach… to lek, złość, łzy i wieczna niepewność …
    Mur między Małżonkami wciąż rośnie.

  • Zwykła Matka

    To przykre jeśli w domu do żony maż zwraca się byle jak, a przez internet „misiuje” obcej babie….poza tym od internetu do realu bywa krótka droga 🙁

  • mojamalakuchnia

    wydaje mi się, że wiele osób chce się tzw. „sprawdzić”, a że z tego powstają potem kłopoty… to już konsekwencje tego, że to wszystko idzie zbyt daleko…. bardzo ciekawy artykuł. pozdrawiam!

  • Dawid

    Powiedzmy sobie uczciwie i jasno kiedy jest zdrada…

    Mnie się wydaje że występuje ona zawsze wtedy kiedy nasz partner/partnerka nie jest poinformowany że pisze, rozmawia, spotyka się z kimś za jego plecami i bez informacji o w/w fakcie.

  • Amelia

    według mnie pisane/internetowe zagrywki to dokładnie to samo, co zdrada w świecie realnym.

  • oironio

    Zgadzam się, że taka zdrada jest równie upokarzająca jak realna, chociaż to takie „nic”, bo każdy facet powie, że przecież nic się nie stało. Mi ogólnie się nie podoba, jak mój facet ma w wiadomościach jakąś laskę. 😀
    Póki co jednak mój facet kieruje pikantne smsy jedynie w moją stronę. 😉

  • Karolina :)

    Szczerze przyznam że jak dla mnie pisanie smsów właśnie w tym stylu jest zdradą… Inaczej być nie może. Bo jak się z kimś jest i go kocha to nie ma się wtedy potrzeby na pisanie tak do innych osób… Może dałabym komuś takiemu drugą szansę, ale to już nie byłby ten sam próg zaufania…
    Zdrada to zdrada, nie ma na to innego wytłumaczenia.

  • Beba

    Zacznijmy od tego, że jeśli ja zwracam się do kogoś „kochanie”, albo jeszcze lepiej „skarbie” (bo łatwiej to drugie zaakcentować), to nie jest to żadna zdrada, tylko groźba.
    Podejrzewam, że boli tak samo, na pewno okalecza związek. Dlaczego to, że ktoś nie włożył swojego realnego penisa do pochwy innej kobiety miałoby być mniej bolesne od samej świadomości, że on zakochał się w innej, że to inną adoruje? Zdecydowanie bardziej jestem zaborcza wobec umysłu mojego mężczyzny, niż jego ciała.

  • Magda

    Jaka ona by nie była boli tak samo mocno i zostawia ślad na całe życie więc ngdy bym jej nie wybaczyła. NIGDY

  • Bożena

    Zdrada , bo czas , który poświęca się na szukanie a potem pisanie z inną , mógłby być przeznaczony dla drugiej połówki . Związek jest między dwojgiem ludzi , a nie całą bandą ludzi . Jest mnóstwo innych rzeczy , które można zrobić oprócz zatracania się w poszukiwaniu takich doznań . Osoba , która tak postępuje po prostu nie nadaje się do prawdziwego związku . To zwykły ” popierdalacz ” , na którego nie warto marnować dalej czasu .

  • MintElegance

    ta jak Magdalena, też kiedyś odkryłam, że mój ówczesny partner pisze z jakąś koleżanką i w smsach nazywa ją, np. rybką. zabolało to mocno, moje zaufanie spadło praktycznie do zera, a związek zakończył się bardzo szybko.

  • Nieidealnaanna

    taki emocjonalny brak lojalności bardzo tak samo mocno..masakra

  • Królowa Karo

    Zdrada to zdrada i nie ma co usprawiedliwiać. Jeśli ktoś szuka jakichś podniet, atrakcji czy fascynacji poza związkiem to jest to zdrada nawet jeśli nie doszło do fizycznego kontaktu. I nie ma co usprawiedliwiać.

  • Marta

    Tak to się zwykle zaczyna. Niby niewinny flirt a potem bardzo często wszystko przenosi się na grunt realny. Naturalnie, żona dowiaduje się na końcu i od kogoś obcego.
    Taki facet nigdy nie zaprzestanie tego typu zachowań. Będzie oszukiwał i ranił kolejne nieświadome kobiety.

  • laNika

    Jeśli takie smsy pisze partner/partnerka po kryjomu to znaczy, że okłamuje drugą osobę… Według mnie w związku powinno się mówić sobie wszystko, więc jak dla mnie jest to zdrada.

  • CatieDove

    Też mam na swoim koncie związki z facetami, którzy nie byli fair i jasne, że to cholernie boli. Jednak z każdym przypadkiem, kiedy doświadczy się tego samemu, kiedy słyszy się o historiach z kręgu znajomych, koleżanek czy rodziny, jest nieco inaczej. I jak ze wszystkim i zdrada ma swoje dwie strony medalu. Czemu mamy mówić, że facet zrobił to „z głupoty” albo „z ciekawości”? A może zrobił to, bo był zepchnięty na drugi plan? Szukał ciepła i miłości gdzie indziej, bo w domu słyszał tylko obelgi od wiecznie zmęczonej partnerki? Każdy zdradzający i zdradzony człowiek odpowie inaczej. Jedni są wstanie wybaczyć i żyć dalej. Inni nie wyobrażają sobie być dalej z osobą, która je w ten sposób zraniła. Za dużo czynników.

  • L. B.

    Nie popieram czegoś takiego. Widywałam dziewczyny umawiające się z jednym, a piszące esemesy z drugim. To i tak gra na dwa fronty i tak, bo jak nie ta czy ten to będzie tamta/tamten, bo się fajnie z nią/nim pisze. Ja bym się czuła jak ta druga, gdybym wiedziała, że mój facet pisze z kimś przez Internet i jakoś bym o tym pamiętała, miała to w głowie, więc to jest zdrada w moim poczuciu.

  • ia

    A niby czemu autor zakłada, że robią to faceci ? Kobiety tak samo potrzebują takiej „adrenaliny”! Moim zdaniem takie pisanie to nie jest do końca zdrada, ale niestety baaardzo często prowadzi do prawdziwej – fizycznej (i emocjonalnej) zdrady, bo w pewnym momencie emocje i podniecenie są tak silne, że samo pisanie już nie wystarcza!

  • Kamil

    Kiedyś uważałem, że to nie winna zabawa. Ale dziś jestem przekonany, że ZDRADZIŁEM tak jakbym wylądował z kimś w łóżku. Nie ważne kto zdradza, K czy M jest to zdrada. A niewinne to mogą być spojrzenia na przechodzącą kobietę pod warunkiem, że robimy to ze smakiem i dyskretnie.

  • Karolina

    Kurcze jeśli pisze się z kimś po kryjomu to co to za uczucie??? Tutaj kocham cie jakieś przytulnie a za chwilę do kogoś jakieś miłe słówka …. Nie w tym momencie dla mnie już zaczyna się zdrada i brak szacunku do osoby z którą się „niby” jest szczęśliwym a na boku szuka wrażeń. Nie nie bez sensu!

  • Anna

    Jeśli ktoś sobie na to pozwala, to ewidentnie czegoś szuka, a jak szuka, to i znajdzie. Szkoda, że kosztem drugiej osoby.

  • Dawid

    Internet, nie internet; wszystko jedno. Zdrada zawsze jest zdradą.

  • paratarka

    Zdrada to zdrada czy fizyczna czy nie boli tak samo. Albo się para kocha i jest sobie wierna albo nie to proste jak dwa plus dwa. A jeżeli ktoś ma podejrzenia bez dowodów do najlepiej wynająć prywatnego detektywa- bycie w tym poczuciu przypuszczeń jest najgorsze ;/ To wszystko co pisze- przez wszystko przeszłam. 3 dni już były dowody..bolało ale dziś wiodę szczęśliwe życie z kimś innym 🙂

  • Artur

    Bylem z zona 14 lat mamybdwojke dzieci.kilka dni temu dowiedzialem sie o jej podbojach w necie pisala do niego ze teskni ze musza sie spotkac jeszcze w tym miesiacu ze caly czas mysli o nim.ze hca ze soba zamieszkac.mam zdjecia ich rozmow.nie mige tego czytac bo boli jak nie wiem.odszedlem.ona twierdzi ze to nie jest zdrada.ale ja czuje inaczej.teraz nie moglbym byc z nia wiedzac co zrobila.nie wiem czy poszla z nim do luzka ale jedno wiem.kocham ja ale nie moge juz z nia byc bo juz nie bylo by to samo.czy to juz jest zdrada?

  • Andzia

    Zdrada- moj maz twierdzi ze to ze pisal ze swoja kolezanka z pracy bardzo pikantne wiadomosci to nie znaczacy incydent ktorego nie powinnam czytac. Pisali z soba przez messendzera a ten idiota nie zmienil hasla wiec mialam dostemp. Pisal jaka to ona jest cudowna jak uwielbia sie do niej przytulac. Ze dziekuje jej za mile spedzona przerwe i za buziaki takie cudowne. A ja to wszystko czytalam serce peklo mi na milion kawalkow. Poswiecilam 3 nocki wszystkie wiadomosci fotografowalam i wyslalam do jej meza. Byla wojna o tym jak zmarnowalam mu zycie i jej tez. Chcial rozwodu ok nie ma sprawy ale pozniej stwierdzil ze chce walczyc o rodzine i zostal. Nie umiem zapomniec boli jak cholera pracuja razem w jednym zakladzie ciagle widze w myslach ich razem. Chociaz on zapewnia ze mnie kocha ale ja mu nie ufam zniszczyl wszystko 12 lat naszego wspolnego zycia. Ze to nie byla zdrada wiec ja sie pytam co to mialo byc. On nie widzi problemu a dla mnie to jest problem i to ogromny.

    • Niusia

      Spróbuj tego. Powiedz mu ze jeżeli to jest takie nic i nie zdrada to ty tez bys sie chciała zabawić. Te 12 lat związku pozwoliły ci poznać go na wylot i już nie ma tej adrenaliny co na początku. Wiec tez zaczęłaś pisać z kimś żeby poczuć sie piękniejsza i pożądana. Zobaczysz jak mu sie odrazu opinia zmieni. Zacznie ci wyrzucać ze go zdradzasz i jesteś podła po tym jak on wspaniałomyślnie wrocil do ciebie. Jedyne co musisz mu odpowiadać to : ależ Kochanie przecież sam mówiłeś ze to nie zdrada. Ze to tylko wiadomości. I ze nic sie nie stało.

    • Niusia

      Powiedz ze potrzebujesz teraz kogoś interesującego z kim można porozmawiać. Jestem pewna ze on to zrozumie. Przecież to tylko zabawa.

  • Iron Man

    A jeśli facet czuje się nie kochany i wykorzystywany a kobieta nie jest nim zainteresowana i nie widzi niczego pozytywnego w relacjach, brak udanego seksu i uczucie, że jest kobiecie obojetne w jaki sposób się komunikuje, czy podsyca zwiazek codziennymi wiadomosciami…. Frustracja i szukanie flirtu aby usłyszeć kilka słów, ktorych od partnerki nie uslyszy a przecież równie dobrze flirtowac moze para. Pytanie czy drugą osobę to interesuje, czy rozumie potrzeby partnera czy ma to w dupie i tylko stawia mu zadania. Mimo wszystko niektórzy dalej chcą być z tą osobą myśląc, że moze będzie lepiej ponieważ kocha się za nic a w zasadzie za drobne czasem dla kogoś nieistotne rzeczy jak usmiech, doleczek w poliku, spojrzenie. Pamiętaj, tak jak linie papilarne, kazdy jest inny. Jesli chcesz się dowiedzieć co trzeba robić aby facet nie interesował się innymi kobietami wystarczy rozmawiać bo cisza powoduje frustracje, ja myślę, że Ty wiesz a nie chcesz – czyli masz mnie w dupie, to moze znajdzie się ktoś, kto nie będzie mnie w niej miał…..Zaczyna się układać to i zadna znajomość wirtualna nie utrzyma się, bo po co kiedy masz to co chcesz i to w realu.

    • Samiec

      Tutaj jest pies pogrzebany… Kobiety mają nas za najgorszych, bo szukamy zrozumienia, dobrego słowa od obcej osoby nie mając tego na codzień w domu.
      Czemu tak mało facetów się tutaj wypowiada? Bo mają inny stosunek do tego. Potrafią rozgraniczyć pewne sprawy i podejść na zimno do różnych zachowań, sytuacji, a kobiety podchodzą do wszystkiego emocjonalnie. Kobieta widząc, że jej facet pisze z inną od razu naskakuje, robi awanturę i później wypomina przez długi czas takie zachowanie, zamiast zastanowić się czemu tak się dzieje…dlaczego facet czegoś szuka?o czym pisze z tą drugą? Może to ze mną coś nie tak, może ja nie daje mu tego co potrzebuje? Kiedy ostatnio byłam miła dla niego? Kiedy powiedziałam, że kocham? Kiedy się kochaliśmy? Czy zrobiłam to bo on nalegał, czy dla przyjemności bycia z Nim?
      Powodów może być wiele, jak i sytuacji…a wina jest zawsze po środku… Drogie Panie doceńcie tego faceta, którego macie w domu, to nie bedzie szukał tego na boku. Bądźcie dla Niego kochanką, żona, przyjaciółką i wspierajcie, a nie tylko wymagajcie 🙂 Pozdrawiam

  • Zastępczy

    Sama prawda

  • Potrzebująca wsparcia

    Witajcie
    Czytam Wasze opinie i sama nie wiem co sądzic o mojej sytuacji. Każdy z Was ma rację…. Od dłuższego czasu wiem że mój mąż korzysta z netowych rozmow oraz portali erotycznych. Powinnam go zostawić, ale wszystkie trudne sytuacje nie rozwiązują się od tak. Przede wszystkim dzieci, wyczuwaja napięte relacje i niemal domagają się naprawy stosunków wpływając na nas. Kredyt, zaczęte wykańczanie domu itd. Po ostatnim nakryciu jego schadzek przepraszał,mówił że jest głupi i nie chce wszystkiego zniszczyc i stracić…
    Efekt usunąć ikonkę gg z tel. Ale i tak z historii tel. wiem że się loguje oraz co jakiś czas odwiedzona str.datezona.
    Co robić. Kolejna kłótnia, podkulony ogon i chwilowa poprawa??? Z drugiej strony nie mam siły, nie potrafię to zostawić – przede wszystkim z uwagi na dzieci, ale naszym rodzicom serce też by pękło…

  • Ktosiek

    Śmieszy mnie z lekka ten artykuł. Choć z drugiej strony, widząc kto pisał ten temat podejrzewam, że pani jest feministką z jakiegoś odłamu feministek. Za to podobają mi się wypowiedzi ludzi tutaj, którzy używają słowa partnerzy w kwestii zdrady. Coś czego zabrakło tej pani, która oczernia jakby TYLKO panowie zdradzali, a kobiety w ogóle. Bo przeglądając najnowsze raporty, nawet te z przed kilku lat. To największym odsetkiem zdradzających to są kobiety w dużym stopniu. A zaraz później są mężczyźni. Jest to artykuł, który sam sobie zaprzecza. Bo na tych stronach i rzeczach, o których wspomina autorka artykułu, tam siedzą kobiety szukające również przygód w takim samym stopniu jak faceci. Więc sorry wybacz, ale artykuł strasznie feministyczny. Bo raczej powinien uderzać w obie płcie. A nie faceta TYLKO szukającego przygód. Chociażby ten tekst podkreślający faceta jako zło.Cytat:
    „Dlaczego mężczyźni decydują się na filtr przez internet?”
    Prawidłowo: „Dlaczego ludzie decydują się na filtr przez internet?”
    Bo czasy złego faceta dawno się skończyły, a kobiety walczące nie wiadomo o co chodzi. Jeszcze bardziej przodują w tym wszystkim. No bo przecież według dewizy odłamów feministycznych, kobiety muszą się wykazać i pokazać, że jeszcze lepsze od faceta
    Raz jeszcze powiem, dzisiaj nie ma,ten zły tamten gorszy, a fecet to już w ogóle. To się wyrównało, a nawet jest jeszcze gorzej.

  • Ika

    Witam dla mnie jest zdrajcą pisanie z innymi kobietami, mówienie do nich kotku, kochanie jak obok spi żona. Zostałam zdradzona wybaczylam, żałuję nie uszanowal tego mąż pisal dalej wysyłał nagie zdjęcia kobietom, i tylko slyszalam nic złego nie zrobiłem. Między nami jest zero zaufania, slowo kocham nie ma znaczenia jest to puste słowo.

    • dorota

      Ika, musisz czuć się strasznie zraniona i oszukana…To zrozumiałe. Mimo wszystko, mam nadzieję, że jakoś się ułoży…, że mąż coś zrozumie, ale niestety z tego co piszesz szansa jest niewielka

  • Daria

    Mamy dzieci, zaplanowany slub, obraczki kupione, suknia czeka na ten szczegolny dzien ….. po raz kolejny przylapalam go na czatowaniu z innymi. Wczesniej zapewnial, ze juz nigdy….ze sie zmieni…ze rodzina najwazniesjza. Nie wierzcie dziewczyny w takie bajki. Jak zrobil raz, zrobi drugi, trzeci…itd. Mowil, ze przeciez nie zdradzil, ze po prostu pisal z innymi 🙂 wiec zaczelam robic tak samo, tylko odwrotnie (jestem hetero) z facetami. Zaczelam pisac i przeslalam mu print screeny z romow. Zapytalam co czuje? Reakcja byla natychmiastowa….. ZDRADZILAS MNIE!!!! JAK MOGLAS!!! MAMY DZIECI!!!! KUR..A!!!! Odwolalam slub 🙂 Postawialm ulimatum, zwiazek otwarty bo partner nie daje mi spokoju nadal twierdzac, ze rodzina dla niego najwazniejsza (ha!ha!) i nie innego, oprocz zwiazku otwartego, sie nie nadaje. I tak drodzy Panowie tak wyglada. Pisanie z innymi nic nie kosztuje pieniedze, ale moze kosztowac Was rodzine 🙂 Decyzja nalezy do WAS! Mozg w glowie badz w rozporku.

  • elieli

    Przechodzę przez to od półtora roku. To jakiś koszmar .Mój partner zaczął tą zabawę bardzo niewinnie. Po drugiej stronie była klientka, która zamówiła u niego dużą rzeźbę z drewna. Początkowo były to maile związane z zamówieniem, jednak coraz bardziej przeradzały się w bardziej osobiste. Mieliśmy w swoich laptopach swoje wzajemne poczty. Pewnego dnia skasował swoją w moim. Wydało mi się to dziwne. U niego znalazłam wtedy kilka stron maili. Były cieplutkie zdrobnienia, buziaczki, on : anulko, anku, aniuszko, ona : misiu, misiaczku…… Pisał jej o naszych prywatnych sprawach, wywlekał nawet te bardziej intymne. Baba żonata, dzieciata, raczej niezbyt wylewna. Ceniła sobie prywatność. Szkoda, że tylko swoją. Chętnie podejmowała za to rozmowy dotyczące naszego życia. Coraz częściej też ich tematem byłam ja. Przedstawiał mnie jako zazdrosną zołzę, głupie, tępe babsko pozbawione uczuć. Doszło do ostrej rozmowy. Oczywiście uznał, że to tylko takie internetowe pierdy-merdy, z których nic nie wynika i nie czuje się winny. Obiecał jednak, że skończy z tym. I co?? założył sobie kolejną skrzynkę i pisali dalej. Wydało się. Zostawiłam dziada i wyjechałam. Przez trzy miesiąca przepraszał, błagał, prosił….Zmiękłam i wróciłam. I to był błąd. Po powrocie okazało się, że wyznał jej w międzyczasie jak bardzo ją kocha i że świata poza nią nie widzi. Myślałam, że padnę gdy to przeczytałam. TO JEST ZDRADA !! Związek się rozpada, nie ma zaufania, potęguje kontrola. Wszystko to prowadzi donikąd. A zaczęło całkiem niewinnie…..

  • Darek

    Dobrze że tekst wspomniał że również kobietom się to przytrafia. Tak było w moim przypadku. W telefonie większość czasu, stukanie bardzo często. Gdy pytałem, zarzucałem niejasne znajomości, odpowiadała że się czepiam, że sobie coś ubzdurałem. Czułem że jest coś na rzeczy i udało mi się dobrać do jej telefonu. Okazało się, że kiedy siedząc obok siebie mówiła do mnie kochanie, do innego pisała że jest sama i może się spotkać, że chętnie pójdzie do kina, że w przyszłości chciałaby mieć dzieci, zdjęcia z buziakami..
    Drobnych kłamstw jest mnóstwo, nie rozumiem dlaczego. Mówi że była gdzieś gdzie nie była. Ukrywa mnie przed swoją rodziną, choć twierdzi inaczej.
    Kiedy mówiła że jedzie z koleżanką do jej znajomych do Londynu, w rzeczywistości pojechała sama do byłego faceta. Mimo że uwierzyłem że do niczego nie doszło, to zaufania już nie byłem w stanie odzyskać.
    W jakiejś kryzysowej rozmowie powiedziałem że to nie zmierza do nikąd i myśleliśmy jak się rozejść, to padliśmy sobie w ramiona. Poprosiła wtedy żeby nigdy więcej nie doszło do takiej chwili słabości. Pewnie to zadziwiające, ale wiem że to miłość jest powodem. Szkoda że toksyczna.
    Dwa tygodnie później zniknęły pieniądze przeznaczone na wakacje. Gdy kładąc pusty portfel na stole dałem do zrozumienia że się zorientowałem, zamiast rozmowy, pieniądze wróciły. Sprawa załatwiona, czy zamieciona pod dywan..?
    Nie ustały internetowe flirty, propozycje spotkań od facetów, z których ona się wykręca. A jeśli za którymś razem nie będzie chciała się wykręcić..?
    Czuje z jej strony ciepło, troskę, uczucie nie wątpię że ono jest, ale wspomnienia bardzo mnie ograniczają.
    Trwam w czymś czego nie potrafię zdefiniować, ale przeraża mnie myśl że mogłoby tego nie być.

  • Darek

    Dobrze że tekst wspomniał że również kobietom się to przytrafia. Tak było w moim przypadku. W telefonie większość czasu, stukanie bardzo często. Gdy pytałem, zarzucałem niejasne znajomości, odpowiadała że się czepiam, że sobie coś ubzdurałem. Czułem że jest coś na rzeczy i udało mi się dobrać do jej telefonu. Okazało się, że kiedy siedząc obok siebie mówiła do mnie kochanie, do innego pisała że jest sama i może się spotkać, że chętnie pójdzie do kina.
    Drobnych kłamstw jest mnóstwo, nie rozumiem dlaczego. Mówi że była gdzieś gdzie nie była. Ukrywa mnie przed swoją rodziną, choć twierdzi inaczej.
    Kiedy mówiła że jedzie z koleżanką do jej znajomych do Londynu, w rzeczywistości pojechała sama do byłego faceta. Mimo że uwierzyłem że do niczego nie doszło, to zaufania już nie byłem w stanie odzyskać.
    W jakiejś kryzysowej rozmowie powiedziałem że to nie zmierza do nikąd i myśleliśmy jak się rozejść, to padliśmy sobie w ramiona. Poprosiła wtedy żeby nigdy więcej nie doszło do takiej chwili słabości. Pewnie to zadziwiające, ale wiem że to miłość jest powodem. Szkoda że toksyczna.
    Dwa tygodnie później zniknęły pieniądze przeznaczone na wakacje. Gdy kładąc pusty portfel na stole dałem do zrozumienia że się zorientowałem, zamiast rozmowy, pieniądze wróciły. Sprawa załatwiona, zamieciona pod dywan..
    Nie ustały internetowe flirty, propozycje spotkań od facetów, z których ona się wykręca. A jeśli za którymś razem nie będzie chciała się wykręcić..?
    Czuje z jej strony ciepło, troskę, uczucie nie wątpię że ono jest, ale wspomnienia bardzo mnie ograniczają.
    Trwam w czymś czego nie potrafię zdefiniować, ale przeraża mnie myśl że mogłoby tego nie być.

Zostaw komentarz

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>